To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

BoskiHorus - 4 Lutego 2011, 12:22

... i Edith Piaf. Litości! Im więcej wymieniacie tym bardziej przypominacie mi ile złego zrobili :evil:
Dabliu - 4 Lutego 2011, 12:22

Mały Olaf napisał/a
Ja rzekłbym... Audrey Hepburn. Jak dla mnie, kobiety bardziej kobiecej dotąd ludzkie plemię nie wydało.


Prawda :)

Edit: Ale przecież ona nie była Francuzką! :shock:

Mały Olaf - 4 Lutego 2011, 12:27

O job twoju!! A kij w oko, ważne, ze się zgadzamy w kwestii najistotniejszej.
Fidel-F2 - 4 Lutego 2011, 12:30

BoskiHorus, a poza japońskimi kreskówkami i kinem francuskim to cokolwiek w życiu oglądałeś?
BoskiHorus - 4 Lutego 2011, 12:33

Dabliu napisał/a
Edit: Ale przecież ona nie była Francuzką!

Kurde, moja culpa, wychodziłem z założenia, że jak ktoś urodził się, wychowywał i umarł we Francji, i śpiewał po francusku, i jest utożsamiany z Francją to można go/ją uznać za Francuza/skę.

BoskiHorus - 4 Lutego 2011, 12:34

Cytat
BoskiHorus, a poza japońskimi kreskówkami i kinem francuskim to cokolwiek w życiu oglądałeś?


Wiedźmina, teraz żałuję.

Mały Olaf - 4 Lutego 2011, 12:38

Wiedźmin był *beep*, czego bluźnisz!!?? Do dziś lubię obejrzeć wiedźmina do paru piw. Ubaw po pachy.
Pomijając fakt, że w świetle prawa autorskiego, pan Sapkowski ma pewne podstawy prawne do wytoczenia procesu twórcom filmu.

Fidel-F2 - 4 Lutego 2011, 12:40

Mały Olaf, ja Cię proszę uważaj na przejściach dla pieszych, jesteś wyjątkowy. Od dziesięciu lat szukam takiego któremu podobała się ta ekranizacja i w końcu sie trafiłeś.
BoskiHorus - 4 Lutego 2011, 12:43

Mały Olaf napisał/a
Wiedźmin był *beep*, czego bluźnisz!!?? Do dziś lubię obejrzeć wiedźmina do paru piw.

Widywałem LARPy bardziej realistyczne niż Wiedźmin. Swoją drogą obejrzałem wszystkie odcinki bez piwa. Medal mi się należy, a już na pewno odszkodowanie od producentów.

Mały Olaf - 4 Lutego 2011, 12:44

Nie pierdaście, scena ze złotym smokiem gromi wszystko, co w kinie stworzono od czasów Chaplina.
BoskiHorus - 4 Lutego 2011, 12:47

Mały Olaf napisał/a
scena ze złotym smokiem gromi wszystko, co w kinie stworzono od czasów Chaplina.


..do czasów Chaplina. W porównaniu do Wiedźmina to Xena wali kunsztem po oczach.

Matrim - 4 Lutego 2011, 12:53

Dobra, panowie. Koniec offtopa. Chcecie sobie pogadać o kobietach, to albo w Różowej Landrynce , albo tutaj, czyli w odpowiednim temacie. Wiedźmin filmowy chyba nie ma swojego tematu, ale może to i lepiej. Jeśli któryś z was chce - może założyć. Tylko nie śmiecić w wątkach :twisted:
BoskiHorus - 4 Lutego 2011, 13:03

Trochę nie rozumiem. W jaki sposób ostatnio oglądany przeze mnie Wiedźmin nie pasuje do wątku?
Dabliu - 4 Lutego 2011, 13:19

Do modów: tylko wyjaśnię pewną kwestię.

BoskiHorus napisał/a
Dabliu napisał/a
Edit: Ale przecież ona nie była Francuzką!

Kurde, moja culpa, wychodziłem z założenia, że jak ktoś urodził się, wychowywał i umarł we Francji, i śpiewał po francusku, i jest utożsamiany z Francją to można go/ją uznać za Francuza/skę.


Chodziło mi Audrey Hepburn. (Edit oznacza, że edytowałem posta).

BoskiHorus - 4 Lutego 2011, 13:26

Dabliu napisał/a
Chodziło mi Audrey Hepburn

Dzięki za wyjaśnienie. Postaram się nie wychylać na drugi raz :oops: A teraz skończmy to bo dostaniemy bana.

joe_cool - 4 Lutego 2011, 14:44

Anthony Zimmer - taki sensacyjny, można obejrzeć. Amerykanie zrobili ostatnio rimejka z Andżeliną i Dżonnym Deppem. Aż bym sobie obejrzała dla porównania.
Witchma - 4 Lutego 2011, 19:11

Jak zostać królem - genialny Colin Firth, niesamowita chemia między nim a Geoffreyem Rushem i jeszcze na dodatek wszyscy tak ładnie mówili po angielsku :D
qbard - 5 Lutego 2011, 00:47

"Earthlings" - Ziemianie. Nie wiem co można powiedzieć ... To trzeba zobaczyć.
Fidel-F2 - 5 Lutego 2011, 08:53

Auatralia - Przygody poganiaczy bydła w Australijskich plenerach w przededniu i podczas IIwś. Film bardzo widowiskowy w klasyczny sposób, epicki melodramat w stylu lat 50 zrobiony wspócześnie i z dystansem. Ogląda się z zainteresowaniem choć momentami film grzęźnie w meandrach. Sympatyczny humor, kilka scrn które mnie mocno ujęły (np dwie galopujące aborygenki) i świetna rola Nicole Kidman. Dla kobiet Hugh Jackman, który jest bardzo apetyczny. Komentarz do historycznej sytuacji aborygenów żveby film miał szersze tło i wagę większą. Czy polecać? Fanom gatunku z pewnością, fanom Piły VI raczej nie, reszta może zobaczyć.
ketyow - 5 Lutego 2011, 12:27

Mr Nobody - mocno nierówny film. Zabrakło komuś jednak weny do skończenia pomysłu, albo się w nim pogubił. Chwilami tylko o nieszczęśliwej miłości, przynudzający, a momentami ukazujący coś więcej i skłaniający do jakiegoś zastanowienia. Za długi na pewno. No i Leto to słaby aktor, a chłopak, który grał go jako 15-latka jest w ogóle tragiczny. Ale mimo wszystko, coś tam we mnie poruszył i dam mu 7,5. Jednak do rewelacji nadal mu daleko.
Ozzborn - 5 Lutego 2011, 12:44

Machete - nie mam pytań poczułem się zamieciony :mrgreen:
ketyow - 5 Lutego 2011, 13:12

Ozzborn, specjalnie dla Ciebie http://www.youtube.com/wa...4F536E576E80D42 :mrgreen:
Dunadan - 5 Lutego 2011, 13:54

Ozzborn, może raczej ścięty? :mrgreen:
ketyow - 5 Lutego 2011, 18:46

Chal-Chenet napisał/a
BoskiHorus napisał/a
Dabliu napisał/a
Nowoczesne francuskie kino pop jak zwykle mnie przerosło...


Dlatego nie należy się tykać niczego co francuskie. Jeszcze nigdy nic dobrego od nich nie wyszło (no może z wyjątkiem Asteriksa, Wiktora Hugo i Rabelais'a, ale to tyle) :P

I seks francuski, ale to już offtop. :mrgreen:


Dopiero przeczytałem. Chal, uratowałeś Francję :mrgreen: :bravo

feralny por. - 5 Lutego 2011, 19:56

Kroll - nadal robi wrażenie brutalnością, oniryczną atmosferą nocnego miasta i absurdalnymi dialogami. Boguś jeszcze nie zmanierowany i przekonujący, niezły Pazura. Przyjemnie było sobie przypomnieć.
Hubert - 6 Lutego 2011, 00:39

feralny por., IMO Boguś do dziś jest całkiem spoko aktorem, nawet jak gra w komedyjkach dla Polsatu.

Na fali popularności Czarnego Łabędzia, postanowiłem obejrzeć Zapaśnika tegoż reżysera. Oszczędne, surowe kino. Mnie się podobało.

Fidel-F2 - 6 Lutego 2011, 01:32

Dzień tryfidów Dwuodcinkowy 2009. Zaczyna się przyzwoicie a potem jest słabo do końca. Miejscami bardzo słabo. Nie chce mi się o tym gadać.
merula - 6 Lutego 2011, 09:18

kolejny raz Nine. coś w tym filmie jest, lubię go.
NURS - 6 Lutego 2011, 09:53

Sosnechristo napisał/a
feralny por., IMO Boguś do dziś jest całkiem spoko aktorem, nawet jak gra w komedyjkach dla Polsatu.


Chcesz, zebym się zadławił ciasteczkiem? :twisted:
boże, nie dalej jak wczoraj, czy przedwczoraj trafiłem na ten serial, gdzie gra gosposia. Takiego drewna nie widziałem na ekranie od czasu wystepu figury w jakims amerykańskim filmie. Nawet jak kiedyś się spiliśmy w Mandarynie, to lepiej gadał, niż tam, na trzeźwo.

Hubert - 6 Lutego 2011, 11:43

Dobra, z serialem trochę pojechałem po bandzie. W każdym razie filmy z jego udziałem są spoko, nawet te późniejsze (kiczowate, ale urocze Operacja Samum).

Blow. Jeden z ciekawszych filmów biograficznych jakie widziałem.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group