Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Kruk Siwy - 21 Lipca 2009, 08:57
Bo takie są obyczaje w firemkach remontowych. I ja i moja rodzina a także znajomi natknęliśmy się na ten rodzaj postępowania nie raz. Zresztą obecnie mam próbę wyegzekwowania poprawek na tapecie. Jak nic o pozew się oprze. Bo to nie jest pięć złotych.
gudrun - 21 Lipca 2009, 09:00
Ale ja nie rozumiem, czemu nie można po prostu poinformować o konieczności zmiany planu, to boli czy co? boją się mnie? Ja ja zawalam z terminem roboty, to PIERWSZE co robię to dzwonię do zleceniodawcy i informuję. Ale nie odbierać telefonu / nie oddzwaniać?
To po co przychodził, mierzył i obliczał kosztorys???/
Ozzborn - 21 Lipca 2009, 09:02
Zgadza się, u nas też raz był chłop dogadany, wydawało się porządny, niedrinkowy specjalnie. Miał przyjść "od poniedziałku" - nie przyszedł... nawet we firmie się nie pojawił - przez jakiś tydzień. Dobrze, że tatko przytomnie odmówił zaliczki.
edit: Gudrun, telefon kosztuje, a zaliczki ani umowy pisemnej nie było - ergo nie ma zobowiązania.
Kruk Siwy - 21 Lipca 2009, 09:04
gudrun, prostactwo i chamstwo. Witaj w realnym świecie. Wypadła mu lepsza fucha albo większa wódka. I szlus. W końcu jemu roboty nie zabraknie.
Na razie. Mam nadzieję.
Rafał - 21 Lipca 2009, 09:09
Trochę bezmyślność własna boli - biegłem w zawodach na wieże kościelną (101 m wysokości) bez większej rozgrzewki, nogi dopiero dzisiaj z zakwasów odpuściły. Lokata generalna tuż za pierwszą setką, ale w swojej kategorii zdobyłem puchar za III miejsce
dzejes - 21 Lipca 2009, 11:08
| Ozzborn napisał/a |
edit: Gudrun, telefon kosztuje, a zaliczki ani umowy pisemnej nie było - ergo nie ma zobowiązania. |
Ktoś cię paskudnie oszukał.
Ozzborn - 21 Lipca 2009, 11:19
Czy tym razem ja mam stanąć w kolejce po podpis ihan?
Fidel-F2 - 21 Lipca 2009, 12:40
laptop mi się wypieprzył, dwa dni stawiania i jakoś chodzi, ale chyba będę musiał mu kopletny reset zrobić
hrabek - 21 Lipca 2009, 12:43
Co rozumiesz przez dwa dni stawiania i jak to się ma do kompletnego resetu?
Fidel-F2 - 21 Lipca 2009, 12:56
hrabek, za dużo by opisywać, biorac pod uwagę na dodatek mój lajkonizm w temacie wszystko idzie losowo i z przypadku, ogólnie chodzi o problemy ze startem, grafika 8-kolorowa i rozdzielczoś 400coś tam na 600coś tam
a rtestart to wyzerowanie lapka z płyty ratunkowej, tylko muszę miec czas na wypalenie zawartosci HD
hardgirl123 - 21 Lipca 2009, 13:06
no to sobie wysłałam CV do nie tego działu co chciałam :<
Czarny - 21 Lipca 2009, 13:13
Ale może właśnie oni będą Cię chcieć
dzejes - 21 Lipca 2009, 14:36
| Ozzborn napisał/a | Czy tym razem ja mam stanąć w kolejce po podpis ihan? |
Jasne! Im więcej, tym weselej
Karl - 21 Lipca 2009, 16:51
| Fidel-F2 napisał/a | hrabek, za dużo by opisywać, biorac pod uwagę na dodatek mój lajkonizm w temacie wszystko idzie losowo i z przypadku, ogólnie chodzi o problemy ze startem, grafika 8-kolorowa i rozdzielczoś 400coś tam na 600coś tam
[..] |
Zgłoś się do mnie. Opracujemy go tak, że następne 5 lat bez problemu będzie używalny
Lynx - 21 Lipca 2009, 21:41
gudrun, Kruk Siwy, czasami pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Aktualnie ja jestem taką "firemką" remontową. Umowa się z klientem była taka, że podłogę oblistwowujemy w zakresie jaki sobie życzył, bo na konretne ściany sa zamówione meble i stolarze przytną listwy na te 10 czy 12 cm. bo wcześniej nie było wiadomo jaka będzie faktyczna odległość. Teraz klient wydzwania, że poprawki- bo tam trzeba listwy dociąć, bo myśmy nie dokończyli. To ja się pytam kto jest niepoważny? Dodam, że widziałam jak stolarze zachowywali się we wcześniej wymalowanych przez nas pokojach. W zasadzie można by je było ponownie malować.
Kruku, jakiego rodzaju poprawek?
ilcattivo13 - 21 Lipca 2009, 21:41
nieuki
Kruk Siwy - 21 Lipca 2009, 22:02
Lynx, tynk mi spuchł na wysokości drugiego piętra.
ilcattivo13 - 21 Lipca 2009, 22:31
Kruku, a coś więcej? To był zwykły tynk, czy jakiś z dodatkami? Na dociepleniu, czy bezpośrednio na murze?
Kruk Siwy - 21 Lipca 2009, 22:33
Ech co tu gadać, muszę faceta dorwać i wymusić na nim poprawki. Wstępnie się zgodził ale minęło półtora miesiąca i gucio. Czas od gadania przejść do czynu.
ilcattivo13 - 21 Lipca 2009, 22:36
ale ten facet dostarczał też materiały budowlane? Bo często-gęsto wina leży po stronie przeterminowanych materiałów, albo niedozwolonego ich połączenia.
Kruk Siwy - 21 Lipca 2009, 22:42
Owszem, ale tynkował cały dom na ocieplenie a purchle są tylko na wysokości drugiego piętra.
Lynx - 22 Lipca 2009, 09:36
Wilgoć- najprawdopodobniej. Czy to aby nie jest tynk akrylowy?
ilcattivo13 - 22 Lipca 2009, 09:41
| Kruk Siwy napisał/a | | ...tynkował cały dom na ocieplenie... |
docieplenie - wełna mineralna czy styropian? Przy wełnie można stosować tylko tynki mineralne, jeśli dał silikatowy albo silikonowy, to miało prawo się coś takiego zdarzyć.
A jeśli docieplenie na styropianie, to zbyt szybko położono tynk na warstwę zbrojącą i dlatego się odparzyło i zbąbliło.
Rafał - 22 Lipca 2009, 09:42
Za szybko na wilgoć, prędzej złe przygotowanie podłoża, brak albo za chudy grunt, za duże słońce podczas nakładania masy - brak zacienienia rusztowania, lipna - silikonowa masa tynkarska. Jeżeli to wina masy to szykuj wymyślny ceremoniał dla wykonawcy - chałupę trzeba by oskrobać i nałożyć tynk, najlepiej akrylowy.
Edit - pomerdały mi się tynki, akrylowy jest lepszy niż silikonowy.
Codziennie idąc do pracy widzę nową elewację obciągniętą tynkiem silikonowym na styropian - popękało całe, dosłownie całe od góry do dołu i zaczyna odpadać. Rok minął od nałożenia.
Kruk Siwy - 22 Lipca 2009, 09:48
Rafał, upał i słońce było ogromne wtedy. Tak że wszystko by się zgadzało - te partie u góry był kładzione w największy spiek no i wystawione były bardziej na słońce. Ale rzecz w tym żeby sk.... zmusić do roboty. A to nie będzie łatwe. Ament.
Virgo C. - 22 Lipca 2009, 12:23
Drugi dzień remontu u sąsiadów. Walenie i wiercenie ścianę obok zaczyna mnie do szału doprowadzać i najchętniej sam bym kogoś walnął
Adashi - 22 Lipca 2009, 18:03
Kamienicznicy pieprz... jeba... burżuje - FAKK!!!
Chal-Chenet - 22 Lipca 2009, 18:09
Podnieśli czynsz, znaczy?
Chal-Chenet - 22 Lipca 2009, 20:06
Jest duszno i parno.
gudrun - 22 Lipca 2009, 20:19
U mnie też niestety.
W międzyczasie negocjowałam z 3 różnymi firmami remontowymi i być może jutro przyjdzie człowiek do malowania. Ale jak nie przyjdzie to się wścieknę.
|
|
|