Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
shenra - 20 Września 2010, 14:03
Uczeń Czarnoksiężnika taka bajeczka. Nawet przyjemnie się oglądało, bez wielkich wzruszeń.
Adon - 20 Września 2010, 23:50
Odświeżyłem "Eryka Wikinga". Nadal bawi.
Dunadan - 21 Września 2010, 21:12
Adon, bawi bawi, ja odświeżałem jakoś niedawno, jest super
Matrim - 21 Września 2010, 21:47
Nowa nadzieja też ciągle jest niczego sobie
dalambert - 24 Września 2010, 07:39
Wczoraj Trójkąt pod gwiazdą albo " Wewnętrzny krąg" na ZoneEuropa - film Konczałowskiego z 1991 na kanwie wspomnień osobistego kinooperatora Stalina niejakiego Szaszyna.
Dla mnie rewelacja - polecam wszystkim miłośnikom kina i lewicy/ tym szczególnie/.
Adon - 24 Września 2010, 11:39
Wyrd Sisters wg Pratchetta. Choć rysowane koszmarnie i często mocno spłaszczone, oglądało się i tak przyjemnie.
ilcattivo13 - 24 Września 2010, 12:37
Adon - to teraz czas na "Muzykę duszy"
Adon - 24 Września 2010, 12:51
Taki właśnie mam zamiar.
Memento - 25 Września 2010, 18:10
Iron Man 2
Drugi raz. I drugi raz tak samo bardzo się podobało jak w kinie. (o:
Chal-Chenet - 25 Września 2010, 23:40
Machete
I to jest porządne kino akcji. Niezniszczalni w obliczu tego obrazu z automatu bledną.
Danny Trejo rządzi, poza nim znakomity jest Seagal, radę daje też Don Johnson, wspomnieć też trzeba o rolach kobiecych, bo zarówno Rodriguez jak i Alba wyglądają świetnie, ale i ich role to nie wydmuszki.
Rozpierducha bardzo dobra, akcja też.
Porównania muszą być, to naturalne, to najważniejsze wypada tak, że The Expendables spadają do 7/10, a Machete otrzymuje 9/10.
Adon - 26 Września 2010, 00:04
Gdzieżeś Ty to widział? Do premiery jeszcze daaaaaaaaaaaaaleko. O dziwo będziecie mieli ją szybciej w Polsce.
Chal-Chenet - 26 Września 2010, 00:09
Wypożyczyłem, bo nie mogłem się doczekać.
ihan - 26 Września 2010, 08:29
Diabeł ubiera się u prady. Nie czytałam, nie widziałam wcześniej, postanowiłam nadrobić, bo podobno to jedna z ulubionych książek kobiet na całym świecie. Nie wiem jak książka, ale film kicha. Pełna banałów, klisz, klisz, klisz, klisz, banałów kicha. Żeby przynajmniej odrobinę utrudnić i obsadzić w głównej roli kobietę, którą od modelki różni coś więcej niż niebieski sweterek. Chociażby 100 kilogramową, niską, z rzadkimi włosami i płaskostopiem. Milion razy myślałam: jeśli Emily coś tam (zmieni buty, zmieni ciuchy, spóźni się na urodziny faceta, facet powie, że wolał jak nie nosiła markowych ciuchów, kobieta sukcesu musi się okazać zimną suka bez życia prywatnego itd.) to się chyba zabije, przecież to nie może być tak przewidywalne! I tym sposobem wpadłam na trop ogólnoświatowego spisku do którego należy m.in. Coelho, Trudi Canavan i autorka Diabła ubierającego się u Prady. Tworzenie takich gniotów, może być usprawiedliwione tylko chęcią doprowadzenia mnie do samobójstwa natłokiem przewidywalnych idiotyzmów. To naprawdę jedyne wyjaśnienie.
Kai - 26 Września 2010, 12:24
Shrek Trzeci
Obejrzałam do połowy i stwierdziłam, że na taką karę nie zasługuję.
ihan, na ile zdołałam się zorientować, nie jesteś całkiem typową kobietą, więc nie staraj się tego zrozumieć. Ja podobne filmy omijam szerokim łukiem, bo czuję się urażona podejrzeniem o inteligencję kraba.
nureczka - 26 Września 2010, 12:40
| Kai napisał/a | | bo czuję się urażona podejrzeniem o inteligencję kraba |
E tam. To nie widziałyście jeszcze naprawdę głupiego filmu. Swego czasu trafiliśmy z Krukiem na dzieło, w którym wredna czarna dziura zaatakowała małe, amerykańskie miasteczko i jeździła po nim siedząc okrakiem na betoniarce.
Dzieło było nakręcone jak najbardziej serio , a przeznaczone było jak najbardziej dla dorosłych. Okazaliśmy się twardzi i obejrzeliśmy do końca, umilając sobie czas dużymi ilościami napojów rozweselających - inaczej nie dalibysmy rady.
joe_cool - 26 Września 2010, 12:57
| ihan napisał/a | | Diabeł ubiera się u Prady |
Też to obejrzałam. I w ogóle miałam wrażenie, że druga Emily (czyli nasza bohaterka) była szczuplejsza od pierwszej Emily, która opowiadała, jak to będzie musiała zwężać ciuchy...
Na odtrutkę obejrzałam sobie "Kroniki Riddicka" z moim ulubionym Vinem
Fidel-F2 - 26 Września 2010, 13:01
| joe_cool napisał/a | | że druga Emily (czyli nasza bohaterka) była szczuplejsza od pierwszej Emily, która opowiadała, jak to będzie musiała zwężać ciuchy | ironia, to się nazywa ironia
Anonymous - 26 Września 2010, 13:11
Salt
Niby nic specjalnego, ale dobrze się oglądało. Angelina Jolie i te jej kocie ruchy...
Olbrychski - też niczego sobie drugoplanowa rólka.
Kai - 26 Września 2010, 13:35
nureczka, przypomina mi się film, z którego po prostu wyszłam (a rzadko mi się to zdarza). Exterminator. Koszmar nie dlatego, że krew strzyka po ścianach, tylko dlatego że durrrrrrrrrrrrrrrrny ponad miarę,.
Anonymous - 26 Września 2010, 17:57
Avatar w wersji rozszerzonej. Rządzi. I przy okazji, wyjaśnia się parę rzeczy, które wymieniano jako błędy czy nielogiczności. Ale to mało ważne, bo Na'vi są boscy, Pandora przepiękna a Jake Sully śliczniusi.
Adon - 26 Września 2010, 18:04
| krisu napisał/a | Salt
Niby nic specjalnego, ale dobrze się oglądało. Angelina Jolie i te jej kocie ruchy...
Olbrychski - też niczego sobie drugoplanowa rólka. |
No, dało się obejrzeć. Choć Angelina wygląda fatalnie, a im starsza, tym brzydsza. Olbrychski, choć go nie lubię, wypadł całkiem nieźle.
W kwestii durnych filmów oglądałem niedawno Stonehenge Apocalypse. To dopiero jazda!
Dunadan - 26 Września 2010, 19:02
Miria, a co było wyjaśnione na przykład? a swoją drogą, ciekawe jak to jest ze teraz ludziom trzeba wszystko tak łopatologicznie wyjaśnić bo inaczej jest "nielogiczność"
Chal-Chenet - 26 Września 2010, 19:11
Nightmare on Elm Street (2010)
Da się obejrzeć. A spodziewałem się czegoś o wiele gorszego. Dobrze, że autorzy nieco odświeżyli główny pomysł, pakując Freda w szaty pedofila, co jest całkiem na czasie.
Sam Fred może być, siłą rzeczy nie da się od razu przyzwyczaić do jego twarzy, skoro przez wiele lat było się karmionym twarzą Englunda, ale po jakimś czasie przestaje drażnić.
Scenariusz standardowy, zresztą kto spodziewał się innowacji?
Aktorstwo także standardowe jak na typowy hollywoodzki horror młodzieżowy, prawie nikt się nie wybija, na plus wyróżnię jedynie panią odtwarzająca Nancy, miło się na nią patrzy.
Film jest bardziej na poważnie niż oryginał, czy to dobrze, czy nie, nie wiem.
Generalnie średniaczek do bezbolesnego obejrzenia.
5/10
Anonymous - 26 Września 2010, 19:15
Dunadan, np. to, czemu taką armię wysłano przeciwko Na'vi, czemu Hallelujah Mountains unosiły się w powietrzu (no, może wyjaśnienie to w tym wypadku za duże słowo ) i parę innych, moim zdaniem istotnych smaczków się pojawiło. Warto sprawdzić.
Nadal jestem oczarowana. Bardzo.
Dunadan - 26 Września 2010, 19:23
Miria, dzięki za polecankę, będę musiał skombinować tę wersję i samemu obejrzeć, bo film mi się podobał
Memento - 26 Września 2010, 20:09
| Dunadan napisał/a | Miria, a co było wyjaśnione na przykład? a swoją drogą, ciekawe jak to jest ze teraz ludziom trzeba wszystko tak łopatologicznie wyjaśnić bo inaczej jest nielogiczność |
Słuszna uwaga (patrz wątek o Inception).
merula - 26 Września 2010, 21:50
Serenity. Film fabularny z historii z Firefly. Ło mój bosze, nie były to najlepiej spędzone dwie godziny. Bez znajomości serialu można mieć problemy ze skojarzeniem na bieżąco wątków i sensowności akcji. Dialogi drewniane, jakieś to nawiedzone i głównie młócka i nawalanka, choć ma jedną zaletę. Dla nieutulonych w żalu po zaprzestaniu kontynuacji serialu można tu znaleźć jakieś wyjaśnienie niektórych wątków. Ozzi, możesz sobie darować.
Kyle Katarn - 26 Września 2010, 21:58
"Egzorcysta" - dobry, klimatyczny film. Może bez takiego stopniowania napięcia i rozbudowanej fabuły, zwiększającej się liczby groźnych zagadek, jak w "Omenie" chociażby, ale i tak nieźle zrobiony.
"Tora! Tora! Tora!" - też świetnie zrobiony, może trochę za bardzo przegadany, ale i tak dobra robota.
| Chal-Chenet napisał/a | | Dobrze, że autorzy nieco odświeżyli główny pomysł, pakując Freda w szaty pedofila, co jest całkiem na czasie. |
Cóż, jak dla mnie to jest akurat wada - zniekształcająca charakter tej postaci. A w dodatku twórcy filmu usiłują być "trendy", za co mają u mnie minus.
Chal-Chenet - 26 Września 2010, 22:15
| Cytat | | Serenity. Film fabularny z historii z Firefly. Ło mój bosze, nie były to najlepiej spędzone dwie godziny. |
Mnie się akurat bardzo podobało.
| Kyle Katarn napisał/a |
Cóż, jak dla mnie to jest akurat wada - zniekształcająca charakter tej postaci. A w dodatku twórcy filmu usiłują być trendy, za co mają u mnie minus. |
Odbieram to inaczej - starali się wyłuskać z tej historii coś więcej niż tylko kopiowanie oryginału. Dlatego doceniam ten pomysł twórców.
Predators
No proszę, jaka fajna nawalanka. Generalnie spodziewałem się kupy, zwłaszcza po tym, że głównym "killa bad-ass najemnikiem" jest Brody. Pasuje on jak pięść do nosa do tej roli, ale jest to jeden z nielicznych minusów. Wyglądu chłopak nie zmieni, ale przyznać mu trzeba, że starał się jak mógł, by pokazać, że jest twardy. Inna sprawa, że nie do końca mnie przekonał.
Jak w wielu tego typu filmach parę nielogiczności by się znalazło, ale nie zwracają one na tyle uwagi, by się ich czepiać. Akcja wciąga i nie pozwala się zastanawiać nad niedoróbkami.
Podobał mi się Danny Trejo, szkoda tylko, że stosunkowo szybko opuszcza świat żywych. Jednakże scena, gdy jest "wykorzystany" jest znakomita.
Jestem zadowolony.
W swoim gatunku, na świeżo, daję 8/10
Dunadan - 26 Września 2010, 22:16
merula, ja się na Serenity fantastycznie bawiłem, uważam to za jeden z lepszych filmów sci-fi jakie widziałem. Naprawdę fajny hołd dla spuścizny Star Wars nie pamiętam teraz co oglądałem pierwsze, czy film czy serial, ale chyba film.
|
|
|