Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
shenra - 24 Września 2009, 23:38
| Kruk Siwy napisał/a | | To dużo o Tobie mówi. |
Rudus - 25 Września 2009, 19:56
Ludzie ktorzy przylezli mi do mieszkania... ja piernicze... jakas tragedia :/
hardgirl123 - 25 Września 2009, 20:00
co do palca to sobie uciachałam podczas gdy szykowałam sniadnako do pracy i myślałam o panu Adasiu :>
illianna - 25 Września 2009, 21:27
Rudus, wyproś, no chyba że to my
Memento - 25 Września 2009, 22:26
Za historię z palcem
Brat mnie *beep* pewnym drobiazgiem. Nie przeszkadzają mi pryzmy ciuchów na jego kanapie. Nie przeszkadza mi kolekcja kubków na parapecie pomału zarastająca pleśnią. Ale gdy widzę rano niezakręconą pastę do zębów, nie wyrabiam psychicznie po prostu.
Fidel-F2 - 26 Września 2009, 10:56
Memento, a jak ze skarpetkami?
feralny por. - 26 Września 2009, 16:37
| Nutzz napisał/a | | Nie cierpię wracać do domu z pracy pod wiatr. | Wyobraź sobie, że idziesz pod wiatr DO PRACY.
Memento - 26 Września 2009, 16:57
Skarpetki mi nie wadzą Fidelu, o ile są moje. Nie moje wynoszę do łazienki albo wrzucam bratu za kanapę. Za to firanki to zmora. Mówię wam, masoneria chce mnie wykończyć firankami i niezakręconą pastą.
hardgirl123 - 26 Września 2009, 17:01
Memento,
wkurza mnie bolące gardło :<
Memento - 26 Września 2009, 17:41
Bolące gardło to prawdziwe zUo, zwłaszcza jeśli ktoś - tak jak ja - śpiwa deathmetalowym trelem.
Fidel-F2 - 26 Września 2009, 20:32
Memento, pytałem co ze skarpetkami jeśli są nie do pary
ihan - 26 Września 2009, 20:35
Memento, łapiesz, że potrzebujesz podpowiedzi?
Hubert - 26 Września 2009, 23:03
Koleś, który jest żenujący na trzeźwo, a po pijaku to już...
Memento - 26 Września 2009, 23:21
| Fidel-F2 napisał/a | | Memento, pytałem co ze skarpetkami jeśli są nie do pary |
Sam jestem fanem skarpetek nie do pary, więc to pytanie absolutnie nie przyszło mi na myśl. ;o)
ihan - 27 Września 2009, 08:35
Nauczycielka biologii w technikum gastronomicznym zadająca dzieciom napisanie referatu o endosymbiotycznej teorii powstania komórki o objętości 10 stron A4. No, heloł, osobiście jestem w stanie zrobić to bez przygotowania, ale raczej dobrowolnie więcej niż 1 stronę by mi się nie chciało, ale zachowawszy proporcję dla dzieciakow w technikum jest to niewykonalne. I jaki ma sens, ta jedna strona to naprawdę wystarczy, raczej zmusić żeby nie kopiowali z różnych wiki i innych wesołych stron.
EDIT: Memento, a więc jednak potrzebujesz podpowiedzi
Martva - 27 Września 2009, 08:39
10 stron? I ona liczy że ktokolwiek się chociaż zastanowi nad tym co kopiuje i wkleja?
ihan - 27 Września 2009, 08:51
Piszą ręcznie. Więc zamiast kopiować i wklejać będą przepisywać. Co w zasadzie niewiele zmieni.
Martva - 27 Września 2009, 08:57
Niewiele, przy jednej stronie by się chyba bardziej starali, żeby przynajmniej słowo w słowo nie było (i coś by w głowie zostało, a tak?)
Hubert - 27 Września 2009, 10:45
| ihan napisał/a | | Nauczycielka biologii w technikum gastronomicznym zadająca dzieciom napisanie referatu o endosymbiotycznej teorii powstania komórki o objętości 10 stron A4. No, heloł, osobiście jestem w stanie zrobić to bez przygotowania, ale raczej dobrowolnie więcej niż 1 stronę by mi się nie chciało, ale zachowawszy proporcję dla dzieciakow w technikum jest to niewykonalne. I jaki ma sens, ta jedna strona to naprawdę wystarczy, raczej zmusić żeby nie kopiowali z różnych wiki i innych wesołych stron. |
A myślałem, że moja biologica jest zbyt zaangażowana...
ihan, przekaż ofierze tej nauczycielki szczere wyrazy współczucia.
Witchma - 27 Września 2009, 10:49
| Cytat | | A myślałem, że moja biologica jest zbyt zaangażowana... |
Tia... nam w trzeciej klasie pani od biologii wymyśliła podręcznik, który koleżanka w klasie biologiczno-chemicznej miała na liście uzupełniających
ihan - 27 Września 2009, 11:28
Sosnechristo, nie tylko przekażę, ja tej ofierze muszę pomóc.
Memento - 27 Września 2009, 15:20
| Martva napisał/a | 10 stron? I ona liczy że ktokolwiek się chociaż zastanowi nad tym co kopiuje i wkleja? |
O przepraszam, nigdy nie kopiuję i nie wklejam bez zastanowienia. Ba, nigdy nie kopiuję i nie wklejam bez przeczytania co najmniej dwa razy.
Hubert - 27 Września 2009, 15:29
ihan, a ofiara ma, nie daj Boże, rozszerzoną biologię, bądź zamierza zdawać maturę z tego szlachetnego przedmiotu?
Poza tym, proponuję kartki w linie z zeszytu studenckiego - takie, gdzie odstęp między liniami wynosi plus minus 1cm
| Witchma napisał/a |
Tia... nam w trzeciej klasie pani od biologii wymyśliła podręcznik, który koleżanka w klasie biologiczno-chemicznej miała na liście uzupełniających |
Słyszałem o różnych zboczeniach nauczycieli. To dołączę do kolekcji
Ziuta - 27 Września 2009, 16:53
Może pani jest niespełnionym biologiem. Słyszałem o tkich przypadkach, osobliwie chemików i biologów, którzy zamiast klonowac owieczki, trafili do gimnazjów i odczuwają niedocenienie przez świat.
Hubert - 27 Września 2009, 18:46
Ziuta, troje na trzy omawiane przypadki?
ihan - 27 Września 2009, 20:20
Dla jasności: ofiara uczy się na kucharza.
Ziuta, o wypraszam sobie! Jestem spełniona, a żadnych owieczek nie klonuje!
Chociaż, po namyśle ...
Rafał - 28 Września 2009, 07:26
| Sosnechristo napisał/a | Koleś, który jest żenujący na trzeźwo, a po pijaku to już... | Rzuć go!
illianna - 28 Września 2009, 07:32
staram się, żeby mnie nic nie wkurzało, bo co to da, ale w sumie to dziś siedzę w pracy do 17 i to mnie wkurza trochę, a tak jak zwykle to mnie wkurza, ze musze spać, bo doba za krótka
Hubert - 28 Września 2009, 08:07
Rafał,
Wiąże nas jedynie klasa.
| ihan napisał/a | | Dla jasności: ofiara uczy się na kucharza. |
Domyśliłem się I akurat biologica uważa, że jakaś-tam teoria powstawania komórki bardzo się ofierze przyda, podczas robienia spaghetti.
dalambert - 28 Września 2009, 08:40
Sosnechristo, a podczas komponnowania bigosu jest wręcz niezbędna = pokolenia niedouczonych kucharzy robiły bigos bez tej wiedzy i nie był to właściwy bigos
|
|
|