To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Kyle Katarn - 19 Stycznia 2011, 16:13

feralny por. napisał/a
Naturalizm normalnie.

Otóż to. Z tym że uwypuklający mroczne strony ludzkiej osobowości, wychodzące w warunkach ekstremalnych, w atmosferze paniki i rozpaczy.
Martva napisał/a
to mozna było stwierdzić po fakcie, tak jakby

Tak, ale mimo to: nie powinni byli się od razu poddawać. Powinni byli walczyć do końca. Gdyby podjęli taką decyzję, przeżyliby.

Agi - 19 Stycznia 2011, 16:13

Adon napisał/a
Agi napisał/a
Obejrzeliśmy Zgon na pogrzebie, zaiste czarny humor. :mrgreen:

Agi, którą wersję? Angielski oryginał, czy amerykańską podróbę?


Adon, amerykańską, dlatego piszę o czarnym humorze. :wink:

Adon - 19 Stycznia 2011, 16:16

Agi, obejrzyj teraz oryginał, jest dużo lepszy. Amerykanie mają to do siebie, że jak "poprawiają" dobre filmy to zwykle wychodzi im gorzej. Próbowałem właśnie obejrzeć remake "Pozwól mi wejść" i nie dałem rady.
Agi - 19 Stycznia 2011, 16:19

Adon, jak tylko będę miała okazję, obejrzę.
Też nie lubię remake'ów.

Martva - 19 Stycznia 2011, 16:34

Kyle Katarn napisał/a
Gdyby podjęli taką decyzję, przeżyliby.


Nie przypominam sobie żeby coś na to wskazywało ;P:

Kyle Katarn - 19 Stycznia 2011, 16:52

Wystarczyłoby, żeby chwilę poczekali na wojsko z czołgami i miotaczami ognia. Nie musieli się zabijać. Nawet gdyby spodziewali się, że najprawdopodobniej niedługo potwory ich rozszarpią.
Martva - 19 Stycznia 2011, 17:00

Kyle Katarn, oglądałam to jakiś czas temu i niezbyt uważnie, ale jesteś na 100% pewien że oni wiedzieli że mają na co czekać? Mnie się wydaje że nie bałdzo.
ilcattivo13 - 19 Stycznia 2011, 17:11

Kyle Katarn napisał/a
Tak, ale mimo to: nie powinni byli się od razu poddawać. Powinni byli walczyć do końca. Gdyby podjęli taką decyzję, przeżyliby.


Kyle Katarn - Tobie też życzę, żebyś każdy film w kolejce do obejrzenia miał tak "buracko" zaspoilerowany :evil:

Witchma - 19 Stycznia 2011, 17:22

ilcattivo13 napisał/a
Tobie też życzę, żebyś każdy film w kolejce do obejrzenia miał tak buracko zaspoilerowany :evil:


+1 :bravo

Chal-Chenet - 19 Stycznia 2011, 20:48

They Live
Nie widziałem wcześniej, więc to poniekąd nadrabianie braków. Dobry film. Interesujący pomysł i w sumie nieźle wykorzystany. Raczej trzyma w napięciu, czasem zabawny, czasem uroczo archaiczny. Dobrze zrobione sceny z tym, co widać, gdy włoży się okulary.
Na plus wciąż niestety aktualne przesłanie.
Solidne 7/10

ilcattivo13 - 19 Stycznia 2011, 23:19

"Fujary na tropie" ("Cop Out") - kolejna dobra komedia sensacyjna z Brucem Willisem w roli głównej. Może nie ma tylu gwiazd co w "RED", ale za to reżyserował Kevin Smith (zwany także Cichym Bobem) i to widać. Humor jest tak czarny i zakręcony, że aż się zdziwiłem, że Willis zgodził się w ogóle w tym filmie zagrać.
Enyłej - aktorsko wyszło bardzo dobrze. Tracy Morgan i Willis bardzo dobrze się zgrali, a w scenach, w których dołącza do nich Seann William Scott (znany z serii "American Pie"), śmiechawka gwarantowana.
Trochę żałuję, że nie pociągnięto wątku z Gabrielą (mrau), ale widocznie po "Zack i Miri..." Smithowi przejadły się romansidła :roll:
Sama fabuła nie jest jakaś genialnie odkrywcza, ale trzyma się kupy i nie razi.
Daję 8/10

Matrim - 20 Stycznia 2011, 09:49

ilcattivo13 napisał/a
ale za to reżyserował Kevin Smith

Tylko że to chyba pierwszy film, który wyreżyserował, ale którego nie napisał. I w recenzjach został zjechany ;) Bo niby Smith, ale jednak nie-Smith. Zabieram się do tego filmu, jak pies do jeża. Może teraz się zdecyduję.

ketyow - 20 Stycznia 2011, 11:25

Chal-Chenet, scena walki jest dobra, nie wiem czemu, ale my z kumplem oglądając to 10 minut rżeliśmy ze śmiechu :mrgreen:
Chal-Chenet - 20 Stycznia 2011, 12:01

ketyow, mnie akurat też rozbawiła. :mrgreen:
ilcattivo13 - 20 Stycznia 2011, 13:42

Matrim - a mnie się wydaje, że zjechali właśnie dlatego, że przy scenariuszu nie było nazwiska "Kevin Smith".
Witchma - 21 Stycznia 2011, 23:09

Infilitracja - żałuję, że dopiero teraz. Świetny film, absolutnie fenomenalny Nicholson (jak zawsze zresztą), wreszcie rola Damona, w której mnie tak bardzo nie wq... erwował.
merula - 21 Stycznia 2011, 23:11

też oglądałam i podzielam opinię.

a wcześniej kolejny raz Pracująca Dziewczyna. Całkiem sympatyczny film i nadal sprawił przyjemność.

Fidel-F2 - 22 Stycznia 2011, 00:49

Wszystko, co kocham Oj jakie fajne, raz, że lubię takie młodziakowe klimaty (Marcowe migdały, Nad rzeką której nie ma) dwa, że to film wielowymiarowy, o tamtych czasach, o tym że małe sprawy bywają wielkie i na odwrót, o dojrzewaniu, rozwoju osobowości, o tym jak dziwne przypadki rodzą mniejszych i większych bohaterów. I muzyka fajna.
Dunadan - 22 Stycznia 2011, 04:39

Witchma, ja też obejrzałem Infiltrację jakoś niedawno, Byłem pod olbrzymim wrażeniem... co tam Nicholson, DiCaprio był genialny! :shock:

Fidel-F2, czasem mam wrażenie że takie filmy powinienem oglądać z 10 lat temu...

Fidel-F2 - 22 Stycznia 2011, 08:26

I tak i nie. Dziesięć lat temu świetie byś się pewnie identyfikował z postawami ale mniej byś rozumiał z filmu. Poza tym mnie takie filmy wprawiają w stan nostalgii, miłych wspomnień.
Witchma - 22 Stycznia 2011, 08:55

Dunadan napisał/a
DiCaprio był genialny! :shock:


Gdzieś od "Krwawego diamentu" gra na tym samym, przyzwoitym poziomie, nie będę zaprzeczać. Ale przy Nicholsonie to mały pikuś...

Chal-Chenet - 22 Stycznia 2011, 10:19

Jakiś kiepski dzień wczoraj. Nie dałem rady obejrzeć całej "Wielkiej Draki w chińskiej dzielnicy", takoż samo po jakimś czasie wyłączyłem "Outlandera".
Może chociaż kolejny film wybiorę z większym wyczuciem. :roll:

Stormbringer - 22 Stycznia 2011, 10:37

Czarny łąbędż - dobra, mocna rzecz, ale największy szacun dla Natalie Portman. Dziewczyna zagrała rolę życia.
Dunadan - 22 Stycznia 2011, 11:15

Fidel-F2, Absolwenta obejrzałem pół roku temu... zrobił na mnie wielkie wrażenie. Damn, może to znaczy że ja w ogóle nie dorosłem :D

Witchma, nie mam zamiaru porównywać, ale DiCaprio wyjątkowo przypał mi do gustu. W przeciwieństwie do Mata Damona który dochodzę do wniosku we wszystkich filmach gra tak samo... Nicholson był rzecz jasna świetny ale diCaprio wcale nie wypadał przy nim blado. Mógłbym ich ustawić na jednym poziomie. Ale to kwestia gustu już.

Chal-Chenet - 22 Stycznia 2011, 11:31

No nie wiem, imo Nicholson był nieco przerysowany, z tego co pamiętam.
Witchma - 22 Stycznia 2011, 12:58

Ale co ja zrobię, że do Nicholsona mam słabość, a do DiCaprio ni cholery? ;P:

Cytat
imo Nicholson był nieco przerysowany


Według mnie był w sam raz, jednak jego postać miała w sobie coś ze świra ;)

Dunadan - 22 Stycznia 2011, 15:21

Witchma, a ty myślisz że ja mam słabość do któregokolwiek z nich? ;>
Witchma - 22 Stycznia 2011, 15:28

Dunadan, z zasady nie myślę na takie tematy ;)
Fidel-F2 - 23 Stycznia 2011, 01:32

Incepcja Fajny koncept ale cholera nie zgrokowałem implikacji ostatniej sceny. Objaśni mi ktoś w łaskawości swojej?
ketyow - 23 Stycznia 2011, 01:36

Bo nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Każdy widzi w tym co chce widzieć

Spoiler:


a jakie dalsze implikacje to za sobą niesie - też możemy sobie wydumać jedynie, do czego sam już doszedłeś, bo Twoje pytanie jak mniemam było retoryczne.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group