Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Chal-Chenet - 19 Kwietnia 2009, 10:22
Fuksiarski remis Lecha z ŁKSem u siebie. Ile można...?
Godzilla - 20 Kwietnia 2009, 08:29
Wczoraj mała miała po prostu kaszel. Dziś się dołączyła solidna biegunka i wymioty. Nie wiem czy zaszkodziła jej wczorajsza pomidorówka - ja jadłam i była bardzo dobra! czy złapała jakiegoś wirusa. No i siedzę w domu, pranie się piętrzy.
Nutzz - 20 Kwietnia 2009, 08:56
Podły nastrój...
Lynx - 20 Kwietnia 2009, 09:24
Godzilla, rotawirus?
Easy - 20 Kwietnia 2009, 09:46
To, że nie przysługuje mi chorobowe i siedzę teraz w pracy z rozwalonym na czterdzieści części gardłem.
Godzilla - 20 Kwietnia 2009, 10:44
Nie wiem, pomidorówka trochę stała zawekowana w lodówce, niby może być podejrzana, ale mi nic nie jest. Mała nie ma gorączki. Nie wiem co to.
Rafał - 20 Kwietnia 2009, 10:53
Pomidorówka się nie starzeje. Kiedyś kolega wykopał z komórki wojskową konserwę z 1974 roku z pomidorową z makaronem. Z ciekawości spróbowaliśmy czy można ją zjeść, okazało się, że owszem, w pewnym sensie można. Dlaczego studenci są tacy głupi?
Edit:
Acha, brakuje puenty, zjeść można, ale trzeba dysponować wolna toaletą w pobliżu
A najlepiej dwoma.
Godzilla - 20 Kwietnia 2009, 11:03
1974, o rety, odważni byliście
Rafał - 20 Kwietnia 2009, 11:16
Głupi, po prostu głupi, nawet pijani nie byliśmy za bardzo
To był 1994, kiedy tę konserwę zeżarliśmy. Pomidorówka jest cool
Iwan - 20 Kwietnia 2009, 13:42
druga wizyta w Katowicach w celu zbadania słuchu mojej małej i druga nieudana, powinna spać przy badaniu a ona za cholerę
magda2em - 20 Kwietnia 2009, 14:59
Wymontowanie licznika gazowego i rozłączenie wszelkich rur okołogazowych w kuchni z okazji "uszczelniania instalacji", nie wiadomo, kiedy podłączą z powrotem, wszystko zależy od pozostałych lokatorów w bloku i tego, jak szybko udostępnią mieszkania. A chciałam być dobrą siostrą i zrobić bratu obiad, a tu klops.
M.
Godzilla - 20 Kwietnia 2009, 15:05
Iwan, jak jest teraz z badaniami słuchu u niemowląt? Kiedy moje dzieci miały dzień czy dwa, jeszcze na położniczym, przyszła lekarka z pielęgniarką i błyskawicznie zbadały słuch wszystkim szkrabom na sali takim specjalnym aparacikiem. W obu przypadkach wyszło OK, co się potwierdza teraz, bo gadają, mądrzą się i śpiewają. Twoja mała nie miała badanego, czy coś wyszło nie tak?
Iwan - 20 Kwietnia 2009, 15:28
miał juz robione i niby wszystko ok, ale jako wcześniak ma miec jeszcze jakieś przesiewowe, no a do tego badania nie może sie ruszać i dziś juz drugie podejście bez efektu
Godzilla - 20 Kwietnia 2009, 16:18
Fatalnie. Pamiętam jak się kiedyś wkurzyłam, odbywszy z półtorarocznym synkiem długą drogę do szpitala na Niekłańskiej na badanie wzroku, odczekawszy chyba trzy godziny na korytarzu w absolutnym beznadziejnym bałaganie, gdy wreszcie weszliśmy do gabinetu, mały był tak zmęczony i rozmarudzony, że o żadnym badaniu wzroku nie było mowy - wrzask i wyrywanie się. Następny termin wyznaczono nam... za pół roku.
Iwan - 20 Kwietnia 2009, 16:35
my następny za 2 miesiące, a w międzyczasie jeszcze paru innych lekarzy jak okulista, neurolog, itp
co ciekawe młoda dostała jakieś czopki które rzekomo miały ją uspokoić i uśpić, jeden wczoraj wieczorem i drugi rano, ale moja twarda była nawet czopki nie pomogły
shenra - 20 Kwietnia 2009, 17:26
Przeciążenie mózgu, który definitywnie nie wstał dzisiaj ze mną z łóżka.
merula - 21 Kwietnia 2009, 18:17
mam chyba ogólnego nerw , ale szczególnie bałagan oraz lenistwo i beztroska rodziny
Godzilla - 22 Kwietnia 2009, 08:59
Mała ciągle chora. Wymioty minęły, ale jest ospała, wczoraj przespała pół dnia, teraz od rana budzi się co jakiś czas, pije łyczek wody i zasypia. Ma gorączkę, 39 stopni, i kaszel. Jedziemy do lekarza na pierwszą.
hrabek - 22 Kwietnia 2009, 09:03
Konrad 2,5 tygodnia nie był w przedszkolu. Super się wykurował i wydawało mi się, że jest całkiem zdrowy. Wczoraj był pierwszy raz i już rano przed pójściem trochę pociągał nosem. Dzisiaj pociągał więcej i kaszlał. Jak znowu będzie chory, to nie wiem, co zrobię. Masakra jakaś...
Godzilla, powodzenia u lekarza.
Godzilla - 22 Kwietnia 2009, 09:34
Cholera, zmiana planów. Jedziemy do szpitala. Tak na wszelki wypadek. A jeśli to jakieś gigantyczne odwodnienie?
hrabek - 22 Kwietnia 2009, 10:07
A możecie w ogóle jechać do szpitala? Teraz do szpitala trzeba mieć skierowanie, albo z wypadku. Tudzież na pewno jakieś super duper dolegliwości. Jak my byliśmy z Konradem w szpitalu to nas grzecznie wyprosili. W zasadzie już byśmy się zawinęli, gdyby nie to, że młody zarzygał właśnie podłogę. Wtedy ich ruszyło.
A tłumaczyli nam, że nawet poza godzinami przyjęć mojej przychodni rodzinnej, jest rejonowa przychodnia, która zawsze dyżuruje i w takich nagłych przypadkach należy tam się udawać.
Witchma - 22 Kwietnia 2009, 10:08
Godzilla, trzymaj się!
Ziemniak - 22 Kwietnia 2009, 10:47
Na SOR powinni ich przyjąć i ewentualnie skierować do szpitala.
hrabek - 22 Kwietnia 2009, 11:06
a co to jest SOR?
Ziemniak - 22 Kwietnia 2009, 11:13
Szpitalny Oddział Ratunkowy. SORy zastąpiły stacje pogotowia ratunkowego, taka mała integracja usług.
Chal-Chenet - 22 Kwietnia 2009, 11:23
Godzilla, trzymam kciuki, co by wszystko było w porządku.
Iwan - 22 Kwietnia 2009, 11:28
Godzilla, tez trzymam kciuki'
a moja żona coraz bardziej nieszczęśliwa bo wydaje sie jej że mała widzi coraz gorzej, a swoim zachowaniem u mnie też wzbudza niepokój
Rafał - 22 Kwietnia 2009, 11:34
Iwan, antybiotyki były?
Iwan - 22 Kwietnia 2009, 13:01
nie, ale jest wcześniakiem i wg okulisty wzrok jescze jej sie rozwija,
Rafał - 22 Kwietnia 2009, 13:12
Acha, czyli niejako wszystko idzie w swoim rytmie? To chyba ok?
|
|
|