To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Fidel-F2 - 23 Stycznia 2011, 02:18

a ja jestem przekonany, że da sie wyjaśnić, tylko trzebaby mozaikę bardzo precyzyjnie i uważnie układać

Spoiler:

gorbash - 23 Stycznia 2011, 09:42

Spoiler:

ketyow - 23 Stycznia 2011, 11:51

Spoiler:

shenra - 23 Stycznia 2011, 11:58

Jesteście cudni z tymi spojlerami, bo akurat zamierzam dzisiaj oglądnąć Incepcję :mrgreen:
Agi - 23 Stycznia 2011, 12:03

shenra, to nie zaglądaj, tylko oglądaj :wink: :mrgreen:
shenra - 23 Stycznia 2011, 12:16

Agi, no właśnie nie zajrzałam. Wizualnie fajnie wygląda ta ukryta dyskusja. :wink:
czterdziescidwa - 23 Stycznia 2011, 19:00

shenra napisał/a
Agi, no właśnie nie zajrzałam. Wizualnie fajnie wygląda ta ukryta dyskusja. :wink:


E, nic nie zaspoilerowali tą dyskusją. Gdyby np. ktoś napisał że:
Spoiler:

albo:
Spoiler:

to dopiero był by spoiler!

shenra - 23 Stycznia 2011, 19:41

czterdziescidwa, a poza tym wszyscy zdrowi? :mrgreen:
terebka - 23 Stycznia 2011, 21:05

Spoiler:

czterdziescidwa - 23 Stycznia 2011, 21:58

terebka napisał/a
Spoiler:


Czyli Potahontas w kosmosie, ale to już chyba było na tym forum.

Ja nie wiem też skąd ten zachwyt "efektami specjalnymi". Ostatni film, który zachwycił mnie efektami, to był Park Jurajski. A po oblężeniu Final Fantasy uznałem, że wszystko jest już możliwe.

Dunadan - 23 Stycznia 2011, 22:54

terebka, czterdziescidwa a kreacja świata? ( wizualna i konceptualna )
Matrim - 23 Stycznia 2011, 23:14

Dunadan, nie powtarzaj się ;P: Jak widać Avatar to film, który wcale z wiekiem nie zyskuje ;)
Dunadan - 23 Stycznia 2011, 23:17

Matrim, skoro inni się powtarzają... ;P: ale wiesz, masz rację, mało który film teraz zyskuje, to jest zastanawiające... i smutne. Czyżby nie dało się już zrobić ponadczasowego filmu?
czterdziescidwa - 23 Stycznia 2011, 23:27

Dunadan napisał/a
terebka, czterdziescidwa a kreacja świata? ( wizualna i konceptualna )


I ten artykuł Dukaja o kreacji świata jako formie sztuki?
Może dlatego że za dużo grałem w gry komputerowe i naoglądałem się setek światów, może dlatego że nie rozumiem się na nowoczesnej sztuce, nic nadzwyczajnego nie dostrzegłem. (no zgoda, było trochę fajnych scen).
Czytając Dune czułem, że zasycha mi w gardle i piach wchodzi mi w oczy. Ciarki przechodziły mi po plecach kiedy natrafiałem takie koncepcje, jak legendy Bene Gesserit, rozsiewane przez tysiące lat na dzikich planetach, żeby wykiełkowały jako przepowiednie, gdy któraś z sióstr będzie ich potrzebować.
Świat Awatara był strasznie powierzchowny. Niebieskie koty na latających wyspach. Trochę eko-utopi, trochę "o partyzantach", trochę "o synu marnotrawnym". Wszystkie te koncepcje eksploatowane bez żadnego zaskoczenia, bez modyfikacji, jak leci. Nie wiem, może film nie jest dobrym medium do prezentowania tej formy sztuki.

Kurcze, co się wypowiem w tym wątku to negatywnie. Aż mi głupio, że zjeżdżam wszystko, ale naprawdę: coraz mniej filmów SF mi się podoba. Może Hollywood się wypalił? Może całą kasę zgarniają zasłużeni dziadkowie i nie ma kto nakręcić nowego Łowcy Androidów?

Fidel-F2 - 24 Stycznia 2011, 01:49

Cop out fajowe
baranek - 24 Stycznia 2011, 11:50

właśnie obejrzałem pierwszy raz w życiu sushi-western. odczucia mam mocno mieszane. chyba nie zaryzykuję następnego.
dalambert - 24 Stycznia 2011, 12:01

baranek napisał/a
właśnie obejrzałem pierwszy raz w życiu sushi-western.
:shock:
Co to za ścierwo :?:

baranek - 24 Stycznia 2011, 12:06

no tak sobie pomyślałem, że skoro włoskie westerny to 'spaghetti', to japońskie to chyba 'sushi' będzie, nie?
dalambert - 24 Stycznia 2011, 12:09

baranek, siekaniny samurajskie były niezłe, jedne dobre /"Straż przyboczna"/ inne brrr chlupjuchą, ale w sumie mogło być , a to to, to co ?
Jak Japońce podbijały Zachód DZiki ? :wink:

baranek - 24 Stycznia 2011, 12:16

dalambert, oni nie podbijają, oni tam po prostu są. normalne westernowe miasteczko, tylko z japońskim szlifem. konie, colty, skośnooki szeryf, takie tam. i Tarantino w jednej z ról. jedyny biały, zdaje się. ale w pewnej chwili mówi; 'w duszy jestem fanem anime'. i ogólna masakra w finale. kurde, w sumie to nie było takie złe.

http://www.filmweb.pl/fil...ngo-2007-391852

shenra - 24 Stycznia 2011, 12:31

Knight and Day przewidywalny do bólu :mrgreen: Jak nie lubię Toma Krótkiego Cruisa, ani też koleżanki Diaz, to nawet się uśmiałam.

Incepcja no całkiem niezły. Zakręcenie na poziomie bardzo satysfakcjonującym.

Spoiler:

BoskiHorus - 24 Stycznia 2011, 13:10

czterdziescidwa napisał/a

Świat Awatara był strasznie powierzchowny.


Tutaj muszę się zgodzić. Po początkowym zachłyśnieciu się efektami pozostało ponad 2 godziny dłużyzny. Dało się odczuć, że film był zrobiony przede wszystkim "dla oka".

Dunadan - 24 Stycznia 2011, 17:09

czterdziescidwa, widzisz, ja trochę zboczony jestem, biolog taki i mnie urzekło to co wymysliła ekipa Camerona... było to naprawdę realistyczne i sensowne. Odnośne tej kreacji świata - miałem na myśli własnie tę stronę czysto naukową, biologiczną, a nie uniwersum samo w sobie. Ciężko powtórzyć wyczyn Tolkiena lub Herberta. Ostatnio niemal udaje się to głównie w grach ( Mass Effect, Dragon Age, Fallout itp. nie chce mi się wymieniać więcej )
czterdziescidwa - 24 Stycznia 2011, 20:05

Dunadan napisał/a
czterdziescidwa, widzisz, ja trochę zboczony jestem, biolog taki i mnie urzekło to co wymysliła ekipa Camerona... było to naprawdę realistyczne i sensowne. Odnośne tej kreacji świata - miałem na myśli własnie tę stronę czysto naukową, biologiczną, a nie uniwersum samo w sobie.

Kaman, Chcesz powiedzieć, że ten świat był biologicznie wiarygodny?
Spoiler:
No dobra, wizualnie rzeczywiście było ładnie. Np. te pierwsze sceny na lotnisku. Albo wyspy. Ale dla mnie to była "przeciętna ładność": przyjemnie popatrzeć, ale nie zostaje w głowie na długo.
Cytat
Ciężko powtórzyć wyczyn Tolkiena lub Herberta. Ostatnio niemal udaje się to głównie w grach ( Mass Effect, Dragon Age, Fallout itp. nie chce mi się wymieniać więcej )

Ja wiem? Te światy z gier są dość rozbudowane, imho daleko im do Dune, albo Tolkiena. Z dzisiejszych dzieł hm.... światokletów? spodobał mi się np. "Song of Ice and Fire"
Georgea Martina.

ilcattivo13 - 24 Stycznia 2011, 20:06

Wczoraj "Pat Garrett & Billy the Kid" - z punktu widzenia Sama Peckinpaha. Kris Kristofferson jako Billy the Kid, James Coburn jako Pat Garrett i od czasu do czasu przemykający przez ujęcia gołowąsiasty Bob Dylan.

Zdecydowanie jeden z najlepszych antywesternów, jakie kiedykolwiek i ktokolwiek nakręcił. Zwłaszcza ostatnia scena, w której
Spoiler:
jest tak sugestywna i mocna, że aż ciary przechodzą...

Genialny film...

Muzykę do filmu robił Dylan i trzeba przyznać, że świetnie pasuje ona do klimatu filmu. Przy okazji dowiedziałem się, że ballada "Knocking on heavens door" też powstała na potrzeby filmu.

Historii Pata Garretta i Billy'ego the Kida w wersji Krwawego Sama (choć bardziej pasowałoby "ketchupowego" :wink: ) daję 9/10

*************************************

Dziś przy obiedzie obejrzałem sobie "Osobliwości narodowego polowania zimą". Bawi jak zawsze :D

Ziuta - 24 Stycznia 2011, 20:23

Kuzmicz!
NURS - 24 Stycznia 2011, 20:29

Dunadan napisał/a
czterdziescidwa, widzisz, ja trochę zboczony jestem, biolog taki i mnie urzekło to co wymysliła ekipa Camerona... było to naprawdę realistyczne i sensowne. Odnośne tej kreacji świata - miałem na myśli własnie tę stronę czysto naukową, biologiczną, a nie uniwersum samo w sobie. Ciężko powtórzyć wyczyn Tolkiena lub Herberta. Ostatnio niemal udaje się to głównie w grach ( Mass Effect, Dragon Age, Fallout itp. nie chce mi się wymieniać więcej )


Bredzisz, dun. Tam nie ma prawie nic oryginalnego. Goście ordynarnie zrzynali z ziemskich roślin np. podwodnych. Takie chowające siew achlarzyki np. sam je widywaem na rafach. a dodatkowa para nóg to już totalny bezsens.

Dunadan - 24 Stycznia 2011, 21:00

NURS, zawsze będzie zrzynanie. A Czerwie ze wspomnianej Diuny to niby nie zerżnięte?
Choroba, no po prostu obrazkowo film mi się spodobał i tyle no, nie było czegoś takiego wcześniej...

ilcattivo13 - 24 Stycznia 2011, 21:28

Ziuta napisał/a
Kuzmicz!


no ba :D i gen Iwolgin... i Lew Sołowiejczyk... i Sierioża :mrgreen: Stara gwardia...

I Pietiakow śpiący w objęciach... hmmm. przyrody... :mrgreen:

po prostu klasyka :D

czterdziescidwa - 24 Stycznia 2011, 22:39

Żeby upewnić się, że jednak są współczesne filmy SF które mi się podobają, właśnie wchodzę na tę stronę: http://en.wikipedia.org/w...on_films:_2000s
I będę wypisywał te dobre. Przeszedłem przez wszystkie tytuły, poważnie.


Mission to Mars - Brian De Palma
Takie SF lubię. Mogło by być bardziej S niż F, ale mimo wszystko polecam.
Pitch Black - David N. Twohy
Takie SF też lubię. Nie za mundry, ale też nie drażni głupotami. Fajnie się ogłada, bohaterowie zapadli mi w pamięci.
Red Planet - Antony Hoffman
Chyba lubię filmy o Marsie (poza Pamięcią Absolutną...) Ten jest jednym z lepszych. I na solidnym książkowym fundamencie, chociaż przedstawia alternatywny bieg wydarzeń w stosunku do trylogii KSR.
A.I.: Artificial Intelligence - Steven Spielberg
Nie spodziewałem się nowych "Bliskich Spotkań" i ich nie dostałem, ale film mimo wszystko da się obejrzeć.
Donnie Darko Richard Kelly
Obejrzałem po przeczytaniu recenzji w SFFH. Szkoda że nie ma już tych recenzji.
Przyjemny, zakręcony film. Da się obejrzeć mimo że SF o nastolatkach.
Final Fantasy: The Spirits Within - Hironobu Sakaguchi, Motonori Sakakibara
Myślałem że kolejne Toy Story, Obejrzałem i mi się spodobał. Efekty specjalne w
mangowej estetyce, z realistycznymi postaciami, są bardzo ładne. Scenariusz
(bajkowy SF) też da się przełknąć.
K-PAX - Iain Softley
Świetny. Mimo że mało w nim SF, to nie jestem do końca pewien czy on był kosmitą, czy nie.
Planet of the Apes -Tim Burton
Książkę przeczytałem dawno temu, jak dowiedziałem się, że to ulubiona powieść agenta Muldera (a może to była Scully?). Z kilku filmowych wersji ta planeta małp podobała mi się najbardziej (ale wcale nie tak bardzo :P )
Vanilla Sky - Cameron Crowe
Świetny film. Kolejny, który pokazuje, że w dobrym SF wcale nie musi być dużo SF i dużo wybuchów. Chyba właśnie takie SF lubię.
28 Days Later - Danny Boyle
Jeden z 3 filmów o zombie które mi się podobały. Jedyny optymistyczny film o zagładzie ludzkości ;) (no, części ludzkości).
Code 46 - Michael Winterbottom
Dobry. I ten pomysł, że na skutek błędu naukowców...
The Butterfly Effect - Eric Bress, J. Mackye Gruber
Czasem tak jest, że film trafia w taki temat, który siedzi gdzieś głęboko
w każdym człowieku. Kto nie chciał by czegoś, co już się zdażyło, naprawić?
I, Robot Alex Proyas
Chyba lubię po prostu filmy o rodzącej się świadomości.
Immortel (ad vitam) - Enki Bilal
Podobał mi się. Miał trochę takiego klimatu samotności i przytłoczenia, jak z Łowca Androidów.
Primer - Shane Carruth
"Poważna" historia SF. W dzisiejszych czasach, bez efektów specjalnych.
Sky Captain and the World of Tomorrow Kerry Conran
Jak coś ma być rozrywkowe i niezbyt mądre, to niech chociaż ma dekoracje,
które pozwolą odczytać film w cudzysłowie. Podobał mi się.
The Hitchhiker's Guide to the Galaxy Garth Jenning
Tak, mi też się podobał.
Children of Men - Alfonso Cuarón
Podobał mi się pomysł. Podobało mi się, jak ukazano wpływ "pomysłu" na społeczeństwo. Podobała mi się para leciwych hipisów - metali.
Idiocracy - Mike Judge
Warto obejrzeć dla pierwszych kilku minut filmu. Dziwne, że regularnie mi się
ten film przypomina...
Sunshine - Danny Boyle
Kilka lat nie było dobrego Hard Core SF. Co prawda do Odysei Kosmicznej
się nie umywa, ale da się obejrzeć.
WALL-E - Andrew Stanton
spodziewałem się czegoś głupszego. Może być.
The Box
Moon - Duncan Jones

Oba filmy polecam. Czasem mam ważenie, że jak chcesz obejrzeć coś co nie jest
a) głupie b) totalnie zmanierowane, to poszukaj SF
Watchmen - Zack Snyder
Filmy na podstawie komiksów są albo denne, albo dobre. Ten jest dobry.


przechodząc tę listę zapisałem też sobie, co bym chciał obejżeć; Warto?
Possible Worlds - Robert Lepage
Thomas In Love - Pierre-Paul Renders
Avalon Mamoru Oshii
The American Astronaut Cory McAbee
Final Campbell Scott
Nabi Moon Seung-wook
Cypher Vincenzo Natali
Impostor Gary Fleder
S1m0ne Andrew Niccol
Robot Stories Greg Pak
FAQ: Frequently Asked Questions Carlos Atanes
The Girl From Monday Hal Hartley
Puzzlehead James Bai
The Wild Blue Yonder Werner Herzog
Franklyn Gerald McMorrow
The Mutant Chronicles Simon Hunter
PROXIMA Carlos Atanes
Downstream
Race to Witch Mountain Andy Fickman
The Road John Hillcoat



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group