Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Jaden Kast - 18 Października 2010, 21:32
Dunadan niestety z gier grałem tylko trochę w Silent Hill: Origins gdy jeszcze miałem PSP. Muszę kiedyś nadrobić zaległości, ale najchętniej chronologicznie, a w tym przeszkadza mi to, że jedynka wyszła tylko na PlayStation ;/
Co do drugiego filmu to mam nadzieję, że chociaż utrzyma poziom jedynki. Tylko zdaje się są z nim jakieś problemy (IMDb wskazuje premierę w 2011 roku, ale nie ma żadnych info poza nazwiskami producentów).
Dunadan - 18 Października 2010, 21:50
Jaden Kast, jedynkę SH ( grę ) można zemulować na PC, ale kiepsko to wygląda... archaiczna już niestety jest nieco. W dwójkę grać można nie znając fabuły z jedynki - gry powiązane są ze soba jedynie pewnymi wątkami i milionem smaczków różnych... ale uważam ze spoko możesz brać się za dwójkę przeczytawszy jedynie o tym co działo się w jedynce... ale to nie watek o grach
Data na IMDB może być tymczasowa...
Fidel-F2 - 18 Października 2010, 23:26
| Kyle Katarn napisał/a | | To uważasz, że ani Connery, ani Moore, ani Brosnan się do tej roli nie nadawali? | nie wiem czy się nadawali ale wykreowane przez nich postaci to ciapowate ciipy bez kręgosłupa
dalambert - 19 Października 2010, 07:38
Królestwo niebieskie wczoraj na Polsacie - jedna z najefektowniejszych bajek mitologicznych na kanwie historycznej, ale było co oglądać
ilcattivo13 - 19 Października 2010, 08:10
| dalambert napisał/a | Królestwo niebieskie wczoraj na Polsacie - jedna z najefektowniejszych bajek mitologicznych na kanwie historycznej, ale było co oglądać |
no, nawet Legolas nie drażnił za bardzo
dalambert - 19 Października 2010, 08:30
| ilcattivo13 napisał/a | | no, nawet Legolas nie drażnił za bardzo |
Ooo , fakycznie, dopiero Ty mi uświadomiłeś, ze skądś znam ten szlachetny pysk
Witchma - 19 Października 2010, 08:31
Ale nikt mi nie powie, że pudzianowych pleców mu nie dorobili komputerowo...
dalambert - 19 Października 2010, 08:34
Witchma, komputerowo , to tam zrobili parę naprawdę fajnych widoczków/ choćby Jerozolima/ to i po pleckach mogli mu mychą przejechać
Witchma - 19 Października 2010, 08:40
dalambert, tylko czemu te plecy mają rozmach Jerozolimy? No w kinie wszystko mi przesłoniły i z reszty filmu nic nie pamiętam
dalambert - 19 Października 2010, 08:42
| Witchma napisał/a | | No w kinie wszystko mi przesłoniły i z reszty filmu nic nie pamiętam |
Widać lubisz plecy, cóż , mozna i plecy
Witchma - 19 Października 2010, 08:43
Wiesz, dobre plecy nie są złe, szczególnie w życiu. A tamte mnie po prostu zszokowały
Pucek - 19 Października 2010, 09:27
Obejrzałam parę dni temu krótką relację z pokazów "wazy" i "czajnika", tudzież pleców właśnie. Obejrzałam, bo zapowiedź brzmiała: Mistrzostwa Seniorów po sześdziesiątce. No, no
Panowie z pewnością bez poprawek komputrowych.
Ludzie małej wiary - czemu nie wierzycie w rzetelność wizerunku artysty Artysta chce to potrafi.
Witchma - 19 Października 2010, 09:29
Bo wiara mała, a plecy duże
Hubert - 19 Października 2010, 20:39
O Wy ludzie małej wiary - i wielkich pleców
ilcattivo13 - 21 Października 2010, 18:45
Słodki i Krótki. Daaawno temu, w odległej galaktyce, kiedy filmy w wypożyczalni były nagrywane po dwa na jedną kasetę VHS, obejrzałem to cudo. Lata później szukałem tej komedii wszędzie. Jak się okazuje szukałem nie tam, gdzie trzeba. Aż kilka tygodni temu, moja najnowsza bratowa pyta się mnie, czy oglądałem kiedykolwiek komedię "Słodki i Krótki", bo akurat robiła porządki w domu i znalazła VHSkę z tym filmem...
No to pożyczyłem od kumpla magnetowid, odpaliłem kasetę i przez następne 90 minut *beep* się bawiłem Nie wiem, co mają w sobie komedie z RPA, takie jak na przykład obie części "Bogowie muszą być szaleni", ale bez wątpienia coś mają i tego czegoś nie brakuje też "Słodkiemu i Krótkiemu".
Film, który teraz oglądałem, jest profesjonalnie przetłumaczony, ze znanym z telewizji lektorem (chyba pan Gutowski, ale nie dam sobie nic uciąć). Żeby jeszcze jakość kasety była dobra...
Enyłej, daję 8/10.
Jak ktoś zna dobrze angielski i afrikaans, to może sobie obejrzeć film tutaj, a jeśli nie zna, no to niech szuka po bazarach - czasami mają stare kasety wideo.
Wersja, którą zalinkowałem, jest wersją oryginalną. To co "kursowało" po Polsce, to spolszczona wersja amerykańska (aktorzy mówią wyłącznie po angielsku, zmienione są utwory muzyczne użyte w filmie - przynajmniej w ciągu pierwszych 30 minut filmu).
dzejes - 22 Października 2010, 08:47
Let me in remake starego horroru o wampirach. A raczej o wampirze. Po zalewie tandetnych szmir, w których wampiry to nabuzowane hormonami, potrafiące latać nastolatki miła odmiana.
A także w ramach festiwalu horroru szrot polskiej produkcji Pojekt zombie. Film dramatycznie zły, wyszliśmy po ~25 minutach. Miałem po nim w nocy koszmary Śniło mi się, że zostałem porwany przez szaleńca, który zmuszał mnie do oglądania drugiej części.
Chal-Chenet - 22 Października 2010, 09:15
| dzejes napisał/a | | Let me in remake starego horroru o wampirach. A raczej o wampirze. Po zalewie tandetnych szmir, w których wampiry to nabuzowane hormonami, potrafiące latać nastolatki miła odmiana. |
Czy chodzi Ci o te filmy:
http://www.filmweb.pl/fil...%87-2010-495847
http://www.filmweb.pl/fil...%87-2008-464544
?
Bo jak tak, to oryginał nie jest wcale taki stary.
Dunadan - 22 Października 2010, 21:46
dzejes,
| Cytat | | Let me in remake starego horroru |
? jesli filmy sprzed 2 lat sa dla ciebie stare to co powiesz o starszych?
ihan - 23 Października 2010, 09:36
We Franticu był taki dialog Harrisona z Emmanuelle Seigner na temat starych przebojów
dzejes - 23 Października 2010, 13:47
Oj oj, się czepiacie. Starszego po prostu chciałem napisać.
Hubert - 23 Października 2010, 21:45
Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki. Zupełnie, jakbym w kinie widział inny, słabszy film. Przed TV bawiłem się dużo lepiej. Może dlatego, że CGI nie dawało tak po oczach. Jakby to ująć - na małym ekranie Indy odzyskał fason.
Nadal wkurzało UFO i dżungla zamiast pustyni, ale to drugie to chyba kwestia gustu.
Poza tym to wciąż naprawdę dobry film awanturniczy, przy którym blakną inne próby pokazania Przygody przez duże P. Mam tu na myśli wszelkie Mumie, Skarby narodów i inne dziwadła, które archeolog wdeptuje w ziemię.
Iii tak się zastanawiam, czy jednak piąta część, przypadkiem nie okaże się naprawdę porządnym filmem. Jeśli odpowiednio dograją zagadkę. Jeśli Shia choć trochę podszkolił się jako aktor. Jeśli odpowiednio wykorzystają Forda. To może być piękne pożegnanie ze starym wygą - o ile Spielberg odzyska więcej dawnego animuszu i błysku w oku.
Memento - 23 Października 2010, 21:50
Ej, nowe Mumie akurat są bardzo spoko. <:
Hubert - 23 Października 2010, 21:55
Nie mówię, że nie są. Po prostu przy Indym wymiękają.
Poza tym, tylko pierwsza część i druga na upartego. W trzeciej są może ze dwie-trzy sceny, przy których się dobrze bawiłem.
Ziuta - 23 Października 2010, 22:23
Sosnechristo, no właśnie się zdziwiłem, bo po tym co ludzie mówili, spodziewałem się najgorszego. A film wyszedł porównywalny z dwójką.
Hubert - 23 Października 2010, 22:28
Ziuta, to już może rzeczywiście kwestia gustu. Mnie jakoś wybitnie nie porwał. A dwójka była wciągająca przynajmniej do połowy.
Agi - 23 Października 2010, 22:50
Też sobie obejrzałam.
Stopień nieprawdopodobieństwa, nawet jak na film fantastyczno - przygodowy, znaczny, ale i tak lubię Forda. Szkoda, że Shia LaBeouf jako Mutt Williams wypadł trochę blado, przynajmniej moim zdaniem.
Matrim - 23 Października 2010, 23:08
Ale ostatnia scena (z kapeluszem) jest znakomita
Agi - 24 Października 2010, 08:01
Owszem. Fryzura młodego też.
Nitj'sefni - 24 Października 2010, 14:26
Też oglądałem nowego Indiane i bardzo mi się podobał. Super film.
ihan - 24 Października 2010, 18:07
Mam na imię ihan, i jestem uzależniona. Bo podobał mi się bardziej niż w kinie. I początek z kapeluszem na cieniu i końcowa scena z kapeluszem. Kurczak, to chyba fetyszyzm .... Po namyśle, chyba nie kurczak, tylko fedora. No dobrze, nie tylko kapelusz mi się podobał. O, do Marion zawsze miałam słabość. I nie, nie chcę się leczyć.
|
|
|