Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Ozzborn - 20 Czerwca 2009, 17:49
Właśnie tak słyszałem, że tzreba skończyć, ale mimo żem biotechnolog i mam przyjaciół na medycynie to jakoś nie ogarniam po co? Bardziej mnie wkurzyło, że kazała mi zacząć nie czekając na wynik wymazu.
Fidel-F2 - 20 Czerwca 2009, 17:51
żeby nie zostawić kolonii półzywych bakterii odpornych na antybiotyk
Ozzborn - 20 Czerwca 2009, 17:52
O ja gupia pipa, no fakt... na swoje usprawiedliwienie mam jeno, żem mikrobiologie zaliczył na 3 w 2 terminei dopiero
ilcattivo13 - 20 Czerwca 2009, 18:07
Ziemniak - tym razem czosnek mi nie pomógł
a co do antybiotyków, to u moich lekarzy sytuacja wygląda tak:
Lekarz: Jaki antybiotyk brał pan ostatnio?
Ja: taki a taki
L: Pomógł?
Ja: jeszcze żyję, więc chyba tak
L: o.k., to teraz tez go przepiszę.
i tak przez kilka lat pod rząd, różni rodzinni mnie leczyli, aż przestałem wykupywać leki z recepty (oprócz ACC, bo dobrze działa na katar i mokry kaszel)...
Ziemniak - 20 Czerwca 2009, 18:11
| Fidel-F2 napisał/a | | Ziemniak, czosnek to dobry jest jako 'na wszelki wypadek' a jak już zachorujesz to g... wart |
To bardzo ciekawe, bo ja nie używałem antybiotyków już parę lat, leczę się wyłącznie wynalazkami typu czosnek, które świetnie działają, czasem lepiej od źle dobranego antybiotyku.
ihan - 20 Czerwca 2009, 21:16
| ilcattivo13 napisał/a | chcesz mnie dodatkowo wk....wić? Mścisz się czy co? |
Choróbcia, nie myslałam, że to tak widać. Będę musiała być subtelniejsza
Dyskusja o antybiotykach już była, żadna strona nie wyszła przekonana. Ja ostatni raz brałam antybiotyk we wczesnym dzieciństwie, na pewno poniżej 10 roku życia. Żyję, ale, oczywiście, nie można wykluczyć, że jestem wyjątkiem.
IMHO: antybiotyki tylko brane z głową. A co to znaczy, to każdy sam sobie definiuje.
Fidel-F2 - 20 Czerwca 2009, 21:51
Ziemniak, od lat (15? 20?)nie brałem antybiotyków (raz sie trafiło), czosnek jem w ramach kulinarnej przyprawy i to wszystko, jak mnie dopadnie jaka choroba to łykam aspirynę 2xdziennie po dwie sztuki i po dwóch dniach przechodzi. Zawsze. (poza tym jednym razem co to antybiotyk). Mam więc podobne efekty do Ciebie bez antybiotyków i bez czosnku. Istnieje szansa, że katujesz sie zupełnie niepotrzebnie.
hjeniu - 20 Czerwca 2009, 22:47
Dlaczego od razu katujesz? Ja tam czosnek bardzo lubię. A co do antybiotyków to nie pamiętam kiedy ostatnio brałem, chyba gdzieś tak pod koniec lat osiemdziesiątych. I jakoś żyję. Leczę się tradycyjnie 2 - 3 dni wolnego, babcina pierzyna z gęsiego pierza, grzane piwo z miodem i seriale w TV (to ostatnie to chyba nie pomaga, ale schematu nie zmieniam )
Fidel-F2 - 20 Czerwca 2009, 22:53
hjeniu, czosnek i cebulę lubię, ale babciny syrop na tych dwóch składnikach jest obrzydliwy
hjeniu - 20 Czerwca 2009, 22:57
No niby jest, ale mój sos do karkówki ma w sobie pewnie więcej czosnku niż babciny syrop a dużo przyjemniej się zażywa (szczególnie jak się go finką popchnie )
Ziemniak - 21 Czerwca 2009, 00:18
Syropu z cebuli nie cierpię, czosnek mogę jeść w każdych ilościach i pod dowolną postacią, niestety otoczenie mogłoby tego nie wytrzymać, dlatego się ograniczam
mawete - 21 Czerwca 2009, 11:44
Żona wraca - trzeba remont zrobić.... tfu - doprowadzic dom do stanu używalności
hardgirl123 - 21 Czerwca 2009, 11:52
leje i jest zimno :<<
dzejes - 21 Czerwca 2009, 12:59
<hardboy mode on>
Coś wszystko dzisiaj.
<off>
hardgirl123 - 21 Czerwca 2009, 15:18
yyy?????
czyżbyś pił dfo mnie Dzejesik:>???
Taselchof - 21 Czerwca 2009, 21:37
też musze ogarniać mieszkanie k...urde mol
a jeszcze dwa egzaminy jak na razie tylko jedne wrzesień no ale to tez ładny miesiąc
Agi - 22 Czerwca 2009, 03:24
Koszmarny sen obudził mnie o czwartej nad ranem.
dzejes - 22 Czerwca 2009, 10:52
Padło Allegro, nadajnik komórkowy w okolicy i jednocześnie serwer pocztowy Nazwa.pl, gdzie mam konto firmowe.
Ale ja jestem spokojny jak pasta jajeczna za szczypiorkiem.
hardgirl123 - 22 Czerwca 2009, 13:46
wk mnie to, ze pomimo faktu iz od rana JESTEM w mieszkaniu to glupi listonosz wsadzil avizo do skrzynki a nie zastukal do drzwi
pomijam fakt z emma zrypany domofon://ale co tam ,czyzby nie mogl se padawan pomyslec ze akurast w toalecie jestem:///
dalambert - 22 Czerwca 2009, 13:50
hardgirl123, dofofon nie działa, dzwoni do drzwi i nic , to co mial do uśranej śmierci czekać aż jaśniepan adresat d... ruszy
gudrun - 22 Czerwca 2009, 14:28
Dalambert - z tego co wiem, Poczta Polska ma ostatnio kłopoty z NIKiem za niewywiązywanie się ze swojego ustawowego zadania, czyli po prostu dostarczania przesyłek. Dostarczanie awiz (awizów?) zamiast przesyłek stało się ostatnio ich ulubioną opcją.
dalambert - 22 Czerwca 2009, 14:34
gudrun, widać panom listonosza płacą 1/30 pensjii Pana Prezesa i innych paru tysięccy urzędasów wysokiego szczebla to co się mają chłopaki wysilać
hrabek - 22 Czerwca 2009, 14:40
Ale ci panowie listonosze, co to im się nie chce, podpisali dobrowolnie umowy o pracę z wymienionymi warunkami. Jak uważają, że zarabiają za mało, to zawsze mogą poszukać innej roboty. A skoro pracują, to powinni się z obowiązków wywiązywać. Nie wierzę, że jakby zarabiali po tysiąc netto więcej, to by im się bardziej chciało. Ludzie nie działają w ten sposób.
dalambert - 22 Czerwca 2009, 14:53
hrabek, coż za praktyczne podejście - otóż wyobraź sobie, ze Panowie listonosze stosują strajk włoski i wypełniają WSZYTSTKIE procedury i nakazy wynikające z po cztowych przepisów i mają w poważaniu twoje rady co by se innej roboty szukali
hrabek - 22 Czerwca 2009, 14:59
No to niech robią. Jak czekam w kolejce po odbiór głupiego awizo to i tak widzę, że wiele więcej rzeczy, które można robić wolniej już nie ma. A jakby robili wszystko zgodnie z procedurą, to w ogóle w kolejce bym nie stał, bo bym list dostał do domu.
dalambert - 22 Czerwca 2009, 15:06
hrabek, nie znasz bogactwa pocztowych procedur - gorima1 spytaj on na ty zęby zjadł ot wielka firma z kilunastoma tysiącami niepotrzebnych urzędnikow po 10 do 150 / prezes/ tysięcy na miesiąc i kilkuset tysiacami po 15oo zl, no i oczywiście pomysłami jak tu zmniejszyć zatrudnienie tych po 1500 i utrzymac na stołkach te kilkanaście za grube tysiące
ilcattivo13 - 22 Czerwca 2009, 15:06
ja miałem ten sam problem co hardgirl123. Na szczęście listonosz się zmienił i teraz absolutnie nie mogę narzekać. Ale jak coś kupuję w sieci, to zawsze wybieram dostawę kurierem - po co mam kusić los...
Jak się budowałem, to miałem przypał z zakładem energetycznym. Po postawieniu stanu surowego, zabiłem okna i drzwi deskami, coby mi do wiosny dom trochę przesechł. A jakaś pierdoła z ZE, zamiast przynieść rachunek pod adres pod którym mieszkałem, wsadził go między deski na budowie. Trochę się zdziwiłem, jak mi na wiosnę odcięli prąd. Ale co se użyłem potem na urzędasach z ZE, to moje Chyba nikomu w Suwałkach tak szybko nie przywrócili energii jak dla mnie. I to za darmo.
A bardziej ontopicznie - wku...wiłem się, bo lekarka stwierdziła przewlekłe przeziębienie i przepisała dwa antybiotyki Ale co ja się będę z upartą babą spierał...
Agi - 22 Czerwca 2009, 15:10
Mam ogólnie podły nastrój, "pocieszam się" Piosenkami z trumienki Zębatego.
hrabek - 22 Czerwca 2009, 15:11
Mnie wkurza, że moja żona podobno dostała już pracę, tylko że nikt nie chce do niej zadzwonić i jej o tym powiedzieć... Jak tak się zaczyna, to co będzie dalej?
ilcattivo13 - 22 Czerwca 2009, 15:18
teraz do dopiero się wk...wiłem. Właśnie przeczytałem, że jeden z antybiotyków, które mi przepisała lekarka to krople do oczu! [a po chwili]
Chyba nadejszła wiekopomna chwila, żeby zmienić lekarza rodzinnego...
|
|
|