Konwenty, te fandomowe i te forumowe - Warszawa (SKOFA) (cykliczna, 2025.12.13)
mBiko - 6 Grudnia 2009, 23:59
To się cieszę.
Ozzborn - 7 Grudnia 2009, 09:48
He! jestem tylko na 2,5 zdjęcia przy czym trauma jest mniejsza, bo dwa z nich są z tego samego ujęcia
I Łoś mistrz
Witchma - 7 Grudnia 2009, 09:50
Jaka śliczna relacja fotograficzna
Zgaga - 7 Grudnia 2009, 09:51
Ozzy...
Mnie na żadnym nie ma, ale jakoś się tym specjalnie nie martwię .
Za to... Przez zakaz wystawiania smalcu na stole, muszę go teraz skarmiać. Lubię smalec, ale jego "zniszczenie" trochę mi jednak zajmie...
dalambert - 7 Grudnia 2009, 10:00
Sobota / 5 XII/ - gdzies 17,30 wchodze do Para, pustawo , rzucam w kierunku baru tradycyjne : "2 Ciechany w tym jeden do flakonu drugi do łapy. " i pytam :
- "My na dole " odpowiedź "Nie na górze, o tam jeden siedzi"
Brrr. Faktycznie Adi samotnie pilnuje stołu mroczniejszy jeszcze bardziej niż zwykle.
=Co jest?"
-Kuba jest, ze swoją imprezą na dole.
- Ha
Oczekujemy, oczekujemy / Ciechan poszedł do brzuszka, drugi rusza za nim/.
Jest Owca i za nim nadciągają Suwałki czyli Ilcatiwo z Kumplem, , dociera OZi i Nimfa z chlebkiem . Stły sie łaczyć zaczynają, opjawiają się "Ciechany miodowe"
i rzecz z wolna rozkrecać sie zaczyna / Nimfa autografuje,czekamy i......
I tak to się zaczęło
Ozzborn - 7 Grudnia 2009, 10:09
Zgaga, mnie mało nie zabili za te ogórki, a Adi nawet cichcem spod stołu zabronił dawać
Musiałem się gęsto rodzicielce tłumaczyć, że wszystkim smakowały, tylko nie można było ich jeść i dlatego prawie cały słoik przywiozłem z powrotem.
Ja rozumiem, że są zasady (których z kolei nie rozumiem), ale mogliby się tak nie spinać - szczególnie, że nas zrobili w trąbę z dołem.
dalambert - 7 Grudnia 2009, 10:11
Zgaga, jesteś, ramieniem kształtnym błyskasz , jeno Ci fryzurkę przycięło
Zgaga - 7 Grudnia 2009, 10:15
Adi tu ni pri ciom.
Po prostu niejasność przekazu na początku, a potem delikatność młota pneumatycznego obsługi. Jak to się kiedyś mówiło: Przeżyliśmy potop szwedzki, przezyjemy i radziecki.
Ozzborn - 7 Grudnia 2009, 10:18
Nie no Adi nic nie winien - jasne że nie. Tylko oni jak zwykle...
dalambert - 7 Grudnia 2009, 10:20
Zgaga, mroczność Adiego panowała tak do wejscia Illianny, Martvej i Sebastiana , gdy tylko te szlachetne postacie pojawiły się w dźwierzach uśmiech, acz przelotny rozjaśnił dumne oblicze Mrocznego Kwiatu / pelargonia czy co?/ -i ...
zastanowiło mnie jedno to widok tych postaci sprawił czy wysyp oscypka, bunca i CIASTECZEK SEROWYCh który naraz nastąpił tak wstrząsnął nim. ?
illianna - 7 Grudnia 2009, 10:22
fajne fotki
Godzilla - 7 Grudnia 2009, 10:24
A ja się cieszę, że skubnęłam tego i owego, zupełnie mi wystarczyło żeby przetrwać wieczór bez głodu, i zdecydowanie przydało mi się grzane wino Żal że nie wszystkiego spróbowałam (ta dereniówka...), i że sama nie dałam rady nic przygotować.
dzejes - 7 Grudnia 2009, 11:22
| Ozzborn napisał/a | Zgaga, mnie mało nie zabili za te ogórki, a Adi nawet cichcem spod stołu zabronił dawać
Musiałem się gęsto rodzicielce tłumaczyć, że wszystkim smakowały, tylko nie można było ich jeść i dlatego prawie cały słoik przywiozłem z powrotem.
Ja rozumiem, że są zasady (których z kolei nie rozumiem), ale mogliby się tak nie spinać - szczególnie, że nas zrobili w trąbę z dołem. |
EEeee? Znaczy że co? Że ogórków nie można jeść? A pierogi tak? Ciasto tak? Chleb tak? Ciastka, pasty, smalec tak?
Kurczę, na Skofę schodzi się masa ludzi, a traktują nas tam jak zło konieczne.
Generalny PFFFF w stronę Paradoxu.
Martva - 7 Grudnia 2009, 11:28
No ja właśnie nie do końca rozumiem te Paradoxalne realia. Dziwnie jakoś jest.
Witchma - 7 Grudnia 2009, 11:28
Martva, ot - paradoks
Anonymous - 7 Grudnia 2009, 11:31
| dzejes napisał/a | | smalec tak? |
Smalcu właśnie nie, z tego, co zrozumiałam.
Kruk Siwy - 7 Grudnia 2009, 11:41
Może czas się rozstać z Paradoxem? Przynajmniej na Skofy? Pójść gdzie trawa zieleńsza a woda czyściejsza, obsługa zaś wie z czego(kogo) żyje?
Adanedhel - 7 Grudnia 2009, 11:43
Cholera, gdybym tylko znalazł odpowiednią knajpę natychmiast bym to zrobił.
Kruk Siwy - 7 Grudnia 2009, 11:44
A jak myślę rewolucyjnie... dlaczego knajpa? Dała przykład Illiana co ma męża Sebastiana jak balować trzeba...
Adanedhel - 7 Grudnia 2009, 11:52
U kogoś? Proszę bardzo. Tym bardziej, jeśli zdjęłoby to ze mnie konieczność załatwiania wszystkiego. Mam dość.
Kruk Siwy - 7 Grudnia 2009, 11:57
A i się nie dziwię i niechętnie wyrażam zdumienie żeś wytrwał tak długo. Trzeba pomyśleć, zastanowić się kto by miał chęć i możliwość przygarnięcia na parę godzin 10 do 30 osób.
dalambert - 7 Grudnia 2009, 11:59
Adanedhel, Trzymaj sie i wytrzymaj, może ktoś dojdzie do tak napoleonskiej decyzji, bo to jednak obszernylokal być musi i najlepiej z ogródkiem by gdzie było trupy / jak ciepło/ układać !
Kruk Siwy - 7 Grudnia 2009, 12:00
E tam. U krakusów balkon wystarcza.
dalambert - 7 Grudnia 2009, 12:00
Kruk Siwy, A po 40 sztuk miewaja ?
Kruk Siwy - 7 Grudnia 2009, 12:01
Trzydzieści było a czterdzieści to na Skofie (zaproszonych, zgłoszonych a nie przylepionych) nie bywało.
Chal-Chenet - 7 Grudnia 2009, 12:07
| dalambert napisał/a | | Kruk Siwy, A po 40 sztuk miewaja ? |
Ostatnio mieli około 30 i zmieściliśmy się jakoś.
dalambert - 7 Grudnia 2009, 12:49
No tak ale w centrum Warszawy to my mamy niestety Pałac Kultury, a nie wygodne i przytulne mieszkanko z Balconem, Illianną i Sebastianem
Godzilla - 7 Grudnia 2009, 12:58
Ja mogę zaproponować najwyżej ogródek piwny nad Wisłą za Tarchominem, ale kto by tam chciał dojeżdżać. No i oczywiście nie o tej porze roku
dalambert - 7 Grudnia 2009, 13:00
Na ciepłe dni to Zgaga do której Baron czy inny Markiz czynny jest ? wszak to stary porządny Grochów
Zgaga - 7 Grudnia 2009, 13:08
Baron? Zdaje się, że do ostatniego klienta. A tam ogródek i 200 osób pomieści. I piwko tanie - choć Ciechana nie ma, i grill smaczny.
Ale niestety o tej porze - tam b. kiepsko.
|
|
|