Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Witchma - 18 Maj 2011, 08:09 Chal, szkoda, że Rusha jest tak mało, świetnie się z Deppem prezentowali i uzupełniali.Zgaga - 18 Maj 2011, 08:17 W sumie można było przewidzieć. Już trzecia część mocno bolała.
Ale i tak przy najbliższej okazji mam zamiar obejrzeć.Memento - 18 Maj 2011, 08:36 Tradycyjnie przy tego typie wymiany zdań wtrącę, że odpadłem po kwadransie pierwszej części. Przez infantylizm do kwadratu. Za pół roku drugie podejście. Szenute - 18 Maj 2011, 10:00
Fidel-F2 napisał/a
a prezentowali się kiedyś niesłabo?
Profanacja moje oczy nie zniosą oczerniania PzK poszczuję krakenem Fidel-F2 - 18 Maj 2011, 10:13 Szenute, oglądanie pierwszej części bolało, następnych nie próbowałemSzenute - 18 Maj 2011, 10:22 Cóż mnie nie bolała ani I ani II ani III część ot lekki niezobowiązujący film w klimatach pirackich. Jak dla mnie super odtrutka na szarość dnia codziennego.
Ale kazdy ma własne upodobania.Stormbringer - 18 Maj 2011, 10:24 A'propos Mgły:
terebka napisał/a
Nie wiem jak to się miało do opowieści Kinga, bo Jego mgły jak raz nie czytałem. U niego pewnie wyglądało to wiarygodniej. U Darabonta nie.
U Kinga wyglądało to o tyle wiarygodniej, że tam zakończenie jest zupełnie inne.
Spoiler:
Bohaterowie postanawiają jechać przez mgłę tak daleko, jak tylko będzie można. To, czy dokądś dotarli, pozostaje zagadką.
Niemniej z tego co pamiętam, Kingowi podobała się ta filmowa końcówka. Zresztą też uważam, że jest naprawdę niezła (nawet jeśli odborinę naciągana). Trzeba mieć jaja, żeby strzelić taką pointę. RaV_Gluchowski - 18 Maj 2011, 15:41 Się wtrącę do "Mgły" Darabonta - na ile pamitałem oryginalne opowiadanie Kinga, rzecz była dość wiernie nakręcona, właśnie oprócz okropecznego zakończenia filmu.
nie podobało mi się, to łagodne określenie - a żeby było jasne - UWIELBIAM złe zakończenia horrorów. Mało jest równie smutnych momentów, niż jak się Christopher Lee znowu w proch obraca
Złe zakończenia są urocze - Harry Angel, Dziecko Rosemary, Noc Żywych Trupów (ostatnio Colour From The Dark) - ale, no właśnie, to nie każdy rodzaj "złości" akceptuję. Darabont moją wrażliwość srodze nadwerężył - i niespecjalnie mnie obchodzi "realizm" takiej końcówki (że niby tak w rzeczywistości mogłoby się wydarzyć, aczkolwiek obawiam się że wątpię - nadzieja umiera ostatnia - jak wiadomo, a ironiczny finał "Mgły" wyjątkowo to unaocznia). Jest ona, ta koncówka, po prostu zbyt brzydka.
Do tego nachalny dydaktyzm rodem z wczesnych klas amerykańskiej podstawówki -
Spoiler:
kobieta, która wbrew elementarnej logice poszła ratować dzieci naturalnie je uratowała, a racjonalni tchórze się powystrzelali ..bueeee
.
PS
Nieustanne oglądanie "Nocy Żywych Trupów" Romero doprowadziło mnie do dziwacznych wniosków. Przypomne, że w filmie występują, m.in. Mężny Murzyn - energicnzie działajacy i walczący, i Tchórzliwy Ojciec Rodziny, który tylko by się chciał w piwnicy chować. Obaj są w nieustannym konflikcie, przy czym narracja filmu nie pozostawia złudzeń, że Murzyn jest cool, a Tchórz jest beeee. Ostatecznie konflikt kończy się zamordowaniem Tchórza przez Murzyna.
Ale.... Tchórz miał rację ! Od początku ! Jakby go bohaterowie posłuchali, wszyscy by przeżyli w piwnicy, bo zombiaki nie dały rady tam wejść ! To przez Murzyna Bohatera wszyscy zginęli (nawet sam Bohater).
Oryginalne...
pozdrawiamMatrim - 18 Maj 2011, 19:45 RaV_Gluchowski, ale naprawdę nie musiałem zdradzać zakończenia Takie rzeczy się w spoiler wrzuca.czterdziescidwa - 18 Maj 2011, 20:18 Btw. Jak najlepiej przetrzymać atak zombie?
Może schować się aż do wyczerpania 1/2 zapasów i czekać, jak się nic nie zmieni, to próbować uciekać?Martva - 19 Maj 2011, 10:02 'Tamara i mężczyźni' - urocze. Scenarzysta musiał mieć straszne przejścia z wczesnonastoletnimi dziewczętami, swoja drogą Iscariote - 19 Maj 2011, 13:21 Martva, aż zerknąłem z ciekawości i to chyba scenarzystka będzie, a nie scenarzysta Martva - 19 Maj 2011, 13:58 Łotewer NURS - 19 Maj 2011, 14:12
czterdziescidwa napisał/a
Btw. Jak najlepiej przetrzymać atak zombie?
Może schować się aż do wyczerpania 1/2 zapasów i czekać, jak się nic nie zmieni, to próbować uciekać?
najlepiej zamknąć się w centrum handlowym i zaczekac do wyczerpania 1/2 zapasów, czyli jakieś kilka lat. RaV_Gluchowski - 19 Maj 2011, 14:35 Łoj, faux pas się mi przydarzyło niezręczne - bardzo przepraszam i będe się wystrzegał na przyszłośc jak ognia. To nawyk ze starych lat, gdzie dyskusja filmowa nastepuje po seansie, który wszyscy oglądali, są na świezo i mozna dyskutować - bo tak, ze szpoiler agentami, to nieporęcznie mocno.
w literaturze uważałem, tu mnie poniosło - poprawię się. Póki co, co potrafiłem, to ukryje.
PS
Ale nie obejmę spoiler agentem "Nocy Zywych Trupów" ! Są granice , których przekraczać nie wolno ! Każdy zna (a przynajmniej powinien znać) "Noc" , tak, jak każdy powinien znać "Władcę Pierścieni"Fidel-F2 - 19 Maj 2011, 15:46
RaV_Gluchowski napisał/a
Nocy Zywych Trupów
nie znam i nie poznam chyba ze przypadkiem czterdziescidwa - 19 Maj 2011, 17:29
NURS napisał/a
czterdziescidwa napisał/a
Btw. Jak najlepiej przetrzymać atak zombie?
Może schować się aż do wyczerpania 1/2 zapasów i czekać, jak się nic nie zmieni, to próbować uciekać?
najlepiej zamknąć się w centrum handlowym i zaczekac do wyczerpania 1/2 zapasów, czyli jakieś kilka lat.
To jeszcze w miłym towarzystwie i takim centrum, co ma dobry dział monopolowy i zombiaki mogą atakować Iscariote - 19 Maj 2011, 17:46 Centrum handlowe odpada. Tam jest zawsze dużo ludzi.
1. Nie upilnujesz wszystkich, więc prędzej, czy później zombie się pojawi i tam, bo ktoś zrobi coś głupiego.
2. Trzeba się dostać do tego centrum, co jest skrajnie niebezpieczne, chyba że masz czołg.
Ja sugerowałbym coś mniejszego formatu. Osiedlowy spożywczak, czy coś takiego.
I można zrobić osobny temat "Co byś zrobił gdyby... ZOMBIE!" Żeby w filmowym nie offtopować.Każeł Rzelazny - 19 Maj 2011, 22:21
Iscariote napisał/a
Ja sugerowałbym coś mniejszego formatu.
Czołdżek???feroluce - 19 Maj 2011, 22:49 Ostatnio napadła mnie fala skłonności masochistycznych (taki rodzaj niepoczytalności psychicznej). A jej przejawem było obejrzenie Dragonlance. Dragons of autumn twilight.
Panie, strzeż niewinnych...
To "coś" nadaje nowego znaczenia określeniu deus ex machina, zwanego też powszechnie chciejstwem scenarzysty/reżysera. Kiedy myślałam, że film osiągnął dno absolutne, niżej już się nie da, to niczym nie zrażeni wyżej wymienieni sięgali po łopatę. Regularna tragedia. Jeśli dodać do tego beznadziejne wstawki CG, niszczące i tak słabującą warstwę wizualną, mamy idealny przykład koncertowego gniota.
Miłośników kina tak złego, że aż dobrego, muszę rozczarować - to nie ten typ "zła". Film jest przede wszystkim koszmarnie nudny i głupi. Obejrzałam go głównie dlatego, by dowiedzieć się, czy teza głosząca, że nie da się zrozumieć o co naprawdę biega w filmie bez znajomości książki, jest prawdziwa. Jest. Posunę się nawet dalej - nawet ze znajomością oryginału nie da się tego zrozumieć.
Oglądać na własną odpowiedzialność! (żeby nie było, że nie ostrzegałam)
0/10Magnis - 20 Maj 2011, 09:45 Weekend Cezarego Pazury
Jak na debiut okazał się dobrym filmem z paroma niezłymi sytuacjami humorystycznymi
Spoiler:
relacje pomiędzy policjantem, a Malinowskim śmieszyły, a najlepsze było jak pokazywał jak pytać o godzinę .Na koniec go zastrzelił Malinowski pytaniem :A jak nie miał zegarka, a tamten No fakt z taką miną
.Oglądało się fajnie.Ocena 7/10.Adon - 20 Maj 2011, 15:36
RaV_Gluchowski napisał/a
Colour From The Dark (...)
Brawo, brawo, brawo !
Ok. zachęciłeś mnie. Jak na razie widziałem dwie dobre ekranizacje HPL: Dagon i Tha Call of Cthulhu. A widziałem ich sporo, bo swego czasu polowałem na takowe. O, pardon, jeszcze było kilka miniaturek np. Cold air, które też były dobre.RaV_Gluchowski - 20 Maj 2011, 16:19 Podobno najlepsza ekranizacja "Koloru" to niemieckie "Die Farbe" z 2009.
Zuccon jest wśród fanów "sporny" - część ma za złe extrataniość projektu (Shot On Video) a przede wszystkim odstepstwa od Wielkiego HPL.
Spoiler:
No fakt, ze mnie
Spoiler:
też bardzo brakowało meteorytu - extra taniość... - i skierowanie grozy od razu do studni
jak również przeładowanie filmu ciężką symboliką katolicką (wbrew ateistycznemi Lovecraftowi)
Jeśli o mnie chodzi - na drobiazgi typu
Spoiler:
przeniesienie akcji do Włoch w czasie II WŚ
nie zwracam zbytniej uwagi, jak również lekkie modyfikacje fabularne, nie mające znaczenia dla sedna opowieści. "Przełądowanie" symbliką religijną zniosłem dobrze, bo zmierza generalnie w HPLowskim kierunku, w środku filmu trochę mnie irytowało zbytnie upodabnianie się go do "Egzorcysty", ale w trzedcim akcie znowu wróciliśmy dla dobre, lovecraftowskie terytoria.
Co mnie najb ardziej w filmie ujęło - to to, że AUTENTYCZNIE przeraża !!! Za to wielkie brawa, no i za naprawdę świetne odwzorowanie zanikającego na farmie życia.
Rewelacja (choć wyobrażam sobie fanów HPL niechętnych filmowi) - zwycięzca festiwalu Lovecraftowskiego w Portland - Oregon za rok 2009NURS - 20 Maj 2011, 19:13 Obejrzałem sobie czwartych piratów. W czyde. do pupy to ich czyde. Znaczy momentami nawet fajnie wyglądało, ale trailer 1920 miażdżył efektami wszystko, co było w piratach trójwymiarowego. Jak czyde, to tylko IMAX. reszta to kicha, jak widać.
a film nie jest aż taki tragiczny, jak chce krytyka. Nihil novi ale obejrzeć się daje bez większego problemu. Jak lubię rum, i karaiby, tak mi się podobał.Hubert - 20 Maj 2011, 20:18 Mnie czyde nie obchodzi w Piratach, ale na szczęście u nas jest też w wersji analogowej gdzieś. Nie liczę na innowacje, a jedynie na dobrą, przygodową zabawę.Sauron - 20 Maj 2011, 21:15 Piraci 4.
Jak na mój gust to niezły, miło się ogląda, ale jednak poprzednie części znacznie bardziej mi się podobały. Sporo nowości, jeśli chodzi o wątki, trochę jakby okrojone z bohaterów, ale nadal porządna przygodówka.Agi - 20 Maj 2011, 21:30 Co nas kręci, co nas podnieca - Woody Allen.
Jak zwykle zwariowany, ale pełen pozytywnej energii.
Odpoczęłam, a i migrena jakby znośniejsza.
Nadal lubię filmy Allena.marekz - 20 Maj 2011, 23:22 Siedem Dusz (Seven Pounds) (2008)
Taki ogólny, dość stary film, trochę obyczajówka, trochę romansidło, trochę o częściach zamiennych
Spoiler:
typu serce, oczy, wątroba itd.
Bohaterowie raczej mało wiarygodni, jak z kreskówki. Muszę jednak stwierdzić, że zaskakująco dobrze mi się to oglądało. Muzyka także przypadła mi do gustu. Widziałem to drugi raz więc wiedziałem jak się skończy. Przy pierwszym oglądaniu dochodzi jeszcze dodatkowa frajda z załapywania co tu jest grane. Wskaźnik gniotowatości niezerowy ale i niewysoki. [8/10]Memento - 21 Maj 2011, 00:19 The Core
Wytrzymałem dziesięć minut. 0/10. A jednak jest gorszy film od Tomb Raider! marekz - 21 Maj 2011, 00:26 Nie ma co, nieźle walisz tymi zerami. : - )