Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Dunadan - 8 Września 2010, 17:25
Nie no, Tajemnica Syriusza jest świetna, fantastyczny klimat - mroźna pustynia, klimat niepewności kto jest kim - coś jak w The Thing. Ktoś juz na naszym forum fajnie stwierdził ze jest to tez jedna z ciekawszych wizji post-apo w kinie i to zrobiona niskim kosztem.
| Fidel-F2 napisał/a | | Dunadan, znaczy, że co, że taki oryginalny? |
A nie?
Co do Dead Space - animowany film to dla mnie średniak bez większego znaczenia dla osób które nie grały w grę. A sama gra... no cóż, lepsza od wielu filmów pod każdym względem. W tym chyba nawet od Event Horison...
Virgo C. - 8 Września 2010, 17:46
| Dunadan napisał/a | | Nie no, Tajemnica Syriusza jest świetna, fantastyczny klimat - mroźna pustynia, klimat niepewności kto jest kim - coś jak w The Thing. Ktoś juz na naszym forum fajnie stwierdził ze jest to tez jedna z ciekawszych wizji post-apo w kinie i to zrobiona niskim kosztem. |
Dla nas pewnie tak, ale jeśli ktoś czytał Drugą odmianę to pewnie musi klnąć jak szewc oglądając film.
Dunadan - 8 Września 2010, 17:50
Virgo C., a czemuż to? co ma przysłowiowy piernik do wiatraka poza mąką? film to film a książka to książka, film jest tylko na MOTYWACH książki. Czytałem i oglądałem taka powiedzmy Kawalerię Kosmosu... jedno i drugie to dwie kompletnie różne rzeczy z podobnym motywem i jedno i drugie mi się podobało. Niestety wielu ludzi nie jest w stanie tego zrozumieć, szkoda...
Fidel-F2 - 8 Września 2010, 21:12
Dunadan, a niby jak? fabuła jakaś oryginalna, gagi szczególnie śmieszne czy co jeszcze?
Dunadan - 8 Września 2010, 21:32
Fidel-F2, no fabuła właśnie na ten przykład... ja patrze na film jako na całość. Ma swoje wady, fakt, ale jest dla mnie dość oryginalny i niepowtarzalny. Jedyne do czego mogę go porównać to Hellriser, tyle że w kosmosie...
Fidel-F2 - 8 Września 2010, 21:35
jak dla mnie zlepek starych historii, nudny na dodatek, każdy kolejny odcinek Rancza to jest oryginalność i humor pierwszej klasy
Virgo C. - 9 Września 2010, 07:24
| Fidel-F2 napisał/a | | każdy kolejny odcinek Rancza to jest oryginalność i humor pierwszej klasy |
Każdy odcinek Rancza to kupa.
hrabek - 9 Września 2010, 09:13
| Virgo C. napisał/a |
Pamiętam anegdotkę jak redakcja ŚGK poszła zbiorowo na ten film i w trakcie (albo na końcu) ManJak wstał i rzucając popcornem krzyczał |
To musi być urban legend. Nie ma możliwości, żeby kiedykolwiek komukolwiek pod koniec seansu został popcorn.
Virgo C. - 9 Września 2010, 09:14
Znaczy nie istnieje
Chal-Chenet - 9 Września 2010, 22:27
Skjult aka Hidden
Dobry europejski horror psychologiczny. Wymyka się jednoznacznej ocenie, nie wszystko jest tu podane na tacy, dla "standardowego" współczesnego fana horroru Skjult może okazać się zbyt trudny do przebrnięcia. Nie ma tu hektolitrów krwi i prostej fabuły, widz musi trochę pogłówkować, razem z głównym bohaterem wejść w jego szaleństwo i dopuścić do głosu różne interpretacje. Film nie mówi tego bezpośrednio, ale bardzo mocno pochyla się nad tematem konsekwencji strasznego znęcania się nad drugim człowiekiem, a przez to, że nie jest dosłowny i wiele rzeczy zostawia ukrytych, daje tym większe pole dla wyobraźni.
Należy pochwalić bardzo dobrą rolę Kristoffera Jonera, jego bohater jest niezwykle sugestywny i przekonujący.
Mimo wszystkich wspomnianych zalet, muszę jednak przyznać, że film ogląda się momentami dosyć ciężko, w pewnym momencie nie wiadomo co dzieje się naprawdę, a co jest jedynie imaginacją umysłu głównego bohatera. To były męczące fragmenty gdy oniryzm przesłaniał główny nurt historii. Na szczęście jednak, to były tylko fragmenty, a całość robi zdecydowanie dobre wrażenie.
Dobrze wiedzieć, że takie kino wciąż jest do obejrzenia, cieszy też, że powstaje w Europie.
7/10
Nath - 9 Września 2010, 23:49
Cyrk odmieńców: Asystent wampira - obejrzałem wczoraj w ramach rekreacji.
Takie to sobie... ogląda się, bo się ogląda. Chciałbym cokolwiek wyróżnić w tym filmie, ale by to było wyróżnienie na siłę...
Pozdrawiam
Fidel-F2 - 10 Września 2010, 05:24
| Virgo C. napisał/a | | Każdy odcinek Rancza to kupa. | to wyobraź sobie czym muszą być PzK, polski język nie oferuje chyba stosownego słowa, nawet z tych niecenzuralnych ale moim zdaniem Twoje oceny są mimo wszystko zaniżone
ilcattivo13 - 10 Września 2010, 22:27
"Subway" Luca B.. Najgenialniejszy film Mistrza i zdecydowanie najbardziej fantastyczny. Z najlepszą rolą Christophera Lamberta w jego karierze. Z niesamowita Isabelle Adjani. Michel Galabru zagrał takiego glinę, że chyba tylko Brudny Harry może się z nim równać. I do tego świetny Jean Reno...
I ta muzyka... jak Eric Serra robi muzykę do filmów, to czapki z głów.
10/10
EDIT: zapomniałem dodać, że uważam za chamskie wydawanie w Polsce okrojonej wersji filmu (amerykańskiej). Howgh.
Hubert - 11 Września 2010, 13:27
Van Helsing. Przyzwoity, mroczny przygodowiec z wielką demolką. Ogląda się całkiem miło, ale nie porywa.
terebka - 11 Września 2010, 14:18
Znów trafiłem na "Cztery pokoje". I znów musiałem obejrzeć. I ogłaszam: Tim Roth to geniusz
Ozzborn - 11 Września 2010, 15:02
| Sosnechristo napisał/a | | Przyzwoity, mroczny przygodowiec z wielką demolką. |
i fajnymi laskami - nie zapominaj o fajnych laskach!!
Hubert - 11 Września 2010, 15:30
A prawda, przepraszam, jestem trochę zaspany. Beckinsale i wampirzyce były całkiem, całkiem, dopóki nie łapał je typowo wampirzy wyszczerz.
Ale biorąc pod uwagę laski to ten film staje się nieprzyzwoity.
Matrim - 11 Września 2010, 16:06
Iron Man 2
Podobał mi się, ale chyba głównie ze względu na Downeya Jr., stworzonego do tej roli. Klątwa sequeli - pierwsza część była zaskakująca, świeża, ciekawie się oglądało kombinowanie Starka z kolejnymi gadżetami. Tutaj już świeżości nie ma, trochę za to dylematów egzystencjalnych, filozoficzne starcie z własną śmiertelnością i Rourke gadający z rosyjskim akcentem.
Kiepsko wypadł Sam Rockwell, trochę niezbyt umysłowo rozwinięty, jak na giganta biznesu. Przeczytałem, że do jego roli próbowano namówić Ala Pacino - i to mogło być ciekawe.
Nina Wum - 11 Września 2010, 18:04
Van Helsing. Ongiś byłam na nim w kinie. Sięgając po popcorn hojną garścią.
Demolka owszem, tej ile chcieć, przygody były... - ale mroczności nie odnotowano. Ot, dobrze naoliwiona holiłódzka maszyna, gdzie kolejne kalki fabularne sprawnie wskakują na swoje miejsce. Patrzyłam na to życzliwie, acz bez większych emocji.
Co nie znaczy, że film znudził. Pamiętam kilka fajnych patentów - jak, gdy łopoczący muślin zamienia się w błoniaste skrzydła wampirzyc. Albo, gdy skremowany Drakula (czy to nie jest ten sam gość, który w Hellboy'u robił za Rasputina? Etatowy Facet z Demonicznym Akcentem? ) wychodzi z kominka, regenerując się w mgnieniu oka - i poprawia zwisające dandysowato pasmo włosów, jeszcze zanim odrośnie mu twarz. Nie ma to jak kicz, który mruga.
Ozzborn, hrabio Sosne, laski furda! Natomiast jeżeli w scenariuszu jest zapis: "Hugh Jackman zdejmuje koszulę", to właściciel kina może na mnie liczyć.
Iron Man 2. Poszłam na to z pełną świadomością, w co się pakuję. Parafrazując pewną reklamę:
"Jest Rourke. Jest dobrze."
Matrim, Rockwell rzeczywiście nie przekonuje - jakiś taki irytująco nerwusowaty jest. A może po prostu jego mikra charyzma ewaporowała w konfrontacji z Mickeyem. Nie jest łatwo zaistnieć w jednym kadrze z facetem, którego spojrzenie ma ciężar cegły.
Pomyśleć, że to mógłby być Al... Wtedy to Rourke by się spocił.
Matrim - 11 Września 2010, 18:32
| Nina Wum napisał/a | Pomyśleć, że to mógłby być Al... Wtedy to Rourke by się spocił. |
O właśnie! I to mogły być świetne sceny. Szczególnie biorąc pod uwagę fakt, że Justin Hammer to nemezis Starka, a co to za nemezis, które się jąka, poci i głupio uśmiecha, byle tylko trochę splendoru zyskać? Eh...
Gustaw G.Garuga - 11 Września 2010, 18:34
Wszystko co kocham - dobre. Nie powiedziałbym, że bardzo, ale dobre (oceniam nie traktując jako probierza zasady "jak na polskie kino", bo to nie w porządku). Film z "czymś więcej" poza kadrem, to znaczy postaci i sceny nie są zamknięte w tym, co na ekranie, ale mają przeszłość i przyszłość wykraczające poza czołówkę i napisy końcowe. Czy do wystarczy, by film został nominowany do Oscara? Pewnie nie.
Narobiłem sobie apetytu na nowe polskie kino o starych polskich sprawach, więc niebawem planuję obejrzeć "Dom zły" i "Rewers".
EDIT: Dręczy mnie jednak pewna przyziemna kwestia - czy początkiem lat 80. w szkole średniej uczniowie mogli chodzić bez mundurków??
dzejes - 11 Września 2010, 19:13
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | więc niebawem planuję obejrzeć Dom zły i Rewers. |
Dom zły jest jak strzał pięścią w twarz. Rewers nieco przereklamowany, choć faktycznie bardzo, bardzo świeży.
Witchma - 11 Września 2010, 19:37
| dzejes napisał/a | | Dom zły jest jak strzał pięścią w twarz. Rewers nieco przereklamowany, choć faktycznie bardzo, bardzo świeży. |
Podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. Rewers wciągnął mnie od połowy mniej więcej.
Anonymous - 11 Września 2010, 19:51
A ja się naoglądałam pogłębionych analiz przed filmem właściwym i się potem rozczarowałam.
Memento - 11 Września 2010, 21:06
Edge Of Darkness AKA Furia
Bardzo taki sobie film, właściwie ogląda się tylko dla kunsztu aktorskiego Gibsona. 6/10. Jak ktoś chce obejrzeć dobry film z intrygą na szczeblu rządowym, niech obejrzy po raz kolejny stare ale dobre Enemy Of The State. A jak już musi być film z Gibsonem - Ransom. Rzekłem.
| terebka napisał/a | Znów trafiłem na Cztery pokoje. I znów musiałem obejrzeć. I ogłaszam: Tim Roth to geniusz |
Nic dodać nic ująć.
Hubert - 11 Września 2010, 21:25
Nina Wum, nooo, widzisz, ze względu na to, że myśmy płeć brzydka, w dodatku proste chłopy, tedy wolimy laski. O ile o klacie Jackmana nie wypada nam się wypowiadać (poza tym, że też chciałbym sobie taką wyćwiczyć), o tyle o jego grze już mogę coś tam burknąć, i to raczej dobre rzeczy. Przynajmniej jak na hollywoodzką superprodukcję
A że mroczne to to nie jest za cholerę... bywa.
Anonymous - 11 Września 2010, 22:14
Zielona mila po raz kolejny. Chciałabym częściej oglądać filmy wywołujące podobne uczucia.
Fidel-F2 - 12 Września 2010, 08:33
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | EDIT: Dręczy mnie jednak pewna przyziemna kwestia - czy początkiem lat 80. w szkole średniej uczniowie mogli chodzić bez mundurków?? | owszem
Hubert - 12 Września 2010, 09:37
Miria, ja też nie mogłem się powstrzymać i zasiadłem do oglądania Zielonej Mili.
Virgo C. - 12 Września 2010, 09:58
Van Helsing widziałem dawno temu jeszcze w Świebodzicach (gdy nasze kino grało coś innego niż filmy animowane i produkcje dla szkół) z kumplem. Wyszliśmy z seansu zadowoleni, no super produkcja. Potem mineło kilka lat, film widziałem bodaj w TVP i z zażenowaniem obserwowałem ten stek bzdur przewijający się przez ekran telewizora
|
|
|