To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Piknik na skraju drogi [książki/literatura] - Ostatnio czytane

ilcattivo13 - 15 Maj 2012, 15:01

Ziuta napisał/a
Mnie jest trochę żal Martina. Doświadczony pisarz, a władował się kłopoty jak debiutant. Namnożył wątków, namnożył bohaterów, namnożył cliffhangerów i teraz najwyraźniej nie wie, jak z tego wybrnąć.

Niech się spyta Eriksona :D

Ziuta - 15 Maj 2012, 15:02

Erikson to rzemiecha, powiedział, że będzie 10 tomów i koniec, więc jest 10 tomów i koniec.
Co mu nie przeszkadza planować spin-offów :mrgreen:

dzejes - 15 Maj 2012, 15:36

Ziuta napisał/a
Ale chyba nie jest miłe dla artysty być pochłoniętym żywcem przez własne (nie do końca udane) dzieło.


Zawsze się może wypłakać w dolary ;P:

Ziuta - 15 Maj 2012, 16:13

Dlatego napisałem o "artyście". Oni mają wyższe aspiracje (albo tłumaczą sobie nimi brak kasy) :)
ilcattivo13 - 15 Maj 2012, 16:29

Ziuta - ać tam "spin-offów"... Mam wrażenie, że teraz dostaniemy coś jeszcze bardziej epickiego, coś... piętnastotomowego ;P:
dzejes - 15 Maj 2012, 16:55

Ziuta napisał/a
Oni mają wyższe aspiracje


Dlatego napisałem o wypłakiwaniu ;)

mBiko - 15 Maj 2012, 21:05

Cytat
TU KOŃCZY SIĘ
DZIESIĄTA I OSTATNIA
OPOWIEŚĆ Z MALAZAŃSKIEJ KSIĘGI POLEGŁYCH


Jak ułożę sobie wszystko w głowie, to dam głos.

ilcattivo13 - 15 Maj 2012, 21:28

nieźle ten cały Erikson namieszał, co nie, mBiko? :wink:
mBiko - 15 Maj 2012, 22:21

W kategorii, kto, komu, gdzie i po co na pewno.
feralny por. - 15 Maj 2012, 22:44

Nadszedł ten dzień, w którym przeczytałem pierwszą w życiu książkę Pratchetta - Ciekawe czasy konkretnie. Muszę przyznać, że podobało mi się i pewnie jeszcze powtórzę to doświadczenie. Szczególnie przypadła mi do gustu atmosfera szczególnego rodzaju absurdu - niby to się kupy nie trzyma, ale w szczegółach wszystko gra i nie ma się jak czepić :mrgreen:
ilcattivo13 - 15 Maj 2012, 22:48

feralny - a to wcale nie jest jego najlepsza książka z cyklu :)
Witchma - 15 Maj 2012, 23:05

Ech, pamiętam swoją pierwszą książkę Pratchetta... "Piramidy" to były :)
ilcattivo13 - 15 Maj 2012, 23:15

Zaraz, nie mówcie mi, że tylko ja "wchłaniam" cykl od samego początku i we właściwej kolejności :roll:
Witchma - 15 Maj 2012, 23:16

Perwers.
ilcattivo13 - 15 Maj 2012, 23:17

ale tylko w nieparzyste środy, od 13:22 do 15:17 ;P:
Witchma - 15 Maj 2012, 23:19

Damn, a Nidzica się w czwartek zaczyna...
ilcattivo13 - 15 Maj 2012, 23:30

ale i tak nieparzysta środa jest albo 13-go, albo 27-go ;P:
Witchma - 15 Maj 2012, 23:40

Myślałam, że nieparzyste to pierwsza i trzecia środa miesiąca, ale zapomniałam, że na Suwalszczyźnie wszystko jest inaczej :mrgreen:
ilcattivo13 - 15 Maj 2012, 23:44

Widocznie mocno to wypierałaś ;P:
Matrim - 15 Maj 2012, 23:54

ilcattivo13 napisał/a
Zaraz, nie mówcie mi, że tylko ja wchłaniam cykl od samego początku i we właściwej kolejności :roll:

Nie tylko. Odkąd mój brat kupił (albo skądś uprowadził, nie pamiętam) "Kolor magii", czas odmierzałem kolejnymi Pratchettami. Niby można niektóre wyrwać z szeregu ("Piramidy" właśnie, albo "Pomniejsze bóstwa" chyba), ale to nie wypada. I... nie no, nie wypada.

Kruk Siwy napisał/a
Medycyna notuje takie przypadki: jednostka chorobowa Jordan/Godkind bywa nieuleczalna.

Już miałem zacząć krzyczeć, ale to "bywa" mnie osadziło w miejscu :) O ile kiedyś Jordan szedł u mnie łeb w łeb z Pratchettem, czyli od tomu do tomu, tak potem mi przeszło. Stoi osiemnaście tomów na półce, przeczytałem chyba trzynaście. Mam ciągle sentyment ("bywa" się kłania), ale iskrzyć przestało :)

mBiko - 16 Maj 2012, 00:44

Wychodzi na to, że zw mnie też dziwoląg. Pratchetta czytam od publikacji "Koloru magii" w Fantastyce i o ile pamiętam, to poszczególne tomy przyswajałem po kolei.
Kruk Siwy - 16 Maj 2012, 00:52

Przeczytałem kilka pierwszych w kolejności. A potem znudzony dałem sobie spokój. A potem przeczytalem jeszcze kilka zupełnie przypadkowo w dowolnej kolejności.
Agi - 16 Maj 2012, 07:37

Witchma napisał/a
Ech, pamiętam swoją pierwszą książkę Pratchetta... Piramidy to były :)

Mój pierwszy kontakt z Pratchettem to Ruchome obrazki. Czytam jego książki falami, ostatnią falą była seria z Tiffany Obolałą teraz wracam do Vimesa, bo czytałam częściowo i nie po kolei, muszę sobie uporządkować.

dzejes - 16 Maj 2012, 11:16

Kruk Siwy napisał/a
Przeczytałem kilka pierwszych w kolejności. A potem znudzony dałem sobie spokój. A potem przeczytalem jeszcze kilka zupełnie przypadkowo w dowolnej kolejności.


Ja dokładnie tak samo.

illianna - 16 Maj 2012, 11:23

Zaczęłam Chochoły, Szostaka, wrażenia bardzo mieszane, nie wiem czy zmęczę, na razie się nie poddaję.
Kai - 16 Maj 2012, 12:14

Death Benefit Cooka. Nic nadzwyczajnego, ale czyta się nieźle.
merula - 16 Maj 2012, 12:24

ja mam z Pratchetem podobnie do Kruka, pierwsze czytałam w miarę po kolei, choć zaczęłam od podczytywanego od kogoś na wyjeździe Morta, a potem miałam długą przerwę i zaczęłam z przeskokami i od przypadku do przypadku. a ponieważ jest to napisane tek, jak jest, to taka lektura nie przeszkadza.
ulvhedin - 16 Maj 2012, 16:54

Andrzej Ziemiański Bramy strachu - nawet ciekawa wizja postapokaliptycznej Australii, akcja od początku do końca, praktycznie żadnych przestojów ani momentu refleksji - co prawda fabuła nie jest wybitna, ale książka przyjemna :)
joe_cool - 16 Maj 2012, 17:49

Ioan Grillo - El Narco
Brytyjski dziennikarz od lat mieszkający w Meksyku i zajmujący się tematem pisze o meksykańskich mafiach narkotykowych - skąd się wzięły, dlaczego wyparły kolumbijskie kartele, dlaczego państwo sobie z nimi nie radzi, dlaczego nastąpiła taka eskalacja przemocy i dlaczego można na to patrzeć jak na wojnę przeciwko państwu. Mimo kilku słabostek, bardzo ciekawa książka.

ilcattivo13 - 16 Maj 2012, 18:57

Matrim, mBiko - przywracacie mi wiarę w ludzkość :)


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group