To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

mawete - 19 Wrzeœśnia 2009, 17:15

ihan: nigdzie nie jest napisane, że tutaj wolno. Nie asekuruję się - tylko uprzedzam że za słowo nie przepraszam i nie przeproszę. Nie zauważyłaś SUBTELNEJ różnicy?
ihan - 19 Wrzeœśnia 2009, 17:17

Ojoj: nie :oops:
mawete - 19 Wrzeœśnia 2009, 17:24

ihan: i tak Cię lubię ;P:
ihan - 19 Wrzeœśnia 2009, 17:28

I w jakże adekwantnym wątku to wyznałeś :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
mawete - 19 Wrzeœśnia 2009, 17:32

ano :mrgreen:
Agi - 19 Wrzeœśnia 2009, 18:36

mawete napisał/a
Ozzborn: modzi widzą co napisałem...

Modzi też czasem bywają zirytowani głupimi pomysłami i dają temu wyraz w tym wątku. :wink:

A pomysł z grubą i nudną książką do przymusowego czytania jest niestety głupi, ponieważ może tylko zniechęcić do lektury.

mawete - 19 Wrzeœśnia 2009, 18:50

Agi: powoli na przykładzie mojego dziecka widzę jak się oducza dzieciaki chęci do czytania i ręce mi opadają. Stwierdziłem, że niech czyta to na co ma ochotę. Sierotkę przeczytam jej na szybko.
Ziuta - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:05

Szczepan Twardoch nazwał twórczosc Konopnickiej "potwornymi antyliterackimi gniotami" i ja się pod tym podpisuję. Od samego początku, od "Na jagody" i "Dymu" coś mi się w niej nie podobało.
Takie Dzieci z Bullerbyn przeczytałem zanim mi powiedzieli, że to lektura :)

shenra - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:07

mawete napisał/a
Sierotkę przeczytam jej na szybko.
to będzie autorska wersja a la mawete? :mrgreen:
Kruk Siwy - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:15

"No i sierotka wyjęła kałacha, a potem mruknęła ponuro: - jest ryzyko jest zabawa"
mawete - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:17

Kruk Siwy: Bym mniej delikatnie napisał ale niech będzie na Twoje :wink:
Kruk Siwy - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:18

A co za przyjemność same beeep i beeep a nawet beeep czytać?
shenra - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:23

Jezuu, rodzicielka moja założyła gdzieś kolonię muszek owocówek i pindy drogę do mnie znalazły :evil: Nosz oszaleć można z tymi odrzutowcami w wersji superlight. :evil:
mawete - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:31

Kruk Siwy: myślałem raczej o wersji "łolkał red kapturek przez bed forest" :mrgreen: te beep zostawię ku uciesze znajomych ;P:
Kruk Siwy - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:34

Dobrze że nie: "traktem buja się krasna kanioła dźwigając samarę..."
mawete - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:38

Kruk Siwy: da się zrobić, ale wolę po swojemu :mrgreen:
Ziuta - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:46

Kruk Siwy napisał/a
traktem buja się krasna kanioła dźwigając samarę...

Dobtr! Napisz tak pełnometrażową bajkę :)

Kruk Siwy - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:51

Już to zrobili git ludzie pod celą.
Hubert - 19 Wrzeœśnia 2009, 19:52

Ziemniak napisał/a
Sosnechristo, na tej samej zasadzie mógłbym nie chcieć zdawać matury z polskiego, bo jestem z gatunku matematyczno technicznego i j. polski jest mi do szczęścia niepotrzebny.



Ale porozumiewamy się za pomocą równań z dwiema niewiadomymi czy języka polskiego?

Fidel-F2 napisał/a
dla mnie brak matematyki na maturze to jakaś horrendalna bzdura, przecież matura nie jest obowiązkowa, a człowiek opuszczający liceum jakies minimum wykształcenia musi mieć no bo skoro mu matematyka nie potrzebna to w zasadzie nie powinien nawet oczęszczać na lekcje przez owe trzy lata


Nie mówię, że ma zniknąć, ale po co sprawdzać jej znajomość na koniec? Mówię o tych, którzy się wybierają na nie-ścisłe studia. Ani na ekonomię czy coś w ten deseń.
W ogóle zostało to wprowadzone, gdyż rektorzy uczelni 'ścisłych' trochę nie w porę zorientowali się, że można dostać się np. z rozszerzonym polskim. Dlaczego nieprzygotowani na taki obrót spraw humaniści mają płacić za błędy paru starych dziadów? Gdyby od początku było wiadomo, że na maturze jest matma - ok. Ale skoro wyciągnięto ją niemal z kapelusza - będę narzekał, będę uważał że to cholerna krzywda i że ktoś kiedyś będzie musiał za to odpowiedzieć.

A program podstawówki to osobna sprawa. Brat chodzi do czwartej klasy. Masakra. Ja w czwartej klasie myślałem o tym, jak nastukać kolejny poziom w Diablo, lekcjom łaskawie poświęcałem do 0,5 h dziennie- a i tak zdawałem ze średnią 4,7-4,8.
Dzisiaj dzieciaki mają przechlapane. Do domu zadają tyle, że ręce opadają, a w dodatku w zeszytach ćwiczeń są rażące błędy i źle sformułowane zadania wyssane z pały.


Cytat
Już to zrobili git ludzie pod celą.


Ale czy opublikowali? :mrgreen:

Ziemniak - 19 Wrzeœśnia 2009, 20:14

Sosnechristo napisał/a
Ale porozumiewamy się za pomocą równań z dwiema niewiadomymi czy języka polskiego?

Zależy co chcemy przekazać. A języka polskiego nie muszę się uczyć, znam go od dziecka.

merula - 19 Wrzeœśnia 2009, 20:18

mawete, ależ wiem, w zeszły roku starszy sie z tym długo mączył, ale zmógł to wiekopomne dzieło. chyba nie wzbudziło jego entuzjazmu i ciągle przerywał lekturę zadając niezbędne pytania.
przeciez nawet dzieci na wsi czesto nie wiedzą, o czym w tej książce pisze autorka, a co dopiero miastowcy...

Virgo C. - 19 Wrzeœśnia 2009, 20:18

Sosnechristo napisał/a
W ogóle zostało to wprowadzone, gdyż rektorzy uczelni 'ścisłych' trochę nie w porę zorientowali się, że można dostać się np. z rozszerzonym polskim. Dlaczego nieprzygotowani na taki obrót spraw humaniści mają płacić za błędy paru starych dziadów?

Podziękuj CKE, która storpedowala plany uczelni technicznych by przeprowadzać dodatkowe testy przed rekrutacją na studia.
Zresztą jak przeglądam zadania maturalne to dochodzę do wniosku, że przy tak niskim poziomie zadań i niezbyt wysokim progu potrzebnym na zaliczenie zaliczenie chociaż tego podstawowego poziomu to banał, a cała sprawa - kruszenie kopii o nic.

Edit:
Ziemniak, zapomniałeś że matematyka to język uniwersalny, z każdym się nim dogadasz :mrgreen:

Hubert - 19 Wrzeœśnia 2009, 20:33

Virgo C. napisał/a

Zresztą jak przeglądam zadania maturalne to dochodzę do wniosku, że przy tak niskim poziomie zadań i niezbyt wysokim progu potrzebnym na zaliczenie zaliczenie chociaż tego podstawowego poziomu to banał, a cała sprawa - kruszenie kopii o nic.



Nie wiem, co piłeś, ale daj namiary na swoją metę.
Zapytaj o ich poziom tegorocznych maturzystów. Tych z profili nie-matematycznych.

Virgo C. napisał/a
Podziękuj CKE, która storpedowala plany uczelni technicznych by przeprowadzać dodatkowe testy przed rekrutacją na studia.


Hm... podziękować dynamitem czy plastykiem?

Martva - 19 Wrzeœśnia 2009, 20:35

Virgo C. napisał/a
Zresztą jak przeglądam zadania maturalne


Jakieś przykłady?

Virgo C. - 19 Wrzeœśnia 2009, 22:07

http://slimak.onet.pl/_m/...tematyka_PP.pdf

Od biedy zadanie 4 może sprawić trudność ale już np. pierwsze i trzecie i dziesiąte to banały jakich mało :roll:

Fidel-F2 - 19 Wrzeœśnia 2009, 22:32

shenra, to jest matura, człowiek kończy szkołę średnią i moim zdaniem 'matematyk' powinien ją opuszczać z jakąś tam wiedzą humanistyczną a 'humanista' ze ścisłą
shenra napisał/a
Ja się cieszę, że jej nie miałam, bo mimo usilnych prób pewnych rzeczy, wzorów i obliczeń nie jestem w stanie zakumać
nie wierzę w te usilne próby, które wyglądąły penie tak: to jest matematyka więc na pewno nie zakumam, ok dobra, rzucę okiem, eee faktycznie nie zakumam, matma w szkole to głupota

otóż w liceum nie ma 'pewnych rzeczy, wzorów i obliczeń' których przeciętnie inteligentny człowiek nie jest w stanie zakumać, po prostu przy nietórych trzeba trochę więcej pracy, skoro nie zakumałaś to znaczy że olałaś sprawę

Martva napisał/a
Znaczy nie wiem czego się teraz uczy w LO, ale za moich czasów w programie nie było zupełnie nic przydatnego w normalnym życiu.
Na języku polskim też nie było niczego przydatnego w normalnym życiu, ani na historii, ani na plastyce, ani na muzyce, na fizyce, chemii, biologii i geografii jakieś szczątkowe informacje. W zasadzie tylko języki obce miały jakiś sens. Tak się zastanawiam na ch.. komu liceum?
Sosnechristo napisał/a
Nie mówię, że ma zniknąć, ale po co sprawdzać jej znajomość na koniec? Mówię o tych, którzy się wybierają na nie-ścisłe studia. Ani na ekonomię czy coś w ten deseń.
W ogóle zostało to wprowadzone, gdyż rektorzy uczelni 'ścisłych' trochę nie w porę zorientowali się, że można dostać się np. z rozszerzonym polskim. Dlaczego nieprzygotowani na taki obrót spraw humaniści mają płacić za błędy paru starych dziadów? Gdyby od początku było wiadomo, że na maturze jest matma - ok. Ale skoro wyciągnięto ją niemal z kapelusza - będę narzekał, będę uważał że to cholerna krzywda i że ktoś kiedyś będzie musiał za to odpowiedzieć.
głupotą było wycofywać matmę z matury ale Sosnechristo, ja nie wnikam w te sysytemy , punkty i inne pierdoły, jasne, że robienie matury z czegoś, czego człowieka nie uczyli nie ma sensu, ale to o czym mówię to szersza płaszczyzna, nie doraźne manewry
Sosnechristo napisał/a
Zapytaj o ich poziom tegorocznych maturzystów. Tych z profili nie-matematycznych.
ergo system jest głupawy, skoro nie umieją tak prostych rzeczy
shenra - 19 Wrzeœśnia 2009, 22:40

Fidel-F2 napisał/a
nie wierzę w te usilne próby, które wyglądąły penie tak: to jest matematyka więc na pewno nie zakumam, ok dobra, rzucę okiem, eee faktycznie nie zakumam, matma w szkole to głupota
Fidel nie wiesz jak wyglądały, więc badź uprzejmy nie przeginać w swojej wypowiedzi, bardziej niż to jest konieczne. Mam wystarczającą wiedzę z matmy, jako humanista. Według Ciebie na jasną cholerę humaniście wiedza ze stereometrii?

A tak btw w co wierzysz, a w co nie to mnie średnio interesuje.

Fidel-F2 - 19 Wrzeœśnia 2009, 22:47

shenra, po prostu nie uczyłaś się matmy zakładając, że do niczego nie będzie Ci potrzebna, trudno żebyś coś umiała
shenra - 19 Wrzeœśnia 2009, 22:49

Fidel-F2, zaiste wiedza Ci ta dana z pierwszej ręki. Nie wiesz, to nie wyrokuj bardzo Cię proszę. A włożyłam w to duży wysiłek, pewnej części poprostu nie ogarniam i się tego nie wstydzę.
Fidel-F2 - 19 Wrzeœśnia 2009, 22:53

a świstak...


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group