Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Kruk Siwy - 12 Stycznia 2011, 20:48
Aż wspomniałem kiedyś o nim w "polecankach" bo taką kichę zrobić przy udziale zacnych aktorów, sporych jak na tamte czasy środków i na podstawie niezłego tekstu to mistrzostwo świata jest.
Matrim - 12 Stycznia 2011, 20:49
Kruk Siwy, prawie jakbyś o Wiedźminie mówił
Kruk Siwy - 12 Stycznia 2011, 20:50
Widać "specjaliści" u nas żondzą.
ilcattivo13 - 12 Stycznia 2011, 21:05
"Green Zone" - pic-próba rozliczenia się z inwazją na Irak w 2003 roku. O ile ta próba wyraźnie nie wyszła (1. no bo to w końcu pic-próba była; 2. IMHO za dużo stron "konfliktu" wsadzili do gara), to sam film jako wojenny sensacyjniak wyszedł i tam gdzie trzeba w napięciu trzyma. Żeby jeszcze kilka razy twórcy nie wyskakiwali z jakimiś durnotami, to ocena byłaby większa. Ale i tak zasługuje na 6,5/10.
merula - 12 Stycznia 2011, 23:07
Złodziejski Kodeks. Bardzo przyjemny film o policjantach i złodziejach z Morganem Freemanem i Antonio Banderasem.
Memento - 13 Stycznia 2011, 15:09
R.E.D.
Takie komedie romantyczne mogę oglądać. 8/10.
Chal-Chenet - 13 Stycznia 2011, 22:49
Alien 3 w wersji rozszerzonej. Film zyskuje bardzo dużo. 30 minut dodatkowego materiału to nie przelewki. Dodatkowe ujęcia w znacznej mierze wpływają na klimat całości, który staje się jeszcze bardziej mroczny. Przede wszystkim wstęp jest bardziej rozbudowany w stosunku do wersji kinowej. Działa to zdecydowanie na korzyść, nie ma wrażenia pośpiechu. Zmianie uległ też sposób "porodu" obcego, w tej wersji jest moim zdaniem, lepszy - te sceny połączone ze scenami pogrzebu, robią duże wrażenie.
Niektóre sceny zostały nieznacznie wydłużone, ale w tak wyważony sposób, ze dodaje to swego rodzaju "uroku", inne z kolei zostały tak zmienione, że wpływa to na przebieg fabuły, dodano nowe fakty, niedostępne w wersji kinowej.
W tej wersji film jest zdecydowanie lepszy od wersji kinowej i zasługuje na miano rzeczy wręcz rewelacyjnej.
9/10
Fidel-F2 - 13 Stycznia 2011, 23:25
Flyboys O Eskadrze LaFayette, amerykańskich pilotach ochotnikach. Sporo baboli i popierdułek, ugładzony do granic możliwości romansik (śliczna Lucienne), naiwność i poprawność. Takie sobie popołudniowe familijne oglądadło. I tylko te pierwszowojenne samoloty w powietrzu, dla tych obrazków można zobaczyć jak kto lubi. Swoją drogą, może by tak amerykanów przekonać coby o kościuszkowcach co nakręcili (szkoda Gwiazdzistej Eskadry). Miło by było.
ketyow - 13 Stycznia 2011, 23:27
Więcej czasu = więcej zjedzonych ludzi. To chyba oczywiste zatem, że film musiał być lepszy
gorbash - 14 Stycznia 2011, 06:48
| Chal-Chenet napisał/a | | Zmianie uległ też sposób porodu obcego, w tej wersji jest moim zdaniem, lepszy - te sceny połączone ze scenami pogrzebu, robią duże wrażenie. |
Chal-Chenet - 14 Stycznia 2011, 07:01
| gorbash napisał/a | | Chal-Chenet napisał/a | | Zmianie uległ też sposób porodu obcego, w tej wersji jest moim zdaniem, lepszy - te sceny połączone ze scenami pogrzebu, robią duże wrażenie. |
|
Stormbringer - 14 Stycznia 2011, 08:47
Powtórka Truman Show - ciekawy przykład filmu, który zamiast choć odrobinę się zestarzeć, z każdym rokiem zyskuje na aktualności. Nadal kawał kina.
terebka - 14 Stycznia 2011, 09:50
Z nudów obejrzałem Omen, ten z Lievem Schreiberem. Nic odkrywczego, więc nie wiem, po diabła go nakręcono. Że niby można było opowiedzieć to jeszcze raz w jakiś nowy, zaskakujący sposób? Błąd. Momentami wyszło żenująco, jak choćby z wątkiem papieskim, wciśniętym od czapy. Liev to nie Gregory Peck. Ciekawe role Peta Postlethwaite i Mii Farrow, czyli tej starszej, bardziej doświadczonej gwardii. Dało się obejrzeć, ale gdyby go nie nakręcono, opowieść opowiedziana już lata temu zupełnie by na tym nie straciła.
Matrim - 14 Stycznia 2011, 14:02
The Social Network
Podobno główny kandydat do Globów i Oscarów. Mnie nie powalił, choć oglądało się nieźle. Zgubiłem się w momencie nagłego przeskoku do pierwszej sceny z prawnikami, bo wyskoczyła ta scena jak diabeł z pudełka. Potem było już gładko.
Widać, że Alan Sorkin maczał paluchy w scenariuszu - gadulstwo postaci bije po oczach, ale dla fanów The West Wing nie jest to chyba zarzut. No i dobre zdjęcia są.
Ogólnie film utwierdził mnie w przekonaniu, że słusznie robię nie korzystając z usług wszelkich facebooków, czy naszychklas
Memento - 15 Stycznia 2011, 11:26
Dom Zły
Dobre. Cały czas miałem wrażenie, że historia rozgrywa się w czasach jak najbardziej współczesnych. Pooglądałbym więcej takich polskich filmów. 7,5/10.
A Nightmare On Elm Street A.D. 2010
Bardzo przeciętny i wyprany z humoru slasher. Ze strachu w sumie też. Ale charakteryzacja nowego Fredka niezła. I efekty. 6/10.
terebka - 15 Stycznia 2011, 11:51
The Book of Eli, czyli, jak sam tytuł wskazuje: Ksiega ocalenia
W sumie dobrze zrealizowana pod względem wizualnym głupotka. Nic nowego. Kolejny świat post-apo. Schemat wytarty i nudny. I mnóstwo nielogiczności, przetrwały całkiem spore tłumy, to czemu ten świat jest taki bidny, czemu po trzydziestu latach wciąż wygląda jak żywcem wyjęty psu z gardła. Są naukowcy, są i ludzie o różnych innych zdolnościach. Architekci i budowlańcy wyginęli, do kroćset? Zamiast skupić się na odbudowaniu i zaprowadzeniu ładu, elicie we łbach jedynie książki. Be-ze-du-ra!
Dla odmulenia się zapuściłem Grindhouse: Death Proof
Nic się nie zmieniło
Chal-Chenet - 15 Stycznia 2011, 12:28
Po długim czasie odświeżyłem sobie 21 Grams. Tak dużego wrażenia już nie zrobił, tym niemniej wciąż jest to bardzo dobry film. Świetny Del Toro.
Dunadan - 15 Stycznia 2011, 23:32
Tron 2
Yeah niezła jazda, fajny przykład ze muzyka robi wiele dla filmu - REWELACJA! film sam w sobie przeciętny ale muzyka Daft Punk... fantastyczna sprawa, ktoś miał rewelacyjny pomysł aby to muzyka spoiła wszystko w filmie w jedną świetną całość. Fajne efekty ale to normalka w naszych czasach, ciężko czymś zaskoczyć. Fabuła... ale muzyka - wreszcie jakiś film z oryginalną muzyką!!! a 3D delikatne i nienachalne.
Gorąco polecam.
Chal-Chenet - 16 Stycznia 2011, 16:44
Un Prophete
Francuski dramat kryminalny, określany jako "Chłopcy z Ferajny" z francuskim akcentem. Jak dla mnie hasło jest jednak mylące, bo to dwa różne obrazy.
Podobieństwem na pewno jest fakt, że główny bohater, niejaki Malik, powoli pnie się w górę w hierarchii (tutaj więziennej), z chłopca na posyłki staje się kimś, kto w praktyce zarządza czymś na kształt organizacji, lecz jego droga na szczyt mnie przynajmniej jakoś bardzo nie wciągnęła.
Film sprawia wrażenie realistycznego, za to plus, nie koloruje więziennej rzeczywistości, ale z drugiej strony jest też nieco rozwleczony, momentami potrafi lekko przynudzić.
Walorem tej produkcji jest aktorstwo, praktycznie nikt nie odstaje w żadną ze stron, pod tym względem jest wyjątkowo równo i dobrze.
Generalnie wolę nieco inne kino kryminalno/gangsterskie, ale "Proroka" trzeba jednak docenić, w zalewie tandety jest czymś interesującym.
Ode mnie 6/10
Hubert - 16 Stycznia 2011, 18:35
Gremliny 2. Mam spaczony gust, ale podoba mi się tak samo jak pierwsza część. Choćby ze względu na gremlina-intelektualistę. Poza tym mam sentyment z dzieciństwa.
Fidel-F2 - 16 Stycznia 2011, 18:41
fajoskie są te filmy, zwłaszcza sentymentalnie
Hubert - 16 Stycznia 2011, 18:58
Z tego wszystkiego przypomniałem sobie, że muszę obejrzeć wreszcie pierwsze Attack of the killer tomatoes.
ilcattivo13 - 18 Stycznia 2011, 13:11
"Company of wolves" (z 1984 roku), czyli Czerwony Kapturek taplający się w bagnie rui i porubstwa 7/10
Adon - 18 Stycznia 2011, 14:00
The Ghost Writer - niezłe.
Arya - 18 Stycznia 2011, 19:18
Propaganda PRL-u. Najzabawniejsze polskie kroniki filmowe lata 40/50 Stonka ziemniaczana i milionowy klient izby wytrzeźwień- po prostu
Agi - 19 Stycznia 2011, 00:59
Obejrzeliśmy Zgon na pogrzebie, zaiste czarny humor.
Kyle Katarn - 19 Stycznia 2011, 15:10
"Mgła" - film trzymający w napięciu, ale obrzydliwy, z motywami miejscami przypominającymi "Ósmego pasażera Nostromo", i przedstawiający naturę ludzką w pesymistycznym świetle - ludzie w nim to irracjonalne istoty, działające pod wpływem emocji, uciekające się do aktów rozpaczy nawet gdy nie jest to potrzebne.
feralny por. - 19 Stycznia 2011, 15:46
| Kyle Katarn napisał/a | | ludzie w nim to irracjonalne istoty, działające pod wpływem emocji, uciekające się do aktów rozpaczy nawet gdy nie jest to potrzebne | Naturalizm normalnie.
Martva - 19 Stycznia 2011, 15:52
| Cytat | | uciekające się do aktów rozpaczy nawet gdy nie jest to potrzebne. |
Jeśli myślimy o tym samej scenie, to że były niepotrzebne to mozna było stwierdzić po fakcie, tak jakby
Adon - 19 Stycznia 2011, 15:53
| Agi napisał/a | Obejrzeliśmy Zgon na pogrzebie, zaiste czarny humor. |
Agi, którą wersję? Angielski oryginał, czy amerykańską podróbę?
|
|
|