Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ilcattivo13 - 17 Lipca 2009, 17:30
upał, od rana wypiłem ponad 3 l płynów (plus owoce), a odlewałem się tylko raz. Teraz mam dreszcze i zastanawiam się, czy nie załapałem lekkiego udaru
Karl - 17 Lipca 2009, 17:37
Ilość płynów przyswojonych i wydalonych jest podobna, bo prócz wizyty w latrynie cały dzień wypacałeś wypite płyny w tym upale... Ja bym stawiał na klasyczne przeziębienie, zwłaszcza jeśli siedziałeś w pracy w klimie...
ilcattivo13 - 17 Lipca 2009, 17:54
Karl - bój się Boga i Piechniczka, gdybym siedział w klimatyzowanym pomieszczeniu, to bym nie musiał wypijać 3l wody. Poza tym, porządnie bolała mnie głowa, a mnie przy przeziębieniu nigdy nie boli głowa. Co innego, gdy dojdą zatoki.
Tylko przez ostatnie pół godziny dodałem jeszcze półtora litra wody z sokiem z cytryny. Zobaczymy co się będzie działo dalej, może nie zejdę na koncertach.
hardgirl123 - 17 Lipca 2009, 19:15
wkurza mnie to, że net wolno działa i nie moge wysłać głupiego CV :<
Anonymous - 17 Lipca 2009, 20:03
Podejrzenie nawrotu grzybicy u Krochmalki. Akurat teraz, gdy w domu są tymczasy. Idę się powiesić.
joe_cool - 17 Lipca 2009, 20:50
upał i przymus noszenia kołnierza ortopedycznego (w tym to dopiero jest gorąco!). i ostatni dzień zwolnienia lekarskiego
Fidel-F2 - 18 Lipca 2009, 04:39
| joe_cool napisał/a | | nooo, to niedługo będą lusterka - w tatusia się wdał? | kto mieczem wojuje
Ozzborn - 19 Lipca 2009, 01:36
skurczysyńskie komary, w lesie były ich całe hordy, jestem cały pogryziony - a najgorzej wokoło kostek - swędzą jak diabli, a mój głupi brat oddał domowy fenistil narzeczonej
illianna - 19 Lipca 2009, 08:51
komary były nawet w domu, w centrum śmierdzącego miasta, co się do tej pory nie zdarzało, bo nawet jak wcześniej bywały, to jakieś takie otumanione i bez żądzy krwi, pół nocy nie spałam, a dzisiaj pada
ihan - 19 Lipca 2009, 09:11
Fakt, najazd komarów w tym roku jest nieprawdopodobny. Stajnia była cztery razy pryskana jakimś specyfikiem od weterynarza, bo ściany wszystkie były czarne. W życiu czegoś takiego nie widziałam. Zresztą w tym roku nie tylko komary - pojechaliśmy w teren, jak wjechałyśmy w łąki dziesiątki ogromnych owadów - większe od trzmiela, beżowe (dobrze, że kupiłam Śmierdzielowi moskitierę, cała była beżowa od tych stworzeń) mocno gryzące. Dogalopowałyśmy do lasu i dokładnie na granicy lasu wszystkie odleciały. Kiedyś czytałam, że olejki eteryczne z drzew iglastych je odstraszają i chyba coś w tym jest. Wśród miejscowych pojawiły się plotki, że mają być jakieś opryski na komary z samolotów, ale wobec załamania pogody to i tak nie ma znaczenia.
Gustaw G.Garuga - 19 Lipca 2009, 10:02
U mnie odkąd "Suchy potok" płynący nieopodal w obniżeniu terenu stał się suchy nie tylko z nazwy (parking, supermarket itp. budowy ponad nim drastycznie zmniejszyły mu "dorzecze"), komarów prawie nie ma. Na niedobitki pomaga siatka, którą zamontowałem w lufcikach - są na stałe otwarte, a w domu nic nie brzęczy Ale - ontopicznie - kiedy potok jeszcze płynął, a okna były nagie, komary irytowały mnie niemożebnie
Ozzborn - 19 Lipca 2009, 10:39
ihan, ja byłem w lesie 3 dni i napierdzielały niemożebnie, może zależy od drzew - ten był dębowo-sosnowy. U nas w domu moskitiery pojawiają się we wszystkich oknach jak tylko zrobi się cieplej i częściej się je otwiera. Nie wyobrażam sobie tej katorgi gdyby ich nie było.
baranek - 19 Lipca 2009, 10:51
zaczęło podać wczoraj o 20. pada do teraz. w nocy tak pioruny biły w Drwęcę, jakby artyleria ćwiczyła pod blokiem. tyle dobrego, że Gluś się nie obudził. dwanaście godzin spała. jak nigdy.
hardgirl123 - 19 Lipca 2009, 11:02
znowu pada :>
Karl - 19 Lipca 2009, 11:10
Dziękuj bogom, że pada. Ten upał był nie do wytrzymania...
Martva - 19 Lipca 2009, 11:33
Pada! dziś niech sobie pada, ale absolutnie nie potrzebuję deszczu w przyszłym tygodniu
Karl - 19 Lipca 2009, 11:34
Przyszły tydzień już jutro, więc z tym może być problem...
Martva - 19 Lipca 2009, 11:38
No właśnie
Adashi - 19 Lipca 2009, 11:39
Martva, a co zamierzałaś opalać się bez stanika w przyszłym tygodniu?
hardgirl123 - 19 Lipca 2009, 11:39
i się ma schłodzić,a tu jak się schłodzi lub zupali to taki stan ejst permamentny
Martva - 19 Lipca 2009, 11:44
Adashi, nie, wyprowadzić się za Kraków, rano jeździć na szkolenia a popołudniami plewić ogród ciotki :/
Adashi - 19 Lipca 2009, 11:51
Pozwól, że zacytuję pewnego Vulkanina:
| Mr. Spock napisał/a | | Fascynujące! |
Martva - 19 Lipca 2009, 12:07
Fascynujące czy nudne - pal sześć, ale brak deszczu jest do tego absolutnie niezbędny
Adashi - 19 Lipca 2009, 12:11
Co ty gadasz, przynajmniej będziesz miała okazję zaprezentować się w nowych kaloszach w kwiaty i różowym foliowym poncho Pomyśl jaka sesja zdjęciowa z tego będzie, może nawet kilka fotek w stylu miss mokrego podkoszulka uda się zrobić
Martva - 19 Lipca 2009, 12:19
Nie mam kaloszy i nic przeciwdeszczowego, aparatu raczej ze sobą nie zabiorę, wolałabym laptopa. A sesja w stylu miss mokrego podkoszulka - niedoczekanie!
Fensir - 19 Lipca 2009, 17:49
Padać to sobie może cały czas, deszcz jest fajny, bo nie ma tych pie$%#$^$^# komarów Komary zawsze doprowadzają do szału
Karl - 19 Lipca 2009, 18:03
Zabrakło mi 60 pln na nabycie Emmanuelle w wersji komiksowej. Life sucks.
merula - 20 Lipca 2009, 19:03
jestem taka zła, że chyba pęknę.
dawno już mnie tak nie wzięło.
Chal-Chenet - 20 Lipca 2009, 19:13
merula, złość piękności szkodzi. Także głęboki wdech, potem wydech, i tak parę razy... I powoli się uspokajamy.
gudrun - 21 Lipca 2009, 08:52
Wkurzam się na firmę remontową, która wczoraj miała przysłać człowieka do malowania pokoju. Człowiek nie przyszedł a telefon nie odpowiada. O co chodzi? czemu nie mogą odebrać i powiedzieć "Sorry, coś wypadło człowiekowi"??? Czemu nie zrobili tego gdy tylko się dowiedzieli że mu coś wypadło?
Teraz muszę szukać innej firmy
|
|
|