Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane
merula - 25 Czerwca 2012, 14:32
a ja skończyłam z Camillą L. i przerzucam się na Lucy M.M.
zaczęłam od Błękitnego zamku. Mam sentyment do tych książek.
Agi - 25 Czerwca 2012, 14:38
merula napisał/a | zaczęłam od Błękitnego zamku. Mam sentyment do tych książek. |
Powtórzyłam sobie niedawno, a w ogóle skompletowałam całą Anię, łącznie z Anią z Wyspy Księcia Edwarda.
charande - 25 Czerwca 2012, 14:47
Przyznam się - też lubię cykl o Ani Czy raczej lubiłam, bo czytałam dawno temu, nie wiem, jak bym te książki odbierała teraz. Pewnie nadal pozytywnie ze względu na szczególiki obyczajowe. Leczenie krupu ipekakuaną i takie tam.
miscatonic - 25 Czerwca 2012, 22:58
Triumf Endymiona - D. Simmons
Lucifer's Hammer - Larry Niven & Jerry Pournelle, polecam absolutnie wszystkim. Jeno brak przekładu na nasz kwiecisty język.
ketyow - 25 Czerwca 2012, 23:36
Robokalipsa Wilson.
Spodziewałem się więcej, miałem chwilę zwątpienia przy tej książce niestety, jakby wszystkiego co najlepsze autor bał się napisać (że nie sprosta?) i skrócił do paru wspomnień tego a tamtego. Nadal jest dobra, ale miejscami i naiwna, widać że pisana pod film. Ludzie trzymają się z dala od okrutnie napromieniowanej dziury, ale po wyciągnięciu z niej żelastwa, to już to żelastwo mogą brać na ręce i nic im się nie dzieje. Jeśli pominąć takie głupoty i postawić na akcję, to mimo słabszego środka, mamy bardzo dobry początek i dobre zakończenie. Wahałem się między 4,5 a 5, ostatecznie przymknąłem oko na pewne szczegóły i daję 5/6, ale to takie 5-, można było naprawdę cuda wycisnąć z takiego pomysłu, a wyszło raz że sporo wtórności, a dwa - omijanie przez autora wszelkich wyzwań, które mogły tę książkę uczynić czymś genialnym.
cranberry - 26 Czerwca 2012, 11:08
Tomasz Rożek - Nauka po prostu. Wywiady z wybitnymi
Bardzo podoba mi się okładka.
Nauka w wersji bardzo pop (coś dla mnie, dużo kolorowych obrazków!), wywiady z naukowcami z dziedzin streszczonych jako: genetyka, fizyka cząstek, mózg, cybernetyka, komunikacja, nanotechnologia i klimat.
Jedyne, co mi jakoś zgrzytało, to, co pan psycholog mówił o internecie - miałam wrażenie, że niby coś jest na rzeczy, ale niekoniecznie to, co ten pan pisze. W innych dziedzinach jestem zielona, więc mogłam tylko nabożnie kiwać głową przed prawdami objawionymi
Inspirujące.
Magnis - 26 Czerwca 2012, 15:16
Jean Christopher Grange Czarna linia - bardzo dobry thriller gdzie bohater razem z nami wyrusza w podróż by odkryć źródło zła mordercy i dlaczego on zabijał. Prawdę, którą odkryje jest przerażająca. Książkę czyta się znakomicie od początku aż po zaskakujące zakończenie. Historia wciąga już od początku dzięki trzymającej w napięci akcji oraz posiada interesujących bohaterów. Ocena 8.5/10
ketyow - 27 Czerwca 2012, 14:15
Nigdziebądź Neil Gaiman. Coś wspaniałego, jak nie przepadam za typowym fantasy, w którym osiłek lezie przez świat i bije słabszych od niego, tak coś takiego przyjemnie pieści moją wyobraźnię. Na krawędzi mrocznego horroru, baśni, przepleciona mnóstwem dobrego humoru. Co by było, gdyby w londyńskich kanałach istniał drugi, pełen magii świat? 6/6, nie może być inaczej. Takie fantasy to ja rozumiem, gotów byłbym odzyskać wiarę w ten gatunek.
Kruk Siwy - 27 Czerwca 2012, 14:22
To specyficzny rodzaj fantasy: urban fantasy.
mesiash - 27 Czerwca 2012, 15:26
ketyow, polecam bliżej przyjrzeć się całej twórczości pana Gaimana, chyba jeszcze nie czytałem niczego co by wyszło spod jego pióra i nie było godnego polecenia
hrabek - 27 Czerwca 2012, 15:30
Dla równowagi moja opinia leży na przeciwległym biegunie.
Witchma - 27 Czerwca 2012, 15:35
mesiash napisał/a | chyba jeszcze nie czytałem niczego co by wyszło spod jego pióra i nie było godnego polecenia |
Mogłabym powiedzieć to samo, gdyby nie "Nigdziebądź", które znudziło mnie niemożebnie...
A skoro już o Gaimanie, "Inwokacja obojętności" dostała w tym roku Sfinksa
cranberry - 27 Czerwca 2012, 15:51
Ja zaczęłam Nigdziebądź i nie byłam w stanie skończyć, a to naprawdę coś znaczy, bo zazwyczaj czytam dzielnie do końca (Boldly going forward, 'cause we can't find reverse... ), żeby móc sobie Dzieuo zanotować w tajnym notesiku książek przeczytanych. No i Nigdziebądzia nie zmogłam... Mimo że komiksy z Sandmanem wielbię, a Chłopców Anansiego przeczytałam z przyjemnością (choć niewiele po zaledwie 3 latach pamiętam).
W Nigdziebądź odrzuciła mnie postać głównego bohatera. Argh... Bo urban fantasy to jest fajne.
Kruk Siwy - 27 Czerwca 2012, 16:05
Gaimana zdołałem przeczytać tylko Nigdziebądź, reszta mnie znużyła i uśpiła. Teraz już nawet nie próbuję.
ketyow - 27 Czerwca 2012, 16:05
cranberry, ten o to właśnie główny bohater, element Londynu Nad, tak ściśle do niego przylegający, stopniowo pod wpływem Londynu Pod przechodzi przemianę, którą możemy zaobserwować. Może ten z końca wcale by już nie odrzucał? Tak czy owak jestem zaskoczony, smakowity czarny humor, wspaniałe - krwiożercze wręcz - zabawne potoki krwi... eee... słów, z ust panów Vandemara i Croupa. Dla mnie miodzio. Na nudę nie miałem chwili, przeleciałem jednym tchem. Na pewno jest w tym jakaś magia. Odczuwałem coś na kształt tej z Labiryntu Fauna.
charande - 27 Czerwca 2012, 16:27
Mnie on (Richard) straszliwie wkurzał na początku i tylko nieco mniej pod koniec. Za to świat Londynu Pod cudnie wykreowany, ładne postacie Drzwi, Łowczyni i wszystkie inne dziwne istoty.
dziko - 27 Czerwca 2012, 23:56
The Warded Man - Peter V. Brett
Bardzo mi się podobało. Niektórzy przymarudzają, że nie jest jakieś super wyrafinowane, ale ja tam prosty człek jestem i sama idea "ludzie kontra demony" zgrabnie podana wielce mi pasuje. Drugi tom zaczynam jutro
Chal-Chenet - 28 Czerwca 2012, 00:11
hrabek napisał/a |
Dla równowagi moja opinia leży na przeciwległym biegunie. |
+1 (Wyjąwszy "Koralinę".)
Freja - 28 Czerwca 2012, 07:08
cranberry napisał/a | Tomasz Rożek - Nauka po prostu. Wywiady z wybitnymi
Bardzo podoba mi się okładka.
Inspirujące. |
Też czytałam i muszę potwierdzić, że rzeczywiście bardzo inspirująca:) Można dowiedzieć się ciekawych rzeczy, a do tego napisana w sposób bardzo przystępny.
mesiash - 28 Czerwca 2012, 10:47
dziko, niestety tą serię dopadło to, co wiele innych ostatnimi czasy - pieniądze. Początkowo zapowiadana trylogia rozrosła się do pięciu książek, a czas oczekiwania wydłużony. Nie polecam czytać dwóch towarzyszących opowiadań - Wielki Bazar i Złoto Brayana - nuda. A książkę polecałem dla wszystkich fanów Diablo, bo trochę w klimacie
Chal-Chenet - 28 Czerwca 2012, 11:34
Druga książka od Almazu, którą mam; pierwsza, którą przeczytałem, czyli Michaił Achmanow - Inwazja
Kai - 28 Czerwca 2012, 13:27
Witchma napisał/a | Mogłabym powiedzieć to samo, gdyby nie Nigdziebądź, które znudziło mnie niemożebnie... | też się na tym rozłożyłam. Albo wyłożyłam, jak kto woli. Resztę uwielbiam.
Zdumiewająco dobrze czyta mi się Liza Marklund - cykl powieści z Anniką Benktzon. Skończyłam też czwarty tom Feliksa Castora i baaaardzo mi się spodobał.
dziko - 28 Czerwca 2012, 23:20
mesiash napisał/a | dziko, niestety tą serię dopadło to, co wiele innych ostatnimi czasy - pieniądze. |
No i Hollywood Ale jeśli coś jest dobre, to nie mam nic przeciwko "pączkowaniu".
Cytat | A książkę polecałem dla wszystkich fanów Diablo, bo trochę w klimacie |
Szczerze mówiąc, w ogóle nie miałem takich skojarzeń (choć w Diablo I i II grywałem namiętnie). Generalnie, "nawalanka" to akurat nie jest element, który mi się w książce najbardziej podobał. Paradoksalnie, wolałem te "spokojniejsze" rozdziały - może jakiś dziwny jestem
mBiko - 28 Czerwca 2012, 23:54
Krzysztof Piskorski - Krawędź czasu.
Niewiele mogę o tej książce powiedzieć, żeby nie zdradzić nic istotnego z jej treści, ale czytała się bardzo dobrze. Określić mógłbym ją jako urban-steam-idisz-punk-fantasy, aczkolwiek nawet ta nazwa nie oddaje jej zawijasów. Czytać należy bardzo uważnie, bo tym razem czas w cale nie jet najprostszą rzeczą.
ketyow - 29 Czerwca 2012, 00:02
Beckett Genezis. Jasna cholercia, ależ cudo, filozofowanie o naturze ludzkiej, trochę S.I., zaskakujące zakończenie i choć cała książka to jeden dialog, po prostu zlatuje jednym tchem. Same świetne książki ostatnio, aż nie wiem czy nie powinienem skali oceniania przebudować.
dzejes - 29 Czerwca 2012, 11:56
Bramy domu umarłych - znacznie, znacznie lepiej. Do tego stopnia, że jestem skłonny uwierzyć w spiskową teorię zakładającą, że autor znudzony tym całym pisaniem zlecił je na zewnątrz A co więcej? Jako komentarz powiem, że kończę pierwszą część trzeciego tomu
Dalej oczywiście irytuje mnie to i owo, ale dałem się wciągnąć historii.
W przerwie między tomami - Niestety wszyscy się znamy. Smutne jest życie błazna.
illianna - 29 Czerwca 2012, 16:56
Simmons, Wydrążony człowiek rewelacyjna książka, dawno nie czytałam tak dobrej fantastyki.
qbard - 29 Czerwca 2012, 19:43
Henry James W kleszczach lęku. Powieść o duchach napisana w 1898r. Niestety, nie bałem się, ani nie poczułem klimatu tamtych lat. Wymęczyłem to czytadło z ciekawości.
mBiko - 29 Czerwca 2012, 21:24
Green - Coś z Nightside
Czytadło nie obciążające zbytnio musku, z bardzo silnymi konotacjami, przynajmniej dla mnie, z Resnickiem i Cookiem.
Freja - 1 Lipca 2012, 20:47
Andrzej Sapkowski Coś się kończy, coś się zaczyna - jest tutaj osiem historii, z których jedne podobały mi się bardziej, inne mniej. Opowiadania są różnorodne, każde ma jakiś swój własny klimat. Są takie, przy których można się szczerze uśmiać, ale i takie wypełnione niepokojem, grozą czy abstrakcją. Wszystkie napisane barwnym, przystępnym językiem. Bardzo przyjemnie spędziłam czas czytając ten zbiór.
|
|
|