Strona Główna


UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin  ProfilProfil
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
Darmowe rozdziały Wojny żywiołów i KONKURS na okładkę!
Autor Wiadomość
Goria 
Conan Barbarzyńca


Posty: 1437
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 23 Maj 2016, 07:59   

WOW!!! :bravo powinnam pracować, a siedzę i czytam. :lol: Co do wypowiedzi Romka P. może przysłowie "wyjątki potwierdzają regułę"? Współczuję osobie zajmującej się redakcją i korekta pierwszej części. Jeśli po było tak źle, to jak było przed?
 
 
Rafał 
.

Posty: 14544
Skąd: Że: Znowu:
Wysłany: 23 Maj 2016, 08:50   

M. Podbielski napisał/a
ktoś ma pojęcie jaki rok powinno się wpisać przy Copyright wydania poprawionego? Rok pierwszego wydania? Poprawionego? Zakres?
To ma znaczenie czwartorzędne. Prawa autorskie do konkretnego wydania nie wynikają z daty wydrukowanej na obwolucie, a są przedmiotem umowy pomiędzy wydawcą, a posiadaczem praw.
 
 
Romek P. 
Pan na Literkach


Posty: 4327
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 23 Maj 2016, 12:36   

Czaga napisał/a
WOW!!! :bravo powinnam pracować, a siedzę i czytam. :lol: Co do wypowiedzi Romka P. może przysłowie wyjątki potwierdzają regułę?


Nawet nie, przynajmniej w opisywanych przeze mnie przypadkach :) bo nadal podtrzymuję, że dobra redakcja podniesie jakość tekstu o tych kilka procent, bez cudów. I pisałem to raczej z pozycji autora, choć i jako redaktor się pod tym podpiszę :)
Natomiast owo ścięcie 30% tekstu - podobno nielogiczne :D - dało taki właśnie efekt - owych kilka procent. Lepiej się czytało.

Wyjątki to są wtedy, gdy wydawca albo redaktor stwierdzą, że pomysł świetny, ale trzeba tekst napisać od nowa, już pod kontrolą wydawniczą :) ale to już całkiem osobna historia :)
_________________
Strona autorska: http://romualdpawlak.pl
 
 
Lowenna 
T-800


Posty: 4305
Skąd: Lancre
Wysłany: 23 Maj 2016, 21:32   

Nie było mnie jakiś czas. Zaglądam a temat JakmutamnaP się świeci :omg: :omg: :omg:
Padłam i nie mogę powstać. Ten topic jest chyba lepszy od Kryształów czasu :omg: :omg:
_________________
Gdyby nawet mężczyzna potrafił zrozumieć, co myśli kobieta... i tak by nie uwierzył...
 
 
Goria 
Conan Barbarzyńca


Posty: 1437
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 24 Maj 2016, 11:46   

Romek P., Masz rację.

Swoją drogą, pierwsze wydanie Wojny Żywiołów poszło do przemiału, czyli pomimo całej buty, autor dał się przekonać o olbrzymiej ilości błędów. To dobrze.
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2450
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 24 Maj 2016, 12:24   

Wiesz, jest jeszcze kwestia talentu...
 
 
Goria 
Conan Barbarzyńca


Posty: 1437
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 24 Maj 2016, 13:53   

Wiem, ale talent może być ciężko ocenić przy dużych brakach warsztatowych.
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2450
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 24 Maj 2016, 13:58   

Talent literacki to umiejętność specyficznego odbioru świata. Tego się nie da nauczyć. Swego czasu na Wery ktoś wystawił tekst w którym nie było jednego, poprawnego zdania. A jednak talent autora bił po oczach. Tutaj tego nie widzę ( czytałem tylko fragmenty, z wiekiem moja odporność maleje ;P: ) Ale w końcu, co ja tam wiem :)
 
 
m_m 
Sandman

Posty: 1194
Skąd: Polska
Wysłany: 24 Maj 2016, 14:02   

Czaga , Navajero podążając Waszym tokiem rozumowania: chirurg może mieć opanowaną teorię, ale nie posiadać rąk? :omg:
_________________
W postach wyrażam własne poglądy i nie pretenduję do tytułu jedynej nieomylnej osoby na tym forum.
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2450
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 24 Maj 2016, 15:28   

Podążając moim tokiem rozumowania, talent to coś wrodzonego, czego się nie nadsztukuje. Warsztat można sobie wyrobić. Np. wielu polonistów ma niezły warsztat. Tyle, że nie są i nigdy nie będą pisarzami, bo nie mają niczego interesującego do przekazania. W praktyce, aby publikować, poza mniejszym czy większym talentem, trzeba opanować i warsztat, bo żaden wydawca nie przyjmie tekstu słabego warsztatowo. O chirurgii się nie wypowiadam ;P:
 
 
Goria 
Conan Barbarzyńca


Posty: 1437
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 24 Maj 2016, 16:28   

Navajero, dokładnie. :)

m_m - można mieć także mózg i nie umieć się nim posługiwać.
 
 
m_m 
Sandman

Posty: 1194
Skąd: Polska
Wysłany: 24 Maj 2016, 16:49   

Trafnie :oops: aluzję pojąłem.
_________________
W postach wyrażam własne poglądy i nie pretenduję do tytułu jedynej nieomylnej osoby na tym forum.
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36787
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 24 Maj 2016, 17:03   

Czy Twój mózg miał w tym jakiś udział?
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
m_m 
Sandman

Posty: 1194
Skąd: Polska
Wysłany: 24 Maj 2016, 17:06   

Każda odpowiedź będzie niewłaściwa, coś takiego jak paradoks kłamcy.
_________________
W postach wyrażam własne poglądy i nie pretenduję do tytułu jedynej nieomylnej osoby na tym forum.
 
 
merula 
Pani z Jeziora


Posty: 23486
Skąd: przystanek Alaska
Wysłany: 2 Czerwca 2016, 09:51   

Navajero napisał/a
Swego czasu na Wery ktoś wystawił tekst w którym nie było jednego, poprawnego zdania. A jednak talent autora bił po oczach.


byłaby szansa na puszczenie farby z nazwiskiem tej osoby? może warto wypatrywać oszlifowanego diamentu?
_________________
Kobiety dzielą się na te, które nie wiedzą czego chcą i na te, które chcą, ale nie wiedzą czego.
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2450
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 2 Czerwca 2016, 13:30   

Nie znam nazwiska, nie pamiętam nawet nicka :) Facet przyszedł, rzucił dwa, góra trzy teksty i wybył, mimo, że został dobrze przyjęty. Jego tekst powinien znajdować się w dziale "zweryfikowane". Pamiętam, że było to coś militarnego.

Edit; znalazłem, wyślę Ci na priva. Przeczytałem jeszcze raz, warsztat tragiczny, ale IMO autor ma to "coś", co odróżnia pisarza od zwykłego zjadacza chleba.
 
 
M. Podbielski 
Jaskier

Posty: 68
Skąd: Nysa
Wysłany: 15 Czerwca 2016, 18:57   

Wydanie poprawione dziś zatwierdzone do wydruku i już wkrótce w księgarniach. A już teraz zapraszam do kolejnego artykułu z serii "Jak porządnie redagować tekst". Tym razem krok drugi procesu: Wyeliminuj powtórzenia bohaterów

A co do dyskusji…

m_m napisał/a
Edit: przeczytałem drugi raz, smiechu na miesiąc mam :P Pisarz nie musi umieć budować zdań :mrgreen:
A tu masz, Pisarzu link do noty biogaficznej Romka P. https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Romuald_Pawlak
Edit2: z każdym kolejnym przeczytaniem powyższego posta coraz bardziej wpadam w zdumienie. A poza tym ogarnia mnie głupawka :mrgreen:

Cóż, to naprawdę kiepsko świadczy o Twoim czytaniu ze zrozumieniem, skoro 2 razy przeczytałeś i widzisz tam coś, czego nie ma... Przy takim poziomie umiejętności, nie dziwię się, że z każdym kolejnym czytaniem wpadasz w zdumienie i ogarnia Cię głupawka (zapewne w przypadku Twojej osoby możliwe są jednocześnie te oba wykluczające się stany). Może po prostu zacznij od podstaw – jakieś proste teksty dla dzieci i potem idź w górę ;)
A co do noty biograficznej – nie ma tam absolutnie nic o redakcji, więc nie wiem na dowód czego została ona tu wprowadzona? Na poparcie moich słów, że kolega autor wprowadził w błąd, przekazując niepoprawne informacje na temat pracy redaktorów? Najwyraźniej tak. Najwyraźniej nie tylko nie umiesz czytać ze zrozumieniem, ale ogólnie z rozumowaniem są problemy, skoro próbując mnie wyśmiać, podajesz materiał popierający moje stanowisko. Ale czego się spodziewać po kimś z huśtawką emocjonalną?... Ogarnij się (Ty też jesteś Tuwimem? ;) ).

Martva napisał/a
Podobno Sapkowski oddawał swoje teksty tak dopieszczone że korekta i redakcja były formalnością. Nie wiem na ile to rzeczywistość, a na ile miejska legenda, ale wolałam jedną część sagi raz na trochę niż cztery części w ciągu roku od kogoś, kto uważa że artysta ma tworzyć a od poprawiania są inni.

Jakbyś nie zauważyła, to obecnie nie tylko redaguję książkę samodzielnie, ale nawet publikuję tutaj serię artykułów na temat tego jak porządnie redagować tekst.
Ale nadal tak: UWAŻAM, ŻE PRZY POPRAWIANIU MUSZĄ BRAĆ UDZIAŁ INNI. Muszą brać udział zawodowcy, którzy z tego żyją i mają ponadprzeciętną świadomość pułapek języka.
A ty nie masz pojęcia o rzeczywistości, jeśli uważasz, że jest inaczej. Bo jeśli uważasz, że od poprawiania nie są inni, to w takim razie wszyscy redaktorzy i korektorzy powinni z miejsca stracić pracę i znaleźć nowe zajęcie. Czy zdajesz sobie sprawę jakie to absurdalne? Czy zdajesz sobie sprawę, że to zaprzecza temu, jak zbudowany jest przemysł wydawniczy?

bio napisał/a
Kolego Michale, sugeruję byś jednak sięgnął po cykl powieści o Adrianie Mole'u. On także jest w swym pojęciu pisarzem i nie pojmuje, czemu wydawcy oraz znajomi znajdujący się w polu rażenia jego prozy sądzą inaczej.

Nie trafiłeś ani w jedno, ani w drugie. Byli chętni wydawcy do wydania serii "Wojny żywiołów" - jak nie masz pojęcia to się nie wypowiadaj.
Znajomy zakochany w fantasy, nie może się doczekać dalszych części.
Jeśli natomiast wydaje Ci się, że zbiór anonimowych ludzi na forum, w tym trolli robiących sobie jaja z książki bez przeczytania tekstu, to moi znajomi... Cóż - wyraźnie mamy kompletnie inne pojęcie znajomości.
Mam nadzieję, że rozumiesz w związku z tym, dlaczego uważam Twoją "radę" za całkowicie nieprzydatną.

bio napisał/a
nureczko, nie trać nadziei. Michał nie jest złym człowiekiem jak sądzę, ino potrzebuje oświecenia. Może jak PKD trafi go liliowy promień. Tylko kurde, jest podejrzenie, że już go trafił.

A w czym chciałbyś mnie oświecić :) Dawaj. Tylko pisz o czymś, o czym masz choćby mętne pojęcie.

thinspoon napisał/a
M.Podbielski, ale to zdanie z latającą głową wywaliłeś w drugim wydaniu, prawda?

Nie – przeredagowałem je. Jak wspomniałem przecinek wystarczyłby, żeby naprawić znaczenie zdania, ale były tam i inne mankamenty.

Czaga napisał/a
WOW!!! :bravo powinnam pracować, a siedzę i czytam. :lol: Co do wypowiedzi Romka P. może przysłowie wyjątki potwierdzają regułę? Współczuję osobie zajmującej się redakcją i korekta pierwszej części. Jeśli po było tak źle, to jak było przed?

Jak było przed?... Hymmm... Co mam rzec, żeby nie kompromitować profesjonalisty, który to weryfikował...
Wy już tak niszczycie tutaj obraz polskich korektorów i redaktorów, że jak wspomnę, że u mnie korekta wprowadziła masę błędów, to i tak gorszego obrazu już się nie zbuduje. (Poniekąd dlatego zdecydowałem się wycofać nakład – bo jak redagowałem tekst do wydania poprawionego, to odkryłem ile błędów wprowadziła korekta). Ale dodam, że wykonawca miał na tyle przyzwoitości, że przyjął reklamację. Przy okazji nauczyłem go kilku reguł interpunkcji i nie tylko, więc jest rozwój.
Dlaczego tak strasznie chcecie tutaj zniszczyć obraz polskich korektorów i redaktorów? No dajcie im już spokój... Nie wiem czemu społeczność podobno związana z rynkiem wydawniczym, chce stworzyć tak kiepski jego obraz. Ktoś w ogóle myśli nad tym, zanim spróbuje znowu zaatakować autora za niedociągnięcia profesjonalnego korektora i redaktora, który poprawiał tekst? Po co sprowadza się tutaj polskich korektorów i redaktorów do parteru? Im więcej ze mnie wyciągniecie tym bardziej zniszczycie ich obraz – piszę ich bo to przecież rzutuje na obraz ogólny, skoro zawodowiec dopuścił się takich uchybień.
Ile byście nie pluli na początkującego autora, to każda rozumna istota i tak stwierdzi, że przecież za korektę i redakcję wziął kasę zawodowiec. To jemu płaci się za znajomość niuansów językowych i to on powinien poprawić niedociągnięcia, a dał ciała. Ja napisałem pierwszą książkę fabularną i oddałem ją w ręce profesjonalisty. Profesjonalisty, który wprowadził błędy...
Więc jaki był obraz przed? Z pewnością brakowało masę przecinków przy imiesłowach przysłówkowych – to z pewnością dobrze (choć z brakami) poprawił profesjonalista.

Rafał napisał/a
To ma znaczenie czwartorzędne. Prawa autorskie do konkretnego wydania nie wynikają z daty wydrukowanej na obwolucie, a są przedmiotem umowy pomiędzy wydawcą, a posiadaczem praw.

Wielkie dzięki :) Już sobie poradziłem, ale nadal dziękuję.

Czaga napisał/a
Swoją drogą, pierwsze wydanie Wojny Żywiołów poszło do przemiału, czyli pomimo całej buty, autor dał się przekonać o olbrzymiej ilości błędów. To dobrze.

Autor przekonał się tym osobiście, redagując tekst, kiedy wyszło, ile błędów wprowadziła korekta. I tak, ja je zatwierdziłem, zatwierdzając korektę... Co mogę powiedzieć - zaufałem zawodowcowi, a samemu brakowało mi wówczas świadomości... W końcu po to się płaci profesjonalistom, żeby rozwiązywali problemy, na których lepiej się znają od nas. Nie zadziałało. Czasem zdarza się "usterka".
_________________
Zapraszam na fanpage serii fantasy Wojny żywiołów
 
 
Lowenna 
T-800


Posty: 4305
Skąd: Lancre
Wysłany: 15 Czerwca 2016, 20:30   

Nie chce mi się tłumaczyć fafnasty raz czegoś, co tłumaczyło Ci już tyle osób. Zastanawiam się tylko czy bardziej mi Ciebie szkoda, czy Cię podziwiam.
:fp:
_________________
Gdyby nawet mężczyzna potrafił zrozumieć, co myśli kobieta... i tak by nie uwierzył...
 
 
Romek P. 
Pan na Literkach


Posty: 4327
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 15 Czerwca 2016, 21:43   

M. Podbielski napisał/a
Na poparcie moich słów, że kolega autor wprowadził w błąd, przekazując niepoprawne informacje na temat pracy redaktorów?


Wybacz, ale kolegami w autorstwie to możemy zostać, kiedy jakieś normalne wydawnictwo opublikuje ci książkę, nie jakieś typu: zapłacę-wydam, ani takie, o którym nikt nigdy poza autorem nie słyszał :)
No i, rzecz jasna, kiedy nie opublikujesz jej sobie sam :)
A przy okazji - przepraszam, że wprowadziłem w błąd, mam zbyt skromne doświadczenie we współpracy z redaktorami, zaledwie przy 20 książkach własnych :) notka w Wiki jest mocno nieaktualna, bo mnie się nie chce jej edytować :)
(O tym, że zredagowałem coś z 50 książek cudzych, w tym np. takie nominowane do Żuławskiego czy Mackiewicza, nie chce mi się nawet pisać :D )

Życzę ci dobrze, lubię fighterów, w tym zajęciu to niezbędne, ale brak pokory zabija równie szybko jak pułapki w labiryncie z jednej powieści Silverberga :)
_________________
Strona autorska: http://romualdpawlak.pl
 
 
Luc du Lac 
Wiedźmin

Posty: 4780
Skąd: Wrocław
Wysłany: 15 Czerwca 2016, 21:49   

Romku, nie wiem czy masz świadomość tego że twój interlokutor jest trenerem neurolingwistycznego programowania
 
 
Romek P. 
Pan na Literkach


Posty: 4327
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 15 Czerwca 2016, 21:55   

Mam :)
Czasem mówi się nie tyle do osoby, z którą teoretycznie prowadzi się dyskusję, ile do reszty świata :)
Z NLP-owcami mam - ujmijmy to tak - pewne doświadczenia.
Po prostu bawi mnie ta rozmowa, to zdecydowanie najfajniejszy wątek o tzw. "młodych pisarzach", jaki pojawił się na przestrzeni ostatnich lat na forach czy FB.
_________________
Strona autorska: http://romualdpawlak.pl
 
 
Navajero 
Admirał Ackbar


Posty: 2450
Skąd: Shangri - La
Wysłany: 15 Czerwca 2016, 22:00   

Luc du Lac napisał/a
Romku, nie wiem czy masz świadomość tego że twój interlokutor jest trenerem neurolingwistycznego programowania

No to teraz wszystko jasne: gość zaprogramował się, że zostanie pisarzem :P
 
 
Romek P. 
Pan na Literkach


Posty: 4327
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 15 Czerwca 2016, 22:04   

O ile w fazie programowania nie zostały popełnione błędy, wtedy coś może się zawiesić :)
_________________
Strona autorska: http://romualdpawlak.pl
 
 
m_m 
Sandman

Posty: 1194
Skąd: Polska
Wysłany: 15 Czerwca 2016, 22:06   

Cudowne są te comiesięczne, wielopoziomowe odpowiedzi na zarzuty, zawsze z utęsknieniem na nie czekam. I tym razem się nie zawiodłem :mrgreen:

Romek P. wybacz, nie jestem na bieżąco, Czarem i smokiem było ostatnim co czytałem twojego autorstwa.
 
 
bio 
Kolega Dąbczak


Posty: 743
Skąd: Dorzecze Wilgi
Wysłany: 15 Czerwca 2016, 22:34   

Mania. Nie chodzi o zdrobnienie od Maryi. Zimne prześcieradła i elektrowstrząsy. Albo wynik sprzedawalności. Przypadek nieuleczalny, ale i nieszkodliwy. Kiedy się zaczęło? Przy temperowaniu ołówków? Wciąż niedoskonały czubek. To jeszcze raz. W końcu ołówka nie ma. Czas na nowy, albo na nową temperówkę. Drugi tom dzieła ujawni prawdę ostatecznie. Oczywiście nie autorowi.
_________________
Czy pogoda, czy słoneczko, dzieci w tańcu się zakręcą. Wychowawca z długim kijem nigdy dziecka nie uderzy. Raz, dwa, raz, dwa. Już odgruzowany plac jest.
 
 
Goria 
Conan Barbarzyńca


Posty: 1437
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 16 Czerwca 2016, 14:57   

Oj, i zostałam wymieniona w komentarzu :) :lol:
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36787
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 16 Czerwca 2016, 15:38   

M. Podbielski napisał/a
Ale dodam, że wykonawca miał na tyle przyzwoitości, że przyjął reklamację. Przy okazji nauczyłem go kilku reguł interpunkcji i nie tylko, więc jest rozwój.
jebułem
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
 
 
Goria 
Conan Barbarzyńca


Posty: 1437
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 30 Czerwca 2016, 11:51   

Przerwa na herbatę, zajrzałam czy może coś nowego na rozweselenie, a tu cisza. Aż przykro :( .
 
 
Lowenna 
T-800


Posty: 4305
Skąd: Lancre
Wysłany: 30 Czerwca 2016, 15:57   

Czaga, <głask, głask>
_________________
Gdyby nawet mężczyzna potrafił zrozumieć, co myśli kobieta... i tak by nie uwierzył...
 
 
Goria 
Conan Barbarzyńca


Posty: 1437
Skąd: Wawa/Amberg
Wysłany: 1 Lipca 2016, 09:00   

Lowenna, dziękuję!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group