Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Iwan - 22 Kwietnia 2009, 13:16
tak twierdzi okulistka po dwóch wizytach, ale sama tez nie jest pewna bo na następna poprosi jeszcze jednego lekarza o konsultacje, ja cały czas jestem dobrej myśli, ale czasami tez mam obawy
Rafał - 22 Kwietnia 2009, 13:36
Czyli normalka, i tak już pozostanie do końca świata
Godzilla - 22 Kwietnia 2009, 19:12
No i wróciłyśmy. Dzięki za wsparcie duchowe. Po chwilowym marudzeniu na brak skierowania dostałyśmy się na oddział ratunkowy, gdzie zostały zrobione badania, założony wenflon, mała dostała kroplówkę z roztworu fizjologicznego a potem drugą z glukozy. Trwało to parę godzin, ale wreszcie się rozbudziła, bo przed szpitalem twardo spała wiele godzin. Cały czas jest ospała i osłabiona, ale jest lepiej, no i na noc nie zostałyśmy. Wyniki badań są znośne, nie wskazują na jakieś zakażenie. Chyba po prostu wycieńczenie biegunką i wymiotami. Uff. Teraz należy się zająć odżywianiem i leczeniem szczekającego kaszlu.
Czyli w planach mamy jutro załatwianie domowej wizyty lekarskiej, bo poza lekami na biegunkę mała nie dostała nic - kaszel został odnotowany lecz jakiekolwiek leki może dać tylko "stały lekarz". Czyli lekarz z przychodni, ilu by w niej pediatrów nie było.
hrabek - 23 Kwietnia 2009, 07:51
Biegunka i wymioty to masakra, niedawno przechodziliśmy dokładnie to samo. Podawanie wody łyżeczką po kilka łyków, bo inaczej wszystko wracało i tak przez kilka dni. Ale obeszło się bez pobytu w szpitalu i kroplówek. I całe szczęście.
Gustaw G.Garuga - 23 Kwietnia 2009, 09:07
Akurat teraz niedawno na BBC był pouczający artykuł o tym, czym poić dziecko cierpiące na biegunkę i wymioty:
http://news.bbc.co.uk/2/hi/health/8010346.stm
hrabek - 23 Kwietnia 2009, 09:13
To co piszą w artykule to prawda. My synkowi podawaliśmy tylko wodę. Problem w tym, że przy odwodnieniu bardzo ważne jest też podawanie soli, bo one zatrzymują wodę w organiźmie. Ale po słonej wodzie rzyga się dalej niż widzi. Dopiero po chorobie kupiliśmy mu inhalator, który pozwala na wdychanie roztworu soli. W przypadku biegunek znakomita sprawa. Inaczej w zasadzie kroplówka zostaje. Albo jakieś rosoły, tyle że jak dziecko ciągle wymiotuje i ma biegunkę, to raczej nie ma apetytu na cokolwiek.
Godzilla - 23 Kwietnia 2009, 09:17
Coca-cola i soczki, dobre sobie. Cola zbyt żrąca, soczki to idealna pożywka dla bakterii. Absolutnie wykluczone. Woda mineralna, słaba gorzka herbata i preparaty typu Gastrolit albo Orsalit. Na uzupełnienie flory bakteryjnej Enterol albo Lakcid. Żadnych leków w syropach albo czopkach. W razie gorączki Apap w tabletkach (dzieci w tym wieku zwykle biorą syrop). Ale co to pomogło, jak mała wymiotowała co i rusz. Zaliczyliśmy kroplówkę, a i dzisiaj jest apatyczna i wciąż leży. Dopiero teraz mogę jej podawać marchwiankę.
Czasami jednak cola może pomóc przy niestrawnościach. Wytrawia różne paskudztwa.
Rafał - 23 Kwietnia 2009, 09:26
Z tego co wiem, to cola jest polecana dla dzieci jako środek zapobiegawczy. Przynajmniej tak mówią ci co dużo podróżują po ciepłych krajach. Dorośli walą wieczorem wódę dla zdrowotności, a biedne dzieci muszą colę.
hrabek - 23 Kwietnia 2009, 09:29
Jak ma cię wziąć to i tak cię weźmie i żadna wóda i żadna cola nie pomogą. Piłem jedno i drugie, uważałem jak cholera, a i tak mnie dopadło na koniec...
Godzilla - 23 Kwietnia 2009, 09:32
Myślę, że cola nic nie pomoże a raczej zaszkodzi przy tak podrażnionym żołądku. To nie na tym etapie.
Ziemniak - 23 Kwietnia 2009, 09:36
Cola została pierwotnie wymyślona jako lek na niestrawność. Leczniczo podaje się ją odgazowaną i lekko podgrzaną. Na biegunkę świetny jest napar z suszonych borówek. Gastrolit i Orsalit są paskudne w smaku i żadna siła nie zmusi małego dziecka do ich wypicia Ja przerabiałem rota w zeszłym roku - moja córka była dwa tygodnie w szpitalu.
Martva - 23 Kwietnia 2009, 09:37
Na mdłości/wymioty pomaga herbatka z imbiru, ale właśnie podrażnionego żołądka się obawiam w tym przypadku...
Godzilla - 23 Kwietnia 2009, 09:39
Niech to... Leży w łóżku jak zwiędnięte warzywko. Zjadła trochę marchwianki, wypiła wody, zasnęła, teraz obudziła się. Próbowałam podać orsalit. Porażka. Odwraca głowę i mówi, że chce odpocząć. Na wspomnienie wczorajszego dnia płacze.
Gustaw G.Garuga - 23 Kwietnia 2009, 09:41
Na nudności i lekkie wymioty pomóc może zapach mięty - kilka/kilkanaście sekund wdychania. Wypróbowałem na sobie
Rafał - 23 Kwietnia 2009, 09:52
Godzilla, trzy lata temu to przerabialiśmy, pralka chodziła non-stop. Trzeba pilnować tylko odwodnienia, bo co do jedzenia, to później się i tak odkarmi. Robiliśmy jakieś jałowe zupki ryżowo-marchwiowe, zastanawialiśmy się nad kroplówką - bo jest to najlepsze co w takiej sytuacji można dla dziecka zrobić, ale jakoś same powychodziły z najgorszego.
Martva - 23 Kwietnia 2009, 09:53
Ale czysta herbatka miętowa nie, podrażnia żołądek i krzywdę robi. Wypróbowałam na sobie. Imbir jest lepszy, ale u takich małych dzieciów z takimi objawami... nie wiem
Gustaw G.Garuga - 23 Kwietnia 2009, 10:01
Miętę pić - broń Boże. Ale wdychać - naprawdę przynosi ulgę. Natomiast na mnie imbir nie działa w żadnej postaci niestety. De gustibus... tzn. de gastribus
Witchma - 23 Kwietnia 2009, 10:03
No mięta ma działanie wręcz przeciwne od pożądanego. Gorąca gorzka herbata działa nieźle, tylko nie wiem, jak się zmusza dziecko do tego, żeby ją wypiło
Martva - 23 Kwietnia 2009, 10:03
Nie ma ludzi na których działa wszystko - to jest najsilniejszy naturalny lek przeciwwymiotny, ale trudno żeby działał u 100% populacji
Wdychanie miety to ciekawy pomysł, mam jednak nadzieję że dłuuuugo nie będę musiała stosować.
Kamtre1990 - 23 Kwietnia 2009, 13:01
Ku**a aleteraz się wk******m!!!!!!!
Premier League: Chelsea zremisowała z Evertonem!!!!!!!!!!
I kupon na 2547 PLN poszedł się je**ć....
Chal-Chenet - 23 Kwietnia 2009, 13:07
Kurde, faktycznie niefart... Ale trzeba było dać na United.
Kamtre1990 - 23 Kwietnia 2009, 13:08
Dałem i on wszedł
Obstawiałem w Fortunie.
Easy - 23 Kwietnia 2009, 19:37
Dobra passa trwała całe 2 dni. Teraz przez najbliższe pół roku pewnie znowu same ciosy w pysk.
shenra - 24 Kwietnia 2009, 16:19
Wkur... mnie, to że właśnie się dowiedziałam, że kota znajomej ma białaczkę. Jak zwykle brak kasy na natychmiastowe działanie. Dżizas
Na dodatek wsie plany na jutro mi się rypły, zła jestem
Fidel-F2 - 25 Kwietnia 2009, 03:32
| shenra napisał/a | | Jak zwykle brak kasy na natychmiastowe działanie. Dżizas | dżizas
shenra - 25 Kwietnia 2009, 12:25
| Fidel-F2 napisał/a | | shenra napisał/a | | Jak zwykle brak kasy na natychmiastowe działanie. Dżizas | dżizas |
Daruj sobie
qbard - 25 Kwietnia 2009, 12:44
od rana na nogach a to przecież weekend !!
Gwynhwar - 25 Kwietnia 2009, 13:06
Właśnie się naczytałam masę negatywnych opini o firmie w której w poniedziałek zaczynam pracę ;/
Nutzz - 25 Kwietnia 2009, 15:06
Pusty portfel
mawete - 25 Kwietnia 2009, 22:36
robiłem łódkę z kory dla dziecka (na wycieczce byliśmy) i rozdziabałem sobie jakoś pechowo prawy kciuk aż do kości, znaczy za silny jestem... wkurza mnie to bo niewygodnie mi używać prawej ręki
|
|
|