Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
gigant90 - 5 Lipca 2009, 15:10
taaa ja prawie nic nie widzialem jak do domu szedlem, tak lało! koszmar. moj t-shirt ociekał wodą. tak więc wiesz..trochę nie za bardzo było
Ziemniak - 5 Lipca 2009, 15:49
Trzeba nosić czapkę z daszkiem Jak miałeś daleko do domu, to współczuję. Ja tak raz wpadłem, na odcinku 30 metrów (z bramy do bramy) przelało mnie dokładnie i na wylot, najśmieszniejsze było to, że pięć minut później świeciło już słońce
joe_cool - 5 Lipca 2009, 18:44
| Ziemniak napisał/a | na odcinku 30 metrów (z bramy do bramy) przelało mnie dokładnie i na wylot, najśmieszniejsze było to, że pięć minut później świeciło już słońce |
zawsze tak jest, zawsze...
gigant90 - 5 Lipca 2009, 18:54
zycie:P
hardgirl123 - 5 Lipca 2009, 18:55
*beep* kocia zawsze się zmoknie 30 metra przed celem :>
Karl - 5 Lipca 2009, 18:57
255 nieprzeczytanych postów od wczoraj.
Martva - 5 Lipca 2009, 20:04
Tylko?
Karl - 5 Lipca 2009, 20:06
Tylko. Staram się przeglądać na bieżąco i blokować bzdurne wątki (np. o pajacyku, michaelu jacksonie itp), ale te posty się po prostu kocą...
Adashi - 5 Lipca 2009, 20:27
Karl, przyzwyczaj się, to forum na spamie stoi
ilcattivo13 - 5 Lipca 2009, 20:35
delikatnie mówiąc, chłodne domowe powitanie po powrocie z Avy No żebym był pijany w sztok albo przed wyjazdem nie pozałatwiał wszystkich spraw, to bym zrozumiał. A tak to jedynie mogę sobie pogdybać, dlaczego własna rodzicielka nie chce się do mnie odezwać
A pieprzyć to...
Lynx - 5 Lipca 2009, 20:44
ilcattivo13, zapytaj.
dalambert - 5 Lipca 2009, 20:44
ilcattivo13, nie przejmuj się - ot rodzina swe humory ma -i dzięki stary za możliwość poznania tak znakomitego męża - ozdobę Suwałk
ilcattivo13 - 5 Lipca 2009, 22:45
Lynx - pytania zostały zbyte stwierdzeniem "Nie chce mi się z Tobą gadać"
dalambert - dziękować, to powinienem tylko i wyłącznie ja, bo nawet na Falkonie tak się nie docywilizowałem (żeby nie powiedzieć kolokwialnie "odchamiłem"), jak po spotkaniach na Avie i w Paradoksie I nie przesadzaj z tymi "ozdobami", bo jak to dojdzie do jakichś wrażliwych uszu, to następną Wigilię spędzę jako burak zawieszony na choince w centrum suwalskiego Parku Konstytucji
qbard - 6 Lipca 2009, 09:13
Atak komarów !!!!
Kruk Siwy - 6 Lipca 2009, 09:14
qbard, nie widzę! Nie widzę! Na której godzinie podchodzą? Over!
qbard - 6 Lipca 2009, 09:15
Zostałem zaatakowany wczoraj wieczorem. Ledwo uszedłem z życiem.
Szykujcie napalm na wieczór.
Over
Kruk Siwy - 6 Lipca 2009, 09:18
qbard, Roger. Wampiry nadchodzą o zmierzchu! Czyli na godzinie 8 lub 9 tej.
Over i out.
qbard - 6 Lipca 2009, 09:22
Ale jakiegoś Off'a to trzeba zarzucić na siebie. A wszystko przez wieczorne spacery z psem.
aniol - 6 Lipca 2009, 13:22
zamiast oczekiwanego awansu prawdopodobnie zostane postawony przed alternatywa: zwolnienie albo przejscie w system czterobrygadowy
%#@$%@ mać!!!
Witchma - 6 Lipca 2009, 13:37
Właśnie mi się z jednego zlecenia wycofali #$%$#%^$@#$%$^$%&^%
banshee - 6 Lipca 2009, 13:59
jest do luftu
Ziuta - 6 Lipca 2009, 14:31
Trzeci tydzień nie ma wyników z kolokwiów i egzaminu.
Profesorowie milczą.
Mam rozbite wakacja, ludzie chcą robić drugie terminy (kolosa) w połowie lipca.
Mama myśli, że wyniki już dawno są, tylko JA oszukuje i kłamię, ażeby ukryć swoje nędzne a mierne wyniki.
Martva - 6 Lipca 2009, 17:36
Tchórzostwo i popapraństwo własne.
Czyli standard.
I że głosowanie szortowe przystopowało.
Czyli standard.
I nadal - że nie było mnie na Avie, a tak było fajnie.
Czyli standard.
Rafał - 6 Lipca 2009, 20:04
geodeta
Gustaw G.Garuga - 6 Lipca 2009, 20:51
Jasna cholera, przed chwilą wyrwałem ze skóry kleszcza. W niedzielę wybrałem się do lasu, dziś patrzę - żre. Mały jeszcze był, łatwo dał się wyrwać pęsetą, ale teraz będę się parę tygodni zastanawiał, czy był zarażony i czy go prawidłowo wyciągnałem.
Lynx - 6 Lipca 2009, 21:06
Gustaw G.Garuga, kleszcza należy delikatnie wykręcić, jak śrubkę. Wtedy, na ogół, nie "pluje".
Piech - 6 Lipca 2009, 21:20
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Jasna cholera, przed chwilą wyrwałem ze skóry kleszcza. W niedzielę wybrałem się do lasu, dziś patrzę - żre. Mały jeszcze był, łatwo dał się wyrwać pęsetą, ale teraz będę się parę tygodni zastanawiał, czy był zarażony i czy go prawidłowo wyciągnałem. |
Za Wikipedią:
| Cytat | | Transmission is relatively rare, with only about 1% of recognized tick bites resulting in Lyme disease; this may be due to the fact that an infected tick must be attached for at least a day for transmission to occur |
oraz
| Cytat | | Data have demonstrated that prompt removal of an infected tick, within approximately 36 hours, reduces the risk of transmission to nearly zero |
http://en.wikipedia.org/wiki/Lyme_disease
Są tam odnośniki do oryginalnych publikacji, chociaż ich pełny tekst nie jest ogólnodostępny.
Gustaw G.Garuga - 6 Lipca 2009, 21:32
Lynx, podobno w lewą stronę, bo bestia wkręca się w prawą Dzięki Piechu; ostatnie pół godziny spędziłem czytając o kleszczach co się dało... Wyszedł ładnie, no i wczepił się najdalej wczoraj, więc powinno być OK. Zresztą to już mój drugi kleszcz - cud, zważywszy, jak często kiedyś chodziłem po górach - i jakoś żyję Ale należę do ludzi, którzy pięć razy sprawdzają, czy zamknęli drzwi i dziesięć, czy wyłączyli gaz, a do tego mam tendencję do hipochondrii, więc przez następne tygodnie na bank będę obsesyjnie śledził miejsce ukąszenia w poszukiwaniu pierwszych oznak rumienia
mawete - 6 Lipca 2009, 22:13
Guciu: "daj se luz" - ze 20 z siebie wyjąłem i jeszcze żyję, jak się boisz to idź do lekarza - po pierwszym przestałem się bać i pomyśl jakie plusy - świńskiej grypy od tego nie dostaniesz, ani kaczej grypy, ani gąbczastego zwyrodnienia muskó
Agi - 6 Lipca 2009, 22:17
Jedynie boreliozy z porażeniem mózgowym
|
|
|