Strona Główna


UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin  ProfilProfil
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
Co pije NURS? A co Wy pijecie?

Czy jesteś pijawką?
Tak
43%
 43%  [ 59 ]
Nie
22%
 22%  [ 31 ]
Jestem ssakiem piwnym.
33%
 33%  [ 46 ]
Głosowań: 136
Wszystkich Głosów: 136

Autor Wiadomość
Darth_Franek 
Langolier


Posty: 293
Skąd: Dark Avallon (Ciemnogród)
Wysłany: 16 Sierpnia 2015, 10:56   

Procella napisał/a
Eksperyment z cydrem rozpoczęty :omg: Dwadzieścia litrów (w środę przez pół popołudnia wyciskaliśmy to przez gazę :o )


Czekam na dalsze relacje :) . Eksperymentowałem przez rok na sokach. Najlepszy wyszedł z soku z Biedronki - Rivivia (czy jakoś podobnie).

Do wyciskania soku z jabłek się właśnie przymierzam.

Dojrzewa też wino z dzikiej róży, stawiane rok temu. Ma moc, sqbane.

No i wiśnie mi wpadły w ręce kilka tyg temu. No to zalało się prawie dwoma litrami szpirytytusu ;) . Ładnie naciąga :D

Co pijamy ostatnio? Piwo, dużo piwa. Po raz pierwszy od lat mi tak wchodzi w takie upały.
Czasami zimnym piwczanem przepijamy wściekłego psa, ale na soku z aronii. Pycha :D .

Dwuletnia przygoda z burbonami i brandy chyba wędruje w odstawkę...

Poza tym, kefirki i maślanka - miodzio! Bezalkoholowe, oczywiście :D
_________________
Nikt nie zna ścieżek gwiazd...
 
 
Procella 
Langolier


Posty: 277
Skąd: Polska
Wysłany: 16 Sierpnia 2015, 22:04   

Darth_Franek napisał/a
Dojrzewa też wino z dzikiej róży, stawiane rok temu. Ma moc, sqbane.

A ja mam tym razem ze dwadzieścia litrów dzikoróżanego octu :fp: :| Dobrego, zużyje się, ale...

Za to kiedy wyjdzie, wino z dzikiej róży jest chyba najlepsze ze wszystkich owocowych. I jeszcze pyszne jest jeżynowe.
 
 
Martva 
Kylo Ren


Posty: 30898
Skąd: Kraków
Wysłany: 2 Stycznia 2016, 18:50   

Herbata (3/4) z sokiem jabłkowym (1/4). Przypadkowy wynalazek sprzed miesiąca.
_________________
Potem poszłyśmy do robaków, które wiły się i kłębiły w suchej czerwonej glebie. Przewracały błoto i uśmiechały się w swój robaczy sposób, białe, tłuste i bezokie.
-Myślimy, ze słuszne jest i właściwe dla dziewczyny, by umarła. Dziewczyny muszą umierać, jeśli robaki mają jeść, jest w najwyższym stopniu słuszne, aby robaki jadły.

skarby
szorty
 
 
Agi 
Modliszka


Posty: 39248
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 19:54   

Ostatnio wieczorami marznę okropnie, chociaż grzejniki gorące. Rozgrzewam się herbatą z cytryną i nalewką z czarnej porzeczki. Całkiem smaczny zestaw.
 
 
bio 
Kolega Dąbczak


Posty: 752
Skąd: Dorzecze Wilgi
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 20:04   

Na marznięcie zawsze polecam krupnik( zupa) z dużą ilością pieprzu i jałowcówkę, plus gorąca, mocna, czarna i słodka herbata. A poza tym wiadomo - skarpetki, koc z naturalnej wełny i dobre światło do czytania. Sama herbata i nalewka za chude są.
 
 
Agi 
Modliszka


Posty: 39248
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 20:10   

Krupnik musiałabym ugotować, jest to jakiś pomysł, bo lubię a dawno nie jadłam.
Kocyk i skarpetki mam.
 
 
bio 
Kolega Dąbczak


Posty: 752
Skąd: Dorzecze Wilgi
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 20:37   

Zapomniałem dodać, że do krupniku mnóstwo pietruszki natki. Nie grzeje. A dodaje uroku. To urok pozwala zapomnieć o niekorzystnych Celsjuszach. Krupnik może stać w lodówie i tydzień( bez cebuli) zatem biorąc pod uwagę porę roku, perspektywicznie podchodząc do rzeczy, trzeba nagotować i czyhać okazji na konsumpcję.
 
 
Agi 
Modliszka


Posty: 39248
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 20:46   

bio napisał/a
Zapomniałem dodać, że do krupniku mnóstwo pietruszki natki.

Nie wyobrażam sobie krupniku bez natki, zresztą natkę dodaję niemal do wszystkiego.
Zimą gary z jedzeniem trzymam na tarasie, to z kolei urok mieszkania na wsi i własnego domu.
 
 
bio 
Kolega Dąbczak


Posty: 752
Skąd: Dorzecze Wilgi
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 22:10   

I tak jest dobrze. Zima nie jest zła, tylko trzeba dać jej szansę. Zimno na zewnątrz nie hałasuje sprężarką.
 
 
merula 
Pani z Jeziora


Posty: 23494
Skąd: przystanek Alaska
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 22:24   

ja do krupniku dodaję koperek
_________________
Kobiety dzielą się na te, które nie wiedzą czego chcą i na te, które chcą, ale nie wiedzą czego.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37250
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 22:37   

Zima jest zła. Jest zimno.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
bio 
Kolega Dąbczak


Posty: 752
Skąd: Dorzecze Wilgi
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 23:07   

To zmień gacie na baranicę. Alibo coś nowocześniejszego. Technologicznie i ciepłowniczo.
Miesiąc zimna da się zdzierżyć. Potem można skrzypieć. Na razie nie ma podstaw do skrzypienia. Fidelu - one chodzą z odsłoniętymi głowami w 20 stopni przy wichurze ujemnej. I nie skarżą się, że zimno ino, że im fryzurkę potargało. A jak założą czapkę, to im fryzurkę przyklapła prosto od fryzjerki. Zimno zawsze mają niżej. Głowy gorące, jak gwiazda centralna. Nic tego nie zmieni przy rządach PiS, czy Cesarstwa, czy Czwartej Rzeszy. Wejdziemy w VR, a im będzie zimno. Spłoniemy w rozdymającym się Sol, a im będzie zimno. Zatem nie mamy racji, ino te zziębnięte. Co z tym począć? Ogrzewać bez filozofowania niechybnie.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37250
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 23:48   

Ale fakt pozostaje faktem, jest zimno. Dobrze jest wtedy gdy wychodząc z domu muszę założyć tylko sandały.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Luc du Lac 
Cynglarz

Posty: 4917
Skąd: Wrocław
Wysłany: 8 Stycznia 2016, 23:54   

Zimno zaczyna się robić w lutym. ...
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37250
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 9 Stycznia 2016, 00:20   

A kotlet we wrześniu
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
krisu 
Langolier

Posty: 285
Skąd: Len(ovo)ingrad
Wysłany: 9 Stycznia 2016, 00:45   

Albo można siedzieć w kraju gdzie ciepło znaczy.... WHISKEY*

*Błędy otograficzne wskazane, kiedy pijesz WHISKEY
 
 
Lowenna 
Mirmił


Posty: 4355
Skąd: Lancre
Wysłany: 9 Stycznia 2016, 15:33   

Wątek pogodowy dwa piętra wyżej ;P:
_________________
Gdyby nawet mężczyzna potrafił zrozumieć, co myśli kobieta... i tak by nie uwierzył...
 
 
Rafał 
.

Posty: 14544
Skąd: Że: Znowu:
Wysłany: 10 Stycznia 2016, 18:55   

Tia, właśnie odreagowywuję ponad 600 km polskich dróg. Skończyłem tokaja furminta (no wiem, że berbelucha, ale co zrobić jak mam słabość) i zaczynam strongi. Banał, ale takie czasy... ;)
 
 
Luc du Lac 
Cynglarz

Posty: 4917
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10 Stycznia 2016, 19:07   

Ne obrażać mi tu berbeluchy!!! ona nie schodzi nigdy poniżej 40 ...
 
 
krisu 
Langolier

Posty: 285
Skąd: Len(ovo)ingrad
Wysłany: 11 Stycznia 2016, 22:37   

Smirnoff. A wcześniej kończyłem The famous gfouse.
_________________
Gdy nadejdzie czas białego zimna, nie jedz żółtego śniegu.
 
 
J.Wędrowycz 
Tom Bombadil

Posty: 39
Skąd: Eter
Wysłany: 6 Lutego 2016, 13:12   

Nie piję alkoholu, zdarzy mi się to oczywiście, ale co prawda może dwa lub trzy razy w roku. Generalnie to abstynentem jestem.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37250
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 6 Lutego 2016, 15:54   

no i wyszło szydło z worka
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Luc du Lac 
Cynglarz

Posty: 4917
Skąd: Wrocław
Wysłany: 6 Lutego 2016, 16:01   

J.Wędrowycz napisał/a
Nie piję alkoholu, zdarzy mi się to oczywiście, ale co prawda może dwa lub trzy razy w roku. Generalnie to abstynentem jestem.


Hańbę temu nicku przynosisz
 
 
J.Wędrowycz 
Tom Bombadil

Posty: 39
Skąd: Eter
Wysłany: 6 Lutego 2016, 16:13   

To moje drugie imię.
 
 
burk
[Usunięty]

Wysłany: 6 Lutego 2016, 17:53   

Byłem dzisiaj w Brzegu Dolnym ;P: uwielbiam małomiasteczkowe supermatkety! Chłodnica laboratoryjna 55pln, drożdże gorzelniane 27 pln za około 300gr . Piszą że starczy na 25 l, ale jak ktoś kumaty to sobie rozmnoży i jest to wtedy zakup jednorazowy. Ma ktoś sprzedać bańkę na mleko?
 
 
bio 
Kolega Dąbczak


Posty: 752
Skąd: Dorzecze Wilgi
Wysłany: 7 Lutego 2016, 19:18   

Ja mam, taką z długą szybką i kranikiem. Bardziej do odciągania śmietany, ale i tak nie sprzedam. Tylko się pochwalić chciałem.
 
 
bio 
Kolega Dąbczak


Posty: 752
Skąd: Dorzecze Wilgi
Wysłany: 29 Marca 2016, 22:08   

Ostatnio piwo Zamojskie. Z Zamościa, w sumie o rzut beretem od Fidela. To znaczy przyjmując proporcje co do mego usytuowania. Butelka fajna, przymglona. Piwo jak piwo. Nie jest złe. Ale kosztuje trzy razy tyle, co inne znośne, a nie wybitne. Ten rzut na małe browary ma się nijak do ich jakości. Może faktycznie czas się zająć zgłębianiem świata wina. Acz tak naprawdę, to trunek ma : czapić, nie prowokować kaca nad miarę, nie odrzucać przy spożyciu. Zatem zostaje w tej bajce tylko dobra wódka. Koniecznie z zakąską. Mmmmm. Tatar, śledź, nóżki. W dowolnej kolejności. Mmmmm!
 
 
Rafał 
.

Posty: 14544
Skąd: Że: Znowu:
Wysłany: 21 Czerwca 2016, 09:28   

Jestem deczko w szoku, piliście kiedyś palcohol? Wbrew pozorom nie robi się tego palcem :wink:
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 37250
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 21 Czerwca 2016, 09:30   

Ściema
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Rafał 
.

Posty: 14544
Skąd: Że: Znowu:
Wysłany: 21 Czerwca 2016, 09:35   

No nie. Suchy proszek ma zawierać do 60% alkoholu.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group