Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Lynx - 17 Kwietnia 2011, 21:11
Uczeń czarnoksiężnika. Całkiem sympatyczne, lekkie.
Agi - 17 Kwietnia 2011, 21:15
Też obejrzałam, wrażenia podobne, chociaż gdyby zakończenie było mnie "holiłudzkie", bardziej by mnie ukontentowało. Ostatnia scena niepotrzebnie przesłodzona i na siłę zabawna.
Fidel-F2 - 17 Kwietnia 2011, 21:33
| NURS napisał/a | | Jeśli uwierzysz Dun, ze przecietna rodzina ma w domu zapasy żarcia na 10 lat, to nawet cię to specjalnie nie zaboli | No masz rację, ale jakoś nie spostrzegłem tego, założyłem, że gość coś tam szabrował przez te 10 lat. Nielogiczność widziałbym w tym, że kobieta podjęła taką decyzję po 10 latach. Po miesiącu, trzech, po pól roku czy po roku tak, ale po 10 latach? Tak długi czas powinien raczej sprowanić przystosowanie do istniejącej sytuacji i radość z drobiazgów.
NURS - 17 Kwietnia 2011, 22:52
Gdzie szabrował, jak wyjście z domu kończyło sie ogryzieniem do kości?
Naprawde, przy drodze nie ma sensu się zastanawiać nad realiami. Nie o nie chodzi.
Pomyśl, nie ma żarcia a kanibale trzymają w piwnicy ludzi do zjedzenia
Długo by ich nie potrzymali. Chyba, zeby sami siebie zżerali, znaczy ci trzymani, skoro nie było jedzenia, żeby ich wykarmić.
Ten świaqt to coś w stylu schodów niemożliwych.
edyta. The Eagle - tłumaczyłem pierwsze dwa tomy podobnego cyklu, niejakiego Scarrowa i mimo kupy ahistorycznych faktów, musze przyznac, ze ta opowieść jest jakości kaszanski z wiśniakowa. Znaczy marnej.
Cuda na kiju z cyklu, przyszlo tak z piętnastu chłopa, zabili dwudziestu i dziesięciu zostało. Nie wiem, jak oni się w tej finalnej bitwie mnozyli, ale chyba jak ta hydra, co jednego na pół przecielei, to dwóch sie robiło. No i cudna ucieczka, faceci na koniach padli ze zmęczenia, razem z zajechanym koniem a pościg pieszy (z dzieckiem) dogonił ich bez bóli i zmęczenia
Polecam Pod orłami imperium (książkę, nie film) pierwszy tom jest średni, ale drugi, na 400 stron oryginału, 3000 to zajefajna bitwa z Brytami.
Zgaga - 18 Kwietnia 2011, 07:52
Somwhere Coppoli.
Podobał mi się, nawet bardzo. Nie dzieje się nic, ale dzieje się wiele.
Chyba mi się "inna" wrażliwość włączyła.
Chal-Chenet - 18 Kwietnia 2011, 07:58
Zgaga, można go porównać do genialnego "Między Słowami"?
Zgaga - 18 Kwietnia 2011, 08:01
Akurat Między słowami mi się nie podobało. Aczkolwiek mogłoby być zupełnie inaczej teraz.
Chal-Chenet - 18 Kwietnia 2011, 08:19
Dzięki za opinię. Zaciekawiłaś mnie. Przy najbliższej okazji wyrobię sobie własne zdanie o "Somewhere".
Iscariote - 18 Kwietnia 2011, 12:50
| Zgaga napisał/a | | Nie dzieje się nic, ale dzieje się wiele. | A ja bym wolał żeby wiele było reprezentowane przez coś, a nie przez nic. Właśnie skończyłem oglądać i nie poruszył mnie za bardzo. Wszystko wydawało się takie oczywiste, a ujęcia za długie. Brakuje mi uczuć w Somwhere. Totalnie nic nie czułem oglądając.
Pomijając początkowe sceny z tancerkami, tu byłem iście załamany poziomem jaki sobą reprezentowały i w sumie bardzo utożsamiałem się z bohaterem w tamtym momencie
Zgaga - 18 Kwietnia 2011, 13:29
Iscariote, bo to nie jest film na każdy humor i na każdy dzień, to nie jest film akcji, a jednocześnie nie jest film przeintelektualizowany. Jeśli mam być szczera, to jego "rytm" najbardziej mi przypominał to, co się nie działo w powieściach rosyjskich XIX w., takim Obłomowie Gonczarowa czy Płatonowie Czechowa - jedna wielka nuda, beznadzieja i stagnacja. To jest film na tymczasowe zawieszenie.
Hubert - 19 Kwietnia 2011, 09:45
Mortal Kombat. To chyba zasługa Lamberta, muzyki i klimatu, ale darzę ten film bezkrytyczną miłością.
No i oczywiście Paula W. Andersona. Koleś potrafi zrobić badziewny z założenia obraz tak, że ogląda się go z przyjemnością i bez zażenowania.
Gorzej z dwójką, postanowiłem dać filmowi szansę. To był błąd. Bolało. Przede wszystkim - wyglądało jak Power Rangers z dużym budżetem i równie durną historią. Po drugie brakowało tej nutki autoironii oraz sarkazmu Lamberta.
W jedynce widać było, że aktorzy na planie się bawią, a tu... ech.
Mam nadzieję, że nowy film kinowy, jak już wyjdzie, będzie trzymał poziom. Tylko pewnie już nie będzie leciał w tle ten czaderski motyw muzyczny:
http://www.youtube.com/watch?v=B_65PioV_Ow&NR=1
Fidel-F2 - 19 Kwietnia 2011, 09:52
nie wszystko musze rozumieć
Hubert - 19 Kwietnia 2011, 10:06
Fidel-F2, co racja, to racja.
merula - 19 Kwietnia 2011, 11:31
| Fidel-F2 napisał/a | nie wszystko musze rozumieć |
ale to chyba nie w tym wątku, takie spostrzeżenia
Hubert - 19 Kwietnia 2011, 11:57
Expendables. O jaaaa, żałuję, że nie widziałem tego w kinie. Genialne Twardziele lat 80' w niemal krystalicznie przedstawionej formie. NIeliczne mrugnięcia okiem, że się starzeją, nie psują tego wizerunku ani ani. Cudowne, jakbym oglądał film z tamtej epoki. Dużo lepszy od współczesnych akcyjniaków.
I ukochane "The boys are back in town" podczas napisów. Bardzo... wymowne
Lowenna - 19 Kwietnia 2011, 12:53
Mary and Max. Piękna animacja. Słodko-gorzka historia przyjaźni 8-latki z Melbourne i 45-letniego Nowojorczyka z zespołem Aspergera. Gorąco polecam.
Dunadan - 19 Kwietnia 2011, 17:01
Sosnechristo, hehe, kawałek z MK jest fajny ale przyznasz że trąci myszką takie proste techno lat 90 pod względem jakości samej muzyki to ja już wolę Conga Fury z MKII w wykonaniu Juno Reactor, które swoją drogą robiła soundtrack do "jedynki": http://www.youtube.com/watch?v=vw5vh9IGnsY ale ten kawałek kiepski jest. Conga Fury robi jednak wrażenie
Iscariote - 19 Kwietnia 2011, 20:24
Rango - 5/10 Wizualnie super. Pomysł ciekawy. Głosy w wersji angielskiej świetne, w tym oczywiście Depp... tylko humor niespecjalnie wysoki, a kilka wątków z kosmosu wzięte. Ale jest kilka niezłych odniesień. Nie ratuje to jednak ogólnego wrażenia. Taki dobry przeciętniak niby, ale jak dla mnie nic się nie straci jak się nie zobaczy tej bajki.
Hubert - 19 Kwietnia 2011, 22:33
Dunadan, no ja akurat jestem fanatycznym wyznawcą main theme'u. Ten kawałek o którym mówiłeś też cymes
Fidel-F2 - 20 Kwietnia 2011, 22:04
Czerwony baron/Der Rote Baron Taki sobie niedzielno-popołudniowy, nudnawy, średniak. Interesująco pokazane są jedynie uczucia, gdy kolejni powietrzni koledzy barona odchodzą i związana z tym przemiana.
shenra - 21 Kwietnia 2011, 06:37
The Wake Wood nie wiem ile razy można robić filmy o tym samym.
Monsters ach Obcy, zainfekowane strefy, wojskowe naloty, wybijanie pozostałych zmutowanych żyjątek, bo jakież one są straszne... a nie, przecież one wcale... Ładne ujęcia, ale nic poza tym.
Night of the Demons byłooooo. Nuuuuda.
The Roommate psychopatyczne współlokatorki też już były, ale nie oglądało się tak tragicznie. Przewidywalne do bólu, ale fajnego kociaka przygarnęli.
Dunadan - 21 Kwietnia 2011, 07:16
Daybreakers - o matko, haha! masakra, kalka jakich mało. Co tam robi Defoe?
Iscariote - 21 Kwietnia 2011, 07:20
shenra, ale Monsters to taki spokojny film drogi z ciekawym tłem i widoczkami. O to chodzi, żeby się mało działo. Film opiera sie w sumie tylko na dialogu miedzy chłopakiem i dziewczyną. A dziewczyna fajna. Mnie sie podobało.
shenra - 21 Kwietnia 2011, 07:25
Iscariote, no niby tak, ale wiesz ta droga nie musiałabyś okraszona tak oklepanym motywem. Jak napisałam ujęcia ładne.
Fidel-F2 - 21 Kwietnia 2011, 07:27
Iscariote, zachęciłeś mnie
Chal-Chenet - 21 Kwietnia 2011, 08:36
| Dunadan napisał/a | | Daybreakers - o matko, haha! masakra, kalka jakich mało. |
No całościowo słaby, ale do połowy świetny, mroczny klimat.
shenra - 21 Kwietnia 2011, 13:53
| Chal-Chenet napisał/a | | ale do połowy świetny, mroczny klimat. | To ta połowa, którą przespałam, a dalej już nie chciałam?
Chal-Chenet - 21 Kwietnia 2011, 14:24
Najwidoczniej.
Memento - 21 Kwietnia 2011, 22:07
Fajny film w całości i od początku do końca, co chcecie.
Terminator: Salvation
Miałem w planie obejrzeć w tym tygodniu, ale jak przeczytałem http://www.filmweb.pl/new...c+świata!-72765 o tym, pomyślałem sobie, że nie ma bata i oglądam dzisiaj. Dobry film. Jasne, to oczywista oczywistość, że pierwszej części może co najwyżej buty sznurować. Ale nie nuży, i nie wywołuje z zażenowania myśli samobójczych, jakie człeka nachodzą gdy ogląda trzecią część. Jeśli przymknąć oko na niektóre niedoróbki, to są to IMHO bardzo fajnie zmarnowane dwie godziny. 7,5/10.
Iscariote - 21 Kwietnia 2011, 22:27
Mega Python vs Gatoroid - Sy-Fy Channel jak zwykle w świetnej formie stworzyło kolejne arcydzieło, które nie powinno nigdy powstać
|
|
|