Strona Główna


Portal Latajaca-Holera.pl  UżytkownicyUżytkownicy  Regulamin
SzukajSzukaj  FAQFAQ  GrupyGrupy  AlbumAlbum  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
Winieta

Poprzedni temat «» Następny temat
Ostatnio oglądane filmy
Autor Wiadomość
m_m 
Sandman

Posty: 1182
Skąd: Polska
Wysłany: 27 Grudnia 2017, 20:14   

Po takich recenzjach aż się boję piątkowego starłorsowego seansu.

Wygląda na to, że tylko mi się Dunkierka podobała :shock:
_________________
W postach wyrażam własne poglądy i nie pretenduję do tytułu jedynej nieomylnej osoby na tym forum.
 
 
jewgienij 
Admirał Zwiebellus

Posty: 6140
Skąd: Kraków
Wysłany: 27 Grudnia 2017, 20:18   

Ja tylko na podstawie trailera. Nie filmu.
Może dzisiaj obejrzę.
 
 
nureczka 
Mama Pufcia


Posty: 6054
Skąd: Nowa Iwiczna
Wysłany: 27 Grudnia 2017, 21:02   

Ostatni dżedaj.
Ten, jak go tam, no... ten co wyglądał jak młody Severus Snape. Jako żywo miałam wrażenie, że oglądam siedmiolatka, który się na cały świat obraził i tupie nóżkami, że nie zje zupki. No nie zje i już! I co mu zrobicie?
Jestem w stanie znieść drewnianych pozytywnych bohaterów. Jestem w stanie znieść roztwór przesycony patosu w rzadziutkiej fabule. Jestem w stanie wyłączyć tryb krytycznego myślenia i nie zwracać uwagi na luki w logice, choćby były wielkie niczym lej po bombie. Ale bez porządnego, czarnego charakteru filmu nie kupuję. A ten, tego, no jak mu tam... nie jest ani straszny, ani zagadkowy, tylko żałosny. Aż chciałam wyciągnąć chusteczkę i wytrzeć mu zasmarkany nosek.
Nie jestem targetem.
_________________
Zapraszam do odwiedzania mojej strony oraz bloga
 
 
dalambert 
Agent Chaosu


Posty: 23045
Skąd: Grochów
Wysłany: 27 Grudnia 2017, 23:56   

nureczka, choć starym to poczekam aż HBO to puści, rozumiem, że jak nie dożyje to niewielka strata :mrgreen:
_________________
Boże chroń Królową - Dalambert
 
 
Fidel-F2 
Wysoki Kapłan Kościoła Latającego Fidela


Posty: 36045
Skąd: Sandomierz
Wysłany: 28 Grudnia 2017, 09:57   

jewgienij napisał/a
szczają mi na jakimś kanale trailer Dunkierki.
Wygląda to z daleka na film radziecki z niższej półki, czyli wprawdzie rozmach, ale patos doprowadzony do granic śmieszności. Widzę, że jakiś gieroj płynie ratować świat, a drugi gieroj nad nim lata. To trochę jak w Dniu Niepodległości, gdzie farmer i prezydent siadają za sterami, aby zbić kosmiczne tyłki napastnikom.
Już Furia była śmieszna. Co będzie za kilka lat? Kaczor Donald będzie walczył z Niemcami?
+1
_________________
Jesteśmy z And alpakami
i kopyta mamy,
nie dorówna nam nikt!
..
 
 
m_m 
Sandman

Posty: 1182
Skąd: Polska
Wysłany: 29 Grudnia 2017, 17:14   

Po cóż, ach po cóż poszedłem na Last Dżedaj?
Jaki to zły film jest, jak fabularnie i aktorsko nieudolny :shock:
W zasadzie nie można się przyczepić tylko do strony wizualnej, ale reszta to jedno wielkie, te no, łajno.
Chcę jak najszybciej zapomnieć o tym dziele, nie że jestem nastawiony negatywnie do nowych GW, po prostu ten film jest denny.
_________________
W postach wyrażam własne poglądy i nie pretenduję do tytułu jedynej nieomylnej osoby na tym forum.
 
 
LadyBlack 
Babcia Weatherwax


Posty: 793
Skąd: z rubieży
Wysłany: 29 Grudnia 2017, 17:39   

Biedny m_m :D
Też mi się łyso zrobiło, gdy wyszłam z kina.
Potem ochłonęłam i kilka pozytywów wypatrzyłam.
Pogodziłam się też z myślą, że jakie czasy, taki Vader :wink: .
 
 
m_m 
Sandman

Posty: 1182
Skąd: Polska
Wysłany: 29 Grudnia 2017, 18:38   

LadyBlack sobie ze mnie dworujesz, a ja myślę i myślę i żadnych pozytywów w tym filmie nie dostrzegam.
O ile Przebudzenie Mocy dawało ,,nową nadzieję'', to Last Jedi jest jeno wydmuszką pozbawioną magii.
_________________
W postach wyrażam własne poglądy i nie pretenduję do tytułu jedynej nieomylnej osoby na tym forum.
 
 
Luc du Lac 
T-800

Posty: 4339
Skąd: Wrocław
Wysłany: 4 Stycznia 2018, 00:29   

W końcu The Last Ostania Jedi obejrzana. Zgadzam się z większością wycen filmu. Że wtórny do bulu - ForceAwak to była NowaNadzieja a Last to ImperiumK&pJedi w jednym. Głupi film niemożliwie -ale to wspólna cecha całego Uniwersum /tutaj RoguOne wybija się na +/ choć trzeba przyznać jest głupi nawet jak na standardy SW/ spejsopry. Oczywiście to wciąż SW i się oglądają -ale dla mnie jest to najsłabszy nowy SW 
aha. Nie wiem jakim to cudem Nowy Porządek trzyma się w kupie. Postaci stojące na czele b.Imperium są porostu żenująco głupie - z dark Smarkiem na czele. Kajlo to chłopak z kryzysem tożsamości (seksualności? niewolnik Smarka? ) czy ten jenerał niczym księgowy z korporacji. 
Zresztą - na czele nowego Orderu stoją sami faceci (gupie i złe ), a na czele rebelii same kobiety (niby mondre ale w sumie tak samo gupie). 

Wyceniam film na 6,5+1 za stare warsy = 7,5 
lepiej bawiłem się na Walerianie.
 
 
Chal-Chenet 
cHAL 9000


Posty: 27725
Skąd: P-S
Wysłany: 7 Stycznia 2018, 19:13   

Cloverfield Lane 10

Zaskakująco udany i emocjonujący duszny thriller z nutką sci-fi w tle. Trochę przegięta i niepotrzebnie dopowiedziana końcówka, ale całościowo jest naprawdę dobrze. Duże wrażenie robi też gra aktorska Johna Goodmana. Jestem bardzo zadowolony, że wcześniejszy słaby "Cloverfield" nie zniechęcił mnie do tego seansu.
8/10
_________________
Nobody expects the SPANISH INQUISITION!!!

http://zlapany.blogspot.com/
 
 
Chal-Chenet 
cHAL 9000


Posty: 27725
Skąd: P-S
Wysłany: 8 Stycznia 2018, 17:43   

Kick-Ass 2

Widoczny spadek formy po błyskotliwej jedynce. Akcja, choć intensywna, jest wyjątkowo jest mało angażująca, twórcy potrafili umieścić w filmie całkowicie nietrafione i mało wnoszące do całości wątki, bohaterowie są nijacy, a humor na fekalnym poziomie. Duże rozczarowanie niestety.
4/10
_________________
Nobody expects the SPANISH INQUISITION!!!

http://zlapany.blogspot.com/
 
 
Chal-Chenet 
cHAL 9000


Posty: 27725
Skąd: P-S
Wysłany: 9 Stycznia 2018, 18:22   

Judge Dredd (Sędzia Dredd)

Jako akcja sci-fi całkiem przyzwoity i typowy dla lat 90 (cheesy one-linery, krew, intensywność, przerysowany złoczyńca). Jako film o postaci Dredda co najwyżej przeciętny (Dredd bez hełmu? Come on... No i nie jest tak surowy jak powinien być...) Obejrzeć się da, ale bez większych podniet.
5/10
_________________
Nobody expects the SPANISH INQUISITION!!!

http://zlapany.blogspot.com/
 
 
dalambert 
Agent Chaosu


Posty: 23045
Skąd: Grochów
Wysłany: 9 Stycznia 2018, 23:27   

Chal-Chenet, drugi Dredd :?: harataninka w 3d da się popatrzeć 6/10
_________________
Boże chroń Królową - Dalambert
 
 
Chal-Chenet 
cHAL 9000


Posty: 27725
Skąd: P-S
Wysłany: 10 Stycznia 2018, 10:23   

dalambert, drugi mi się, z tego co pamiętam, podobał. Był brutalny i surowy. Może tylko nieco zbyt kameralny, ale to już raczej wina budżetu. W tym roku ma wyjść serial z Urbanem jako Dreddem - liczę na dobro.
_________________
Nobody expects the SPANISH INQUISITION!!!

http://zlapany.blogspot.com/
 
 
agrafek 
Stalowy Szczur


Posty: 1012
Skąd: z Podgórza
Wysłany: 10 Stycznia 2018, 13:17   

Tak tylko daję głos, dla porządku, bo się nie pojawiałem, gdyście nad TLJ rozprawiali:). Mnie się film podobał, ale niezadowolonych też mogę zrozumieć, bo parę chwytów było kretyńskich, parę akcentów zadziwiająco rozstawionych, a ze dwa, trzy pomysły od czapy. Ale szalenie podobało mi się jak rozwinięto tu postacie (nie licząc Damerona, któremu zrobiono pranie mózgu, wykastrowano i zwinięto), podoba mi się poczucie humoru dzięki któremu reżyser igrał z fanami oraz wyjątkowo szalenie podobał mi się Luke, którego teraz zostałem fanem pełną gębą.

Niemniej, przy całym zrozumieniu dla tych, którym się nie podobało, dziwić mnie nie przestaje zatroskanie głupotami w TLJ i równoczesne zachwycanie się R1, który był w historii SW filmem nie tylko najsłabszym ale też najdurniejszym i z największą dziurą (DZIURZYSKIEM) fabularną w historii serii, a przy tym udającym film poważniejszy i - hehe - realistyczniejszy.
_________________
drugi obieg
 
 
Luc du Lac 
T-800

Posty: 4339
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10 Stycznia 2018, 13:23   

R1 jest dla mnie w tym momencie najlepszym filmem uniSW - i o której to dziurze mówisz ?

Bo największa - wielkości DrogiM jest pomiędzy 6 a 7

Najdurniejsze miejsce w histerii całej SpejsOpry zajmuje obecnie TLJ
  
 
 
agrafek 
Stalowy Szczur


Posty: 1012
Skąd: z Podgórza
Wysłany: 10 Stycznia 2018, 14:09   

Sam początek z pierwszą matką pozbawioną instynktu macierzyńskiego w historii kina rozrywkowego wbił mnie w fotel. Ale to ni jest ta dziura. To po prostu niewiarygodna durnota, albo najgłupsza postać w poznanym wszechświecie (co jeszcze można przeżyć, głupia, nawet niewiarygodnie głupia, postać może się w filmie pojawić, czemu nie), no ale trochę mi szczena opadła.

Ale do końca seansu nie pozbierałem jej z podłogi dopiero po zawiązaniu głównej fabuły.

Otóż jeden z głównych architektów systemów Gwiazdy Śmierci, zdolny ukrywać w plikach danych dowolny wrzucony przez siebie plik, zatem mający do nich niezły dostęp, przynajmniej czasowo, planujący swoją zemstę latami (i tu bez ryzyka, że mu głupia żona cały misterny plan popsuje, bo nagle jej coś strzeliło do głowy) wysyła do córki/kumpla ze starych czasów holofilmik opowiadający o tym, że gwiazdę śmierci można zniszczyć. W tym celu werbuje imperialnego pilota i daje mu plik z nagranym filmikiem i informacjami gdzie szukać planów.

Moje pytanie brzmi - dlaczego nie dał mu planów? Nie były za duże, o czym gorączkowo próbują nas przekonać twórcy przez pół filmu, by na sam jego koniec pokazać, jak rebelianci przekazują je sobie w sztafecie na nośniku wielkości, ja wiem - dyskietki?

Cała fabuła opiera się na dwóch założeniach:
- żona bohatera była niewiarygodnie głupia i olała misterny plan ocalenia siebie i dziecka oraz usunięcia potencjalnych zakładników sprzed oczu siepaczy imperium bo naszła ją chęć zaszantażowania komanda imperialnego pistolecikiem, przez co córeczka została sierotą a tata musiał skończyć budowę strasznej broni,
- jej mąż też miał chwilę zaćmienia i zamiast przesłać plany przesłał posłanie, czym naraził na wielkie ryzyko (a w sumie doprowadził do śmierci) córkę, którą ponoć strasznie kochał.

Jak film zawodzi na takim polu, to potem wszystko się sypie. A że do tego film kazał mi lubić antypatyczną do cna bohaterkę graną przez aktorkę, przy której jednym na wszystkie sceny wyrazie twarzy Hayden Christensen to normalnie Jack Nicholson co najmniej, to otrzymałem film, z którego chciałem wyjść przed końcem.

Generalnie w tym filmie wszystko dzieje się na "BO TAK". Jego twórcy wykazali się niewiarygodnym lenistwem, nawet nie chciało im się kombinować nad jakimś sensownym uwiarygodnieniem tych wątków. A przy tym napinali się, że zrobili "inne" Gwiezdne Wojny, takie poważniejsze, z realizmem. Mhm. Bardzo.
_________________
drugi obieg
  
 
 
Luc du Lac 
T-800

Posty: 4339
Skąd: Wrocław
Wysłany: 10 Stycznia 2018, 15:28   

wow, ależ zabawne argumenty w skali Gwiezdnych Wojen wytargałeś.
:fp:
 
 
agrafek 
Stalowy Szczur


Posty: 1012
Skąd: z Podgórza
Wysłany: 10 Stycznia 2018, 16:51   

Byłyby jeszcze zabawniejsze, gdyby R1 nie był okrzyczany pierwszymi SW na poważnie. No i zważ na kontekst - pisałem wcześniej, że nadziwić się nie mogę, iż ktoś zarzuca TLJ dziury logiczne a równocześnie wychwala R1, że taki świetny:).

No i imo - aż takich głupot wcześniej nie było.
_________________
drugi obieg
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group