Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Adon - 24 Października 2010, 18:13
RED - dostałem nawet więcej niż się spodziewałem, bo do kina wybierałem się z lekkim ociąganiem. Bawiłem się jednak doskonale i z czystym sumieniem polecam.
Matrim - 24 Października 2010, 22:32
| ihan napisał/a | | początek z kapeluszem na cieniu |
Ten początek najlepiej wyglądał na zwiastunie - kroki są w rytm muzyki
SithLady - 25 Października 2010, 19:13
The People vs George Lucas
shenra - 25 Października 2010, 19:41
Hellraiser III - straszna kaszana.
Memento - 25 Października 2010, 23:49
No. Niestety. Gorsza jest tylko ósma część... i nadchodzący rimejk. Ale ma swoje momenty, na przykład ten w którym Pinhead parodiuje ukrzyżowanie. <:
Predators
Nie wiem czy to przez sentyment do kosmicznych brzydali, czy przed to że Adrien Brody był świetny w roli ivul muthafucka, ale film misie bardzo podobał. 7,5/10.
Adon - 26 Października 2010, 10:53
On akurat był drewniany jak Pinokio. Ale film i tak "się oglądał".
Ślepy tor - aż dziw bierze jak dobry może być polski film grozy i to niskobudżetowy. Już się takich nie robi. Muszę sobie teraz przez ten film odświeżyć Grabińskiego.
joe_cool - 26 Października 2010, 20:25
RED - Bruce Willis as we love him John Malkovich genialny Karl Urban ciachowy Teksty przezabawne Rozpierducha też jest Polecam
Matrim - 27 Października 2010, 00:27
Incepcja. No fajne w sumie, chociaż najlepsze do momentu
Ogólnie fajny, mocny film z bardzo dobrą muzyką, ale do genialności to mu trochę brakuje. Kilka smaczków było.
NURS - 27 Października 2010, 07:59
Tak, Red to chyba najlepsza ekranizacja komisku ostatnich lat.
Anonymous - 27 Października 2010, 10:30
Cieszą mnie wasze wpisy, bo dziś idziemy do kina na RED.
Adon - 27 Października 2010, 11:43
Nie pożałujesz, Mirio.
30 days of night: dark days - czegoś mi w tym filmie brakowało. Jedynka zarówno komiks jak i film miały w sobie coś świeżego, czego tu zdecydowanie brakło. Kontynuacja nadal jednak jest filmem udanym (nie czytałem komiksu ), zwłaszcza na tle zalewu różnych Zmierzchów, True Blood, czy innego badziewia - ale to wciąż nie to. Mimo wszystko godne obejrzenia.
ilcattivo13 - 27 Października 2010, 12:57
"DreamKeeper" - świetny film. Fajnie przedstawiono indiańskie podania i legendy, cześć ujęta tradycyjnie, cześć momentami stylizowana na czasy współczesne, wszystkie umiejętnie wplecione w "teraźniejszą" fabułę filmu drogi...
9/10
dzięki, mBiko
Memento - 27 Października 2010, 16:10
Animal Kingdom
Zwiastun obiecywał zdecydowanie lepszy film, przez zachwiane proporcje między dramatem a kryminałem chwilami wiało nudą. Z żalem 'tylko' 7/10.
Hubert - 27 Października 2010, 16:37
| Matrim napisał/a | | Mam na imię ihan, i jestem uzależniona. Bo podobał mi się bardziej niż w kinie. I początek z kapeluszem na cieniu i końcowa scena z kapeluszem. Kurczak, to chyba fetyszyzm .... Po namyśle, chyba nie kurczak, tylko fedora. No dobrze, nie tylko kapelusz mi się podobał. O, do Marion zawsze miałam słabość. I nie, nie chcę się leczyć. |
Załóżmy drugie, po Eriksonowym, kółsko - tych którzy nie chcą się leczyć z tego nałogu. Taka grupa wsparcia dla upartych
Obejrzałem Człowieka z Marmuru. Jako że Radziwiłowicz jest moim ulubionym aktorem, nie mogłem przegapić. A oprócz jego gry podobało mi się też kilka innych rzeczy. Muzyka i montaż, zdjęcia - chociażby. Oprócz tego głos Radziwiłowicza, który już wtedy bywał niski, ponury i "przepalony". Oprócz tego młodziutka Janda. Do tego dochodzi jeszcze problematyka, dla większości moich rówieśników dosyć egzotyczna. W każdym razie ja oglądałem z dużym zainteresowaniem.
Tylko mowa tak partacko nagrana, że aż zęby bolą.
Zastanawiam się nad Essential Killing Skolimowskiego. No i nad RED oczywiście, ale widzę coraz więcej opinii na tak, więc dylemat mam coraz mniejszy
rybieudka - 27 Października 2010, 23:29
Wczoraj U Pana Boga za piecem a dziś U Pana Boga w Ogródku... jestem tymi filmami trochę zaskoczony. Wcześniej kilkakrotnie wspominali o nich moi rodzice, ze są fajne i w ogóle... a to zwylke nie jest dla mnie zbyt dobra rekomendacja bo gust mamy dramatycznie różny. A tu jednak zdziwenie. Powolna narracja (stosunkowo), specyficzny klimat podlaskiej wsi (na ile prawdziwy, trudno mi powiedzieć), sporo fajnych nawiązań (więcej w 2 części, zwykle w tle) i jakieś takie ciepło bijące z tych filmów. W sumie klimaty kompletnie nie moje... ale musze przyznać, ze mi sie podobało. Co wiecej, chyba wolę komedie tego typu niż potworki w stylu Lejdis czy Testosteron choć do ich "targetu" zdecydowanie mi blizej niż do "targetu" serii U Pana Boga....
W sumie sam jestem zdziwony moją reakcją. Ale czy mogła być ona inna gdy miałem pod ręką zimne piwko, dobry chleb i swojski smalec ?
Memento - 28 Października 2010, 10:39
District 9
Ma MOC, kropka. 9/10.
Hubert - 28 Października 2010, 13:31
Memento, moc nie moc, ale udupia na pewno.
merula - 28 Października 2010, 13:59
Things we lost in the fire kameralny, niespieszny film o życiu. O przyjaźni, nałogach, stracie i tym, co naprawdę ważne. A scenę detoksu chyba pokaże swoim chłopakom, żeby wiedzieli jak boleśnie wraca się do rzeczywistości po wycieczce do kolorowego świata ułudy.
Memento - 28 Października 2010, 15:55
| Sosnechristo napisał/a | | Memento, moc nie moc, ale udupia na pewno. |
Co? Jak? Kogo? - zapytam, ale podejrzewam że mamy na myśli to samo.
ilcattivo13 - 28 Października 2010, 21:52
"RED". Chyba się popłaczę ze wzruszenia... Tyle lat czekałem, a w kinach ani jednego filmu spod znaku Radosnej Rozpierduchy nie było. A tu nagle pstryk i w ciągu trzech miesięcy oglądam dwa świetne filmy - wcześniej "Niezniszczalnych" i teraz "RED"...
Film jest kapitalny - zrobiony dużo inteligentniej niż "Niezniszczalni" i mniej "destrukcyjno-krwawo", ale te teksty. I te miny. I ci aktorzy. Po prostu klasa.
I zgadzam się z joe_cool - Malkovich jest absolutnie genialny
9,5/10. Szkoda, że to był ostatni seans, bo bym się z chęcią wybrał jeszcze raz.
Hubert - 28 Października 2010, 22:48
| Memento napisał/a | | Co? Jak? Kogo? - zapytam, ale podejrzewam że mamy na myśli to samo. |
Mnie, tym klimatem i całym swoim ja. Kiedyś chyba nawet o tym pisałem.
ilcattivo13, jak to - ostatni? Że dziś czy że w ogóle? O.o
dzejes - 29 Października 2010, 07:06
RED do połowy super, potem za dużo ckliwości.
ilcattivo13 - 29 Października 2010, 19:08
| Sosnechristo napisał/a | | ilcattivo13, jak to - ostatni? Że dziś czy że w ogóle? O.o |
bo u mnie od dziś grają "The Social Network"
Memento - 29 Października 2010, 20:05
28 Weeks Later
W filmie 28 Days Later podobały mi się tylko ujęcia opustoszałego Londynu i praca kamery, gdy przedstawiała widok z perspektywy zarażonych. Był nośny pomysł, ale największy błąd scenariusza tkwił w relacjach między ocalałymi - nie łączyło ich nic poza tym, że chcieli przetrwać. Potrzeba filmowi czegoś więcej, żeby mnie nie nudził. Twórcy kontynuacji nauczyli się czegoś (chyba) na błędach Danny'ego Boyle'a i Alexa Garlanda, i sięgnęli do rupieciarni horroru po stary ale wciąż jary motyw osaczonej rodziny. Rodziny, którą wkrótce spotyka gwałtowna i straszna tragedia. W tym przypadku powiedzenie 'po co zmieniać coś, co sprawdziło się już setki razy' nie jest ani trochę złośliwe. Tym bardziej że młodzież radzi sobie przed kamerą wcale nieźle.
Owszem, można by się przyczepić do momentu, w którym Don wraca żeby zobaczyć się z żoną wiedząc, że może być zarażona - ale to moim zdaniem pachniałoby malkontenctwem, bo film jest bardzo dobry i jako kontynuacja, i jako samodzielny horror. 8/10.
Chal-Chenet - 30 Października 2010, 10:40
Cigarette Burns, odcinek serii Masters of Horror w reżyserii Johna Carpentera.
Bardzo ciekawa historia, opowiedziana w intrygujący sposób. Aktorsko wykonana również bardzo dobrze, siłą rzeczy najbardziej w oczy rzuca się Norman Reedus, który odgrywa rolę "filmowego detektywa" przekonująco, podobała mi się też rola Udo Kiera jako zleceniodawcy, jest tajemniczy, a na końcu... odpowiednio obłąkany.
Parę mocnych, robiących wrażenie scen, ale przede wszystkim duszny klimat i niedopowiedzenia, to główne atuty tego krótkiego filmu.
Jak dla mnie, jest to jeden z najlepszych odcinków serii, z tych, które do tej pory miałem okazję obejrzeć.
8/10
shenra - 31 Października 2010, 12:40
Legion nie przekonało mnie to. Gdyby inaczej poprowadzić wątek "zbuntowany-posłuszny" anioł to może coś by z tego było. Babcia Gladys śmigająca po ścianach uratowała wspomnienia o tym, co widziałam. No i Denis Quaid o jednej minie od pierwszej sceny filmu już zmęczony, że w nim gra
Martva - 31 Października 2010, 16:34
I kończy się tak że być może będzie druga część
shenra - 31 Października 2010, 18:27
Martva, o dżizas
Chal-Chenet - 1 Listopada 2010, 00:50
Bad Lieutenant: Port of Call - New Orleans
Nie uznaję starego "Złego Porucznika" za jakiś wielki film, dlatego też do tego podszedłem bez wygórowanych oczekiwań.
Film jest generalnie inny niż tamten. Jest tu dużo specyficznego poczucia humoru, do mnie akurat takie coś trafia, sceny z gadami są znakomite. Poza tym scena z "Jego dusza ciągle tańczy" mnie totalnie rozwaliła. Chociażby dla niej warto ten film obejrzeć.
Zaskoczył mnie Cage, gra tutaj naprawdę dobrze, nie spodziewałem się, że Herzog tyle z niego wyciągnie, to jedna z jego lepszych ról od dłuższego czasu. I chociaż ponownie cierpi, tym razem da się to z przyjemnością oglądać.
Dobry film.
7/10
Ozzborn - 1 Listopada 2010, 13:17
Zack i Miri kręcą porno - w zasadzie nie umiem opisać tego inaczej niż: "oto co się stanie kiedy Kevin Smith nakręci komedię romantyczną" - bardzo pozytywny film z humorem właściwym rzeczonemu reżyseru. No i nie byłbym sobą gdybym się nie zakochał w głównej bohaterce - piękna!
|
|
|