Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
shenra - 11 Października 2010, 13:25
ilcattivo13, może i dobrze. Co za dużo to niezdrowo.
Witchma - 11 Października 2010, 16:51
Borat - wytrwałam do końca, choć na uwagę zasługiwała tylko niedźwiedzica i scena na rodeo.
Epoka lodowcowa 2 - dużo słabsza od pierwszej części, ale i tak lepsza od trzeciej. Sid nadal rozczulający, Diego nadal kiziasty
feralny por. - 11 Października 2010, 17:58
Witchma, a scena częstowania urzędnika serem z mleka żony Borata? Jak dla mnie mina faceta kiedy Borat wytłumaczył mu z czego jest ser była bezcenna.
Witchma - 11 Października 2010, 18:02
No fakt A pamiętasz uroczystą kolację i tekst:
To też było na swój sposób urocze
ilcattivo13 - 11 Października 2010, 20:41
| shenra napisał/a | ilcattivo13, może i dobrze. Co za dużo to niezdrowo. |
ać tam, od przybytku głowa nie boli
terebka - 11 Października 2010, 23:07
Witchma jak tak, to nie polecam Ci "Bruno", bo możesz nie wytrwać do końca - sam miałem z tym trudności.
Ozzborn - 12 Października 2010, 00:12
a ostatnio znów wylądowaliśmy u kumpla na kawie, więc nie mogliśmy sobie odmówić kolejnego Sherlocka Holmesa. tym razem Spiderwoman - refleksje podobne jak przy poprzednim plus kilka niezłych motywów i bardzo intrygująca bohaterka tytuowa
Witchma - 12 Października 2010, 07:44
terebka, odnotowałam
shenra - 12 Października 2010, 11:44
W końcu obejrzałam Avatara, no ładna bajeczka, tylko tak oklepany motyw, że nawet efekty specjalne nie robią, aż takiego wrażenia. Jakie to wzruszające, że kolesiowi się wszystko udało, te "tragiczne" pomniejsze straty i utarczki są niczym w porównaniu do jego *beep*. Fuj, przyjeciał koleś nie wiadomo po co, spodobała mu się dzika laska, doznał objawienia, stał się niemal guru tubylców, wytłukł swoich i jeszcze był z tego dumny. Łał...padłam z wrażenia. Dobra, koniec tych "wynurzeń", bo się rozgadam zaraz.
Resident Evil: Afterlife, wiecie co, w tym filmie były zombie Ale jaja.
feralny por. - 12 Października 2010, 11:58
Po prostu gościu ocieka *beep*. Musisz się z tym pogodzić.
shenra - 12 Października 2010, 12:00
feralny por., na to wygląda
Dunadan - 12 Października 2010, 15:18
Choroba musze wreszcie obejrzeć tego RE: Afterlife... ale to tylko dla Milli chyba już
shenra - 12 Października 2010, 18:49
Dunadan, obawiam się, że tak.
Memento - 12 Października 2010, 20:59
Ja tam lubię serię RE, bardzo fajne odmóżdżacze.
Dunadan - 12 Października 2010, 21:11
Memento, pierwszy był OK. Ale szkoda że tradycyjnie skopali fajny pomysł...
feralny por. - 12 Października 2010, 21:15
Skarb narodów 2 - głupie jak siano. Zaskakująca żwawy Nicolas, czyżby po dopalaczach?
shenra - 12 Października 2010, 21:18
| feralny por. napisał/a | | Zaskakująca żwawy Nicolas, czyżby po dopalaczach? | Podrasowali go komputerowo. Dopalacze tu już nie pomogą.
Chal-Chenet - 12 Października 2010, 21:20
| Dunadan napisał/a | | pierwszy był OK. Ale szkoda że tradycyjnie skopali fajny pomysł... |
Jak jakiś czas temu odświeżałem serię, to najbardziej podobała mi się dwójka. Jedynka niespodziewanie zaczęła nudzić, już nie była w stanie zainteresować.
Dunadan - 12 Października 2010, 21:39
Chal-Chenet, może już tyle razy widziałeś po prostu?...
Chal-Chenet - 12 Października 2010, 21:56
Maksymalnie trzeci raz, nie więcej.
A w 'międzyczasie' odświeżyłem sobie Powrót Jedi.
Ten film z kolei nie nudzi nigdy, bez względu na liczbę seansów. W mojej opinii jest to druga najlepsza część sagi. Pełna kultowych scen i dialogów. Miodzio.
Witchma - 13 Października 2010, 08:47
Ja ostatnio znów usnęłam na Dzikości serca. Ciekawe, ile jeszcze podejść mnie czeka. Może niech mi ktoś po prostu powie, jak to się kończy?
Agi - 13 Października 2010, 08:51
| Witchma napisał/a | | Może niech mi ktoś po prostu powie, jak to się kończy? |
Nie wiem, też usnęłam.
Witchma - 13 Października 2010, 09:03
Na pewno nas ktoś poratuje
dalambert - 13 Października 2010, 09:07
Witchma, - sciemnienie.... pojawia się napis THE END
Witchma - 13 Października 2010, 09:10
dalambert, na Ciebie zawsze można liczyć...
ilcattivo13 - 13 Października 2010, 11:35
"Barbarzyńcy" z braćmi Paul i Evą La Rue w roli głównej.
Mało nie umarłem ze śmiechu. Jedyny film fantasy, który jest porównywalnie śmiechogenny, to "Willow", ale tam momenty wesołe pojawiają się raz na jakiś czas, a tutaj chichrałem się przez calutki film.
Przeczytałem recki z IMDB i stwierdziłem, że ci ludzie kompletnie nie zrozumieli faktu, ze "Barbarzyńcy" to idealna parodia kina "barbarzyńsko-konanistycznego".
Dla mnie bomba - 8/10. A te brakujące dwa punkty zabrałem za brak dużych błękitnych oczu - jedna średnia para się nie liczy
Ozzborn - 13 Października 2010, 17:39
średnią? Serio?
| ilcattivo13 napisał/a | | Evą La Rue |
a to nie ta z CSI Miami?
NURS - 13 Października 2010, 18:07
ilcattivo, to straszny zabytek. ja to widziałem chyba jeszcze w latach osiemdziesiątych
dzejes - 13 Października 2010, 18:17
| Witchma napisał/a | Może niech mi ktoś po prostu powie, jak to się kończy? |
Love me tenderrrrrrr, love me tróóóóó!!!!
Mniej więcej tak.
Witchma - 13 Października 2010, 18:47
dzejes, dziękuję, to już wszystko wiem Oszczędzi mi to męki oglądania Cage'a, na którego mam alergię
|
|
|