Strona Główna


UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin  ProfilProfil
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
Nowa Fantastyka
Autor Wiadomość
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36925
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 8 Listopada 2019, 15:54   

Nowa Fantastyka 6 (429) 2018

Baobab - Barbara Szeląg
Quasi-kolonialne/rasowe niesnaski w jakimś wymyślonym świecie w sosie z realizmu magicznego. Ładne kontury. Niestety fabuła dość chaotyczna, niezbyt ciągła, sceny jakieś szarpane i umowne, nie wciągnęło mnie nijak. Na pewno bardzo ładnie napisane. Pani Szeląg ma bardzo dobre pióro.
6/10

Korespondent - Igor Myszkiewicz
Alternatywny świat ze steampunkową techniką. Wyprawa ratunkowa przypominająca po trosze ekspedycję ratunkową w poszukiwaniu dr Livingstone'a, a po trosze podróż Marlowa z Jadra Ciemności. Plastyczny świat, ładnie zarysowane problemy, bardzo dobry styl.
7,5/10

Opowiadacz - Tadeusz Michrowski
Koniec świata widziany oczami chyba nie całkiem sprawnego intelektualnie młodzieńca z jakiejś zapadłej dziury w Afryce. Krótki, solidny tekst.
7/10

ZeroSi - Peter Watts
Dość oryginalny posthumanizm - zombiepodobni żołnierze przyszłości i "roje" ludzi obdarzone wspólnym umysłem. Na czarno widziana przyszłość ludzkości. Językowo jak zwykle u Wattsa, rzemieślniczo poprawnie, ale bez gładkości i polotu.
7,5/10

Szczur - Mazarkis Williams
No nie wiem, jak dla mnie bełkot. Opowiadanie ma kilka stron, czytałem kilka dni wcześniej i teraz pisząc, próbuję je sobie przypomnieć, kartkuję, czytam fragmenty. Nie mam pojęcia o czym to jest. I nie ciekawym.
1/10

Publicystyka:
Numer marketingowo nakierowany na promocję Jakuba Różalskiego - okładka, grafiki wewnątrz, wywiad, wyróżniona recenzja zbioru opowiadań. Poza tym Witold Vargas próbuje dość źródeł z których początek bierze powiązanie baby z diabłem, Maciej Bachorski przedstawia historię pop-fascynacji dinozaurami. Jest też wywiad z Davem Hutchinsonem, nie czytałem, nie jestem ciekaw. Maciej Parowski przedstawia pierwszą część wspominek o Zdzisławie Beksińskim, Kosik próbuje na przykładzie Dubaju projektować przyszłość cywilizacji, Watts zaś na podstawie losu jaki spotkał Wielką Rafę Koralową czarno widzi biologiczną przyszłość naszej planety. Kołodziejczyk zastanawia się nad stanem współczesnej nauki ale jakoś nie za sprytnie. Na koniec Łukasz Orbitowski prezentuje film Malefique, opowiadający o tym jak przy pomocy magii zwiać z pierdla.

Recenzje:
OK. Nic wybitnego.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Mierny żart. 2/10, 2/10

Literacko numer zupełnie przyzwoity, i o to chyba chodzi.
7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36925
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 27 Listopada 2019, 11:12   

Nowa Fantastyka 7 (430) 2018

Klucz Arkynesa - Bartłomiej Dzik
Lekka, banalna fantasy, szczęśliwie, przyzwoicie napisana warsztatowo. Fabuła prosta jak drut, wzięta z wczesnomłodzieżowego RPG z wyjątkowo naiwną myślą przewodnią. Lektura nie jest przykra ale raczej niekonieczna.
5/10

Martwy król - Wiesław Gwiazdowski
Ktoś tam wymyślił plotkę, że Krzysztof Kolumb był synem polskiego króla Władysława Warneńczyka. Humbug jakich wiele, a Gwiazdowski ubrał ten pomysł w opowiadanie. Rzecz napisana w sumie dość przyzwoicie poza tym, że przyciężkim stylem, śmiertelnie poważnie, z depresją wciśniętą w każdy międzywiersz. Łopatologiczna końcówka psuje. No i błędy. Raz ortograf, dwa nieśmiertelna przyłbica. Nie da się przyłbicy podnieść, nie da się chodzić z podniesioną przyłbicą. Można ją jedynie odsłonić.
5,5/10

Kiedy, jeśli nie teraz - Carol Emshwiller
Podróże w czasie + ekologia ale z perspektywy dzieciaka. Niejednoznaczne, skłania do myślenia, ładnie napisane.
7/10

Słońce moje, spójrz na mnie - Olga Raine
Urban fantasy z młodą bohaterką ale z ciężką i przykrą rzeczywistością. Przyzwoicie napisane ale na poziomie pomysłu, oryginalności, nic specjalnego. Klasa odrobinę lepszego "Zmierzchu".
5,5/10

Ciepło parowania pewnej szczególnej pakistańskiej rodziny - Usman T. Malik
Zapowiada się bardzo interesująco. Jakaś delikatna metafizyka, rzecz interesująca społecznie i kulturowo (ładne scenki), próba zabrania głosu w rozważaniach czym jest Zło. Niestety im dalej w las, autor idzie w jakieś kosmiczne monstra, bóstwa bez ładu i składu, by zakończyć sprawę jakąś bezkształtną breją. Rozczarowanie.
5/10

Publicystyka:
Marek Starosta donosi o odkryciu nowego narządu oraz o roli popularnych napojów gazowanych w meksykańskim mistycyzmie. Świetne. Dalej mamy kolejny tekst Joanny Wołyńskiej o Celtach, taki trochę rozchwiany, idący w tematy nadmiernie prywatne, ale w sumie interesujący. Równie ciekawie Witold Vargas opowiada o grzechach leżących u podstaw rozmaitych legend, mitów i baśni. Przemysław Pieniążek zaś rozważa potencjały niepowstałych filmów. Fajne gdybanie. Pomiędzy tym wszystkim, mamy tekst o Gardnerze Dozoisie wynikający z faktu zgonu. Z mojego punktu widzenia rzecz zbędna - więc nie przeczytałem -, ale rozumiem, że pismo o fantastycznym profilu nie może takich rzeczy unikać. Parowski dalej o Beksińskim, duet Haska/Stachowicz o ślepej ścieżce literackiej motoryzacji czyli parowych ludziach. Kosik dość fajnie wywodzi, skąd biorą się złe książki, a Kołodziejczak też w książkowym sosie, zachęca do pisania, zwłaszcza tych przekonanych o wybitności swojego pomysłu. Na zakończenie, Łukasz Orbitowski, autobiograficznie dokonuje destrukcji horrorowatej strony swojej osobowości, a na początku był Blob.

Recenzje:
Do czasu pojawienia się Lila i Puta to był najsłabszy dział. Nie przeczytałem żadnej recenzji. Raz, że tytuły nie zachęcają (Dwudziesty siódmy tom smoków Novik? No bez jaj.), dwa, że trudno o sensowne recenzje.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Płaski żart (niedługo skończą mi się synonimy). 2/10 I jakie to brzydkie jest. 2/10

Numer bez ekstremów, literacko niewybitny, publicystycznie ciekawy.
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36925
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 18 Grudnia 2019, 11:25   

Nowa Fantastyka 8 (431) 2018

Horda - Jacek Komuda
Mongołowie i bitwa pod Legnicą w wymyślonym świecie fantasy. Napuszone okrutnie, poza tym napisane ok. Największym problemem jest jogurt wyrywający się z rąk czyli zatrzęsienie literówek.
6,5/10

Grabieżnik - Piotr Zawada
A tu mamy film przyrodniczy z Animal Planet w wymyślonym świecie fantastycznym. Językowo ok, narracja lekko siada, puenty brak, jakiegoś przesłania też, ot po prostu obrazek z jakiejś sawanny. Niespecjalnie przekonujący.
5,5/10

Dwoje przy huśtawce - Krzysztof Adamski
Kiedy AI staje się człowiekiem?, a może nigdy? Temat niezbyt świeży, zrobiony dość ciężko, bez polotu, nic nowego nie wnoszący. Niespecjalnie udana próba.
4/10

Żywy i zdrowy w samotnej podróży - Harlan Ellison
Traumatyczne przeżycia i co dalej? Amatorska psychoanaliza podana w kanciasty sposób. Zieeew.
3,25/10

Elfy z Antarktyki - Paul McAuley
Refleksyjne spojrzenie na przemijanie z ekologią w tle, albo nowe spojrzenie na ekologię w filozoficznym kontekście przemijania. Trochę odmienne niż wiodąca medialna narracja. Dobrze napisane.
7,5/10

Z Themis każdy pisze listy do domu - Genevieve Valentine
Możliwości wirtualnej rzeczywistości łamane przez etyczne problemy zatrudniania beta-testerów nie do końca zgodnie z ich wolą. Daje radę, choć napisane trochę chaotycznie, ale są pewne ciekawe pomysły.
6,75/10

Publicystyka:
Marek Starosta pisze o wątpliwych szansach na życie we wszechświecie. Potem mamy jakieś wyliczanie komiksów Vertigo, ominąłem. Witold Vargas o erotyce w legendach. Łukasz Wiśniewski analizuje potencjalne możliwości VR w kontekście uwarunkowań ekonomicznych i wychodzi niezbyt różowo. Aleksandra Radziejewska przypomina sylwetkę i dorobek Raya Bradbury'ego. Autor przeze mnie zaniedbany, może trzeba będzie po coś sięgnąć. Parowski wciąż o Beksińskim, to chyba koniec jednakowoż. U Kosika rozważania nad orwellowskimi zakusami Chin w związku z Systemem Wiarygodności Społecznej. Jutro staje się dzisiaj. Watts szyderuje ze świadomości kamieni i panpsychizmu. Na poły religijnej, na poły pseudonaukowej teorii według której martwa materia ma świadomość, jednocześnie odnajduje w tym świetną pożywkę dla pisarza fantasty. U Tomasza Kołodziejczaka dzieciaki i inne młodziaki robią za obcych. Łukasz Orbitowski jak zwykle pisze o mądrości płynącej z oglądania głupich horrorów. tym razem o Pumpkinhead.

Recenzje:
Żadna z recenzowanych książek nie znajduje się w kręgu moich zainteresowań. Na dodatek większość z nich recenzenci oceniają słabo. Nie wiem, nie wydaje się rzeczy wartościowych o których można by powiedzieć? Jedynie konfekcję i kolejne tomy tasiemców?

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Cienki żart 3/10, nieodmiennie narysowany brzydko i nieudolnie 2/10.

Są przyzwoite opowiadania, są zapchajdziury, nic wybitnego. Publicystyka raczej letnia.
6,5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36925
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 19 Lutego 2020, 12:48   

Nowa Fantastyka 9 (432) 2018

Egzaminy - Marta Malinowska
Durna fabuła, szkolne problemy młodocianych czarodziejek, bzdurny świat, infantylna narracja. Wszystko wtórne i oklepane jak paciorek. Dla dwunastoletnich dzieci.
2/10

Plato - Tomasz Kaczmarek
Chyba kolejne opowiadanie, bo jakoś mi świta, że czytałem już coś w tym dystopijnym świecie. Pomysł na siakichś takich bogów, nie-bogów, w każdym razie istoty o wiele potężniejsze od nas, nie nowy ale pomyślany w miarę. Sama fabuła mierna co najwyżej. Rzecz sprawia wrażenie fragmentu większej całości. Da się czytać.
5/10

Sen czerwia - Piotr Rymarczyk
Chory majak, gdzie cokolwiek może być czymkolwiek. Najgorsza koncepcja na opowiadanie. Żeby coś takiego miało sens trzeba być poetą a i tak nie ma gwarancji. Tym razem to kompletna strata czasu.
0/10

Ciężcy - Rich Larson
Klasyczna SF. Obca planeta, posthumanizm, problemy i w efekcie człowiek, jak zwykle, rozwala wszystko. Są jakieś nutki refleksji. Napisane przyzwoicie.
6/10

Któremu jego gwiazda sprzyja - Naomi Novik
Smoki w kosmosie. Novik robi dla smoków to co Meyer zrobiła wampirom. Zamienia je w infantylną, sraczkowatą pop-papkę z zerowym zaangażowaniem intelektu. Co do samego opowiadania: świat skonstruowany prymitywnie i nielogicznie, fabuła głupawa, pozbawiona sensu, narracja infantylna, są sceny żenująco żałosne. Summa summarum pierdołowata kupa dla wczesnych nastolatków. No i na koniec, debilny tytuł.
2/10

Oświecenie - Matthew Mather
Ultrawojujący ekologizm, plus kanibalizm, plus wątek religijny mocno sztucznie skomponowany dają w efekcie opowiadanie które jakoś szokuje, jakoś rozważa nadciągające problemy społeczne, ale niezbyt to zgrabnie wychodzi głównie chyba za sprawą pozorowanej, szczątkowej fabuły. Na plus introwertyczny bohater. Na minus masakra redakcyjna - literówki, nadprogramowe wyrazy, niezrozumiałe zdania.
5,5/10

Publicystyka:
Poza felietonami niczego chyba nie przeczytałem w całości, niektórych rzeczy w ogóle nie tknąłem. Parowski snuje o autorach, Romanie Lewandowskim i Marku Hołyńskim. Haska i Stachowicz przypominają elektrycznego człowieka grubo sprzed wieku. Kosik pisze z humorem, lecz smutnawym, o czynnikach środowiskowych, Watts sprzeciwia się upolitycznianiu wszystkiego i wszędzie, a Kołodziejczak przypomina książki, jego zdaniem, przegapione. Wszystkie trzy felietony warte lektury. Jak zwykle na końcu Orbitowski o filmie, tyle że tym razem nie nazwałbym tego horrorem. Bo rzecz o starej Musze z Goldblumem w roli głównej. Oczywiście mądrości ludowe gwarantowane.

Recenzje:
Ominąłem

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Cienki żart 2/10, narysowany trochę lepiej niż ostatnio? 3/10

Nie przypominam sobie tak beznadziejnego numeru. Oprócz felietonów, kompletna strata czasu.
3/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36925
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 7 Kwietnia 2020, 10:45   

Nowa Fantastyka 10 (433) 2018

Leże Boga-Smoka - Piotr Górski
Fantasy reinterpretacja legend i mitów. Smok wawelski, Wanda i takie tam. Od stony literackiej i konstrukcyjnej całkiem w porządku, fabularnie też przyzwoicie. Solidny średniak bez ekstremów.
7/10

Wykorzeniony - Radosław Wartacz
Taki literacki Heroes of Might and Magic, część koncepcji niemal splagiatowana. Napisane w miarę, czasem jakiś momencik. Przeczytać, zapomnieć.
5,75/10

Nieswoi - Jesion Kowal
Jakaś romantyczna historia wilkołaków na wakacjach. W mordę. Nomen omen. Ok, napisane ok, ale fabułka zbędna kompletnie.
4/10

An-Nadżufa - Ibrahim Al-Marashi
O tym, że w posthumanistycznej przyszłości też będą pielgrzymki do miejsc świętych, czyli, że bez względu na to w jaką stronę pójdzie cywilizacja, jaskiniowy prymityw nigdy z nas nie wyjdzie. Ale ładnie napisane.
5/10

Siedem urodzin - Ken Liu
Ken Liu nigdy nie przemawiał do mnie swoim stylem. Tak letnia woda w kranie. Nigdy nie ekscytowały mnie jego teksty. I podobnie tym razem. Wszystko jest ok, świat przyszłości coraz dalszej, coraz mniej wiarygodnie przedstawiony ale jednak interesująco. Liu co prawda zauważa, że w skali kosmicznej nie tylko my jako pojedynczy człowiek ale także cała planeta to tylko pył na wietrze, a mimo to, a może dlatego właśnie, jeden dzień puszczania latawców z własnym dzieckiem wart jest więcej niż ratowanie planety. Żadne odkrycie, ale oczywiście prawda.
6/10

Lunapark Dziewiąty - Caroline M. Yoachim
Pochwała prostego życia. Osadzona fajnie w świecie mechanicznych lalek, ładnie napisana. Przyjemne.
7/10

Publicystyka:
Marek starostwa zaciekawił zjawiskiem atmosferycznym. Dalej ciekawy artykuł o Franku Paulu, istotnej postaci w historii plastycznej sztuki fantastycznej. Witold Vargas w swym kąciku mitycznym przedstawia rolę stworzeń wodnych. Przemysław Pawełek zachęca do sięgnięcia po komiks, ominąłem. Potem mamy całkowicie zbędny wywiad z duetem James S.A. Corey, ominąłem. Maciej Parowski irytująco o Szulkinie. I wywiad z Jadowską. Szczena padła mi na podłogę. Też sobie znaleźli autorytet do wywiadów. Nie czytałem, brrr. Rafał Kosik w swym felietonie pisze o tym jak zaskakująco i niespodziewanie przyszłościowe sf staje się dzisiejszą realnością. Peter Watts luźno i oczywiście skrótowo, acz równie oczywiście niegłupio, o drogach rozwoju cywilizacji. Tomasz Kołodziejczak raczej niespecjalnie interesująco o nałogowym oglądaniu seriali. Na koniec, Łukasz Orbitowski, jak zwykle na osnowie głupiego filmu, snuje rozważania o życiu. Człowieka poczciwego?

Recenzje:
Rzuciłem okiem, ale nic tam ciekawego nie znalazłem więc nie czytałem.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Zapowiada się historia z perspektywą, by znów skończyć się głupkowato. Znów szkoda. 3,5/10 Narysowany trochę lepiej, czyli jak ostatnio? A może nawet jeszcze lepiej? 4/10

Po ostatnim, katastrofalnym, numerze wracamy do oceny "przyzwoicie z plusem".
6,5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36925
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 15 Kwietnia 2020, 11:44   

Nowa Fantastyka 11 (434) 2018

Niedaleko - Jakub Małecki
Dobrze napisane, niepokojące, niejednoznaczne, dające możliwość różnych interpretacji, ni to post-apo ni to wędrówka dusz. Konstrukcyjnie/koncepcyjnie ociera się gdzieś o "Gdzie wasze ciała porzucone " Farmera. Dobrze się czyta.
7,5/10

Raz, dwa, trzy... Tomasz Duszyński
Jako, że numer niepodległościowy to jest i Powstanie Warszawskie. Formalnie gdzieś na granicy horroru i oniryzmu. Napisane warsztatowo przyzwoicie, bez fajerwerków. Fabuła jakaś jest ale nudna i wtórna, ale mimo wszystko czyta się.
5,5/10

Nowy świt - Aleksandra Radlak
Znów patriotyczne nuty, przemieszane plany czasowe o wieki, nikt nie bardzo wie co się dzieje, ani autor, ani bohaterowie, ani czytelnik. Jakieś ciągi skojarzeń, poetyckie nuty, plamy, wrażenia, halucynacje, LSD. Narracja potrzaskana i grząska. Ale pióro autorki bardzo ładne, ma talent.
5/10

1942 - Jakub Tyszkowski
No i mamy Wołyń. Jakaś mieszanka horrorowato-mitycznych ludowych opowieści, rustykalna rzeczywistość, na koniec sentymentalno-kombatanckie nuty. Wszytko to gdzieś już było ale lektura nie boli.
6,5/10

Droga Saro - Nancy Kress
Kontakt, jakieś tam dylematy moralne, społeczne, itp, napisane zgrabnym piórem. Jednak założenia, konstrukcja świata mocno na siłę. Jak przymknąć oko to gra, ale jeśli się przyjrzeć to się sypie. Taki tam produkcyjniak.
5,75/10

Księżyc to nie pole bitwy - Indrapramit Das
Nie dałem rady przeczytać, porzuciłem gdzieś koło 1/3. Tak to było siermiężne, nudne, przegadane i wypchane watą. Szkoda mojego cennego, prywatnego czasu.
1/10

Ołowiany lotnik - K.A. Tierina
Przeczytałem kilka dni temu. Nie pamiętam o czym było - nawet pobieżne wertowanie nie odświeżyło mi pamięci, a nie chciało mi się zanurzać głębiej, więc nie wiem o czym było - poza jedną myślą, że to taki Blade runner dla ubogich.
3/10

Publicystyka:
Artykuł Marka Starosty o cząstkach elementarnych jak zwykle interesujący. Przemysław Pieniążek coś pisze o dawnych horrorach, przebiegłem luźno wzrokiem, potem wywiad z Dario Argento ominąłem, więc nie powiem o czym było. Za to z ciekawością przeczytałem Witolda Vargasa opowiadającego o konstrukcji wschodniego bohatera baśniowego. I znów Marek Starosta, tym razem o przyszłej ekonomii i gastro-walutach. Maciej Parowski, jeszcze bardziej irytująco, kontynuuje z poprzedniego numeru o Szulkinie. Duet Haska/Starowicz piszą o duchach i nadprzyrodzonych wydarzeniach z okopów I wojny światowej. Rafał Kosik jakoś tak, że nie bardzo wiem o czym, niby jakieś myśli ale chaotyczne jakieś. Peter Watts kontynuuje temat z poprzedniego numeru, o kierunkach rozwoju cywilizacji. Tomasz Kołodziejczak niepodległościowo rzuca polskimi cytatami z całego tysiąclecia. Takimi niby ważnymi. Taka tam laurka. Łukasz Orbitowski, ponury buc, o jak zwykle drugorzędnym filmie. Tym razem Mandy, opowieść o krwawej zemście.

Recenzje:
Tym razem niewiele tego było, interesującą mnie część przeczytałem. Jakby z sensem, dobór też z sensem.

Komiks:
Kur i Bednarczyk, Lil i Put. Autorzy wracają do korzeni. Powrót głupawych, starych dowcipów. 2/10 Narysowany jak dawniej brzydko. 2/10

Przyzwoity średniak
6/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36925
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 16 Kwietnia 2020, 11:31   

Nowa Fantastyka 4 (7) 1983

Ziemia Ozyrysa - Wolfgang Jeschke
Interpretacja danikenowskiej wizji obcych, którzy kiedyś tam wylądowali na Ziemi i zostawili po sobie np. piramidy egipskie. Fajnie pomyślany świat, przyzwoici bohaterowie, fabuła nieskomplikowana ale zupełnie w porządku, warsztatowo nie bardzo jest o co się przyczepić. Trudno byłoby mi uwierzyć, że późniejsi twórcy "Gwiezdnych wrót" nie wzorowali się na koncepcji Jeschke, pewne aspekty to niemal stuprocentowa kalka.
7,5/10

Duch V - Robert Sheckley
Mała firma przystosowująca planety do zamieszkania przez ludzi, dostaje nietypowe zlecenie. Klasyczne opowiadanie mistrza krótkiej formy. Z pomysłem, jajem, biglem i kawałkiem humoru.
8/10

SHAWNA Ltd. - Frederick Longbeard
Ludzkość wykombinowała jak przy pomocy umysłu zmieniać rzeczywistość. Wymaga to jednak wyjątkowej dyscypliny myśli, i tu zaczynają się schody. Krótko, z pomysłem i humorem.
8/10

Planeta Ea - Stefan Weinfeld
Kilka szortów umiejscowionych na umownej planecie Ea. Niespecjalnie wyjątkowe, ale z jakimiś tam pomysłami. Całkiem w porządku.
7/10

Opowiedz mi o spadających gwiazdach - Robert Faltzmann
Dramat kosmiczny z pewną diagnozą człowieka i społeczeństwa. W sumie w porządku, choć warsztat mógłby być lepszy.
6/10

Przełęcz - Kirył Bułyczow
Statek kosmiczny transportujący kolonistów rozbija się na obcej planecie, w wysokich górach. Część załogi przeżyła, udało im się zejść w doliny gdzie założyli osadę. Planeta jest raczej groźna i niezbyt gościnna, głównie ze względu na nadzwyczaj agresywną florę i faunę. Po latach powstaje plan powrotu na statek i próby wezwania pomocy. By tego dokonać trzeba przekroczyć trudną do zdobycia górską przełęcz.
Nowela jest raczej prosta konstrukcyjnie, ale bardzo dobrze napisana z fajnie przedstawionym światem i niezłymi bohaterami. Czytana po latach trzyma poziom i nie wali myszami.
8/10

Publicystyka:
W słowniku autorów Antoni Cwojdziński i fragment jego Teorii Einsteina. Arnold Mostowicz relacjonuje konferencję Stowarzyszenia Starożytnych Astronautów. Maciej Iłowiecki przybliża wiedzę o tym w jaki sposób zwierzęta odnajdują kierunki w przestrzeni. Może uda się w człowieku wzbudzić zmysł magnetyczny? Dalej mamy trochę danych o Wenus, piekielnej planecie, oraz garść nowinek ze świata nauki. W wywiadzie, redaktor KAWu, Andrzej Wójcik opowiada o sytuacji wydawniczej w Polsce początku lat osiemdziesiątych. Na zakończenie lista bestsellerów czyli redakcyjne i czytelnicze rankingi. Na pierwszych miejscach Dick ze słoneczną loterią i Zajdel z Limes inferior.

Recenzje:
"Zaczarowana gra" Antoniego Smuszkiewicza - praca badająca historię polskiej fantastyki, w opinii recenzenta cenna choć nie bez wad. Antologia "Spotkanie w przestworzach" - antologia opowiadań ówczesnych młodych wilków, interesująca acz niedoskonała. "Tak bardzo chciał być człowiekiem" Tadeusza Markowskiego - zbiór opowiadań, debiut autora Umrzeć by nie zginąć i Mutantów oceniony przez recenzenta jako ciekawy a autor jako rokujący nadzieję.

Komiks:
Kontynuacja przygód Funky Kovala. Nie idealna,ale w porządku.
Graficznie 8/10
Fabularnie 7/10

Fajny numer, zwłaszcza literacko tym razem bardzo mocno.
8/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Lowenna 
T-800


Posty: 4329
Skąd: Lancre
Wysłany: 16 Kwietnia 2020, 14:04   

Podsumowując, nie wykupuję nowej prenumeraty. Czytaj stare numery. Będziesz zdrowszy. Nie musisz dziękować :mrgreen:
_________________
Gdyby nawet mężczyzna potrafił zrozumieć, co myśli kobieta... i tak by nie uwierzył...
  
 
 
dziko 
Yoda


Posty: 943
Skąd: Warszawa
Wysłany: 16 Kwietnia 2020, 22:06   

Fidel-F2 napisał/a
Nowa Fantastyka 4 (7) 1983
Duch V - Robert Sheckley
Mała firma przystosowująca planety do zamieszkania przez ludzi, dostaje nietypowe zlecenie. Klasyczne opowiadanie mistrza krótkiej formy. Z pomysłem, jajem, biglem i kawałkiem humoru.
8/10


Pamiętam to opowiadanie jeszcze z papierowego oryginału, z czasów mojej podstawówki - pełna zgoda że Sheckley był mistrzem krótkiej formy. Inny znakomity tekst opublikowany kiedyś w Fantastyce to "Pielgrzymka na Ziemię".
_________________
pozdrawiam - Bartek
Dzikopis
 
 
Luc du Lac 
Babe - świnka z klasą

Posty: 4811
Skąd: Wrocław
Wysłany: 17 Kwietnia 2020, 17:26   

Coś za nic.
Zezwolenie przestępcze.
Wybitne teksty - Sheckley to był prawdziwy mistrz krótkiej formy

Pielgrzymka na Ziemię miała nawet wydanie książkowe ;) F-P
 
 
Silaqui 
Zombie Lenina


Posty: 462
Skąd: Warszawa
Wysłany: 24 Kwietnia 2020, 16:21   

Dobre wieści z Nowej Fantastyki:

To już oficjalne. "Nowa Fantastyka" przedstawia wersję mobilną w formie aplikacji na Androida i iOS.

Od dawna prosiliście nas o to i teraz, dzięki współpracy z Optizen Labs, wiodącą na polskim rynku firmą zajmującą się opracowaniem cyfrowej prasy, możemy oddać w Wasze ręce naszą aplikację. Odpowiadając na Wasze potrzeby wprowadziliśmy w niej możliwość automatycznie odnawialnej subskrypcji naszego magazynu. Pierwszym numerem, który możecie kupić w tej formie jest "Nowa Fantastyka" 04/2020. Premiera majowego numeru nastąpi równo z premierą tradycyjnego wydania, przy czym prenumeratorzy papierowego magazynu tradycyjnie dostaną swoje egzemplarze wcześniej.

Poniższy link, w zależności od tego, czy klikniecie na niego z urządzenia z Androidem czy iOS, skieruje Was do naszej aplikacji odpowiednio w Google Play lub AppStore. Prosimy, przekazujcie tę informację dalej - wiemy, że wiele osób na to czekało. Gorąco zachęcamy do subskrypcji - bądźcie z nami!

http://onelink.to/nowafantastyka
_________________
Na początku było Słowo. Potem pojawił się pieprzony edytor tekstu. Potem procesor myślowy. A potem nastąpił koniec literatury.
 
 
gorat 
Modegorator


Posty: 13533
Skąd: FF
Wysłany: 24 Kwietnia 2020, 22:26   

Ciekawe, ile lat trzeba było czekać... na wyjście z XIX wieku ;)
_________________
Początkujący Wiatr wieje: Co mogę dla kogoś zrobić?
Zostań drzewem wiśni.
---
鼓動の秘密

U mnie działa.
 
 
Silaqui 
Zombie Lenina


Posty: 462
Skąd: Warszawa
Wysłany: 25 Kwietnia 2020, 02:10   

gorat, redakcja już od dawna walczyła o wersję elektroniczną. Problem był po stronie wydawcy, który NF traktuje jako zło konieczne czasem...
_________________
Na początku było Słowo. Potem pojawił się pieprzony edytor tekstu. Potem procesor myślowy. A potem nastąpił koniec literatury.
 
 
gorat 
Modegorator


Posty: 13533
Skąd: FF
Wysłany: 25 Kwietnia 2020, 09:33   

No wydawca dziewiętnastowieczny, z tradycjami, to co się dziwić :roll:
_________________
Początkujący Wiatr wieje: Co mogę dla kogoś zrobić?
Zostań drzewem wiśni.
---
鼓動の秘密

U mnie działa.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group