Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Dabliu - 18 Lutego 2011, 12:21
| Fidel-F2 napisał/a | | nie wiem co w tym widzicie, Blair Witch Project wynudził mnie okrutnie, nie mówiąc o jakims straszeniu |
Ja już tak mam, że tego rodzaju filmy trafiają u mnie w odpowiednie struny (niedawno np. "Ostatni egzorcyzm"). Ot, chyba po prostu zdają mi się bardziej "prawdziwe". Nie wiem, ale coś sprawia, że wywołują we mnie autentyczny niepokój i potrafią przykuć do fotela na całe dwie godziny. W przeciwieństwie do jakichś tam Pił, czy horrorów bazujących na dużej ilości efektów dźwiękowo-wizualnych, jakichś panienek zwiewających przed zamaskowanymi psycholami, czy nastolatków zjadanych w miejskim parku przez potwora-ludojada. Obojętnie zareagowałem na Amityville itp.
Ale oczywiście są wyjątki. Napędzili mi trochę strachu np. "Inni", czy "Kręgosłup diabła". O dziwo bardzo bałem się oglądając "Silent Hill", a może i nie o dziwo, bo ten film, mimo oparcia na dużej ilości efektów specjalnych i mocno fantastycznej konwnecji (bardziej dark fantasy niż horror) przypadkiem trafił w wiele spośród moich najczulszych punktów; strachów zarówno "dorosłych", jak przede wszystkim siedzących gdzieś głęboko w podświadomości.
Na horrory IMHO nie ma rady - nie ma znaczenia, czy to film lepszy czy gorszy od strony artystycznej; każdy ma inaczej poukładane strachy w głowie i na danym filmie jeden będzie się bał jak licho, a inny zaśnie z nudów. I na odwrót.
| Fidel-F2 napisał/a | | Halle Berry nie jest warta takiego poswięcenia a z zasady nie oglądam wszytkich tych ludzi kotów, pająków, nietoperzy i innnych super-duper bo to kiła bez wyjątku |
Oj, jednak wyjątki się zdarzają. Ostatnio "Mroczny rycerz" dla przykładu.
Memento - 18 Lutego 2011, 19:42
Fidel, bzdury gadasz.
American Psycho
W porównaniu z książką historia trochę 'rozmiękczona', ale ogólny zamysł i większość treści udało się przenieść bez dużych cięć i kombinacji. Nie wcina się w mózg jak książka, ale frajda z oglądania jest za każdym razem. Podwójna, jeśli ktoś - jak ja - lubi ryzykowny, czarny jak smoła humor. 9/10.
jewgienij - 18 Lutego 2011, 21:51
"A statek płynie" - magia i świetna robota.
Fidel-F2 - 18 Lutego 2011, 22:18
| Dabliu napisał/a | | Oj, jednak wyjątki się zdarzają. Ostatnio Mroczny rycerz dla przykładu. | skoro tak zachęcasz to postanowiłem zobaczyć, ale wcześniej poczytałem i wyszło że to Batman (moja 'ulubiona' postać) i na dodatek główną rolę gra Bale (choć ta maska raczej mu pomoże w 'aktorstwie'). Mimo szczerych chęci nie dam rady się zmusić.
Memento, wiesz co ja myślę o Twoim guście filmowym.
Matrim - 18 Lutego 2011, 22:19
| Fidel-F2 napisał/a | | Mimo szczerych chęci nie dam rady się zmusić. |
Ale jest jeszcze Ledger - to jest jego film.
Witchma - 18 Lutego 2011, 22:20
| Fidel-F2 napisał/a | | i na dodatek główną rolę gra Bale |
Serio? Nie zwróciłam uwagi Ledger zagrał ten film sam.. no może z niewielką pomocą Gary'ego Oldmana
Fidel-F2 - 18 Lutego 2011, 22:30
| Matrim napisał/a | | Ale jest jeszcze Ledger - to jest jego film. | gra Jokera, nic mnie chyba tak nie odstręcza w kinie jak ta postać i związana z nią estetyka, nie zachęciłeś Matrim,
Matrim - 18 Lutego 2011, 22:33
Fidel-F2, właśnie "estetyka" jest w tym przypadku zupełnie odmienna od każdej wcześniejszej. Ale trudno, twój wybór wszak.
Fidel-F2 - 18 Lutego 2011, 22:34
popatrzyłem na obrazki w necie
Chal-Chenet - 18 Lutego 2011, 22:35
Fidel-F2, widziałeś "Watchmen"?
Matrim - 18 Lutego 2011, 22:42
| Fidel-F2 napisał/a | | popatrzyłem na obrazki w necie |
Jaja sobie robisz, ale ok
Fidel-F2 - 18 Lutego 2011, 22:48
Matrim, ja całkiem serio
| Chal-Chenet napisał/a | | Fidel-F2, widziałeś Watchmen? | nie widziałem, warto?
Chal-Chenet - 18 Lutego 2011, 22:50
Moim zdaniem tak, polecałbym Ci, jeśli ten film o superbohaterach Ci nie podejdzie, to chyba już żaden inny nie da rady.
Matrim - 18 Lutego 2011, 22:53
Fidel-F2, kto jest twoim ulubionym aktorem?
Fidel-F2 - 18 Lutego 2011, 22:58
paru jest a do czego zmierzasz?
Matrim - 18 Lutego 2011, 23:11
Zastanawia mnie, czy ich grę też oglądasz na obrazkach w necie i na tej podstawie oceniasz.
Fidel-F2 - 18 Lutego 2011, 23:16
w przypadku Jokera gra mnie nie interesuje a Bale'a znam
Matrim - 18 Lutego 2011, 23:38
W porządku.
Dabliu - 19 Lutego 2011, 00:36
Też nie lubię Bale'a, ale w ostatnim Batmanie prawie go nie zauważałem. Natomiast Joker w wydaniu Ledgera to majstersztyk. W dodatku łapałem się na tym, że całkiem nie myślę o nim jak o Jokerze (jest tak inny od wersji Nicolsona i od postaci z komiksów, że masakra), ale raczej jak o ucieleśnieniu najmroczniejszej idei terrorysty, jaką tylko można sobie wyobrazić. Ta postać nawet nie jest szalona - ten Joker to po prostu szatan we własnej osobie. W dodatku koncertowo zagrany.
No i ta sztuczka ze znikającym ołówkiem
Memento - 19 Lutego 2011, 00:56
Jeah, znikający ołówek rox. W ogóle cały Joker był przezabawny. W najbardziej upiorny sposób z możliwych.
Fidel, właśnie że nie wiem.
Fidel-F2 - 19 Lutego 2011, 01:48
Green Zone W miarę zajmująco o Pax Americana w ogólnosci i o Iraku w szczególności.
shenra - 19 Lutego 2011, 11:29
Koszmar z ulicy Wiązów 4 Władca Snów i część piąta Dziecko Snów. Czwóreczka lepsza od piątki, aczkolwiek Dziecko Snów miało ciekawsze efekty specjalne. Generalnie muszę powiedzieć, że cokolwiek by Freddy nie robił, ma niefart
Dunadan - 19 Lutego 2011, 11:53
Fidel-F2, masz po prostu zatwardziałe uprzedzenia i tyle. Nie chcesz nie oglądaj, i tak nawet najlepszy film cię nie przekona, bo nie chcesz zostać przekonany. Bez sensu. Ale to twoja sprawa, skoro chcesz się tak ograniczać...
Fidel-F2 - 19 Lutego 2011, 13:02
Hany Montany też nie oglądam, lubię ustalać sobie limity a potem ćwiczyć wolę trzymając się w ryzach
Witchma - 19 Lutego 2011, 13:07
To tak jakby ktoś na podstawie "Mody na sukces" wyrabiał sobie zdanie o wszystkich serialach świata
Fidel-F2 - 19 Lutego 2011, 13:13
Witchma, błędna analogia, je nie wyrobiłem sobie zdania o wszystkich filmach świata
Witchma - 19 Lutego 2011, 13:17
Ja tylko o wyznaczaniu sobie wydumanych granic i trzymaniu się ich jak pijany płotu...
Fidel-F2 - 19 Lutego 2011, 13:25
Witchma, po pierwsze nie cierpię z tego powodu, po drugie myśl o obejrzeniu takiego filmu automatycznie uruchamia wewnętrzny opór a po trzecie wszelkie dotychczasowe próby kończyły się klęską, nie za bardzo znajduję przesłanki po temu by uwierzyć że kolejna będdzie sukcesem.
Niemniej jednak chyba zmuszę sie do tego Mrocznego rycerza, coby sprawdzić. jesli okaże się, że rzecz mocno chwaloną uznam za kiepską to chyba będzie ostateczny dowód słuszności moich dotychczasowych przekonań.
Faktem jednak jest, że wszelkie Bondy miałem za kompletną nędzę, aż zobaczyłem dwa ostatnie i tak, te dwa mi sie spodobały.
Witchma - 19 Lutego 2011, 13:29
| Fidel-F2 napisał/a | | wszelkie Bondy miałem za kompletną nędzę, aż zobaczyłem dwa ostatnie i tak, te dwa mi sie spodobały. |
Myślę, że nowe podejście do Batmana można by porównać do nowego podejścia do bondów, więc jest jakaś nadzieja
Dabliu - 19 Lutego 2011, 15:10
| Fidel-F2 napisał/a | | Faktem jednak jest, że wszelkie Bondy miałem za kompletną nędzę, aż zobaczyłem dwa ostatnie i tak, te dwa mi sie spodobały. |
Miałem dokładnie tak samo, więc może MR też Ci podejdzie.
|
|
|