Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
terebka - 28 Lutego 2011, 16:11
Ale w jakim sensie, shenra, pytasz? Że o co chodzi? Nie panimaju
Agi - 28 Lutego 2011, 17:55
Patrzyłam dziś na Kołysankę kilka minut, dłużej nie dałam rady. Dziwna jestem?
terebka - 28 Lutego 2011, 18:03
E tam. Gdyby wszystkim podobało się to samo, wtedy dopiero by było dziwnie. Pamiętam głupawkę sprzed lat, jakiej tłumy dostały na punkcie "Killera", a dla mnie to zwykły szajs był i pozostał. Czy to oznacza, że jestem dziwny?
ilcattivo13 - 28 Lutego 2011, 18:20
no co Ty? Nie podobała Ci się scena z mokasynami i białymi skarpetkami?
shenra - 28 Lutego 2011, 19:00
| Agi napisał/a | | Patrzyłam dziś na Kołysankę kilka minut, dłużej nie dałam rady. Dziwna jestem? | Nie, nie jesteś dziwna. A jeśli tak, to jest nas dwie.
Agi - 28 Lutego 2011, 19:22
| shenra napisał/a | :bravo Nie, nie jesteś dziwna. A jeśli tak, to jest nas dwie. |
W dobrym towarzystwie mogę być dziwna.
terebka - 28 Lutego 2011, 19:23
Z takim stawianiem sprawy za chwilę ja się zacznę czuć dziwnie
czterdziescidwa - 28 Lutego 2011, 20:19
terebka Powinieneś, bo ten film jest naprawdę beznadziejny.
Hubert - 28 Lutego 2011, 21:05
Killer był spoko.
Natomiast ja obejrzałem naprawdę słaby film. Tekken. Grałem tylko w dwójkę dawno temu, jeszcze na automatach. Całkiem spoko bijatyki, natomiast film... Rany gościa. Zero klimatu, scenariusz... Mortal Kombat od Andersona to przy tym wielka opowieść. Muzyka taka sobie, montaż bardzo przeciętny. Reasumując, słabuje strona techniczna, która powinna ratować takie filmy. Kilka fajnych kopnięć i cztery ładne panienki to mało. No dobra, przynajmniej dwie z czterech panienek były naprawdę ładne i chwile, w których odstawiały wygibasy - odrobinę podnosiły poziom filmu.
I główny bohater, Jin Kazana, zawsze wydawał mi się dosyć sporym bydlakiem, a nie chłoptasiem o smutnych oczętach.
Matrim - 28 Lutego 2011, 21:20
| Sosnechristo napisał/a | | dwie z czterech panienek były naprawdę ładne i chwile, w których odstawiały wygibasy - odrobinę podnosiły poziom filmu. |
Filmu?
Edit: | Sosnechristo napisał/a | | Mortal Kombat od Andersona to przy tym wielka opowieść. |
Ten pierwszy, pamiętam, że mi się bardzo podobał. Młody byłem, mam sentyment do tego filmu ciągle. Szczególnie za muzykę.
Dunadan - 28 Lutego 2011, 21:39
Sosnechristo, szkoda...
Hubert - 1 Marca 2011, 00:35
| Matrim napisał/a | Filmu?
|
No dlatego napisałem 'odrobinę', żeby nie było wątpliwości. Każdy inny poziom podnoszą znacznie, bo są naprawdę do rzeczy. I mają fajne wdzianka
Ten pierwszy, pamiętam, że mi się bardzo podobał. Młody byłem, mam sentyment do tego filmu ciągle. Szczególnie za muzykę.[/quote
Mnie też się podobał, był prosty, ale nie banalny. I - o dziwo - całkiem nieźle zagrany (Lambert itp).
Też mam sentyment do pierwszego Mortala. Natomiast drugi to totalna porażka i przykro było patrzeć, jak zarzynają klimat nielegalnego turnieju na naszych oczach. To już ten Tekken jest lepszy, ale odrobinę.
shenra - 1 Marca 2011, 11:38
Grease niezmiennie świetny.
White Water Summer nie widziałam tego filmu z 15 lat. I cieszę się, że go wreszcie mam na własność.
How to train your dragon urocza bajka.
gauss - 1 Marca 2011, 11:53
Wczoraj do poduszki poleciał nieśmiertelny Trainspotting Tak na dobry sen ;>
Martva - 1 Marca 2011, 12:25
| shenra napisał/a | | How to train your dragon urocza bajka. |
Zapomniałam odpisać na SMSa - imho on jest bardziej koci niż psi
shenra - 1 Marca 2011, 12:47
Martva, pewne cechy na pewno ma kocie, ale zachowanie raczej psie.
Martva - 1 Marca 2011, 13:00
Poznałam persa, który wyglądał identycznie i zachowywał się tez trochę podobnie
Fidel-F2 - 2 Marca 2011, 00:55
Sprawcie Nedowi przyzwoity pogrzeb! I niechaj nikt nie skrzywdzi tu żadnej kurwy... Bo wrócę i wybiję was, ścierwa, do ostatniego!
no ładne, bardzo ładne, miło było sobie odświeżyć
Agi - 2 Marca 2011, 08:30
Nie ma to, jak stary dobry Eastwood.
Fidel-F2 - 2 Marca 2011, 08:34
w zasadzie to jedyna osoba z filmowego światka z którą miałbym ochotę pogadać
Agi - 2 Marca 2011, 08:43
Owszem, od lat fascynuje mnie swoim sposobem patrzenia na świat i przedstawiania tego, a poza tym kocha jazz.
shenra - 2 Marca 2011, 10:29
Going postal o dziwno, nawet mi się podobało.
NURS - 2 Marca 2011, 10:57
| Fidel-F2 napisał/a | | w zasadzie to jedyna osoba z filmowego światka z którą miałbym ochotę pogadać |
Jechałem z nim windą w Carltonie, ale tylko się przywitaliśmy. Ochrona nie pozwalała na nic więcej... i też załuję.
Dunadan - 3 Marca 2011, 07:50
"Dante 01" zachęcony nieprzychylną opinią z tego forum postanowiłem obejrzeć Początek super, w stylu Jean-Pierre Jeunete'a - ci sami aktorzy, ta sama kolorystyka i klimat ( coś a'la 4-ty Obcy ). Fantastycznie zarysowana fabuła, film zaciekawia... i tak zostaje przez większość czasu - zaciekawia, zaciekawia i... no nic, potem to się robi nudne a potem jest końcówka która jest tak durna że szkoda mi słów... potworne dziwadło.
Arya - 3 Marca 2011, 14:36
Jak zostać królem
Bardzo fajne. 9/10
Nina Wum - 4 Marca 2011, 21:40
Oldboy Park Chan-Wooka.
Dawno, dawno temu wmówiono mi, że w filmie tym są jakieś straszliwe gore'y, toteż oglądania poniechałam. Tymczasem mięso furda!
Dzieło istotnie miażdży i wykręca na siódmą stronę, ale stężeniem egzystencjonalnego okropieństwa.
Oraz frustruje. W pewnym momencie projekcji ryczałam w głos: "ŻRYJ ŁAJNO! Gdzie jest, kuffa, Bruce Willis?!"
Poza tym, znakomity montaż.
Hubert - 4 Marca 2011, 23:28
Wampiry z jajami czyli 30 dni nocy. Niby nic odkrywczego, ale w dobie emo-krwiopijców-abstynentów jest potężnym powiewem świeżości ciągnącym wprost z mroźnej alaski.
Dobre aktorstwo, klimat zaszczucia i walki o przetrwanie, zdjęcia. Sztampowy scenariusz dzięki temu został uratowany. No i najważniejsze. Wampiry są tu zezwierzęconymi drapieżnikami. Właściwie odzywają się tylko dwa z nich, ale i tak są bestiami. Może jest jeszcze nadzieja dla tych istot?...
Robocop 3. Najsłabszy z cyklu i już nie błyszczy świeżo wypolerowaną stalą, ale i tak trzyma fason. I main theme. Nie wiem tylko, po jaką cholibkę robić remake. O ile Aronofsky dawał nadzieję na coś nietuzinkowego, o tyle teraz nie wiem co myśleć.
Fidel-F2 - 5 Marca 2011, 02:07
FireFly + Serenity O jak mi dobrze, dobrze mi tak. Dawno nie oglądałem takiego fajnego westernu.
Ozzborn - 5 Marca 2011, 02:54
Fidel-F2, prawda? Cut-mniut!
Dunadan - 5 Marca 2011, 09:09
Fidel-F2, cieszę się że się spodobało, to mój ulubiony serial chyba. Ostatnio zrobiłem sobie powtórkę.... tyle miłych wspomnień przywołuje. Niedosyt pozostawia nieco Serenity - widać dość wyraźnie że starali się zmieścić bardzo dużo w krótkim czasie. Nie wyszło im źle ale... cóż. Widać to.
|
|
|