Strona Główna


UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin  ProfilProfil
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
Techniczne życia problemy i inne aspekty marudne
Autor Wiadomość
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 24 Lutego 2010, 21:29   Techniczne życia problemy i inne aspekty marudne

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
CZYSZCZENIE WIATRAKA W LAPTOPIE
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++


Na ogół sprawa jest prosta. Odkręcamy tylnią klapkę w okolicach wiatraczka, tam na spodzie laptopa. Czasem zamiast kilku małych klapek, jest jedna wielka, wtedy odkręcamy całość i odsłonimy przy okazji pamięć, moduły wifi etc. Tak czy owak zobaczymy wiatraczek:



Odkręcamy (przeważnie) zaznaczone na zielono śrubki i zdejmujemy osłonkę z wiatraka. Przy jego wylocie na żeberkach radiatora zobaczymy pewnie grube futerko kurzu - ja na ogół czyszczę je patyczkami do uszu. Można też trochę przedmuchać. Kiedy radiator jest oczyszczony i powietrze ma którędy przepływać, skręcamy i mamy laptopa chodzącego cicho i grzejącego się zwykle ze 20 stopni mniej :)



+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
ODMULANIE/PRZYSPIESZANIE KOMPUTERA
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++


Wyłączamy pamięć wirtualną

Czasem przyczyną powolności komputera jest wolny i pofragmentowany dysk twardy. Zdefragmentować możemy go poprzez start-> akcesoria-> narzędzia systemowe-> defragmentator dysków. Obsługa raczej intuicyjna (ważne by w czasie tej czynności nie resetować komputera itd. bo można stracić jakieś dane na dysku). Często jednak to nie wystarcza, dysk sam z siebie jest już starym trupem. Prawie każdy program zapisuje część danych, z których korzysta, na dysku twardym, by nie zajmować miejsca w pamięci RAM. No i przy każdym takim zapisie i odczycie mamy niezłe spowolnienie pracy niestety. U mnie widoczne było to przede wszystkim w przeglądarkach internetowych, które cały czas coś sobie w tle zapisywały na dysku. Często działanie przeglądarki było spowolnione właśnie tym, a nie powolnością neta. Lekarstem jest wyłączenie pamięci wirtualnej, pod warunkiem, że mamy na tyle dużo RAMu, by programy się w nim zmieściły.

Klikamy ctrl+alt+del i wchodzimy do menedżera zadań. Wskakujemy do zakładki wydajność.



Dwie wartości zaznaczone na czerwono nas interesują. Użycie pliku stronicowania, to wartość danych przetrzymywanych przez programy na dysku. Dostępna pamięć fizyczna, to nasz zapas RAM, który jest jeszcze nie użyty. W moim przypadku to ok. 2 mln kB czyli niecałe 2GB. Jak widać na dysku przechowuję ok. 1,16 GB co oznacza, że gdy wyłączę pamięć wirtualną tyle ubędzie mi z puli 2 GB. Zostanie mi więc ok. 800 MB czyli bardzo dużo - spokojnie wystarczy na masę innych uruchomionych programów.

Jeżeli pula stronicowana jest większa lub równa ilości dostępnej fizycznej, nic nie możemy zrobić. Jeżeli jednak korzystamy z komputera do multimediów bez gier komputerowych, to zapas 300-400 MB (czyli dostępna o tyle większa od stronicowanej) generalnie powinien wystarczyć. Można próbować i przy mniejszych ilościach - w najgorszym wypadku zobaczymy bluescreen i sobię tę pamięć wirtualną potem włączymy z powrotem.

/// Czyli jeszcze raz krótko - to co z prawej odjąć to co z lewej ma nam dać najlepiej 300 MB lub więcej. ///

Aby ją wyłączyć wchodzimy w Panel Sterowania -> System -> Zaawansowane -> Wydajność -> Ustawienia -> Zaawansowane i w polu pamięć wirtualna klikamy Zmień. Tam gdzie widzimy wartości stronicowane zaznaczamy pole i odhaczamy "Bez pliku stronicowania", a potem Ustaw i OK.



To wszystko. Jeżeli mamy za mało RAM by wyłączyć pamięć stronicowaną, a mamy dwa dyski twarde, to zawsze możemy ustawić ją na szybszym/mniej używanym dysku, by zwiększyć jej wydajność. Tyczy się to tylko dwóch dysków fizycznych, ustawienie na innej partycji raczej nie da efektów (chyba, że wiemy, że inna partycja znajduje się na innym, mniej używanym, talerzu dysku twardego, ale to już dla zaawansowanych).

Wywalanie śmieci z autostartu

Start->uruchom-> wpisujemy msconfig i klikamy enter

Potem wchodzimy w zakładkę uruchamianie i widzimy wszystkie śmieci, które włączają się razem z systemem. Niestety, trzeba się troszkę znać, żeby wiedzieć co można wyłączyć a co nie, ale generalnie wszelkie agenty i automatyczne aktualizacje głupich programów, które znamy można wywalić, gadu gadu i inne przeszkadzacze. Z czasem śmieci robią się tony, co widać na załączonym obrazku, u mnie większość rzeczy jest wywalona (tzn. włączać się będą tylko te zaznaczone).




+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
CZYSZCZENIE KLAWIATURY
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++



Na życzenie mój mały poradnik czyściciela klawiatury. Wybaczcie zdjęcia, ale cykałem telefonem i jeszcze pomniejszałem rozdzielczość.

UPDATE: Niektóre laptopy mają przykręcane klawiatury. Może to być zrobione dwojako, śrubki na spodzie laptopa - będą na górnej części, tj. tej blisko matrycy, być może pod baterią jeśli jest podłużna. Śrubki te powinny być oznaczone symbolem klawiatury lub literką "K". Jeśli więc podważanie nie starcza i klawiatura nadal stawia opór, sprawdźmy czy nie jest przykręcona. Czasem też, śrubki mogą być wkręcane nie od spodu laptopa a od strony klawiatury. Będą wtedy schowane pod maskownicą:



Podważamy czymś płaskim klawiaturę u góry laptopa. Dość siłowo, ale jeśli nie pociągniemy nagle i mocno, to nic nie popsujemy. Kilka cypelków wystarczy odchylić w zasadzie.




Unosimy klawiaturę do góry, od strony po której podważaliśmy ją (delikatnie i powoli! - tasiemka) i zależnie od tego czy dbaliśmy o laptopa, zastajemy piękny widok psiej sierści (kobiety i laptopy... ;P: )




W zależności od modelu trafiamy na tasiemkę. Niektóre są krótke, więc ostrożnie z targaniem. Tasiemka, może być zabezpieczona jakimś kawałkiem plastra - odklejamy to. Oczywiście wyciąga się ją od strony laptopa, nie klawiatury.




Po odklejeniu widzimy dwa zaczep, który musimy delikatnie wysunąć do tyłu z obu stron (wysuwa się do pewnego momentu, bo to taki zacisk, nie wyjmujemy go zupełnie, on tam zostaje poluzowany).




Robimy to mniej więcej w ten sposób. Gdy poluzujemy delikatnie wyciągamy tasiemkę.




Jeżeli klawiatura jest tylko brudna to na tym koniec. Czyścimy ją, wystarczy przedmuchać, poprzyciskać guziczki by kurz i brud wyleciały i z głowy. Jeśli jednak któryś z guzików w ogóle nie łączy, będziemy musieli wyjąć WSZYSTKIE. Chyba, że mamy fart i jest gdzieś na brzegu, albo pomuskanie go czymś od tyłu pomoże (czasem wpadnie kłak między styki i po gruntownym przeczyszczeniu jest ok - zalecam podłączyć po czyszczeniu na szybko tasiemkę i sprawdzić, jak nie działa to wyjąć i rozbiórka dalej).


Wyciąganie przycisków, to w zasadzie wypychanie ich od tyłu. Wszystkie są na swego rodzaju haczykach, trzeba je nieco przesunąć (nic trudnego, jak się już zobaczy jak to wygląda z bliska to odruchowo wiemy co robić), aby nie ułamać, a potem tylko ciach i guziczek wyjęty.




Nie będę wyciągał wszystkich, wybaczcie, ale pokażę o co chodzi. Pociągamy ten gumowy prztyczek - on przytwierdzony jest do siatki na której umieszczonę są wszystkie te guziki. Jeżeli klawisze są wyjęte, możemy tę siatkę zdjąć. Wtedy jak na dłoni widać ścieżki - które jakimś alkoholem można przeczyścić, aby znów łączyły. Te gumowe łebki z drugiej strony tak samo, bo to one łączą ze sobą ścieżki pozwalając przepłynąć impulsowi - są przewodnikami.




Powkładanie guzików z powrotem nie jest takie straszne. Na ogół kładzie się na tym gumowym łebku guzik i dociska, wtedy zaciąga haczyk guzika na metalową część szkieletu, a dalej dociska dwie górne części mocujące. Mając to już w rękach nie sposób samemu na to nie wpaść.

Różne klawiatury mogą być nieco inaczej zbudowane, być może trafimy i na takie, które trzeba rozkręcić - w ich wypadku nawet jest łatwiej, bo ścieżki można wyczyścić bez wyciągania klawiszy. Nie ma się co tego bać :) Mam nadzieję, że komuś ten mały manual pomoże :)


+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
OSTATNIA DESKA RATUNKU, CZYLI GDY WSZYSTKO ZAWIODŁO BY KAI
+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++



Kai napisał/a
Jeśli mamy dysk systemowy i klucz, to jeszcze nic straconego, możemy przed pełną reinstalką pokusić się o próbę naprawy systemu. Czasem daje to nie najgorsze wyniki. Jeśli okaże się, że system jest zbyt mocno uszkodzony, lub nie da się usunąć wirusa, trzeba instalowac go od nowa.

1. Najważniejsza czynność to bootowanie z CD. Jeśli nie mamy tego ustawionego, włączamy komputer i wykazując się refleksem wciskamy < Del > bądź inny klawisz, który producent płyty głównej wskazuje nam jako pozwalający na wejście do setupu, czyli ustawień. Po wejściu - zwykle jest to zarąbiście niebieski ekran z żółtymi literkami i czerwonym blokiem zaznaczenia - szukamy Advanced BIOS Features -> Boot Device i za pomocą klawiszy PgUp i PgDn wybieramy CDROM. Wychodzimy z opcji za pomocą Esc, następnie przy wyjściu każemy zapisać ustawienia. (Save & Exit Setup). Na pytanie systemu odpowiadamy Y

Do BIOS w zależności od jego wersji, można wchodzić przez różne klawisze - np F1, F2, F8 i F10 - dlatego trzeba to najpierw sprawdzić przy starcie systemu. Boot Device, może być First Boot Device, Boot Priority... generalnie chodzi o kolejność nośników, z której komputer próbuje odpalić system.

2. Wkładamy do napędu płytę z Windowsem. Kod klucza lepiej mieć pod ręką na papierku. Restartujemy komputer wciskając Enter,

3. Po załadowaniu systemu pojawi się opcja Dowolny klawisz spowoduje rozruch z dysku CD (lub coś w tym stylu. Wciskamy dowolny klawisz ;)

4. Kiedy pokaże nam się pierwszy ekran, dający do wyboru trzy opcje, starannie omijamy tę, w której widnieje słowo naprawa, wciskając ENTER, aby rozpocząć instalację... nie ma się czego bać :) , instalator najpierw wrzuca wszystko do pamięci.

Na ekranie wspomnianym w punkcie 4 czasem znajduje się informacja, że naprawa systemu z tego ekranu odbywa się przy użyciu konsoli odzyskiwania systemu - nie próbuj tego w domu! :D



5. Po sprawdzeniu przez system konfiguracji komputera. pojawi się ekran umowy licencyjnej, którą akceptujemy najczęściej F8.

And now the tricky part...

6. Na kolejnym ekranie znajdują się trzy opcje - jedną z nich jest napraw istniejący system (wybieramy ją przyciskając R) i tę właśnie opcję wybieramy, a potem siadamy z filiżanką czegoś dobrego i czekamy, aż się system zainstaluje. W odpowiednim momencie podajemy klucz i teraz już naprawdę mamy spokój do chwili, aż się wszystko zainstaluje i zrestartuje się system. Teraz już nie naciskamy dowolnego klawisza tylko spokojnie czekamy. W niektórych wersjach biosu będzie w nawiasie (ASR) - Automatic System Rescue. Ale nie we wszystkich, w moim nie było..

Sprawdź czy nie masz dysków twardych SATA - wtedy należy przed reinstalką przygotować sobie dyskietkę ze sterownikami - system może o nią pytać, ale znowu NIE MUSI. Jeśli zapyta, wciskamy F2 i wkładamy dyskietkę.. (teraz już nie powinno tak być, ale skoro Twój komp ma swoje lata, to może).

Zasadniczo nie ma szans na stracenie danych - robiłam takie naprawy kilka razy i nigdy się nic nie straciło. Na wszelki wypadek warto jednak uprzednio skopiowac sobie (o ile zdenerwowany system nam na to pozwoli) dane oraz folder Documents and Settings na CD.

Może się okazać potrzebne doinstalowanie sterowników do karty graficznej i dźwiękowej, co robimy z dysku dołączonego do płyty głównej.
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
Ostatnio zmieniony przez ketyow 18 Listopada 2010, 20:11, w całości zmieniany 9 razy  
 
 
 
Khorne_S 
Stalowy Szczur


Posty: 1036
Skąd: Duxun
Wysłany: 24 Lutego 2010, 21:32   

Mi uż pomógł...zaraz znikam z neta i czyszczę made in ketyow lapka :mrgreen:
_________________
"We will be like a cat in the night. Fast, silent, and deadly!"
Darth Cateus
 
 
 
jewgienij 
Jabba

Posty: 6213
Skąd: Kraków
Wysłany: 24 Lutego 2010, 23:06   

Fajny pomysł.
 
 
krisu
[Usunięty]

Wysłany: 25 Lutego 2010, 00:32   

http://demotywatory.pl/71320/Wypadek-F1
:mrgreen: W temacie
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 25 Lutego 2010, 01:46   

Khorne_S, odezwij się, bo zaczynam się bać, że po moim poradniczku Twoja klawiatura to działać przestała ;P:

krisu, z tym F1 to problem taki, że czasem po takim wypadku, nie można znaleźć :mrgreen:
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
Gwynhwar 
Tarmogoyf


Posty: 9817
Skąd: Z forum SF
Wysłany: 25 Lutego 2010, 08:04   

ketyow, OMG! Jak widzę ten syf, to boję się podnosić moją O_O'

Damn, dziś wieczorem będę próbować, chociaż powiem Ci, że jak się nad tym zastanawiałam wcześniej, miałam zupełnie inną koncepcję na podnoszenie klawiszy :>
 
 
merula 
Pani z Jeziora


Posty: 23486
Skąd: przystanek Alaska
Wysłany: 25 Lutego 2010, 14:19   

A ja sobie wypraszam seksistowskie uwagi, że dotyczy to wyłącznie kompów kobiecych. A co, faceci nie brudzą i mają magiczne osłonki przeciwsierściowe? :wink:

Ale na wszelki nie zajrzę w bebeszki mojemu staremu lapkowi, najwyżej będzie na dzieci :mrgreen:
_________________
Kobiety dzielą się na te, które nie wiedzą czego chcą i na te, które chcą, ale nie wiedzą czego.
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 25 Lutego 2010, 14:27   

merula, jak to nie, dzejes już przyznał, że brudzi :mrgreen: A mam kolegę, który na klawiaturze laptopa stawia nieraz zupkę chińską ;P: Tak czy owak, to jednak kobiece laptopy na ogół noszą futerko z kłaków i kurzu i plus jeszcze z obiadu i nie wiadomo czego :D
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
nureczka 
Mama Pufcia


Posty: 6088
Skąd: Nowa Iwiczna
Wysłany: 25 Lutego 2010, 14:31   

ketyow, ja też sobie wypraszam!
_________________
Zapraszam do odwiedzania mojej strony oraz bloga
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 25 Lutego 2010, 14:36   

Ok, nie wiem, mam zmienić tytuł wątku na "wojny płci"? :mrgreen:

W każdym razie, dziewczyny, powinnyście cieszyć się, że wy macie czysto , bo od narzekania w tym topicu to jestem ja ;P:
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
Martva 
Kylo Ren


Posty: 30836
Skąd: Kraków
Wysłany: 25 Lutego 2010, 14:49   

ketyow napisał/a
na klawiaturze laptopa stawia nieraz zupkę chińską


Ale w miseczce?
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.

skarby
szorty
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 25 Lutego 2010, 14:52   

No raczej :mrgreen:
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
magda2em 
Vampirella


Posty: 561
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Lutego 2010, 14:52   

Nie wiem, w jakim stanie jest dolna strona klawiatury mojego laptopa, ale nie odważyłabym się czyścić jej w taki sposób. W starym laptopie klawiaturę można było wyjąć dopiero po odkręceniu kilku śrubek i rozebraniu połowy komputera, w tym zdaje się jest podobnie (tym bardziej, że ponoć ma klawiaturę odporną na zalanie), jakoś nie ufam takim siłowym rozwiązaniom, wręcz podejrzewam, że znakomitą większość komputerów po prostu w ten sposób można zniszczyć...

Do czyszczenia klawiatury i wydmuchiwania śmieci spod klawiszy używam sprężonego powietrza, naprawdę wystarcza. I szczerze podziwiam osóbkę, która doprowadziła klawiaturę do takiego stanu x) To trzeba naprawdę potrafić x) :bravo
_________________
Alchemia Słowa || Strzeż się potwora - darmowa antologia
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 25 Lutego 2010, 17:32   

magda2em napisał/a
znakomitą większość komputerów po prostu w ten sposób można zniszczyć...


Znakomita większość laptopów ma klawiatury blokowane tylko cypelkami u góry, bez żadnych śrubek etc. Wystarczy je docisnąć i gotowe. Szczerze, to nie spotkałem się już dawno z laptopem, w którym byłoby to inaczej rozwiązane.

W razie wątpliwości można zawsze użyć google. Jest sporo instrukcji do całkowitej rozbiórki większości laptopów.

A swoją drogą pewnie mówisz o Toshibie? Oni tak jak Motorola kochają wszystko zrobić tak, żeby doprowadzić do łez swoich serwisantów. Ale z klawiaturą raczej nigdzie nie ma większych problemów

http://www.irisvista.com/...ve_keyboard.htm
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
Gwynhwar 
Tarmogoyf


Posty: 9817
Skąd: Z forum SF
Wysłany: 25 Lutego 2010, 18:17   

Klawiatura odmawia współpracy :(
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 25 Lutego 2010, 18:32   

Gwynhwar, opowiadaj. Z czym dokładniej problem, może coś zaradzimy? :)
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
Gwynhwar 
Tarmogoyf


Posty: 9817
Skąd: Z forum SF
Wysłany: 25 Lutego 2010, 18:35   

Z pierwszym zdjęciem. Nie mogę jej podważyć :( Chyba poprostu podsunę lapka znajomemu informatykowi o.o'

Boje się grzebać przy tym trochę.
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 25 Lutego 2010, 18:37   

A jaki to model dokładnie? Zaraz możemy poszukać czy wyciąga się ją standardowym podważaniem, czy może trzeba gdzieś coś zakombinować.
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
Gwynhwar 
Tarmogoyf


Posty: 9817
Skąd: Z forum SF
Wysłany: 25 Lutego 2010, 18:45   

Jak powiem Acer coś tam, coś tam... to mówi Ci to coś?

coś tam=cyferki

edyta: Poczeka, szukam ynstrakszyn!

edyta2: Acer 5513 Core Duo T5500 2048 120!
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 25 Lutego 2010, 19:02   

Prawdopodobnie trzeba podważyć maskownicę i wykręcić dwie śrubki. Co i jak, tu:
http://www.insidemylaptop...re-5100-laptop/

Nie znalazłem Twojego modelu, ale w Acerach na ogół podważa się maskownice. Także sądzę, że to może pomóc rozwiązać problem.
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
Gwynhwar 
Tarmogoyf


Posty: 9817
Skąd: Z forum SF
Wysłany: 25 Lutego 2010, 19:08   

ketyow, udało się! I nie miałam syfu pod klawiaturą! Tylko troche kurzu! Ha! :D

Dzięks!
 
 
Magnik 
Jaskier


Posty: 90
Skąd: Poznań
Wysłany: 25 Lutego 2010, 19:15   

:bravo
_________________
www.magnik.flog.pl
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 25 Lutego 2010, 19:16   

No widzisz, gratuluję :) :bravo
Jak znajdę chwilę czasu, to może podrzucę mini-instrukcję, na szybkie czyszczenie radiatora w szczęśliwych modelach laptopów. Wczorajszy Asus F5N, którego projektanci nie byli nawaleni jak go tworzyli, miał bardzo wygodny rozkład elementów. Gdy dostałem go do rąk, tuż po włączeniu chodził jak tornado i grzał jak grupa nagich kobiet w saunie, ale wystarczyło 10 minut roboty, żeby doprowadzić go do ciszy i normalnej temperatury.
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
magda2em 
Vampirella


Posty: 561
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Lutego 2010, 21:43   

Khm. Rozkręcanie komputera żeby wydmuchać trochę kurzu? To nie lepiej zainwestować w puszkę ze sprężonym powietrzem i zapobiegać kocim kłaczkom pod klawiaturą, kiedy jeszcze ich tam mało nawłaziło? Trochę mi to przypomina strzelanie z armaty do muchy x)
_________________
Alchemia Słowa || Strzeż się potwora - darmowa antologia
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 25 Lutego 2010, 23:16   

magda2em, to nie jest rozkręcanie wielkie, to chwilka roboty :) A sprężone powietrze pomoże wytrzepać część kurzu spod klawiszy, nie spod klawiatury. Kurz w środku zbiera się chcąc nie chcąc (zależnie od modelu laptopa - jak został zaprojektowany z góry, ale i od tego, czy trzymamy na czystym biurku/zakurzonym kocu). Oczywiście również jestem za zapobieganiem, mój po roku wygląda jak nowy, poza tym, że między klapę wpadło ziarenko piasku i skutecznie porysowało powierzchnię obudowy. Jednak dużo ludzi nie dba w ogóle, a jak wszystko - komputer aby sprawnie działać wymaga konserwacji. Co jakiś czas przeczyścić trzeba - wydłużamy jego życie w ten sposób. Miałem sytuacje, w których laptop wyłączał się mając 85 stopni na procesorze, po parominutowym czyszczeniu radiatora i wylotów - temperatura spadała nawet do 50. Kilka lat życia ocalonych.

Poza tym jak widać po zdjęciach - to nie jest jakieś tam parę kłaczków czy trochę kurzu. Te włosy poprzełaziły aż na drugą stronę przez małe dziurki od klawiszy, sprężone powietrze nijak by już tu nie pomogło.
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
Martva 
Kylo Ren


Posty: 30836
Skąd: Kraków
Wysłany: 1 Marca 2010, 13:22   

Pisze z lapem na kolanach, patrzę w sierść pod klawiszami, czuję jaki jest ciepły i zdecydowanie by mu sie przydało takie rozkręcenie.
Mam Acera. Jakiegoś. Co to jest maskownica? :oops:
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.

skarby
szorty
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 1 Marca 2010, 17:05   

Martva, maskownica/panel to taki kawałek plastiku nad klawiaturą. Na ogół wyjmowany poprzez podważenie, bez żadnych śrubek - po zdjęciu go możemy odkręcić śrubki od klawiatury (już zdążyłem zapomnieć o tym, że niektórzy stosują jeszcze ten sposób, ale fakt faktem jakoś Acery do rozbiórki do mnie nie trafiają).



W Acerach nie jest też przeważnie problemem przeczyszczenie radiatora z tego co patrzę. Obejrzyj ten link http://www.insidemylaptop...re-5100-laptop/ jeśli nie akurat ten, to na tej stronce powinna być instrukcja rozbiórki i do Twojego laptopa. Odkręcasz w zasadzie tylną klapkę z laptopa i wyciągasz wiatrak, oddzielasz futerko kurzu od radiatora i po sprawie.

Czasem wiatrak jest inaczej zabudowany niż pod tym linkiem, wtedy zamiast śrubek oznaczonych tam czerwonym kółkiem, wykręcamy te oznaczone przeze mnie zielonym prostokątem:

_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 21 Marca 2010, 17:13   

K$%^# kliknął mi się jakiś guzik na klawiaturze i mi tu ładne wypracowanie wpieprzyło :x CTRL+Z nie działa nawet. Zacznę jeszcze raz. (BTW. Witam po dłuższej przerwie od forum - leczyłem się z uzależnień, udało się i z forum i z fajkami :) )


Ostatnio zainstalowałem sobie Silent Huntera III, którego kupiłem kiedyś w realu i nie miałem okazji pograć (jest to symulator łodzi podwodnej, dla niewtajemniczonych). No i oczywiście odżyło we mnie dawne marzenie. Kiedyś przy wyborze studiów, jakoś przeleciało mi przez myśl - elektryk okrętowy, ale ostatecznie zaginęło pośród wszystkiego. Po tym jak mi się teraz przypomniało z ciekawości postanowiłem poczytać w necie o takim stanowisku... no i wcięło mnie na dwa dni. Po czym zadzwoniłem do kolegi-marynarza i już kolejnego dnia byłem w Gdańsku. Dowiedziałem się już wszystkiego co chciałem i, jak to u mnie, szybka decyzja podjęta. Rzucam informatykę i po wakacjach zaczynam od zera na Akademii Morskiej w Gdyni. Szkoda trochę, poświęconego na ten kierunek (tzn. infę) czasu, szczególnie, że jestem wśród najlepszych, ale marzenia trzeba spełniać - i lepiej późno niż wcale. Ten semestr zamierzam dokończyć, trzeba być zabezpieczonym, ale jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, to po wakacjach zwiewam do Gdyni. Początkowo myślałem o Marynarce Wojennej, a już w ogóle najlepiej - okręty podwodne, ale ostatecznie kumpel wybił mi to z głowy. W cywilu jednak znacznie lepiej, szczególnie, że płaca nawet pięciokrotnie wyższa, pływanie pod dowolnego państwa banderą i statki bardziej nowoczesne. Ponadto na Akademię Marynarki Wojennej liczą z matur tylko (w niewielkim stopniu) język obcy i matematykę, której to nie chce mi się już zdawać na maturze (mam geografię w podstawie i fizykę na rozszerzeniu - przy czym prawda taka, że oba te kierunki też IMO powinny być brane pod uwagę, jako elektryk - fizyka, jako marynarz - geografia; no ale nie ja ustalam kryteria wyboru). Tak czy owak postanowione.

Drżyjcie wody, nadchodzę! :mrgreen:

http://www.youtube.com/watch?v=H0QfVDebLFg
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
Ozzborn 
Naznaczony Ortalionem


Posty: 8407
Skąd: z krainy Oz
Wysłany: 21 Marca 2010, 17:17   

ketyow napisał/a
leczyłem się z uzależnień, udało się i z forum i z fajkami :) )


jaaaaaasne, aż do następnego razu :twisted:
_________________
Czerwony Prorok i Najwyższy Kapłan Ortalionowego Boga

'Irony is wasted on some people.'-T.Pratchett

"Ozzborn, pogódź się z tym. Twoja uroda jest Twoim przekleństwem." (c) baranek
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11155
Skąd: z domu
Wysłany: 21 Marca 2010, 17:24   

Tylko wracam i już złośliwości ;P: :mrgreen:
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group