Strona Główna


UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin  ProfilProfil
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
Ziarno prawdy, miara kłamstw.
Autor Wiadomość
Agi 
Modliszka


Posty: 38977
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 17 Wrzeœśnia 2012, 19:56   

Ellaine, do twarzy Ci w tej fryzurze. :)
 
 
ilcattivo13 
Wirtualny Suwalski Niedźwiedź


Posty: 17772
Skąd: Suwałki (k. Dowspudy)
Wysłany: 17 Wrzeœśnia 2012, 20:46   

Dziewczyny z ust mi wyjęły pochwały, więc tylko napiszę "+1" :D I też się spodziewałem jeszcze krótszych włosów :wink:
_________________
DVRVM CACANTES MONVIT VT NITANT THALES
 
 
Kai 
Bloody Mary


Posty: 10167
Skąd: Śląsk
Wysłany: 17 Wrzeœśnia 2012, 21:06   

Sis Smoczyco, przybijamy sztempel "Kai & Macki approved"
_________________
- Ucieczka płynu dowodowego z miejsca zbrodni do przełyku podejrzanego!
- to nieprawda, płyn się boi pana władzy i skrył się we mnie!
 
 
turelie 
Jaskier

Posty: 67
Skąd: ...
Wysłany: 18 Wrzeœśnia 2012, 10:52   

Pięknie Moja Droga :*
 
 
Ellaine 
Toy


Posty: 1298
Skąd: pierwsze piętro
Wysłany: 4 Października 2012, 04:32   

3 października 2012,
dwie ćwierci na drugą po południu.


Krótka rozmowa w pracy:
- A ta świnia, co tu leży?
- Ta? Ta świnia jest zupełnie zalana...
_________________
Słowo honoru jest nieodmienne - St. J. Lec
Jestem egzemplarz człowieka, a to znaczy - diabli, czyśćcowy i boski - J. Kaczmarski
PoSesja
 
 
 
Rafał 
.

Posty: 14523
Skąd: Że: Znowu:
Wysłany: 4 Października 2012, 07:48   

Ellaine, pracujesz w mięsnym czy w wytrzeźwiałce? :shock: :wink:
 
 
ihan 
iHan Solo


Posty: 8566
Skąd: Tarnów-Kraków
Wysłany: 4 Października 2012, 23:08   

Albo w zoologii świnka morska wpadła do akwarium.
_________________
Boże chroń mnie przed ludźmi wykształconymi ponad swoją inteligencję.
 
 
Ellaine 
Toy


Posty: 1298
Skąd: pierwsze piętro
Wysłany: 6 Października 2012, 10:11   

Wasze domysły są wielce intrygujące, jednakże idealnie chybione. Nic nie jest takie proste, jak się wydaje. Wytłumaczę więc pokrótce dwa słowa klucze, zaczynając od końca.

"Ta świnia jest całkowicie zalana..." - i brak w tym zdaniu istotnego słówka: farbą.

Słowo świnia nie odnosi się w tym dialogu do żadnego żywego stworzenia z rodzin: Caviidae, Suidae czu Hominidae. W tym wypadku określenie "świnia" dotyczy przedmiotu. Przedmiotu zalanego farbą, który został odłożony na bok linii montażowej, ponieważ nie nadawał się do użycia. Cała sytuacja dotyczyła chwili, w której pracując zaczęło brakować na naszym stanowisku tych "świń" - zwanych również "świnkami". Nazwa jest myląca bo może odnosić się do A. elementu jeszcze nieułożonego, B. detali, które się na tym elemencie układa oraz C. skrzynki pełnej materiału gotowego do procesu malowania. Jak widać - "świnia" w znaczeniu A. wielokrotnie przechodzi przez maszynę malującą, więc prędzej czy później jest zalana farbą i niezdatna do użytku. W każdym razie zaczynało brakować nam "świń A.", a że na boku linii montażowej leżała sobie ta jedna to padło pytanie, wyżej cytowane. Pomijam, że mieliśmy też całe stado nieprzydatnych akurat w tamtej chwili "chińskich świń", ale to już zupełnie inna historia.

Cóż, zdecydowanie nie pracuję w wytrzeźwiałce, rzeźni czy mięsnym, ani też podczas tego krótkiego dialogu nie ucierpiała żadna świnka morska (chyba, że gdzieś w innym miejscu na świecie).

To tylko... fabryka części samochodowych. A dokładnie dział zwany malarnią. :)
_________________
Słowo honoru jest nieodmienne - St. J. Lec
Jestem egzemplarz człowieka, a to znaczy - diabli, czyśćcowy i boski - J. Kaczmarski
PoSesja
 
 
 
Ellaine 
Toy


Posty: 1298
Skąd: pierwsze piętro
Wysłany: 3 Grudnia 2012, 19:14   

2 grudnia 2012,
Ćwierć na jedenastą w nocy.


Stałam z Lubym nieopodal wiaty przystankowej, wpatrując się w pomarańczowy blask idący od latarni po drugiej stronie autobusowej pętli. Światło rozpraszało się na nagich gałęziach pobliskich drzew i spływało po pochyłościach budek sklepowych. Kilka kroków od nas tuż przy autobusie, który za kilka chwil miał ruszyć w trasę, mała dziewczynka wyrywała się młodemu mężczyźnie wzywając ku pomocy policję. Przyglądaliśmy się temu z uśmiechem zażenowania i politowania. „Ratunku! Policja! Zostawcie mnie! Puść!” – wołała dziewczynka, usilnie próbując się wydostać z objęć mężczyzny. Wierzgała niczym dzikie stworzenie. Zaś matka dziewczynki bezskutecznie próbowała ubrać latorośl w kurtkę i czapkę.
- Nie jest mi zimno! Puśćcie mnie! – krzyczała mała. Ostatecznie wygrał argument, że jak nie pozwoli się ubrać to już nigdy więcej nie przyjdzie z mamą odebrać ojca z pracy. Dziewczynka uspokoiła się na tyle, aby ubranie okrycia wierzchniego było w ogóle możliwe. Kiedy dziecko miało już na sobie kurtkę – o! nie liczcie, że dało na siebie ubrać czapkę i szalik! A skąd! Pobiegło radośnie w kierunku peronu Szybkiej Kolei Miejskiej z okrzykiem: "Idę na pociąg!"

Nie wiem, jakie były dalsze losy niepokornej Dziewczynki, gdyż na scenę wstąpił zupełnie inny bohater.

Z naprzeciwległego końca pętli nadchodził mężczyzna ubrany w granatowy, ortalionowy płaszcz. W prawej ręce niósł wypchaną czarną aktówkę, która zapewne niejedno z nim już przeszła. Na głowie miał zwykłą, ciemną, wełnianą czapkę. Nie wyróżniał się urodą. Mógł mieć za sobą już około pięćdziesięciu lat. Szedł równym, szybkim krokiem, a w jego postawie można było wyczuć napięcie i rosnące wzburzenie, które niespodziewanie zyskało ujście. Z nieruchomym spojrzeniem, zaczął rzucać inwektywami, mniej więcej w kierunku, w którym staliśmy.

- Marian, ch*ju! – z takim okrzykiem szedł przez ulicę, prześlizgując się wzrokiem po naszej dwójce. W jego czarnych oczach widziałam nienawiść. Przez chwilę naprawdę bałam się, że zwraca się do mojego Lubego. Jednak nie, przeszedł mimo. I stanął na wprost… automatu biletowego, krzycząc dalej: – Marian, jesteś dla mnie zwykłą k*rwą! – po czym wskazującym palcem groził: - A ciebie, ch*ju, za to że przyznałeś, że jesteś jego synem – obedrę ze skóry!

Patrzyliśmy na tę scenę w osłupieniu. Podobnie jak pozostali ludzie, oczekujący autobusu. Mężczyzna nie wydawał się być pijany, choć gdy przechodził, miałam wrażenie, że trochę wionie od niego alkoholem. Ani tym bardziej nie był naćpany. A mimo to – wygrażał się automatowi. Poszedł dalej. Znikając nam z oczu.

Gdy już siedzieliśmy w autobusie, zaczęłam zastanawiać się, gdzie właściwie podział się ów gniewny mężczyzna? Nie widzieliśmy dokąd poszedł po obrzuceniu automatu przekleństwami. Wydawało mi się, że przeszedł pomiędzy automatem a wiatą… I dalej już go nie widziałam. Zniknął.

Ostatnio Luby studiuje podręcznik do gry RPG – „Mag: Wstąpienie”. W owym opisani zostali magowie, których pochłonęło szaleństwo i robią wokół siebie wiele zamieszania, odwracając uwagę ludzi i rzeczywistości od swojej magii. Jadąc do domu, zaczęliśmy się zastanawiać, czy przypadkiem nie minął nas właśnie jeden z nich. Może między wiatą a automatem znajdowało się przejście do innego świata, a wyzwiska były tylko wyjątkowo zawoalowaną inkantacją, która otwierała portal? Któż to wie… a my dostrzegliśmy ten niuans i zastanawiamy się nad tym tylko dlatego, że jak większość graczy rpg na swojej „karcie postaci” moglibyśmy zaznaczyć, co najmniej jedną „kropkę” w umiejętności „okultyzm”?

W każdym razie zgadzam się z Lubym:
Rzeczywistość nigdy nie przestanie mnie zadziwiać.
_________________
Słowo honoru jest nieodmienne - St. J. Lec
Jestem egzemplarz człowieka, a to znaczy - diabli, czyśćcowy i boski - J. Kaczmarski
PoSesja
 
 
 
ilcattivo13 
Wirtualny Suwalski Niedźwiedź


Posty: 17772
Skąd: Suwałki (k. Dowspudy)
Wysłany: 3 Grudnia 2012, 20:37   

Ja myślę, że to raczej był Malkavianin :wink:
_________________
DVRVM CACANTES MONVIT VT NITANT THALES
 
 
Ellaine 
Toy


Posty: 1298
Skąd: pierwsze piętro
Wysłany: 3 Grudnia 2012, 20:42   

W zasadzie. Była już noc, więc mógł być i Malkavianin. :)
_________________
Słowo honoru jest nieodmienne - St. J. Lec
Jestem egzemplarz człowieka, a to znaczy - diabli, czyśćcowy i boski - J. Kaczmarski
PoSesja
 
 
 
ilcattivo13 
Wirtualny Suwalski Niedźwiedź


Posty: 17772
Skąd: Suwałki (k. Dowspudy)
Wysłany: 3 Grudnia 2012, 21:03   

Na drugi raz powiedzcie jakiś głupią i bezsensowną zagadkę, albo coś - jak zgadnie - Malkavianin na 100% :)
_________________
DVRVM CACANTES MONVIT VT NITANT THALES
 
 
Ellaine 
Toy


Posty: 1298
Skąd: pierwsze piętro
Wysłany: 7 Grudnia 2012, 18:09   

Będę o tym pamiętać, na zaś :)
_________________
Słowo honoru jest nieodmienne - St. J. Lec
Jestem egzemplarz człowieka, a to znaczy - diabli, czyśćcowy i boski - J. Kaczmarski
PoSesja
 
 
 
Ellaine 
Toy


Posty: 1298
Skąd: pierwsze piętro
Wysłany: 22 Grudnia 2012, 19:33   

W tym roku niestety nie zdołam nagrać odpowiednich życzeń ani kolędy, mam nadzieję, że zostanie mi to przez Was wybaczone.

Niemniej jednak z całego serca życzę Wam, aby te post-apokaliptyczne ;)) Święta były czasem wesołym, pełnym ciepła i radości. Ponadto, oczywiście, życzę Wam wszystkiego dobrego w nadchodzącym 2013 roku.

Ellaine


Ponieważ kolędy nie będzie, to chociaż zawieszę bombkę, żeby było świątecznie:)



(bomba robiona była przeze mnie na konkurs wydawnictwa Galmadrin, który organizowali w połowie grudnia; miał się w bombce ujawnić motyw mitologii Cthulhu; wykonana z papier-mache i pomalowana farbami plakatowymi (z podkładem z białej farby akrylowej). Dodam nieskromnie, że była jedną z dwóch nagrodzonych przez wydawnictwo prac ;)) )
_________________
Słowo honoru jest nieodmienne - St. J. Lec
Jestem egzemplarz człowieka, a to znaczy - diabli, czyśćcowy i boski - J. Kaczmarski
PoSesja
 
 
 
Agi 
Modliszka


Posty: 38977
Skąd: Wielkopolska
Wysłany: 22 Grudnia 2012, 19:40   

Ellaine, bombka pomysłowa wielce.

Radosnych Świąt Ci życzę i udanego następnego roku. :D
 
 
Witchma 
Jokercat


Posty: 24697
Skąd: Zgierz
Wysłany: 22 Grudnia 2012, 19:41   

Ellaine, bombka świetna :D Powinnam chyba życzyć jeszcze wielu udanych końców świata :)
_________________
Basically, I believe in peace and bashing two bricks together.

"Wszystkie kobiety są piękne, tylko po niektórych tego nie widać."
/Maria Czubaszek/
 
 
 
Ellaine 
Toy


Posty: 1298
Skąd: pierwsze piętro
Wysłany: 25 Lutego 2013, 22:11   

Z przyczyn różnych, [kwadratowych i podłużnych,] ostatnio praktycznie nie korzystam z forum, więc... pozwolę sobie tutaj jedynie zostawić linkę.

Rękopis znaleziony w pękniętym wazonie - to mój nowy-stary blog, który poniekąd kontynuuje ideę powyższego. Jeśli ktoś tam zajrzy, to niewykluczone, że zauważy, iż są tam również fragmenty wzięte z "Ziarna prawdy, miary kłamstw".

Pozdrawiam,
Ellaine.
_________________
Słowo honoru jest nieodmienne - St. J. Lec
Jestem egzemplarz człowieka, a to znaczy - diabli, czyśćcowy i boski - J. Kaczmarski
PoSesja
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group