To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Konwenty, te fandomowe i te forumowe - Warszawa (SKOFA) (cykliczna, 2025.12.13)

Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 00:02

Żeby jeszcze wiedzieć, która Skofa będzie intymna... Znaczy mało ludna. Ale ja nie odrzucam tej możliwości. Tylko decyzję lokalową trzeba będzie podjąć w ostatniej chwili.
Wygląda na to że ja Was do Paradoxu zaprowadziłem, a teraz Was wyprowadzę.
Pójdźcie moje dziatki!

Witchma - 8 Grudnia 2009, 09:33

Kruk Siwy napisał/a
to jak dla kiciusiów, niestety.


O, to w sam raz :) Kiciusie się mieszczą przecież na kolanach...

Zresztą najpierw chyba trzeba by było przebadać teren i zobaczyć, jak się właściciel zapatruje na to.

Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 09:48

Na co?
Na zwiększoną liczbę klientów?

Witchma - 8 Grudnia 2009, 09:56

Kruku, to czemu w Paradoxie się nie cieszą?
Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 10:03

Zapytaj ich. Może mają dość gości? Może mają dość gości w Te dni? Może uważają, że nie mamy alternatywy?
Quien sabe?

Ozzborn - 8 Grudnia 2009, 10:08

Kruk Siwy napisał/a
Quien sabe?

Kruku, z Kruka to się ostatnio poliglota normalnie zrobił ;P:

A co do Paradoksu to ja sam nie wiem w czym problem. Denerwuje ich, że nie chcemy ich zapiekanek lub czisburgierów, zostawiając przy tym 2 razy więcej kasy na "napoje" niż byśmy zostawili mając w perspektywie konieczność kupna szamania i za karę mamy jeść suchy chleb? Sam nie wiem.

Witchma - 8 Grudnia 2009, 10:10

W każdym bądź razie ja kcem do kociarni :D
Ozzborn - 8 Grudnia 2009, 10:11

Ale przecież Ty już nas nie lubisz... bo nie przyjeżdżasz :cry:
Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 10:20

Ano właśnie.
Ale żeby nie było że walimy jak w bęben to tymi naszymi jedzonkami łamiemy regulamin Para - o co mniejsza, ale też być może jakieś sanepidowskie bzdury. I to może stresować obsługę.
Co oczywiście nie wyjaśnia nieuprzejmości gdy Nie przynosimy jedzenia, a co zdarza się obsłudze coraz częściej.

Witchma - 8 Grudnia 2009, 10:22

Ozzborn, ale do kociarni bym przyjechała :P

Zresztą myślę, że od przyszłego tygodnia będę miała znacznie więcej czasu, więc się strzeżcie! (znaczy się "be careful what you wish for" ;) ).

nureczka - 8 Grudnia 2009, 10:23

Tu nie chodzi tylko o jedzonko, ale o całokształt postwy obsługi.
Pamiętasz, Kruku jaką nam łaskę robili, gdy chcieliśmy kupić piwo podczas imprezy Kosików?

Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 10:26

No. Pan za ladą pokazywał kto tu rządzi.
Ja myślę tak: zmienić lokal, koniecznie. W tymże lokalu - ponieważ obcy on będzie: pijemy i jemy to co gospodarz da. A gdy nam przyjdzie chęć na jakieś balangi jedzeniowe próbujemy zrobić to u kogoś na chacie. W lecie to nawet goryla można by... No chyba że się z nowym miejscem zaprzyjaźnimy. Co jest możliwe bo milusi jesteśmy, bardzo.
A - merula! Ponoć u Ciebie na osiedlu jakaś sala klubowa jest... pogadałabyś może?

mawete - 8 Grudnia 2009, 10:55

Kruk Siwy: pamiętam co pan za barem wyczyniał na Avie, jeśli tym razem było podobnie to nie zazdroszczę... No i raczej nie będą mieli we mnie klienta
Ozzborn - 8 Grudnia 2009, 10:59

O to by było ciekawe - nocne przedzierania przez las ;P:
Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 11:11

E tam Ozzborn, trzeba by tylko inaczej rzecz zorganizować.
Ozzborn - 8 Grudnia 2009, 11:34

Jestem otwarty na propozycje. Jakby co to mogę się przedzierać.
Kiedyś wracałem po imprezie rowerem przez ów las - bez świateł. Tzn. Koncepcja była taka, że 1 kolega ma przednie, 2. tylne, a ja w środku. Niestety "tylni" kolega bardzo szybko zapomniał o koncepcji i całą drogę jechał obok przedniego, radośnie rozmawiając i świecąc mi po oczach :lol:

Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 11:35

Się zobaczy jak dokonamy zwiadu Kociarni i dowiemy się też co merula w tym względzie myśli.
Witchma - 8 Grudnia 2009, 11:36

Kruk w kociarni, aż żałuję, że mnie przy tym nie będzie :D
merula - 8 Grudnia 2009, 12:24

nie mam nic przeciwko, ale trzeba ponieść koszty wynajmu i sprzątania. czyli zrzuta.
dla odmiany w zasadzie istnieje tam możliwość przespania się, o ile sie dotrze ze śpiworem własnym.

kwestia rezerwacji terminu i już. zwłaszcza, że autobus prawie bezpośredni dojeżdża.

Zgaga - 8 Grudnia 2009, 12:30

Kruk Siwy napisał/a
... Nowy Para ma zalety. Między innymi takie że smrodu tytuniu można nie wdychać jak ktoś nie lubi, warunki sanitarne też lepsze. Choć - nie takie nastrojowe.
Ale nastrój i pozytywne nastawienie obsługi do klienteli gdzieś się ulotniły.


Kruku, zgadzam się z Tobą. Para ma duże zalety i bardzo lubię knajpę. Na luźne spotkanie z przyjaciółmi miejsce idealne. I w takim przypadku humory kelnera można olać, ewentualnie zrobić karczemną awanturę, jak za mocno na odcisk nadepnie.

Szkoda mi po prostu... I trochę się zniesmaczyłam....

Poza tym ostatnio mam jakiegoś pecha z rezerwowaniem/organizowaniem czegoś w knajpach. Całe szczęście nie ja to robię, ale jako osoba zaproszona uczestniczę. Jeżeli coś się zaczyna ze zgrzytem, jest mi się potem trudno całkowicie wyluzować i dobrze bawić - tak mam, trudno.
Sytuacja na SKOFIe dla mnie była takim ostatnim kamyczkiem wywołującym lawinę żalów... :oops:
Więcej nie będę

Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 13:43

Zgaga, czego nie będziesz? Nosić zaje...stych podkoszulków? Hihihihi.

merula, no to jest jakaś możliwość. Ile takie wynajęcie? Można by Skofocon urządzić. Czyli zlot forumowiczów z nocowaniem kto tam chce. I ten autobus zdejmuje kłopot z bańki.
A na razie obejrzyjmy tę Kociarnię. Może na mniejsze spotkania się nada, bo punkt dobry.

merula - 8 Grudnia 2009, 13:51

poza kaucją, opłata obowiązkowa to stówka. Ale za to zmieszczą sie rzesze wielkie :wink:
a latem grill w pakiecie. :mrgreen:

Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 14:06

Jakaś komisya Skofowa przydałaby się. A ta stówa to od łebka? To - obawiam się za drogo. Kaucja też jest określona? Czy "po uważaniu"?
merula - 8 Grudnia 2009, 14:54

stówka za całość, sprawe kaucji biore na siebie.
Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 14:56

No to koniecznie trzeba to obejrzeć. Lokal znaczy. Bo podoba mi się bałdzo, gdyby Skofa miała być z tych większych.
Witchma - 8 Grudnia 2009, 14:59

Lokal z noclegiem to byłoby genialne rozwiązanie :)
Zgaga - 8 Grudnia 2009, 15:34

Kruk Siwy napisał/a
Zgaga, czego nie będziesz? Nosić zaje...stych podkoszulków? Hihihihi.

Nie.... Płakać w mankiet. Mokry jakiś się zrobił brrr....

A w okolicach Kociarni, z tego co kojarzę, w pawilonach, jest jeszcze parę innych pubów. Żaden chyba jednak noclegu nie oferuje :roll:

lucek - 8 Grudnia 2009, 15:41

mawete napisał/a
pamiętam co pan za barem wyczyniał na Avie, jeśli tym razem było podobnie to nie zazdroszczę... No i raczej nie będą mieli we mnie klienta


mawete, Do pana to temu barmanowi trochę brakuje, jak na mój gust. Lat, rozumu i ogłady. Buracko było, od tamtej pory moja noga w paradoksie nie stanęła i stanąć nie bardzo chce. A szkoda, bo to kiedyś było świetne miejsce.


l.

Martva - 8 Grudnia 2009, 15:48

Ej, a właściwie co było nie tak z ogórkami? Ja byłam pewna że się skończyły, dotarło do mnie tylko że się na smalec krzywią (też nie wiem czy podali powód).
Kruk Siwy - 8 Grudnia 2009, 16:24

Zgaga, ten nocleg to jakbyśmy u meruli na osiedlu balowali... kociarnia na zasadach normalnych zaś.

Głasku, nie płakaj już!



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group