Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
baranek - 28 Lipca 2009, 13:31
nie tyle wkurza, co dołuje. żeby zagrać sobie w kanastę fabrycznymi kartami będę musiał kupić 108 książek? czy może czegoś nie zrozumiałem?
edit: i to jeśli będę miał szczęście, i mi się nie powtórzą. oraz jeśli kupię kilka, dla naprzykładu, horrorów, których nie czytam, ale bez króla pik nie zagram przecież.
illianna - 28 Lipca 2009, 13:37
teraz to ja załapałam doła może to od czytania postów o sensie i bezsensie życia tu i w odnośnym wątku, no i jeszcze u corps na blogu, jakiś taki dzień czy co?
wszystkim zdołowanym i nie mogącym znaleśc sensu życzę, oby szybko to przeszło
Martva - 28 Lipca 2009, 13:44
Ten wątek, blog corpse, blog mój - i paf, wpadłam. A tak było dobrze...
I nawet nie mogę się pocieszyć psacerem ani zjedzeniem czegoś dobrego, bo ze spaceru wróciłam i pożarłam talerz pierogów.
baranek - 28 Lipca 2009, 13:46
nie no, miłe panie, dajcie spokój. zawsze w tysiąca można zagrać. to tylko 24 książki.
Anonymous - 28 Lipca 2009, 14:01
Martva, niepotrzebnie to pisałam. Nie chciałam Cię dołować. Przepraszam. Nie martw się, wszystko przed Tobą!
Ozzborn - 28 Lipca 2009, 14:13
Mamusia uciułała te cholerne punkty z Knorra - radośnie zamówiłą sobie za nie 2 talerze i 2 miski z porcelany (bardzo fajne mamy już kilka takich) - paczka kurierska - otwieram, a tam 3 z 4 potłuczone w drobny mak. Jakiś idiota to pakował - niedość, że za duże pudełko (niby dali sporo foli bąbelkowej, ale beznadziejnie to ułożyli) to jeszcze nie raczyli w żaden sposób oznakować, ze to szkło czy inne fragile I jak znam życie nie wymienią, bo przecież nie udowodnię że sam nie zbiłem
illianna - 28 Lipca 2009, 14:13
baranek, jak zwykle cieszy mnie Twoje poczucie humoru, juz mi ciut lepiej
hrabek - 28 Lipca 2009, 14:21
Ozzborn: Myślę, że nie musisz im specjalnie udowadniać. Zadzwoń do nich, zapytaj jak to załatwić.
Moja żona wygrała jakiś konkurs smsowy Palmolive, przysłali paczkę, jeden płyn do kąpieli się prawie cały wylał. Zadzwoniła, powiedziała co i jak, zapytała czy da się coś zrobić i przysłali drugi. To dla nich żaden koszt, a klient zadowolony i rozpowiada jaka to dobra firma i się troszczy. Myślę, że z Knorrem możesz podobnie sprawę załatwić.
xan4 - 28 Lipca 2009, 14:24
Ozzborn, a potem znowu i znowu i komplet będziesz miał jak znalazł
Kruk Siwy - 28 Lipca 2009, 14:25
Racja. W końcu robią to dla reklamy. Tylko grzecznie, spokojnie i będzie dobrze.
Natomiast ja żeby nakarmić domową żywinę dość się spieszyłem i sos (dość tłusty) od spaghetti wychlupnął mi na rękę. Pierwszy to czy drugi stopień? Obstawiam drugi.
Ziuta - 28 Lipca 2009, 14:27
Brak czasu. Akurat teraz, w wakacje. Drugi dzień rwę chwasty na działce, zamiast wziąć się do zaplanowanych (a ważnych) robót.
feralny por. - 28 Lipca 2009, 14:29
Kruku, a są bąble, bo jak niema, to "niestety, tylko" pierwszy?
illianna - 28 Lipca 2009, 14:31
Kruk Siwy, schłodziłeś od razu? kup taki spraj na oparzenia, jest dobry, a i nie zaklejaj w żadnym wypadku rany plastrem
Ozzborn - 28 Lipca 2009, 14:31
Ałć. No już do nich uprzejmnie napisałem. Jeszcze akurat rodzicielka na urlopie na końcu (dosłownie) Polski z ograniczonym zasięgiem. Trochę sobie narzekam, ale też myślę, że dadzą - choć biorąc pod uwagę, że obecnie "produkt chwilowo niedostępny" obstawiam raczej zwrot punktów...
Kruk Siwy - 28 Lipca 2009, 14:34
Natychmiast wsadziłem rękę pod zimną wodę i trzymałem aż mi zdrętwiała. A potem posmarowałem hydrocotisonem. Pali ale bąbli nie ma. Czyli mówisz pierwszy? No i git, znaczy jeszcze nie umrę.
feralny por. - 28 Lipca 2009, 14:49
Ano tak mówię.
hrabek - 29 Lipca 2009, 11:31
Dawno temu wygrałem kilkanaście części sagi Honor Harrington. W końcu zabrałem się do czytania i wciągnąłem się jak cholera. Wczoraj po ukończeniu piątego tomu okazało się, że na półce następny stoi siódmy. Szóstego nie ma. Będę musiał kupić.
Ściągnąłem co prawda powieść w oryginale (legalnie, żeby nie było - ze strony wydawnictwa), ale nie wiem, czy jest sens czytania po angielsku, jak do tej pory czytałem po polsku... Zastanowię się. Alternatywą jest wydanie prawie czterdziestu złotych... Z drugiej strony uzupełnię kolekcję. Ach, te dylematy...
dalambert - 29 Lipca 2009, 11:41
hrabek, Znaczy brakuje Ci "Honor wśród wrogów' - jeden z lepszych tomów
hrabek - 29 Lipca 2009, 12:08
Znaczy niby nie brakuje, bo mam w oryginale... Teraz mam co czytać, jak wrócę z urlopu to się zastanowię, czy brać po polsku, czy przeczytać oryginał.
Honor na wygnaniu, którą skończyłem wczoraj wieczorem, też była świetna.
dalambert - 29 Lipca 2009, 12:46
hrabek, Zpraszam do Floty i wątku "Honorciowego "
w Pikniku na skraju
qbard - 29 Lipca 2009, 13:19
Nie cierpię plotkarzy. Trzeba wiedzieć, kiedy trzymać język za zębami. Najgorsze, to dac się podpuścić.
Anonymous - 31 Lipca 2009, 08:40
Nocna akcja pod tytułem "woda z sufitu".
qbard - 31 Lipca 2009, 09:27
czyli nocne pływanie. Współczuję
Easy - 31 Lipca 2009, 18:10
Ledwo żeśmy się spiknęli, a tu kobita mi na 10 dni do Francji wyjechała.
Kurna no.
illianna - 31 Lipca 2009, 19:35
będzie lepsza jak wróci, o ile jej żaden Francuz nie obróci
Easy - 31 Lipca 2009, 19:54
| illianna napisał/a | o ile jej żaden Francuz nie obróci |
Tej, tej, tej, bez takich mi tu! Musiałbym wtedy zdobyć władzę w kraju, napaść i zaorać Francję!
Fidel-F2 - 31 Lipca 2009, 20:17
Easy, to się tak tylko na początku wydaje, a potem przychodzi następna i następna i następna...
ihan - 1 Sierpnia 2009, 08:20
A potem, co gorsza, nie chcą odejść.
Martva - 3 Sierpnia 2009, 09:10
Gdzieś mi wcięło długie szpilki
Drugą, nie mniej denerwującą opcją jest to ze się skończyły. I trzeba by zamówić nowe.
dzejes - 3 Sierpnia 2009, 09:35
Blacharz, który robi mi samochód. Spotkam się z nim ok. 13, ale już się wk$%#%wiam
|
|
|