To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

shenra - 23 Grudnia 2010, 13:42

Carrie - całkiem niezłe, nawet mnie pozytywnie zaskoczyło.
The box - trochę łopatologicznie, ale do przełknięcia.
Bound - podobałomisię.
The killing room - bardzo mi się.
The reef - dżis, szarkiś i woda. Nie nadaję się do tego.
Dead air - już widziałam coś podobnego, ale tytułu nie pamiętam. Tamto cuś było lepsze.
Cell 2 - dno i wodorosty.
The blackout - zdziebko nie wiem po co :lol:
Alien riders - trochę chaotyczne i dopiero od połowy da się oglądać.

Memento - 23 Grudnia 2010, 22:57

Angel Heart

Oldschool, voodoo, ciekawa ścieżka dźwiękowa, demoniczny De Niro i Rourke-brat-bliźniak-Willisa. 8) IMHO bardzo dobry film, jeden z tych, w których zdecydowanie koniec wieńczy dzieło, i po tymże końcu nie ulatuje od razu z pamięci. 8/10.

Memento - 25 Grudnia 2010, 00:56

The Covenant

Był fajny pomysł (choć po przycięciu tu i ówdzie dałoby się z tego zrobić odcinek Supernatural), ale tenże pomysł wyłożył się jak długi na 'grze' 'aktorskiej'. Najlepiej z całej obsady wypadli Ford Mustang i stara stodoła. ;P 6/10.

Memento - 27 Grudnia 2010, 00:10

Mirrors 2

Chryste Panie Na Gumowym Bananie! Kto wykłada pieniądze na takie badziewne filmidła? Nick Stahl w głównej roli to dopust boży. Myślałem że gra(ł) tak tylko w Terminator 3. Ale nie, on już tak ma. :F 5/10.


Unthinkable

Parę razy szczena mi opadła. Bardzo dobry thriller psychologiczny, bazujący na strachu przed atakiem jądrowym ze strony mudżahedinów. Samuel L. Jackson w jednej z głównych ról. Dla fanów jego pracy i dobrych thrillerów/filmów akcji pozycja musowa. 10/10.


30 Days Of Night

Za drugim razem oglądało się o wiele lepiej. Gdyby tylko nie ten wampire squeal... 8/10.

shenra - 27 Grudnia 2010, 11:43

Lake Mungo byłam pod wrażeniem. Świetnie skrojony horror. Niby opiera się głównie na rozmowie z poszczególnymi osobami, a jednak do samego końca ogląda się z napięciem.

The loved ones coś jak Teksaska/sańska(łot ever) masakra piłą...tyle, że bez piły i z motywem wzgardzonej w ramach potańcówki szkolnej. Podziwiam, jak bardzo rodzice zrypali psychikę dziewczynki. Ogólenie wpasowuje się w klimat.

Czwarty stopień nie wiem, łatwiej mi uwierzyć w duchy niż UFO :mrgreen: . Jeżeli film faktycznie bazuje na prawdziwychw wydarzeniach, to w tej hAmeryce to mają globalnie przesrane :mrgreen: Bądź co bądź, film bardzo dobry.

Paranormal activity niektóre sceny naprawdę były niezłe. ;P:

Szenute - 27 Grudnia 2010, 11:48

Pitch Black jak dla mnie klasyk kosmicznego survivalu, no i Riddick (największy kosior wszechgalaktyk)
shenra - 27 Grudnia 2010, 11:54

Szenute napisał/a
Pitch Black jak dla mnie klasyk kosmicznego survivalu, no i Riddick (największy kosior wszechgalaktyk)
Za każdym razem :twisted:
Martva - 27 Grudnia 2010, 11:59

Szenute napisał/a
Riddick


Mrrrrr ^^

Witchma - 27 Grudnia 2010, 12:01

Riddick co prawda mało mnie wzrusza (tak, wiem, burn her!), ale sam film jak najbardziej ok, czasem najprostsze pomysły są najlepsze.
shenra - 27 Grudnia 2010, 12:13

Witchma, właśnie, ale i tak (burn her ;P: )
Szenute - 27 Grudnia 2010, 12:22

Mnie wzruszać nie wzrusza (jakby wzruszał czułbym się chyba nieco nieswojo :wink: ale, że postać stworzona niezwykle plastycznie i dopasowana do Vina to zupełnie inna sprawa.
W każdym razie film o posmaku kultowości ( w roku 2011 ma wyjść trzeci film kinowy z Riddickiem)

terebka - 27 Grudnia 2010, 12:24

Anioły i Demony. Cóż. Widowiskowe, jak to u Rona Howarda. Z przymrużeniem oka nawet fajnie się oglądało. Tom Hanks, jednym spojrzeniem odgadujący kolejne ukrywane pieczołowicie przez stulecia zagadki najtęższych oświeconych umysłów - mnie tam się podobało i nie narzekam.

Bękarty wojny - Słodki Jezu! Dosłowność uderza widza na każdym kroku. Te długie sekwencje, muzyka żywcem wyrwana z fimów Sergio Leone. Świetna gra aktorska. Pzzeciągające się w nieskończoność dialogi, momentami stające się monologami. Uwielbiam. I czekam na kolejne dzieło Tarantino, boga postmodernizmu.

Szenute - 27 Grudnia 2010, 12:34

Kick ass kopiący w tyłek przekozacki film, mieszanka wielu stylów filmowych, obłedna muzyka i wszystko w komediowym sosie. Wreszcie jakaś komedia z Hameryki, którą obejrzałem z zainteresowaniem. Polecam gorąco.
Maczeta świetna męska produkcja Rodrigueza. Doskonałe role aktorów (Dany Trejo i plejada znanych i lubianych), tona akcji, humor no i te maczety :)

Fidel-F2 - 27 Grudnia 2010, 13:06

terebka napisał/a
Bękarty wojny - Słodki Jezu!
Film dobry ale nie rewelacyjny, świetny Christoph Waltz, kilka doskonałych scen, ale ogólnie miałem lekki niedosyt
terebka - 27 Grudnia 2010, 16:23

Owszem, w porównaniu do innych filmów Quentina, choćby "Pulp Fiction". Ale to jest rywalizacja pomiędzy Tarantino a Tarantino. Jakoś nie przychodzi mi na myśl drugi reżyser, który tak jak on, nie schodziłby poniżej własnego, wysokiego poziomu. Temu i owemu zdarzy się urodzić w bólach dzieło, ale za ciosem nie idzie. W zalewie wszechogarniającej komputerowej animacji, zastępującej częstokroć nie tylko grę aktorską, scenografię i plenery ale nawet scenariusz, Tarantino jaśnieje niczym latarnia w mroku.
NURS - 27 Grudnia 2010, 16:25

Cytat
Czwarty stopień nie wiem, łatwiej mi uwierzyć w duchy niż UFO :mrgreen: . Jeżeli film faktycznie bazuje na prawdziwychw wydarzeniach, to w tej hAmeryce to mają globalnie przesrane :mrgreen: Bądź co bądź, film bardzo dobry.

Hi, hi, hi :-)
Se poczytaj o tej sprawie.

shenra - 27 Grudnia 2010, 17:47

NURS, może to kwestia zapatrywań i sympatii, niż poczytania :wink:

NURS napisał/a
Se poczytaj o tej sprawie.
Se może poczytam :D
NURS - 27 Grudnia 2010, 19:55

shenra napisał/a
NURS, może to kwestia zapatrywań i sympatii, niż poczytania :wink:

NURS napisał/a
Se poczytaj o tej sprawie.
Se może poczytam :D


poważnie mówię, ja po tym filmie poczytałem. fajną ściemę zrobili, nie powiem.

shenra - 27 Grudnia 2010, 20:03

NURS, gdzieś mi się już obiło, że raz mówią, że to na serio, a raz, że ściema. W każdym bądź razie jak napisałam, że jeśli faktycznie mają hamerykańce takie jazdy, to im współczuję. A film niezły bez względu na fikszyn or not :wink:
Memento - 27 Grudnia 2010, 21:34

shenra napisał/a
Lake Mungo byłam pod wrażeniem. Świetnie skrojony horror. Niby opiera się głównie na rozmowie z poszczególnymi osobami, a jednak do samego końca ogląda się z napięciem.


Faktycznie nieźle się to ogląda jak na paradokument. Takie na przykład Paranormal Activity było dwiema zmarnowanymi godzinami życia, wcześniej to samo miałem z [REC] i Blair Witch Project. Ale postanowiłem sobie jakiś czas temu, że każdy film z After Dark Horrorfest przynajmniej spróbuję obejrzeć. I nie było tak źle. IMHO w kategorii paradokumentu film dużo lepszy od wszystkich trzech wspomnianych razem wziętych. 7,5/10.


Zombies Of Mass Destruction

Niskobudżetowy amatorski horror komediowy, w którym za krew robią mus truskawkowy i sok z wiśni. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Nie straszył ani nie wywracał żołądka, ale humor był nawet na poziomie. Oczywiście jak na komedię z zombie łamane przez satyrę na hamerikańskie społeczeństwo. 7,5/10.

Ice - 27 Grudnia 2010, 23:20

Gran Torino - Eastwood ciągle gnie łyżki wzrokiem i głosem :D
NURS - 28 Grudnia 2010, 09:08

Anihilation Earth - kanał syf, - i to nie sa obelgi, tylko producent tego filmu :twisted:
Zacoekawiony tytułem zgrałem z kablówki, i doogladałem, ale tylko dlatego, zeby zobaczyć co jeszcze chore umysły wymysliły.
Z grubsza idzie o to, że cywilizacja zachodu zrobiła sobie siec akceleratorów, takich jak cern, które dają jej superenergię, ale nie chce zbudować takiego u arabów, więc ci wysyłają superterrarystę, który wykrada dane o projekcie i doprowadza do zniszczenia wszystkiego w promieniu 30 km, to znaczy 1/3 Francji (to wynika z dialogów), Faktycznie, widać jak fala uderzeniowa zmiata odległy od epicentrum wybuchu Paryż. więcej, okazuje się, ze powstaj jakieś tam pole magnetyczne, które tylko czeka, by zamienić Ziemię w czarną dziurę. Ale reszta akceleratoów to powstrzymuje, superterrarysta porywa jednak naukowca, z trzema kolegami wpada do drugiego akceleratora, którego nikt nie pilnuje, bo i po co i wpada do jakiegoś szybu. świat jest uratowany, ale tylko na chwile, bo świat zachodni obawiając się kolejnych wybuchów, każe wyłączyć resztę akceleratorów, sru, dup, jeb! koniec swiata.
Cudo, zwłaszcza dwie playmate w roli pań naukowców wysłane do strefy wybuchu. Sceny z ich udziałem są wiekopomne.
albo scena, w której na miasteczko spada deszcz strąconych polem magnetycznym satelitów, zmuszając bohaterów do ukrycia się w stodole.
albo karetki prosto z myjni na środku ruin miasta.
0,5/10 - tylko za happy-end w finale.

ilcattivo13 - 28 Grudnia 2010, 09:51

NURS - dwie playmate, mówisz? Hmmm... To może też sobie nagram... :)
NURS - 28 Grudnia 2010, 10:18

podejrzewam, że wybrali je ze względu na kształt i rozmiary biustu. W sumie wystepują przez chwile, IMO nie warto tracić 70 minut, żeby to zobaczyć. Z twarzy podobne do nikogo, tak na marginesie.
ilcattivo13 - 28 Grudnia 2010, 10:26

zabijasz we mnie wiarę w ludzkość... :wink:
NURS - 28 Grudnia 2010, 10:31

tfurcy tego filmu zabili ją we mnie.

za to Repo Man całkiem fajne. Chłopaki przerobili skecz monty pythonów o dawcy wątroby na lekkobaledrunnerowaty film.

shenra - 28 Grudnia 2010, 12:32

Slaughter High jako, że to film z '86 to bardziej się uśmiałam niż doceniłam makabrę. :mrgreen:

Skeleton Crew fajny motyw zrypany na maksa.

Skjult dobre kino. Najlepszy z całej trójki.

Adon - 28 Grudnia 2010, 23:01

NURS, to mi przypomina Stonehenge Apocalypse, z tegoż samego kanału. Totalne dno. Polecam! :mrgreen:

Tymczasem obejrzałem Four Lions. Dziwna i na swój sposób rewelacyjna komedia. :D

Memento - 28 Grudnia 2010, 23:15

Burning Bright

Jaws is the perfect horror movie. Because who can denied it? - George Romero

W Burning Bright zamiast rekina mamy kotecka (konkretnie tygrysa bengalskiego), a zamiast dzielnego szeryfa całkiem zaradną pannę opiekującą się autystycznym bratem. W tle majaczy zUy ojczym zakładający ranczo safari, i nadciągający huragan. Ojczym zabija dom deskami, zostawia dzieci w środku, po czym schodzi z planu na czas jakiś... Do the math. ;) Film prosty jak konstrukcja cepa, i dobrze, bo dzięki temu wszystko zagrało jak trzeba. Jeżeli jakieś dłużyzny występowały, nie zwróciłem na nie uwagi, gdyż wspomniana zaradna panna przez większość filmu paraduje w bokserkach i podkoszulku. 8/10.


H.H. Holmes: America's First Serial Killer

Całkiem Pomysłowy Dobromir był z tego Holmesa, jeśli można to tak ująć. 8/10.


The Fourth Kind

Jest tu trochę Blair Witch Project, trochę Paranormal Activity, ale o ile te dwa filmy były dla mnie niestrawne i nudne jak flaki z olejem, o tyle The Fourth Kind ma dobre, a nawet bardzo dobre momenty. I bardziej dopracowany pomysł. Na pozytywną ocenę wpłynął też fakt że kiedyś bardzo jarałem się tym całym UFO stuff. 7,5/10.

shenra - 29 Grudnia 2010, 09:54

Black Swan autodestrukcja, podobałomisię.

Policja zastępcza motyw ze skakaniem w jakiekolwiek krzaki, istniejące czy nie z 20 piętra boski. Ogólnie zabawne to było, ale dowcip po napisach końcowych mnie rozwalił. :mrgreen:



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group