Strona Główna


UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin  ProfilProfil
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
Ostatnio czytane
Autor Wiadomość
Luc du Lac 
Wiedźmin

Posty: 4784
Skąd: Wrocław
Wysłany: 19 Wrzeœśnia 2019, 13:18   

ketyow napisał/a
A do którego tomu warto czytać?


czytałem dwa pierwsze zanim to było popularne....
średni poziom - tylko po co zaczynać skoro poźniej nie warto ?
 
 
Romek P. 
Pan na Literkach


Posty: 4328
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 19 Wrzeœśnia 2019, 13:37   

Fidel-F2 napisał/a
Jak dla mnie, dwa pierwsze. Żona dotarła do czwartego, mówi, że jeszcze słabszy. Nie będę sprawdzał.


Ja jestem po pięciu. Trzeci rzeczywiście trochę słabszy od dwóch pierwszych, choć nie zgodziłbym się, że aż tak.
Czwarty jest niestety baaardzo słaby :( dobry ma wyłącznie finał.
Natomiast piąty jest dobry. Powrót do klimatów, które ja w tej serii lubię najbardziej - polityki i ucierania się tych różnych społeczności. Niektórzy mówią, że to najlepszy tom ze wszystkich - mnie tak parę rzeczy nie pasowało, ale uważam, że jest dobry. Bardzo pogłębia bohaterów - pokazując ich wcześniejsze losy. I fabularnie jest fajny.
_________________
Strona autorska: http://romualdpawlak.pl
 
 
ketyow 
Jim Raynor


Posty: 11242
Skąd: z domu
Wysłany: 19 Wrzeœśnia 2019, 14:03   

I tak pięć tomów mam już kupionych zachęcony pozytywnymi ocenami. Choć osobiście mam powoli dość wszelkich sag, których ostatnio wysyp i się robi takie książkowe seriale ze znikomą ilością wartościowej treści. To znaczy jak chcę kupić coś dobrego, co nie ma w planach kolejnego tomu, to nie bardzo jest wśród nowości co wybierać.
_________________
http://ketyow.deviantart.com
http://www.biblionetka.pl/
 
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36804
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 19 Wrzeœśnia 2019, 14:31   

poprawiłem
Luc du Lac napisał/a
czytałem dwa pierwsze zanim były napisane....


ketyow, wśród nowości, ogromna, ogromna, większość, to nic nie warta konfekcja. Nawet rzeczy nagradzane zwykle są co najwyżej przeciętne.
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
  
 
 
Lowenna 
T-800


Posty: 4307
Skąd: Lancre
Wysłany: 19 Wrzeœśnia 2019, 15:14   

Fidel tradycyjnie słyszy, co chce usłyszeć :wink:
Jestem po 5 tomach i podpisuję się wszystkimi łapkami pod wypowiedzią Romka. Ba, czekam na tom szósty :D
_________________
Gdyby nawet mężczyzna potrafił zrozumieć, co myśli kobieta... i tak by nie uwierzył...
 
 
Beata 
Indiana Jones


Posty: 430
Skąd: deformacja IU
Wysłany: 19 Wrzeœśnia 2019, 18:56   

Lowenna +1 :D
_________________
Niewiedza nie jest prostym i biernym brakiem wiedzy, ale jest postawą aktywną; jest odmową przyjęcia wiedzy, niechęcią do wejścia w jej posiadanie, jest jej odrzuceniem.
Karl Popper
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36804
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 20 Wrzeœśnia 2019, 15:02   

Summa technologiae - Stanisław Lem

Lemowska analiza cywilizacji technicznej i możliwych perspektyw jej rozwoju w kontekście natury i odrobinę filozofii. Książka wymagająca skupienia, momentami pełne podążanie za myślą autora jest bardzo trudne. Rzecz zdecydowanie nie dla wszystkich. Pomnik niesamowitego intelektu autora. Mimo, iż od lat mam świadomość, że Lem był geniuszem, kolejny raz jestem zdumiony i zaskoczony jak niesamowitym. Jeśli weźmiemy pod uwagę treści zawarte w Summie i datę jej powstania, nasze zdumienie zyskuje sześcienną potęgę.

10/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36804
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 29 Wrzeœśnia 2019, 16:57   

U 700 - James Follett

Historia bardzo silnie oparta na rzeczywistych wydarzeniach dotyczących zdobycia przez aliantów U-570. Jednak wersja literacka jest wzbogacona przez autora przez rozmaite wodotryski bo chyba wydawało mu się, że oryginał nie do końca nadaje się na książkę sensacyjną. I niestety, te wodotryski wypadają najsłabiej. Poza tym jest to typowy przedstawiciel tej klasy literatury. Prezentacja z kilku perspektyw, dużo akcji, dramatyczny koniec. Literacka klasa B-. Na pierwszy rzut oka, wydawałoby się, że to książka marynistyczna ale tak naprawdę tylko przez chwilę i niezbyt udanie. W głównej mierze to drugowojenny sensacyjniak gdzie morze jest tylko pretekstem a ogromna większość akcji dzieje się gdzie indziej.

Do wyraźnych wad zaliczyłbym swoisty rodzaj infantylizmu postaci, typowy dla powieści młodzieżowych, płytką wiedzę autora na temat techniki wojskowej/morskiej (co skutkuje na siłę wciskanymi głupotami, które można by spokojnie pominąć) i pewną literacką nieudolność konstrukcyjną (Np., by przybliżyć czytelnikowi działanie torped, notabene błędnie, autor każe kapitanowi okrętu podwodnego, tłumaczyć tę wiedzę oficerom służącym na tymże okręcie. Ubaw po pachy.). Ostatni zarzut mam do zakończenia, które z rzeczywistego dramatu zamienia się w niemal slapstickową komedię pomyłek. Naprawdę, w pewnym momencie #wydajesiężegłówny bohater (a nawet więcej niż jeden) przywdział melonik, przysposobił laseczkę i zaczął dla mnie mieć twarz Charlie Chaplina. Owszem odrobinę się czepiam, ale nie bardzo. Z drugiej strony byłby to świetny scenariusz dla sensacyjnego kina klasy B. Idealny.

Podsumowując, U-700 to sensacyjny produkcyjniak, który łykamy raczej bezboleśnie (zwłaszcza, że to raptem dwieścieparę stron) i nic po nim nie zostaje. Nie zniechęcam ale szczerze mówiąc nie ma po co tego czytać.

5/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Kruk Siwy 
Wierny Legionista


Posty: 21776
Skąd: Szmulki
Wysłany: 6 Października 2019, 23:11   

Przeczytałem "Tarnowskie Góry Fantastycznie". Rzecz da się przyswoić z przyjemnością. Najbardziej podobał mi sie tekst Aleksandry Janusz. Klasyczna dobrze zrobiona opowieść sf.
Szkoda tylko, że antologia jest tak słabo dystrybuowana.
_________________
Tu leży pisarz nieznany.
Marzył, że dorówna tuzom.
Talent miał niespotykany
lecz pisał sobie, a muzom.

ˆ Agi
 
 
gorat 
Modegorator


Posty: 13454
Skąd: FF
Wysłany: 7 Października 2019, 07:06   

Jak na razie, to tylko tutaj w miarę regularnie o niej czytam. Dopisałem do listy pod Zajdla, wcześniej przegapiłem. Jaka jest oprawa - śliska, lakier, satyna?
_________________
Początkujący Wiatr wieje: Co mogę dla kogoś zrobić?
Zostań drzewem wiśni.
---
鼓動の秘密

U mnie działa.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36804
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 7 Października 2019, 14:38   

Nawiało nam burzę - Jarosław Abramow-Newerly

Pewnego razu młody, carski oficer, służący w nadgranicznym pułku, poniżany, stracił cierpliwość i spłazował szablą przez pysk swojego przełożonego. Uświadomiwszy sobie, że czyn ów oznacza jego definitywny koniec (zwłaszcza, że ten przełożony był ustosunkowanym podłym bydlęciem) Fiodor Ławrow, jak stał, spiął konia i pognał ku granicy, do Austriaków, gdzie z miejsca poddał się do niewoli. Przygarnął go polski szlachcic z kresów, a że Fiodor był młodym, przystojnym mężczyzną wnet założył rodzinę. Wybranką została daleka kuzynka owego szlachcica, z którą nie wiadomo było co począć. Tak założony ród wziął pod lupę Jarosław Abramow-Newerly i spisał jego kronikę.

I tak poznajemy historię rodziny Wawrów (z czasem spolszczyli nazwisko), której część potomków została Polakami część Ukraińcami a inni Rosjanami (ci wrócili do brzmienia Ławrow). Na tej osnowie, autor rozpina gobelin o kresowej (i nie tylko) rzeczywistości doby rozbiorów, czasów wojen, II RP czy w końcu PRL-u.

Rzecz jest przebogata pod względem historycznym, politycznym a przede wszystkim w zakresie jakim zajmuje się antropologia kultury. Dla osób zainteresowanych to bezcenny skarb. Możemy się np. dowiedzieć o zwyczajach wsi kresowej II RP, o tym, że w mieszanych małżeństwach polsko-ukraińskich część dzieci identyfikowała się jako Polacy a część jako Ukraińcy, część zostawała katolikami a część prawosławnymi lub greko-katolikami. Oczywiście nie brak tu rozmaitych dramatów, wszak wojny, rzezie i totalitaryzmy nie omijały tych terenów. Rzecz jest w najpełniejszym tego słowa znaczeniu wieloaspektowa.

Nawiało nam burzę napisana jest bardzo eleganckim językiem, z wysoką kulturą. Na dodatek odsłuchałem w genialnej interpretacji Ksawerego Jasieńskiego. Doskonała robota.

10/10


Granica sokoła - Jarosław Abramow-Newerly

Autor pisząc Nawiało nam burzę uzbierał mnóstwo materiałów, które wystawały poza ramy i nie znalazły się w pierwotnej pracy. Powstała pozycja będąca rodzajem uzupełnienia, wciąż zawierająca mnóstwo ciekawych historii i informacji ale nie mająca już siły pierwszego tomu. Trafiają się powtórki, historie mniej interesujące.

Literacko rzecz, nienaganna. Interpretacja Ksawerego Jasieńskiego równie świetna jak w przypadku tomu pierwszego.

7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Kruk Siwy 
Wierny Legionista


Posty: 21776
Skąd: Szmulki
Wysłany: 8 Października 2019, 07:34   

gorat napisał/a
aka jest oprawa - śliska, lakier, satyna?


Puchata, różowa i przytulasta. O czym Ty do mnie prawisz, gorat, ?
_________________
Tu leży pisarz nieznany.
Marzył, że dorówna tuzom.
Talent miał niespotykany
lecz pisał sobie, a muzom.

ˆ Agi
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36804
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 8 Października 2019, 08:37   

_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
gorat 
Modegorator


Posty: 13454
Skąd: FF
Wysłany: 8 Października 2019, 19:38   

Kruk Siwy napisał/a
Puchata, różowa i przytulasta. O czym Ty do mnie prawisz, gorat, ?
O technice druku.
_________________
Początkujący Wiatr wieje: Co mogę dla kogoś zrobić?
Zostań drzewem wiśni.
---
鼓動の秘密

U mnie działa.
 
 
Kruk Siwy 
Wierny Legionista


Posty: 21776
Skąd: Szmulki
Wysłany: 9 Października 2019, 00:58   

Któryś z nas jest przesunięty w fazie. Słyszymy, że ten drugi nadaje ale co? I w jakim celu?

Ja: Gadałem z inteligentnym człowiekiem. Szkoda, że tak rzadko mi się to trafia.
gorat: A jakie miał spodnie? W pepitke, czy w szkocką kratkę?
Ja: Nie rozumiem o czym mówisz.
gorat: o krawiectwie.

bez odbioru.
_________________
Tu leży pisarz nieznany.
Marzył, że dorówna tuzom.
Talent miał niespotykany
lecz pisał sobie, a muzom.

ˆ Agi
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36804
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 9 Października 2019, 08:17   

Kruku, a może goratowi potrzebne dane do jakichś uzupełnień technicznych?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Kruk Siwy 
Wierny Legionista


Posty: 21776
Skąd: Szmulki
Wysłany: 9 Października 2019, 08:39   

W "Ostatnio czytane"? Hm.
_________________
Tu leży pisarz nieznany.
Marzył, że dorówna tuzom.
Talent miał niespotykany
lecz pisał sobie, a muzom.

ˆ Agi
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36804
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 9 Października 2019, 09:26   

#abojawiem
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
  
 
 
gorat 
Modegorator


Posty: 13454
Skąd: FF
Wysłany: 10 Października 2019, 00:46   

Miejsce tak samo dobre jak każde inne.

Tak, techniczna kwestia - śliskie oprawy tak mi dały popalić, że coraz bardziej unikam ich kupowania. Satyna <3, lakier ujdzie, dopóki świeży. Antologię wypadałoby jeszcze do tegorocznej listy wpisać, choć tutaj sam link/rozpiska pomogą (miło, jeśli od razu oznaczone zostaną regulaminowe powieści, jak ubiegłoroczne "Imperium chmur" Dukaja ukryte w "Innych Światach").
_________________
Początkujący Wiatr wieje: Co mogę dla kogoś zrobić?
Zostań drzewem wiśni.
---
鼓動の秘密

U mnie działa.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36804
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 12 Października 2019, 12:16   

Uczeń skrytobójcy - Robin Hobb

Lektura odrobinę z przypadku, ale szczęśliwie dość satysfakcjonująca. Niby wszystko już było - od zera do bohatera (choć z tym bohaterem można by polemizować), magii kilka gatunków, królestwo fantasy w zagrożeniu, pałacowe intrygi, dzieciakowa perspektywa, itp., to jednak Hobb zgrabnie to wszystko moduluje i stawia wyraźnie własny stempelek.

Podstawową zaletą powieści jest język. Uczeń skrytobójcy to pierwsza od dość dawna, czytana przeze mnie, pozycja fantastyczna której pod tym względem niczego nie można zarzucić. Zarówno na poziomie zdania, konstrukcji scen, obrazowania. Bardzo elegancka robota. Z pewnością niemałą zasługę na tym polu ma również odpowiedzialna za tłumaczenie Agnieszka Ciepłowska-Kwiatkowska. Brawo.

Druga rzecz to kreacja bohaterów. Staranna, przemyślana robota. Postacie są skonstruowane wielowymiarowo a przy tym niezwykle harmonijnie i wiarygodnie. Niezwykła rzadkość w krainie wyobraźni artystycznej.

Słabszą stroną jest fabuła. Może to nie jest wada a po prostu specyfika, ale w dużej mierze, Uczeń skrytobójcy cierpi na brak przygodowej struktury fabularnej. Tom ten, będący otwarciem cyklu, jest zasadniczo rodzajem ekspozycji, służy głównie przybliżeniu czytelnikowi świata przedstawionego i wykreowaniu głównego bohatera. Autorce na plus należy jednak zaliczyć fakt, iż mimo tego, z rzadka jedynie odczuwamy znudzenie niespieszną narracją i kolejnymi odwiedzinami u mistrzyni krawiectwa czy u stajennych, szkoleniami tego czy owego, nauką jedzenia nożem i widelcem, spacerami, zwiedzaniem zamku i rozmyślaniami bohatera nad mniej lub bardziej trywialnymi sprawami. Oczywiście coś tam się dzieje, zwłaszcza bliżej końca, choć wyraźnie widać, że jest to przygotowywanie gruntu pod intrygę w większej skali. Zbyt wiele tropów, poszlak i sugestii nie znajduje bowiem wyjaśnienia.

Z drobniejszych spraw, autorka niespecjalnie zna się na koniach i jeździectwie, ale nie nadużywa swego nieobycia w tym temacie, a biorąc pod uwagę, że większość czytelników prezentuje podobny lub większy poziom hippicznej niewiedzy, rzecz jest pomijalna.

Drugi drobiazg, który rzucił mi się w oczy, to mało zgrabna geopolityka, gospodarka i zarządzanie na poziomie makro. Alu umówmy się, nie po to czyta się fantasy żeby rozgryzać tego typu aspekty rzeczywistości.

Konkludując, mamy tu bardzo zgrabną, bardziej refleksyjną niż przygodową, ale potrafiąca przykuć uwagę, przyjemną fantasy. Z pewnością sięgnę po kontynuację.

7/10
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
bio 
Kolega Dąbczak


Posty: 748
Skąd: Dorzecze Wilgi
Wysłany: 14 Października 2019, 00:25   

Kruku, chyba gorzkniejesz. Może trza Ci miodu? W mym przypadku literackim odpowiednikiem pszczelego zapierdalania jest twórczość pani Sue Townsend. Adrian ( jakże inny, jakże pozytywny!) nie gorzknieje, acz miałby wiele powodów. A to, że powszechna konwersacja ma tak, iż jedni o kilogramach, drudzy o lumenach i na ogół nie jest to zauważalny kij w szprychy, to nieistotne. Donikąd się nie dojedzie. Ale kto by tam!
Kończę Line of Polity Neala Ashera. Bardzo powoli mi to idzie. Powieść jest świetna, ale z racji tego,że Julek dominuje czas i przestrzeń czytam bardzo powoli. Kolejny autor nie wydawany w Polandzie. Bo wydawcy w Polandzie to amatorzy bez nosa. Poza Miszkurką.
_________________
Czy pogoda, czy słoneczko, dzieci w tańcu się zakręcą. Wychowawca z długim kijem nigdy dziecka nie uderzy. Raz, dwa, raz, dwa. Już odgruzowany plac jest.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group