Strona Główna


UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin  ProfilProfil
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
naj, Naj, NAJ! głosowanie do 14 września 2014

Który z tekstów jest najbardziej?
Ostatni dar
25%
 25%  [ 3 ]
Byłby ślub
41%
 41%  [ 5 ]
Potępieniec
16%
 16%  [ 2 ]
Naj(n), żodyn, nicht!
16%
 16%  [ 2 ]
Głosowań: 12
Wszystkich Głosów: 12

Autor Wiadomość
mesiash 
Sedecimus


Posty: 1855
Skąd: Stolica
Wysłany: 1 Wrzeœśnia 2014, 00:14   naj, Naj, NAJ! głosowanie do 14 września 2014

Niestety znowu tylko trzy teksty, ale mam nadzieję że nadrobią w Waszym mniemaniu różnorodnością i jakością. Mamy stusłówko, lekko ponadmiarowy tekst, oraz trójlistowca. Zachęcam do głosowania jak najszybciej, bo nie wiem czy nie będę musiał skrócić głosowania do 11-ego września, kiedy wyjeżdżam na urlop, i nie wiem jeszcze czy będzie wifi. Aż trzy głosy, zróbcie z nich użytek!


Cytat
Ostatni dar

Koniec. Nie było już sensu tego ciągnąć. Przez zamglone łzami oczy widziała opalizujący na czerwono świat. Kiedyś myślała, że jest w stanie coś zmienić. Zsyłała na ludzi najpiękniejsze i najlepsze marzenia jakie tylko umiała stworzyć. Naprawdę chciała jak najlepiej, lecz przyniosła swoim wyznawcom głównie ból i rozpacz. Nie mogła się dalej oszukiwać: jej siła, wykorzystywana przez tych, którzy nie chcieli za nią pójść, zmieniała się w słabość wiernych jej ideałom.
Czy przybyłam za wcześnie? – Pytała samą siebie.
Dlatego w akcie miłość postanowiła dać ludzkości ostatni dar.
Tolerancja odwróciła się, by jeszcze raz spojrzeć na ukochany przez siebie świat i odeszła.



Cytat
Byłby ślub


„Koniec jest bliski! – wrzasnął Soraha von Erees i zginął” … jako zaszczytny numer czterdziesty i drugi.

Z rozmysłem z grzecznościowych formuł rezygnuję i o zdrowie nie pytam, tylko tą cytatą rozpaczliwą epistołę mą zaczynam.
Czy o to Ci chodziło?! Tegoś chciał, Jaśnie Panie?! Bawi Cię śmierć Twoich wiernych rycerzy?!
Niezmiernie rozczarowany jestem postawą Twoją. Długie lata przyjaźń szczera nas łączyła – przynajmniej z mojej strony – a teraz zdradzasz mnie, oszukujesz i zbrojnych na mnie nasyłasz.
Jak możesz? Królu Mój! Bracie najmileńszy!
Gdy klejnoty pożyczałeś, to dobrodziejem mnie zwałeś, a teraz gadem Ci jestem i obmierzłą potworą?
Niewdzięcznyś, Miłościwy Panie! Kara za to niechybnie Cię spotka.
Zaniechaj mnie! Mówię ci: zaniechaj i asasynów odwołaj, bo niesprawiedliwość i chciwość Tobą rządzi i rozsądek Ci odbiera. Skarbów i tak nie oddam, prędzej krainę tę opuszczę i na tułaczkę ruszę.
A jam Ci druhem był wiernym…
Żegnaj!

Twój na zawsze nieprzyjaciel

Ps. Tak. Twą córkę pohańbiłem. Nie chwaląc się, jam ci to uczynił, ku jej i swej uciesze.
***

Matulu Najdroższa!

Za dwie niedziele do domu Twego, Mateczko, przybędę. I zostanę na dłużej.
Wiedz, że porzucam tę krainę, w której ostatnie trzydzieści lat żyłem i szczęścia tam zaznałem niemałego. Minęło ono jednak, to szczęście moje nieszczęsne, jak przemijają uroki wiosny i lata słodycze. Jesień w sercu i zima w mej duszy króluje.
Zdradziecki to lud i zdradziecki ich Król! Nie bez żalu porzucam to wygodne moje bytowanie, ale aury dobrej dla kogoś mego rodzaju już tu nie uświadczy.
Do rodzinnego gniazda wracam, Mateńko.
Do nóg Twych padam i czule ściskam! Nadzieję żywię, iż w dobrem zdrowiu Cię zastanę, gdy w końcu weźmiesz mnie znowu w ramiony.
Tęsknię!

Twój Mały Pazurek
***

NAJMILEŃSZA SERCU MEMU!

Kochałem Cię Zuleńko! Kochałem Cię żarliwie i mocno, i z oddaniem wielkim. Niestetyż los okrutny rozdziela nas i nie daje żyć razem. Wiedz, że konflikt z Twym ojcem starałem się załagodzić, ale ten zdrajca, ten niegodziwiec jakieś kreatury na mnie nasyła i zabić każe, by skarb mój zabrać i sobie kiesę klejnotami napchać.
W plotki nie wierz. Zaklinam Cię, Najmileńsza, nie wierz oszczercom! Nigdy nie kradłem i żadnych owiec podstępem nie porywałem. Zawszem płacił. Stać mnie.
I dziewki inne, poza Tobą Moje Kochanie, mnie nie pociągały i żadnej do jaskini nigdy żem nie wciągnął. Ohydą są mi te niesprawiedliwe pomówienia.
Nie mam się jak bronić. Mogę zeżreć lub spopielić wszystkich po kolei i terror siać i samemu po władzę sięgnąć. Ale znasz mnie Aśćka, znasz dobrze i wiesz, że nie tego pragnę. Pokój i Ciebie admiruję nade wszystko. Ale niesprawiedliwie właśnie spokój mi odebrano. Marny mój los!
Tak! Zabijałem, w samoobronie zabiłem ich czterdziestu i dwóch. Wierzaj mi, że za każdym razem, gdym na postrach trzewia na drzewach rozwieszał, serce mi krwawiło.
Czarę goryczy przelał jednak dopiero ten wieśniak z owieczką… O bogowie! Jak można tak z mą inteligencją igrać! Drwina to była okrutna. Więcej nie zniesę!
Śmierć mą upozoruję, by się pozbyć prześladowców i zniknę już na zawsze.
Nic innego mi nie pozostaje, jak odlecieć. Nie mogę Cię zabrać ze sobą. Matuś moja nie byłaby kontenta, za smaczny kąsek mogłaby Cię uznać. Wiesz, że tradycji hołduje. Narażać Cię nie mogę, Ma Miłości, na niebezpieczeństwo i niewygody. Z ciężkim sercem Twe słodkie usta i tkliwe ramiona porzucić muszę.
Błagam Cię: pamiętaj o mnie! Pieśń ułóż lub gobelin wyhaftuj! Dla potomnych ślad naszej miłości zostaw.
Żegnaj!
W dobrym zdrowiu pozostań i szczęściu!

Twój wierny aż po grób Wawelski Smok


Cytat
Potępieniec

Koniec wcale nie okazał się taki zły. Idąc do celi dochodzę do wniosku, że najgorsze już za mną.

Pierwsze nasze spotkanie odbyło się w zaciszu mojej stodoły, gdy pracowałem przy swoim jachcie. Na zewnątrz musiało być około 15 stopni, a deszcz walił wystarczająco mocno, by nie mieć ochoty na spacer. Nie usłyszałem ani nie zauważyłem, ale poczułem że otworzyły się drzwi, a kiedy spojrzałem w ich stronę zobaczyłem dosyć wysokiego, z pewnością wyższego ode mnie, człowieka, w lekkiej, całkiem przemoczonej kurtce. Odruchowo mocniej ścisnąłem śrubokręt, który akurat miałem w ręce.
-Mogę w czymś pomóc?
-Mógłbym u pana przeczekać deszcz? Nie przygotowałem się na taką pogodę, a jestem dosyć daleko od domu.
Zmierzyłem go wzrokiem, oceniając ryzyko, i wyraziłem zgodę. Ba, zaproponowałem nawet ciepłą herbatę. W końcu co złego mogło się stać? Kiedy spytałem go o imię rozejrzał po wnętrzu stodoły
-M-a-k – wydukał.
-Maks?
-Tak.
-To tak jak ja. Gdzie mieszkasz?
-Około półtora kilometra w tamtą stronę.
-Tak? Musimy mieszkać w takim razie blisko siebie. - I wtedy wpadłem na najgorszy pomysł w moim życiu. A przynajmniej tak mi się wydawało aż do niedawna – może Cię podwiozę, jak tylko skończę?
-Dzięki, ale nie chcę robić kłopotu. Właściwie, to już idę.
-Jak chcesz, ale w samochodzie będzie sucho i ciepło.
-Pracujesz w sprzedaży?
-Co mnie zdradziło? – spytałem ze śmiechem.
Niestety, więcej nie pamiętam. Jedyne co mi z niej pozostało to wersja wydarzeń, jaką przygotowali policjanci – Maks chciał zabrać mi kluczyki do samochodu. Próbowałem walczyć, ale miał nóż, którym poharatał mi twarz, i o mało nie poderżnął gardła. Musiałem mu go wyrwać, i użyć go przeciwko niemu, dlatego uciekł. A może to nagłe pojawienie się sąsiada go odstraszyło? Nie wiem. W każdym bądź razie poza szramami na twarzy i szyi, jedyne co mi pozostało po tym wieczorze to dziura w pamięci.

Kilka lat minęło, zanim spotkaliśmy się ponownie. Wróciłem właśnie do domu z dzieckiem odebranym z przedszkola. Syn poszedł umyć ręce, a ja do kuchni obrać mu jabłka. I nagle - odgłos zamykanych drzwi wejściowych.
-Maciek?
-Jeszcze myję ręce! – usłyszałem z łazienki.
Trzymając w ręce krótki nożyk poszedłem do przedpokoju, a tam w drzwiach stał Maks. Zamurowało mnie. Wyglądał inaczej niż wcześniej -twarz miał częściowo zakrytą szalikiem, a włosy nieco przyprószone siwizną, ale wiedziałem że to on. Chciałem się na niego rzucić, ale uprzedził mój ruch i wylądowałem na podłodze, gdzie poczułem mocne kopnięcie w głowę. Lekko otumaniony zobaczyłem że idzie do łazienki.
-Nie! Nie Maćka! Błagam!
Rzuciłem się za nim, ale zamknął się w środku z moim dzieckiem. Walnąłem kilka razy w drzwi - bez efektu. Wreszcie zorientowałem się że nie mam swojego noża, którym mógłbym z zewnątrz otworzyć zamek. Cofnąłem się po niego do przedpokoju, a w międzyczasie ze środka łazienki słychać było piski i krzyki mojego dziecka . Kątem oka uchwyciłem, że ciekawski sąsiad wygląda na korytarz.
-Panie, dzwoń pan po policję – krzyknąłem – dzieciaka mi mordują.
Z perspektywy czasu uświadamiam sobie, że mogłem to zrobić nie wymachując nożem, ale wtedy o tym nie myślałem. Przyłożyłem nóż do zamka i przekręciłem. Szarpnąłem za drzwi, ale nie byłem gotowy na to co zobaczę. Maciek, a właściwie jego ciało leżało w wannie. Po Maksie nie było ani śladu. Rzuciłem nóż na podłogę, i podszedłem do mojego synka. Mojego biednego, zamordowanego z zimną krwią synka. Kto? Dlaczego? Nie wiem. Wiem, że niedługo potem przyjechali policjanci.

-To już koniec, gnoju. – Klawisz otwiera drzwi celi, i dodaje tak, by w środku na pewno słyszeli – za zabicie dzieciaka, spędzisz tutaj najbliższe dziesięć lat.
Wchodzę do środka, i już wiem, że trafiłem do piekła. Na pryczy siedział Maks.
_________________
The difference between "space-based clean power station" and "unimaginably powerful orbiting death ray" is mostly semantics and hope. - ponoć Asimov
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 1 Wrzeœśnia 2014, 14:48   

Kameralnie once again :wink:

Tym razem jakoś tak nie dla mnie.
Byłby ślub - haha! dowcipasek :mrgreen: nic nowego, setki razy było, forma fajna, ale ten Wawelski jakiś taki metroseksualny :shock: zabawne, ale nic poza tym.
Potępieniec - brrr, nie dla mnie, żadnego zabijania dzieci, mam uraz; nie w moim stylu, ale napisane nieźle, ciężkie ale ciekawe. I gdzie jest naj, naj, naj? Nie widzę, ale może jest, to mi pokazać proszę. Kilka przecinków zwiało.

Tym razem najlepsze, najkrótsze i najciekawsze - Ostatni dar - zgrabne, sensowne i zgrabne, a i sensowne :mrgreen: Punkt.
 
 
nureczka 
Mama Pufcia


Posty: 6182
Skąd: Nowa Iwiczna
Wysłany: 1 Wrzeœśnia 2014, 15:11   

Mam takie podejrzenie (graniczące z pewnością), że naszych szorto-twórców mocno wyeksploatował szortal. Stąd znikoma ilość tekstów w ostatnich edycjach. Co do głosowania, to jeszcze pomyślę.
_________________
Zapraszam do odwiedzania mojej strony oraz bloga
 
 
mesiash 
Sedecimus


Posty: 1855
Skąd: Stolica
Wysłany: 1 Wrzeœśnia 2014, 17:10   

LadyBlack, nureczka, fajnie, że zaczęłyście. Aż mi głupio pisać, bo jak Wy wyświetlacie się jako ostatnie komentujące, to pewnie lepiej to działa niż mój nick, no ale trudno się mówi - podziękować trzeba.

Szkoła wróciła, to może ludzi znowu przywieje, a jak nie, to trudno - ich strata.
_________________
The difference between "space-based clean power station" and "unimaginably powerful orbiting death ray" is mostly semantics and hope. - ponoć Asimov
 
 
Goria 
Borg

Posty: 1504
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 10:19   

Czytałam! Jeszcze się zastanowię :)
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 10:29   

Mało szortów, małe zainteresowanie czytających.
Zamknąć kramik i otwierać tak raz na pół roku, wtedy z sentymentu pewnie będzie więcej zainteresowanych :wink:
Wygrać konkurs szortowy to teraz bardziej jak kara niż nagroda ;P: Głos wołającego na puszczy.
Szortal nic tu chyba nie ma do rzeczy, nie sądzę, żeby to była przyczyna.
Po prostu "starym" już się nie chce, a "nowych" aż tak wielu nie ma.
 
 
Goria 
Borg

Posty: 1504
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 11:11   

Albo chodzi o to, że brakuje marchewki w postaci publikacji.
 
 
mesiash 
Sedecimus


Posty: 1855
Skąd: Stolica
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 11:14   

Nie sądzę - początkowo przecież też nie było pomysłu na publikowanie zwycięskich tekstów. Raczej kwestia tego, że to już jest prawie jak pisanie do szuflady, bo nikt nie czyta :)
_________________
The difference between "space-based clean power station" and "unimaginably powerful orbiting death ray" is mostly semantics and hope. - ponoć Asimov
 
 
konopia 
Marudny maruda marudzący


Posty: 1956
Skąd: DN36
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 14:44   

Ostatni dar :roll: :cry: tolerancja, phi, drogi autorze,
wielkie phi,
niby fajny szor, ale czuje niedosyt zaprzepaszczonego potencjału, IMO to nadzieja powinna odejść, wtedy szort byłby mocniejszy w wymowie.
_________________
Powinniśmy szanować poglądy religijne bliźnich, ale tylko w takim sensie i do takiego stopnia,
do jakiego szanujemy czyjeś przekonanie, że jego żona jest piękną kobietą, a dzieci bardzo mądre.
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 14:49   

Phi, nadzieja! A gdzież tam. Nadzieja odchodzi ostatnia.
A tolerancja se poszła, to widać, to pobłażanie i głaskanie każdej durnoty, jakie obecnie mamy, to nie jest tolerancja ;P:
 
 
konopia 
Marudny maruda marudzący


Posty: 1956
Skąd: DN36
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 14:51   

nie myl poprawności politycznej z tolerancją Lady,
_________________
Powinniśmy szanować poglądy religijne bliźnich, ale tylko w takim sensie i do takiego stopnia,
do jakiego szanujemy czyjeś przekonanie, że jego żona jest piękną kobietą, a dzieci bardzo mądre.
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 14:54   

No właśnie nie mylę.
Znaczenie słowa zdechło lub jak lubią niektórzy:przesunęło się.
 
 
Rafał 
.

Posty: 14544
Skąd: Że: Znowu:
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 14:55   

Noooo, głos na tego Jurka Wawelskiego.

Przypomnijcie, jaki to był temat szortów?
 
 
Goria 
Borg

Posty: 1504
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 16:00   

Mhm, nadzieja odchodzi ostatnia.
 
 
mesiash 
Sedecimus


Posty: 1855
Skąd: Stolica
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 16:40   

Temat jaki jest, każdy widzi ;P:

Dziękuję za kolejne głosy i uczestnictwo w dyskusji :bravo
_________________
The difference between "space-based clean power station" and "unimaginably powerful orbiting death ray" is mostly semantics and hope. - ponoć Asimov
 
 
Goria 
Borg

Posty: 1504
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 17:19   

Uzupełnię może swoje wypisanie. Po "dogłębnym" :oops: przemyśleniu wyszło mi uwzględniając powiedzenia, że Nadzieja jest matką głupich, a Tolerancja wolności.
 
 
Arya 
Stefan Sławiński


Posty: 2628
Skąd: Lublin
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 17:31   

Zagłosowałam na Byłby ślub.
 
 
dalambert 
Agent Chaosu


Posty: 23504
Skąd: Grochów
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 17:46   

jednak stu-słówko :D
_________________
Boże chroń Królową - Dalambert
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 2 Wrzeœśnia 2014, 20:25   

Czaga napisał/a
Uzupełnię może swoje wypisanie. Po dogłębnym :oops: przemyśleniu wyszło mi uwzględniając powiedzenia, że Nadzieja jest matką głupich, a Tolerancja wolności.

A ja nawiązywałam do:
- zawsze jest jakaś nadzieja,
- nadzieja umiera ostatnia.

Jakby tak wziąć równość, wolność, braterstwo, wymieszać, nie wstrząsać!, to faktycznie powinna wyjść tolerancja :wink: .
Teoretycznie.

Zostaje nadzieja, że nie będzie tak źle :wink:
 
 
mesiash 
Sedecimus


Posty: 1855
Skąd: Stolica
Wysłany: 3 Wrzeœśnia 2014, 12:50   

Arya, dalambert, dzięki! Zachęcam do rozpisywania się bardziej, choć i takie głosy sa mile widziane w dyskusji. Sam w weekend przystąpię do bardziej rozpisanej oceny tej edycji, ale ogólnie mi się podoba.
_________________
The difference between "space-based clean power station" and "unimaginably powerful orbiting death ray" is mostly semantics and hope. - ponoć Asimov
 
 
dalambert 
Agent Chaosu


Posty: 23504
Skąd: Grochów
Wysłany: 3 Wrzeœśnia 2014, 13:16   

LadyBlack napisał/a
Jakby tak wziąć równość, wolność, braterstwo, wymieszać, nie wstrząsać!, to faktycznie powinna wyjść tolerancja :wink: .
Teoretycznie.
Właśnie TEORETYCZNIE , w praktyce to Robespierre &Co za pomocą gilotyny pokazali jak się TOLERANCJE praktykuje, ale to już rzeczywistość a nie szorcik :wink:
_________________
Boże chroń Królową - Dalambert
 
 
Goria 
Borg

Posty: 1504
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 3 Wrzeœśnia 2014, 13:25   

dalambert, może m. in. dlatego laska się pytała czy nie przyszła za wcześnie?
 
 
dalambert 
Agent Chaosu


Posty: 23504
Skąd: Grochów
Wysłany: 3 Wrzeœśnia 2014, 13:40   

Czaga, i na dowidzeja rozpirzyła cały interes :mrgreen:
_________________
Boże chroń Królową - Dalambert
 
 
Goria 
Borg

Posty: 1504
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 3 Wrzeœśnia 2014, 13:55   

myślisz? :D To byłoby niezłe :D
 
 
nureczka 
Mama Pufcia


Posty: 6182
Skąd: Nowa Iwiczna
Wysłany: 3 Wrzeœśnia 2014, 15:29   

No cały czas myślę i nie wiem, bo
Ostatni dar - jakieś takie zbyt dydaktyczne
Byłby ślub - niby śmieszne, a nie rozbawiło
Potępieniec - właściwie to nie zrozumiałam

Ale już drugi tydzień boli mnie ząb, a to znacznie obniża intelekt i źle wpływa na poczucie humoru. Więc jeszcze się wstrzymam.
_________________
Zapraszam do odwiedzania mojej strony oraz bloga
 
 
dziko 
Yoda


Posty: 944
Skąd: Warszawa
Wysłany: 3 Wrzeœśnia 2014, 22:42   

Dla mnie trochę mało "naju" w "NAJU", ale poza tym teksty przyzwoite. Głos na zabawny Byłby ślub, trójka też niezła, acz nie całkiem moje klimaty :)
_________________
pozdrawiam - Bartek
Dzikopis
 
 
konopia 
Marudny maruda marudzący


Posty: 1956
Skąd: DN36
Wysłany: 4 Wrzeœśnia 2014, 12:42   

Potępieniec - a w sumie to o czym to jest, gdzie tu jakiekolwiek nawiązanie do tematu |"naj..."? Czegoś tu nie rozumiem, zabija mu dzieciaka a potem spotka go w celi, i w sumie czemu po co i dlaczego to...
_________________
Powinniśmy szanować poglądy religijne bliźnich, ale tylko w takim sensie i do takiego stopnia,
do jakiego szanujemy czyjeś przekonanie, że jego żona jest piękną kobietą, a dzieci bardzo mądre.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36961
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 4 Wrzeœśnia 2014, 13:10   

Ostatni dar Koncepcja na plus, wykonanie niedorobione.
Byłby ślub Sympatyczne. punkt
Potępieniec Nie znajduję logiki. Brak ram wspólnych, myśli przewodniej.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
mesiash 
Sedecimus


Posty: 1855
Skąd: Stolica
Wysłany: 4 Wrzeœśnia 2014, 13:53   

Fiu fiu, ilość głosujących i opiniujących jest bardzo przyzwoita. Może zachęci to przyszłych potencjalnych autorów do zwiększenia wysiłków na stworzenie czegoś fajnego! Super!
_________________
The difference between "space-based clean power station" and "unimaginably powerful orbiting death ray" is mostly semantics and hope. - ponoć Asimov
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 847
Skąd: z rubieży
Wysłany: 4 Wrzeœśnia 2014, 14:45   

W Potępieńcu faktycznie brakuje mi naj. Choć z drugiej stromy zdarzyło się bohaterowi wszystko, co NAJgorsze.
Ja tu widzę rozdwojenie osobowości lub prześladowanie przez osobistego demona, być może związanego z przeszłością lub przyszłością, co w sumie na jedno wychodzi, w pewnym sensie. Niejednoznaczność jest zaletą, bez tego byłaby to taka sobie historyjka.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group