To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Magnis - 2 Lipca 2011, 16:04

Miasteczko Halloween Tima Burtona
Bardzo sympatyczny film na, którym się świetnie bawiłem.Postać Jacka z jednej strony potrafi być straszna ale z drugiej strony nie można nie polubić go.Ocena 8/10.

Koralina i tajemnicze drzwi
Następna produkcja Tima Burtona, którą oglądało mi się fantastycznie.Chociaż skierowana jest do młodszej częsci widowni to jednak nie zabrakło w niej trochę grozy i humoru.Ocena 8/10.

Memento - 2 Lipca 2011, 19:23

Ozzborn, +1. :D

Magnis, nie pomyśl, że się czepiam, ale przecinek w dziwnym miejscu to Twoja robota czy autokorekty? ;P:

Munich - najlepszy film Szpilberga, jaki widziałem. Trochę przydługi prolog, ale potem jest już tylko lepiej. W gruncie rzeczy, przygnębiający film. 8,5/10.

Hubert - 2 Lipca 2011, 19:36

Auta 2. Mogło być lepiej. Jedna ze słabszych animacji Pixara. Znaczy, wizualnie to jest świetne, sporo dialogów bawi, fabuła jest w zasadzie bez zarzutu, a muzyka grająca w tle bardzo szybko wpada w ucho. Ale jakoś to nie zagrało. Zabrakło klimatu jedynki i tej odrobiny przestrzeni dla widza.
Chyba niepotrzebnie nastawiłem się na film sportowy, bo wyszło im całkiem przyzwoicie. To po prostu nie było 'To'.
Poza tym brakowało mi strasznie Wójta.
Złym pomysłem było też większe przywiązanie uwagi do Złomka. To fajny bohater, ale właśnie wtedy, kiedy gra drugie skrzypce, a nie wtedy, kiedy wysuwa się go na pierwszy plan.
Mam nadzieję, że Iniemamocni 2 oraz Brave wyjdą Pixarowi lepiej. W sumie Iniemamocni to dużo pojemniejsza konwencja, a z kolei Brave to całkiem nowa rzecz. Pojedyncze produkcje wychodzą naszym magikom świetnie.

Mam nadzieję, że to wypadek przy pracy.

Matrim - 3 Lipca 2011, 00:12

Sucker Punch

To. Jest. Kicha.

Kiepska. Kicha.

I nic jej nie broni.

Tak źle napisanego filmu dawno nie oglądałem. Kojarzycie prolog? Tak? To teraz niech mi ktoś powie po co on w ogóle jest, skoro przez cały film nie ma to zupełnie żadnego znaczenia. Nakreślono pewne problemy, konflikty, relacje i... i nic. Absolutne i wielkie nic. Strzelba wisi i milczy. A to tylko jeden z wielu przykładów władowania do tego filmu wątku, który jest tylko pretekstem. Widz został zrobiony w konia, bo coś mu obiecano, a na koniec zostawiono z pustymi rękami.

Teraz spoiler, na wszelki wypadek:
Spoiler:


Uczta dla oczu? Eh, poprawnie nakręcony film z denerwującymi zwolnieniami i zbliżeniami na szerokim kącie. Można, oczywizda, czasami. Ale nie przez dwie godziny :roll: Jakby te sceny puścić w normalnej prędkości, SP by się chyba skrócił o połowę. O kiepskim aktorstwie nie ma co wspominać :)

Muzyka? Piosenki w filmie fabularnym muszą mieć mocne ugruntowanie. W Watchmen pasowało to świetnie. Tutaj? NUDZI! Kolejna liryczna piosenka przy scenie akcji? No zmiłujcie się. Na dodatek wiecznie na to samo kopyto.

Porównywanie SP z Labiryntem Fauna to mocne nadużycie. Łączy je tylko i wyłącznie zdanie "Dziewczyna ucieka w świat fantazji przez rzeczywistością. Kropka.

Moim zdaniem, Sucker Punch, to kiepsko napisana breja, do której wrzucono wszelkie możliwe składniki (orkowie z Władcy Pierścieni to już było przegięcie), wymieszano, doprawiono cukrem i pieprzem i podano. Snyder wyrobił sobie markę ADAPTUJĄC cudze teksty, ale jak przyszło do stworzenia czegoś od podstaw - zawalił. Chciał iść jednocześnie w pięciu kierunkach i złapać stado srok za ogony. Nie wyszło. Wystarczyło okroić ilość pomysłów o połowę, rozbudować to, co zostanie i moooże coś by się uratowało. Bo krótkie spódniczki i karabiny nie załatwią wszystkiego.

Ozzborn - 3 Lipca 2011, 00:47

Matrim napisał/a
Bo krótkie spódniczki i karabiny nie załatwią wszystkiego.

jak nie jak tak :mrgreen:

Fidel-F2 - 3 Lipca 2011, 03:44

Sucker Punch Podstawowy zarzut to nuda. Pierwsze dziesięć minut jest interesujace a potem równia pochyła. Końcówki ledwo doczekałem. Drugi zarzut to brak sensu, jak dla mnie to się zupełnie kupy nie trzyma od głównej linii fabularnej przez drobniejsze wątki po drobiazgi co pięć minut. Trzy, ograne efekty specjalne, przesolone, przedobrzone i często bez logiki. I cztery, aktorki - męczące, plastikowe, mimo wysiłków aseksualne (trochę seksu jest gdy raz czy dwa pokazali same uda). Estetyka z poziomu burdelu drażniła mnie.

Zalety - momentami fajna muzyka i na poziomie gdzie dziewczyny są wojowniczkami - dekoracje.

Ogólnie rzecz biorąc kicha i strata czasu. Jak dla mnie więcej sensu jest w oglądaniu licealistek podczas lekcji wuefu.

Nitj'sefni - 3 Lipca 2011, 08:51

Yes Man - Widziałem wiele lepszych filmów z Jimem Carreyem. Momentami przewidywalna, ale mimo wszystko sympatyczna komedia, z kilkoma zabawnymi scenami i śliczną Zoeey Deschanel :)
Dunadan - 3 Lipca 2011, 08:54

Ciekawe że wiele osób ma podobne spostrzeżenie - film na początku zaciekawia i jest interesujący a potem... nuda. Miałem dokładnie tak samo.
Iscariote - 3 Lipca 2011, 09:47

Ozzborn napisał/a
Matrim napisał/a
Bo krótkie spódniczki i karabiny nie załatwią wszystkiego.

jak nie jak tak :mrgreen:

Scena kiedy wychodzą w slow motion chyba na nazistów. Są karabiny, są spódniczki, ale po co zwolnienie, skoro one wszystkie są prawie płaskie jak deski. Mija się z celem. Więc potwierdzam, nie załatwią wszystkiego.

Podpisuję się pod postem Matrima.

Obejrzałem:
Tożsamość / Unknown - Uprowadzona to to nie jest. Gdzieś wyczytałem, że oglądając czuć to zagubienie bohatera, niewiedzę, brak tożsamości - a gdzież tam. Nudy, nudy, nudy. Po 15 minutach rozgryzłem całą fabułę mniej więcej i końcówka niczym mnie nie zaskoczyła. Nie polecam.

Insane - szwedzki horrorek klasy B, który stara się udawać amerykańskie horrorki klasy B. Przykład, że z prawie zerowym wkładem pieniężnym da się nakręcić coś fajnego. Problem tylko, że Insane nie jest tym fajnym filmem, ale blisko mu do niego.

Sex Story / No Strings Attached średnie. Raczej dla fanów Natalie Portman.

Dźyngis Wum - 3 Lipca 2011, 12:51

Ozzborn napisał :
Cytat
jak nie jak tak :mrgreen:



Albercik, w y c h o d z i m y ! ! ! :wink: :mrgreen:

Homer - 3 Lipca 2011, 18:30

Transformers 3 (Katowice IMAX)

Pozytywne zaskoczenie po fatalnej (jak dla mnie) 2 części. Fabuła całkiem całkiem, zdjęcia - prima!, finał w formie długotrwałej rozpierduchy (sam film ma 2,5h) i przede wszystkim świetny 3D! Taki by się chciało oglądać.

Oczywiście są rzeczy skierowane li tylko do młodzieży (vide dziewczyna w śnieżnobiałym stroju, patetyczne teksty Prime'a i coś tam jeszcze) ale poza tym są roboty i efekty, a najlepszy to Shockwave!

Kilka scen 3D jak dla mnie przechodzi do historii (jak choćby szarża na wingsuitach).
Chyba już nie pójdę na żadne 3D do zwykłego kina (ostatnio na Piratach po założeniu okularów miałem obraz 2 razy ciemniejszy niż gdy patrzyłem bez tego ustrojstwa - zupełnie jakby cały film się w nocy dział). Tylko IMAX i tylko centralne miejsce z samego tyłu ;) .

Reasumując: jeśli ktoś przeboleje, że Transformery nie są robione pod kątem dorosłego widza, a młodzieży; na filmie będzie się dobrze bawił.

Memento dał 10/10 ale napisał, że 3D zbędne. W moim odczuciu 3D tutaj wyszło świetnie i zdecydowanie wzbogaciło film...

Iscariote - 3 Lipca 2011, 18:44

Homer napisał/a
Tylko IMAX i tylko centralne miejsce z samego tyłu
Z samego przodu chyba. 4-6 rząd.
Dunadan - 3 Lipca 2011, 19:12

Homer napisał/a
jak choćby szarża na wingsuitach

:shock: idę do kina. Kocham base-jump'y z wingsuitem...

Homer - 3 Lipca 2011, 19:22

Co kto lubi Iscariote. Ja w przodzie nie potrafię objąć całego ekranu... Do tego głowa mnie naparza po seansie.
Iscariote - 3 Lipca 2011, 19:24

Homer, ano co kto lubi :) mnie wkurza jak widzę np ściany po bokach, a z dołu ogarniam tylko i wyłącznie ekran. A głowa mnie nie boli.
Ale chyba aż się wybiorę do IMAX na Transformesów.

Homer - 3 Lipca 2011, 19:28

Z ostatniego rzędu ciągle nie widać ścian :D (patrząc centralnie). A jeśli chcesz wpatrzeć się na coś konkretnego po prawej lub lewej stronie ekranu, musisz ruszyć głową. Efekt pierdyknego ekranu i okularów zawężających pole widzenia.
Iscariote - 3 Lipca 2011, 19:32

Homer, no to ja mam inne wrażenia po siedzeniu z tyłu w łódzkim IMAXie :wink: Chociaż może pamięć mi szwankuje.
nureczka - 3 Lipca 2011, 19:40

"Niebo nad Saharą", czy jakoś tak. Moja podświadomość szybciutko wyparła ten tytuł. Treści wyprzeć nie mogła, bo jej w tym filmie nie było.
Najlepsze kwestie miał wielbłąd.

Nitj'sefni - 3 Lipca 2011, 20:15

Incepcja - Jestem tym filmem zachwycony. Świetny pomysł, niesamowity klimat i bardzo dobre aktorstwo. Najlepsze było jednak zakończenie. Moja pierwsza reakcja była mniej więcej następująca: "co jest? odtwarzacz mi się zepsuł, czy niepełny film mi nagrali?", jednak gdy pojawiły się napisy końcowe zrozumiałem o co chodzi i po raz kolejny zobaczyłem dowód na wielkość Nolana. Bardzo lubię takie niewiadome, choć nie dają mi one spokoju i zastanawiam się nad możliwymi odpowiedziami, bądź szukam ich na wszelakich forach. Przejrzałem m.in. nasz specjalny temat, ale póki co za żadną opcją się nie opowiem. Pewnie obejrzę film jeszcze raz, czy dwa i może wtedy coś będzie dla mnie jaśniejsze.
Fidel-F2 - 3 Lipca 2011, 20:29

Auta 2 Czad i spalone opony. Odmienny w nastroju niż jedynka ale bardzo dobry, dużo sie dzieje, akcja pomyka, uśmiałem się jak norka, syn takoż.
Homer - 3 Lipca 2011, 20:30

Szukam danych co do ekranów kin IMAX w Polsce, bo gdzieś mi się kiedyś obiło, że ten w Katowicach to jest jakiś naprawdę NAJ. Ma ktoś może potwierdzenie tego? Bo póki co znajduje ujednolicony wymiar 24x18m.
Memento - 3 Lipca 2011, 20:48

Homer napisał/a
Transformers 3 (Katowice IMAX)
Kilka scen 3D jak dla mnie przechodzi do historii (jak choćby szarża na wingsuitach).
Chyba już nie pójdę na żadne 3D do zwykłego kina (ostatnio na Piratach po założeniu okularów miałem obraz 2 razy ciemniejszy niż gdy patrzyłem bez tego ustrojstwa - zupełnie jakby cały film się w nocy dział). Tylko IMAX i tylko centralne miejsce z samego tyłu ;) .

Reasumując: jeśli ktoś przeboleje, że Transformery nie są robione pod kątem dorosłego widza, a młodzieży; na filmie będzie się dobrze bawił.

Memento dał 10/10 ale napisał, że 3D zbędne. W moim odczuciu 3D tutaj wyszło świetnie i zdecydowanie wzbogaciło film...


W Multikinie oszczędzają na żarówkach do projektorów i filmy są niedoświetlone. Wiesz, mnie CzyDe jako takie wisi i powiewa, ale jednak zazdroszczę IMAXa. Czemu nie ma Takiego w BydziaTown? :roll:

Ozzborn - 3 Lipca 2011, 21:23

Prince of Persia: Sands of Time - mam mocno mieszane uczucia co do tego filmu... wsadzenie Alamutu i Asasynów w VI wiek podczas gdy twierdza (nawet nie miasto) powstała koło IX w. a "organizacja" w XIII woła o pomstę do nieba. Oczywiście pomniejszych baboli jest mnóstwo... Niemniej oprócz okazjonalnego zgrzytania zębami, po przymknięciu oka na to i owo dostałem ładne barwne widowisko, ze świetną choreografią walk i scenami akrobatycznymi. Poza tym świetny Ian McShane jako element humorystyczny. Nieco dziwnie oglądało się Jeffa z Coupling w roli perskiego księcia :P No i absolutnie zjawiskowa Gemma Arterton... już teraz wiem, że na pewno obejrzę wszystkie jej filmy jak kiepskie by nie były :mrgreen:
Ogólnie dam 6,5/10 - pod warunkiem, że traktujemy go jako czystą rozrywkę.

Fidel-F2 - 3 Lipca 2011, 21:27

Ozzborn napisał/a
Prince of Persia: Sands of Time - mam mocno mieszane uczucia co do tego filmu
Oglądałem pierwszą połowę fragmentarycznie i mi wystarczy. To nie jest celowane w 12-14-latków?
Iscariote - 3 Lipca 2011, 21:50

Fidel-F2 napisał/a
To nie jest celowane w 12-14-latków?
Jest.
Ozzborn napisał/a
No i absolutnie zjawiskowa Gemma Arterton... już teraz wiem, że na pewno obejrzę wszystkie jej filmy jak kiepskie by nie były
Ha, skoro Ci sie Sucker Punch podobał to sobie obczaj St. Trinians. Dużo takich dziewuszek + Gemma w hot mundurkach i nawet zabawna rzecz.
Ozzborn - 3 Lipca 2011, 22:31

Iscariote, taki miałem zamiar - utwierdziłeś mnie w tym pomyśle :mrgreen:
Fidel-F2 - 3 Lipca 2011, 22:42

Próbowałem zobaczyć Guyver - bohater ciemności / Guyver: Dark Hero. Nie dało rady.
Dźyngis Wum - 3 Lipca 2011, 23:02

Jak mowa o St.Trinians, to do tego koniecznie DOA i D.E.B.S :wink:
Matrim - 3 Lipca 2011, 23:43

Ozzborn napisał/a
Poza tym świetny Ian McShane jako element humorystyczny.


Bardzo humorystyczny, skoro nawet w tym filmie nie zagrał :) Ale w sumie nie raz sam się łapałem na podobieństwie McShane'a i Alfreda Moliny. To te brwi, ja wiem ;)

Fidel-F2 - 4 Lipca 2011, 00:29

Szachrajstwo / Passe-passe Francuska ni to sensacja, ni to komedia. Ogólnie rzecz biorąc spokojnie i sympatycznie. Nie zaszkodzi zobaczyć.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group