Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane
mBiko - 1 Czerwca 2012, 22:57
Piekara - Ja, inkwizytor. Bicz boży.
Na kolana mnie nie rzuciła, ale dobrze się wpisuje w resztę cyklu. Przyzwoita rozrywka, zwłaszcza dla miłośników Mordiego.
illianna - 2 Czerwca 2012, 09:38
Kai napisał/a | illianna, weź jedną książkę, pożycz choćby od znajomych i zacznij. Albo Cię zauroczy, albo odrzucisz po 1/3 (jak ja dzisiaj odcinek House'a).
Z naszych przepychanek w innych wątkach widzę, że masz chyba naturę bardziej refleksyjną, a ja bardziej przyziemną i praktyczną . Powinno Ci się chyba nawet bardziej spodobać niż mnie. |
właśnie miałam w rękach w empiku, przeczytałam stronę, może nie miałam stosownego nastroju, jak dorwę w bibliotece to pożyczę i sprawdzę, znajomi to nie wiem czy mają.
A offtopowo bynajmniej nie jestem niepraktyczna, jestem bardzo praktyczną osobą, tylko u mnie praktykę zawsze poprzedza refleksja , zwłaszcza gdy chodzi o poważne sprawy, o książki to rzadko się pytam innych, ta autorka jest wyjątkiem, bo mam ambiwalencję, fajne grube książki kuszą, ale jakoś tak nie mogę się zdecydować by kupić i się rozczarować, może to szowinizm, ale chyba wolę facetów piszących kryminały.
Kai - 2 Czerwca 2012, 09:48
illianna, i wlaśnie o to chodzi Faceci mniej się rozczulają, nawet jeśli w książce jest jakiś związek uczuciowy. Po jednej stronie niczego się nie dowiesz, bo ona jednak pisze dość rozwlekle. Ciekawe jest to, co pisze, ale jest tego dość dużo w porównaniu z samą akcją, facet zamknąłby to pewnie w połowie tych stron. Tyle że ta warstwa obyczajowo-sentymentalna jest dość przyjemna.
Niestety, gabaryt odstrasza. Nosić ze sobą codziennie, aż skończysz, a potem jeszcze drugi tom na zapas, gdybyś skończyła wcześniej... brrr!
Uwielbiam serie - bardzo się przyzwyczajam do bohaterów i lubię, kiedy mogę czytać takie wielotomowe powieści, potem żal mi się z nimi rozstawać. Ale dobry dreszczyk musi być.
Offtopowo - zdaję się na własny instynkt, który mnie raczej nie zawodzi. Pewnie dlatego, że tempo mojego życia nie pozwala na zastanawianie się zbyt długo. Refleksje przychodzą później
Lis Rudy - 2 Czerwca 2012, 10:59
"Pomnik Cesarzowej Achai"
Bardzo zacna lektura. Może nieco ospale się rozkręca, ale potem to już wciąga jak wiry na Bugu. 700 stron poszło w jakieś 4-5 dni nieintensywnego czytania. Z niecierpliwością będę czekął na kolejne części.
Miłośnikom Andrzeja Ziemiańskiego, jego stylu pisarskiegi i tego typu lektury mogę spokojnie polecić.
Warto !
illianna - 2 Czerwca 2012, 12:55
Król szczurów, Clavella, świetna książka o obozie dla jeńców w Japonii w czasie II wojny, bardzo ciekawie ukazane realia obozowego życia.
Kości wróżebne, Hessler, autor jest dziennikarzem mieszkającym we współczesnych Chinach, opisuje swoje doświadczenia, bardzo ciekawa lektura, świetnie pokazuje niuanse polityczne i społeczne.
Szostak, Chochoły, padłam po 60 stronach mimo szczerej miłości do Krakowa, a nawet właściwie do mojej najbliższej okolicy, która jest miejscem akcji.
Zaczęłam Fincha Vandermeera , na razie nieźle.
dzejes - 2 Czerwca 2012, 13:34
illianna napisał/a | właśnie miałam w rękach w empiku, przeczytałam stronę, może nie miałam stosownego nastroju, jak dorwę w bibliotece to pożyczę i sprawdzę, znajomi to nie wiem czy mają. |
Ja przeczytałem dwie i pół. Kupiłem zestaw czterech, bo w promocji, a miałem ochotę na jakiś niezobowiązujący kryminał. Ale jednak.
ihan - 2 Czerwca 2012, 13:40
Ale przeczytałeś dwie i pół strony czy dwie i pół książki? Bo to jednak robi różnicę.
feralny por. - 2 Czerwca 2012, 13:51
Straż nocna - bardzo mi się podobało. Akcja wartka jak górski potok, postacie wyraziste i dające lubić, no i ciekawy sposób rozwiązania paradoksów temporalnych. Bardzo przyjemna lektura.
ihan - 2 Czerwca 2012, 14:04
Ketchum, Jedyne dziecko. Chyba pierwszy pisarz, którego uważam za przerażającego (no dobrze, Kingowy Cmentarz jest najbardziej przerażający, ale jednak w innej lidze). A pisze o prawdziwych przypadkach. I uświadamia jak bardzo się zmieniło prawo z ciągu jakichś 20-30 lat. I mimo różnych odchyłów i wypaczeń jednak wolę tą dzisiejszą wersję ochrony praw słabszych. Mocna rzecz.
dzejes - 2 Czerwca 2012, 14:15
ihan napisał/a | le przeczytałeś dwie i pół strony czy dwie i pół książki? Bo to jednak robi różnicę. |
A jak myślisz - kupiłem zestaw czterech książek, czy stron?
EDIT: Ale rzeczywiście - mało dokładnie napisałem. Przeczytałem dwa pierwsze tomy - drugi już trochę z rozpędu - i połowę trzeciego, po czym odłożyłem. Chciałem kryminału, nie powieści obyczajowej o życiu policjantów z małej, skandynawskiej wsi z wybebeszonymi dziećmi w tle.
ihan - 2 Czerwca 2012, 14:22
dzejesie, ja tu nie jestem od myślenia.
Kai - 2 Czerwca 2012, 19:11
dzejes, bo to naprawdę babska literatura, dlatego czytam ją z pewną ostrożnością.
Chcesz kryminału, weź Cornwell, Deavera, Jo Nesbo, Kena McClure, nawet Gerrittsen, a jak masz mocny żołądek to i Kathy Reichs.
illianna - 2 Czerwca 2012, 19:53
dzejes napisał/a | z wybebeszonymi dziećmi w tle. | to mnie lekko odrzuciło od lektury, jakoś ostatnio jestem bardziej wrażliwa na wybebeszone dzieci, wybebeszeni dorośli mi nie przeszkadzają.
ihan - 2 Czerwca 2012, 22:07
Kathy Reichs coś tam czytałam i kompletnie nie pamiętam szokujących gastrycznie rzeczy. Ale może to problem zawodowy, bo głównie wczytywałam się w techniki, jakoś ostatecznie mnie nie zachwyciło i po więcej nie sięgnęłam. Na pewno dla mnie lepsze od Mężczyzn co nienawidzą kobiet, o których wcześniej narzekałam.
Kai - 3 Czerwca 2012, 11:12
Może akurat nie trafiłaś (tych książek o kościach trochę jest, 10 albo 11), albo masz tak jak ja, że ja to w pracy do śniadania czytam i wrażenia nie robi.
Do wybebeszonych dzieci jeszcze nie doszłam, ale mam silne postanowienie, że przeczytam wszystkie książki serii, zanim naprawdę wyrobię sobie zdanie. No, chyba że stwierdzę, że se ne da.
dzejes - 3 Czerwca 2012, 13:16
No ale mi dzieci nie przeszkadzały, tylko że wolałbym książkę, gdzie stanowią pierwszy plan, nie dodatek do miłosnych rozterek zabawnego posterunkowego-niedorajdy, który z pełną wdzięku nieporadnością próbuje podrywać turystki.
Kai - 3 Czerwca 2012, 14:57
dzejes, mam wrażenie, że taki urok tej serii, innym właśnie to pasuje. Gruba i intensywna warstwa obyczajowa. Mnie troszkę nudzi, ale nie na tyle, żeby rzucić. Na razie.
Chwilami przypomina "Dzieci z Bullerbyn" dla dorosłych.
ihan - 3 Czerwca 2012, 16:18
dzejes napisał/a | miłosnych rozterek |
Aha, czyli czytanie sobie odpuszczam.
Kai - 3 Czerwca 2012, 16:42
ihan, ajtam, ajtam, pozwól mi przeczytać, to Ci powiem. Jak będzie za dużo miziania, to oficjalnie się poddam, tu, w tym wątku. Wzruszył mnie dzisiaj Kaufland, zobaczyłam Camilli "Syrenkę" w dziale z literaturą dla dzieci. No ja przepraszam, na górze jak byk pisze Czarna Seria (czy tam Saga) to co, przeczytać streszczenie nie honor?
ihan - 3 Czerwca 2012, 16:51
Widzisz, ja mogę znieść mizianie w wydaniu co najwyżej wiedźmińskim. W zasadzie nawet reguły związku G. z J. uważam za wzorcowe, a nie jakieś rozlazłe pitolenie.
dzejes - 3 Czerwca 2012, 19:18
Kai napisał/a | dzejes, mam wrażenie, że taki urok tej serii |
No wiem wiem, świetnie się sprzedają. Jakiś powrót romansu? Czy też wejście harlequina na salony? W USA absolutnym hitem jest raczej pornograficzny z przekrzywieniem BDSM fanfik na bazie Twilight opowiadający o zaburzonym związku studentki i dwudziestosiedmioletniego miliardera o ciele greckiego boga, więc zero zaskoczenia.
corpse bride - 3 Czerwca 2012, 20:37
ilianna, mam kilka tomów Lackberg - właśnie wzięłam od mamy Mata, żeby sprzedać na allegro po przeczytaniu. Ale mogę ci pożyczyć najpierw. Tyle, że to tomy ze środka serii.
A dziś skończyłam czytać Endemię Michała Gacka - recenzja w jego wątku, ale przyznam, że polecam. Sama byłam zaskoczona, bo do tej pory ani styl ani tematyka mi nie podchodziły, a czytałam z sympatii dla autora. Tym razem zasłużył sobie jednak na brawa.
Kai - 4 Czerwca 2012, 20:08
dzejes napisał/a | No wiem wiem, świetnie się sprzedają. Jakiś powrót romansu? |
Raczej potrzeba wolniejszego tempa. Literatura skandynawska, jak ja ją znam, ma to do siebie - dość spokojne tempo, nie pożerasz tej książki. Czytając Deavera człowiek ledwie wysiedzi w fotelu czy gdzie tam czyta, podnosi go. A tu leci leniwie, przerwiesz, wracasz, znowu przerwiesz. Zero dreszczyku, zero napięcia, ale jest zagadka, jest intryga...
Jakbyś nie wiedział, że na 10 czytających w autobusie 7 czyta harlequiny.
illianna - 4 Czerwca 2012, 20:27
corpse bride, a jak bardzo ze środka? i czy to ma znaczenie? bo to zależy od serii, czy ma znaczenie, Nesbo czytałam trochę nie po kolei, a Mankella całkiem nie po kolei.
corpse bride - 5 Czerwca 2012, 09:53
W domu sprawdzę. Jeśli chodzi o wątek kryminalny, to nie ma znaczenia, bo w każdej części jest nowy. A jeśli chodzi o życie bohaterów, to wlecze się ono przez wszystkie części, ale nie ma tam bardzo dużo akcji, a najważniejsze rzeczy są powtarzane w każdym tomie, na wypadek, gdyby ktoś nie czytał początku.
dzejes - 5 Czerwca 2012, 09:59
corpse bride napisał/a | najważniejsze rzeczy są powtarzane w każdym tomie, na wypadek, gdyby ktoś nie czytał początku. |
O! Jak mnie to irytowało. W drugim tomie streszczony pierwszy, połowa trzeciego to głównie streszczenia dwóch poprzednich.
Stormbringer - 5 Czerwca 2012, 10:10
Kai napisał/a | Literatura skandynawska, jak ja ją znam, ma to do siebie - dość spokojne tempo, nie pożerasz tej książki. Czytając Deavera człowiek ledwie wysiedzi w fotelu czy gdzie tam czyta, podnosi go. A tu leci leniwie, przerwiesz, wracasz, znowu przerwiesz. Zero dreszczyku, zero napięcia, ale jest zagadka, jest intryga...
|
Mam bardzo podobne odczucia w kwestii pani Lackberg - intryga jest niby na miejscu, ale chwilami kompletnie nie porywa. Mimo pozornego mroku i brutalności za miękkie to wszystko, za grzeczne.
Jeśli ktoś szuka dobrego tempa i prawdziwego napięcia, polecam Jo Nesbo. Powiedziałbym nawet, że miejscami to bardziej thrillery niż typowe kryminały.
corpse bride - 5 Czerwca 2012, 10:33
dzejes, ale te powtórzenia są na zdanie lub dwa co jakiś czas - nie przeszkadzało mi to szczególnie.
Jo Nesbo nie czytałam, ale oglądałam na Off Camerze ekranizację Headhunters i to chyba nie mój styl. Ja wolę mroczną tajemnicę z przeszłości i dochodzenie, kto zabił
gorbash - 5 Czerwca 2012, 10:40
corpse bride napisał/a | Jo Nesbo nie czytałam, ale oglądałam na Off Camerze ekranizację Headhunters i to chyba nie mój styl. Ja wolę mroczną tajemnicę z przeszłości i dochodzenie, kto zabił |
Headhunters to jest akurat jedyna książka Nesbo inna od pozostałych.
Spróbuj cykl o Harrym Hole'u.
Ziuta - 5 Czerwca 2012, 10:41
To miałem właśnie napisać
Polecam Czerwone gardło. Chyba najmądrzejszy skandynawski kryminał, jaki czytałem.
|
|
|