Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Gustaw G.Garuga - 15 Sierpnia 2010, 10:25
Chyba wiem o co jeszcze chodzi. O radochę jaką z szermowania polską historią ma pewna grupa Polaków, bardzo dobitnie wypowiadająca się w komentarzach pod filmikiem. Jaka to grupa? Ano ta, której w filmie nie podoba się tylko jedno - gwiazdki unijne na końcu. Poza tym wystarczy im pokazać husarię plus gonionego bolszewika, i już piszą, jak im to łzy z oczu płyną.
Chal-Chenet - 15 Sierpnia 2010, 19:06
The Prestige
Niezły film, zakręcony w nolanowski sposób. Dobre role dwóch głównych aktorów, tj. Jackmana i Bale'a; wciągająca historia, aczkolwiek zakończenie i wyjaśnienie pewnych spraw zbyt fantastyczne.
Tym niemniej oglądało się miło, nie czuło się, że film jest dosyć długi.
7/10
Sandman - 15 Sierpnia 2010, 21:24
Shrek forever 3D, generalnie oznaczenie po tytule jest tu dużą wskazówką
Humor - do d...
Efekty 3D - do d...
Fabuła - do d...
3D jak nic.
nureczka - 16 Sierpnia 2010, 07:29
Sandman, +1
dalambert - 16 Sierpnia 2010, 09:41
Mysz która ryknęła - wczoraj na ZoneEuropa
film z 1958 roku cóż za urocza ramotka, kiedyś już polecałem, wczoraj obejrzałem z ogromną przyjemnością
Hubert - 16 Sierpnia 2010, 10:19
dalambert, widziałem to dawno temu, niewiele z niego pamiętam, oprócz tego, że jako młodzik miałem niezły ubaw.
Adon - 16 Sierpnia 2010, 15:23
Dolacze sie do narzekan na Animowana historie Polski. Nawet husaria nie jest w stanie mnie przekonac. Ten film jest po prostu slaby. Szkoda.
dzejes - 19 Sierpnia 2010, 21:19
A do mnie przemówił. Myślę, że wraz z odpowiednią broszurką rzeczywiście może przybliżyć historię Polski.
joe_cool - 20 Sierpnia 2010, 18:39
| dzejes napisał/a | | wraz z odpowiednią broszurką |
To chyba właśnie największa słabość tego filmiku - bez broszurki ani rusz.
Gustaw G.Garuga - 20 Sierpnia 2010, 20:10
Sami Chińczycy pytają, dlaczego nie ma choćby żadnych podpisów, wyjaśniających hasłowo, kto, co i gdzie. Efekt jest taki, że np. w bitwach widzowie nie wiedzą, kto się z kim bije ani kto wygrywa. Gdyby nawet powstała rzeczona broszurka, to niczego by na dłuższą metę nie zmieniła - po Expo film będzie przecież żył własnym i samodzielnym życiem w internecie. Ciekawe, jak długo.
dzejes - 20 Sierpnia 2010, 20:31
A to fakt - bez dodatkowych wyjaśnień niewiele wiadomo. Założyłem, że film to tylko jeden z elementów.
jewgienij - 21 Sierpnia 2010, 14:24
Bękarty wojny, nareszcie.
Tarantino to Szekspir 21 wieku Nie ma wuja we wsi przy nim.
Na przyszłość zapamiętam sobie, żeby w sprawach filmowych radzić się raczej Virgo, a nie innych Krakusów
Chal-Chenet - 21 Sierpnia 2010, 22:35
Raging Bull
Bardzo dobra rzecz. Przede wszystkim świetny De Niro jako Jake La Motta, jego rola była sugestywna, świetnie ukazał upadek głównego bohatera, bardzo przekonująco odegrał też rolę faceta chorobliwie zazdrosnego o swoją kobietę. Tradycyjnie podobał mi się też Joe Pesci, jest stworzony do wybitnych drugoplanowych ról, chociaż bardziej od roli brata Jake'a cenię sobie jego występ w "Chłopcach z Ferajny".
Co do filmu, może nieco irytować fakt, że walki pokazane są w sposób bardzo powierzchowny, ale z drugiej strony to bardziej film o życiu La Motty niż o jego ringowych potyczkach.
Scorsese bardzo dobrze pokazał drogę na bokserski szczyt i z tego szczytu bolesny upadek.
Swoją drogą, reżyser powinien dostać Oskara za "Chłopców z Ferajny" lub właśnie "Wściekłego Byka", a nie za średnią "Infiltrację", ale przynajmniej dobre to, że Akademia naprawiła wieloletnie niedopatrzenia.
8/10
Virgo C. - 22 Sierpnia 2010, 09:03
| jewgienij napisał/a | | Na przyszłość zapamiętam sobie, żeby w sprawach filmowych radzić się raczej Virgo, a nie innych Krakusów |
Polecam się na przyszłość
Hydra
Ło matko, jakie to kiepskie było. Już pal licho koszmarne CGI, do tego przywykłem i już wrażenia na mnie nie robi. Ale fabuła, gra aktorów, to co mogłoby ten film w jakiś sposób uratować. Dno i metr mułu.
ilcattivo13 - 22 Sierpnia 2010, 21:46
"Repo men" - mocno takie sobie "oglądadło". Trochę cyberpunka, trochę "Szpitala na peryferiach", trochę "Matrixa", dużo goowna. Ostatnie dziesięć minut mnie dobiło... Nie mogę dać więcej niż 5,5/10. Jak nie musicie, nie oglądajcie. Lepiej sobie pospamować na Forum. Albo upiec kota. Sąsiadki, ofkors.
Edit:
No i "Animowana Historia Polski". Pierwszy film Bagińskiego, który jest kompletnie do bani. Myślę, że nie tylko obcym krajowcom by się przydała broszurka. Zwykły statystyczny Polak, poza kilkoma momentami, nie wiedziałby o co chodzi. 2/10. Jak ja lubię, gdy państwo wypierdziela w błoto moje podatki...
Gustaw G.Garuga - 22 Sierpnia 2010, 22:53
Nie tylko "statystyczny Polak" - na forum historyków nie mogę ustalić, co to za bitwa na 1:04 Kijów? Nie Kijów? A w ogóle po co Kijów? Czemu nie Legnica? itd.
Matrim - 23 Sierpnia 2010, 09:24
Piorun - ten animowany.
Bardzo mi się podobał. Tak akurat na niedzielne popołudnie. Dobrze pomyślany, fajnie zagrany i zdubingowany, ale... tak do połowy Potem już zaczyna być zbyt bajkowo, a
Ogólnie - bardzo fajnie i pośmiać się można.
Kruk Siwy - 23 Sierpnia 2010, 09:34
Piorun (film) jest fajny, jestem fanem fana Pioruna - Attyli. Jest najkultowiejszy, po prostu boski. Ale sama animacja psa - marna, jakoś nie mogłem go polubić.
nureczka - 23 Sierpnia 2010, 09:53
Zdecydowanie Attyla jest najmocniejszym punktem filmu.
Aczkolwiek moja ulubiona scena to':
Edit: literówka.
Matrim - 23 Sierpnia 2010, 09:54
Kruk Siwy, no nie mów, że sceny na parkingu dla kamperów nie były autentyczne
Nawet mój pies zaczął ten film oglądać. Usiadł i tylko tego białego śledził po ekranie...
Edit: nureczka, o właśnie!
Kruk Siwy - 23 Sierpnia 2010, 10:14
Matrim, sama figurka psa mi się nie podobała. Kota i owszem, gołębi tak, chomik jest naprawdę pierwszoklaśny. A scena owszem znakomita.
ilcattivo13 - 23 Sierpnia 2010, 20:34
"Jak ukraść księżyc". Bawiłem się na tym filmie ze czy pindzisiont raza lepiej niż na "Shreku Forever". Z dotychczas obejrzanych filmów animowanych ten najlepiej wpisuje się w idealny schemat fabuły filmu animowanego: 60 - 70 minut rozśmieszania, 5 - 15 minut smucenia, 2 - 3 minuty złości, 15 minut zabawnej zadymy, 3 minuty wzruszania i śmieszne wstawki w napisach (nie wliczam do czasu filmu).
Dla mnie to najlepsza komedia animowana od czasów pierwszego "Shreka". Daję 9/10. W tym +1,5 za przetłumaczenie i kilkukrotne użycie zwrotu "o shit"
Chal-Chenet - 23 Sierpnia 2010, 20:56
First Blood
Bardzo dobra rzecz. Więcej nie ma sensu gadać, i tak każdy widział.
Virgo C. - 25 Sierpnia 2010, 11:13
Metropia
Strasznie zmęczył mnie ten film. Głównie chyba z powodu zastosowanej animacji i wyglądu postaci, które z początku świeże, później zaczynają coraz bardziej irytować. Dodatkowo luki scenariuszowe i logiczne dobijają filmy. A szkoda.
Istota
Po przeczytaniu sporej ilości komentarzy na filmwebie dochodzę do wniosku, że dla sporej ilości osób najważniejsze sceny filmu to sceny seksu. A cała fabuła, ze swoimi pytaniami o człowieczeństwo i granice etyczne, to jakiś niepotrzebny zapychacz. Film na pewno wart obejrzenia, szczególnie jeśli komuś podobała się Mucha
Salt
Niby jest tutaj wszystko czego potrzebuje dobry thriller szpiegowski. A jednak jakoś to wszystko nie potrafi przykuć do ekranu i całość ogląda się z umiarkowanym zainteresowaniem. Tak więc typowy średniak, którego miłym akcentem jest bardzo dobra rola Olbrychskiego.
Wallace i Gromit: Klątwa królika
Rewelacyjny film. Pełno odwołań do klasyki filmowej, świetna animacja i sporo niewymuszonego humoru. Takich filmów chciałbym więcej
dzejes - 25 Sierpnia 2010, 13:21
| Virgo C. napisał/a | | A cała fabuła, ze swoimi pytaniami o człowieczeństwo i granice etyczne, to jakiś niepotrzebny zapychacz. |
A pytani o rodzicielstwo? Dla mnie właśnie te były pierwszoplanowe
Witchma - 25 Sierpnia 2010, 13:25
Mama się uparła, żeby iść na "Niezniszczalnych". No to poszłyśmy. Film dość nudny i durny, jedynym jasnym punktem był według mnie Jason Statham. Arnie i Bruce Willis pojawiają się na kilka chwil zaledwie. Jeśli naprawdę nie musicie, nie oglądajcie.
Nina Wum - 25 Sierpnia 2010, 13:41
A ja chciałam na to iść...
Wyobraziłam sobie, że jeżeli w jednym miejscu, w jednym czasie spotkają się Stallone, Statham i Mickey Rourke, to stężenie maczyzmu na centymetr sześcienny przekroczy wysokość dopuszczalną i Wszechświat imploduje.
Szkoda.
gorbash - 25 Sierpnia 2010, 13:45
Mnie się bardzo podobał. Nie nudziłem się nawet przez chwilę. Przypominają się lata 80te.
Witchma - 25 Sierpnia 2010, 13:59
gorbash, pierwsze 30 minut to jak dla mnie bezładne przechodzenie od sceny do sceny i słabe dialogi. Potem faktycznie było nieco lepiej.
Virgo C. - 25 Sierpnia 2010, 15:50
| dzejes napisał/a | | A pytani o rodzicielstwo? Dla mnie właśnie te były pierwszoplanowe |
Fakt, także rodzicielstwo. Ale kłóciłbym się czy był to najważniejszy wątek filmu
|
|
|