To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Chal-Chenet - 2 Sierpnia 2010, 17:03

The Final
Bieda. Na plus tematyka, poruszająca kwestie zapewne dosyć drażniące w wielu placówkach oświatowych, poza tym już za dużo plusów nie ma. Można było z tego tematu wycisnąć zdecydowanie więcej, a w drugiej połowie, gdy doszło już do głównej "atrakcji" filmu, niestety wiało nudą, brakowało dynamiki, jakiegokolwiek zainteresowania widza rozgrywanymi scenami. A powinno być inaczej, skoro twórcy pokazali tortury. Takie sceny powinny ruszać, tutaj tak nie było.
Filmowi nie pomaga też drętwa gra aktorka.
Słabiutko.
3/10

Hubert - 2 Sierpnia 2010, 17:55

Piłkarski Poker. Z jednej strony zabawne i sympatyczne, z drugiej gorzkie jak cholera. Świetnie się oglądało, pewnie dzięki aktorom - tu Gajos z Opanią, tam Englert, dwaj Lubaszenko i śliczna wtedy Pieczyńska. No cudeńko.
Matrim - 3 Sierpnia 2010, 23:17

Kick-ass
Świetny film :) Śmiesznym by go nie nazwał, ale rozrywkowym - jak najbardziej. Bohaterowie - wszyscy - bardzo dobrzy, każda postać coś wnosi do historii. Ale
Spoiler:

Porównania do Watchmenów chyba trochę na wyrost - tam był mroczny thriller, a tutaj gorzka i czarna, ale jednak komedia. Dobry film.

Ghost Writer
Polański znów ma zagubionego bohatera. Ale nie jest to zarzut! Wszyscy w tym filmie zachowują się, jakby byli lekko (albo i bardziej) podchmieleni. I szaleni.
Świetny film, nastrojowy, choć ostateczne rozwiązanie nie powala. Genialne zdjęcia - jakoś mnie nie zdziwiło, że to Edelman.

qbard - 5 Sierpnia 2010, 12:53

Kobieta w Berlinie. Film robi wrażenie. Pokazuje co robili ruscy z niemieckimi kobietami po zdobyciu Berlina. Gwałt na gwałcie.
Fidel-F2 - 5 Sierpnia 2010, 13:00

miej więcej 10 mln Niemek zostało wtedy zgwałconych
illianna - 5 Sierpnia 2010, 14:12

Istota, Frued by się ucieszył, pełno edypalnych wstawek, w sumie dobrze się oglądało.
qbard - 5 Sierpnia 2010, 18:08

Fidel-F2 napisał/a
miej więcej 10 mln Niemek zostało wtedy zgwałconych


No właśnie. I to nie jeden raz. Życie nie rozpieszcza a film dobry.

Virgo C. - 6 Sierpnia 2010, 12:12

Chłopiec z latawcem
Bardzo dobry film o winie i odkupieniu. A przy okazji świetna panorama losów Afganistanu tak mniej więcej od lat 70 XX wieku. Jeśli dla kogoś kraj ten zawsze kojarzył się z zacofaniem to warto obejrzeć i zweryfikować swoje wyobrażenia :)

Ozzborn - 6 Sierpnia 2010, 12:41

Virgo C., filmu nie widziałem, ale polecam książkę - czytałem w oryginale (po ang. żeby nie było :P mój native mi wcisnął) i jest naprawdę dobra.
Virgo C. - 7 Sierpnia 2010, 10:39

W piekielnym słońcu
Bardzo kiepski film, który obiecywał całkiem sporo, a wyszło jak... - zresztą szkoda gadać. Dwie pary wyruszają na rejs, na pokładzie ognisty latynos, statek tonie, małżeństwo wraz z latynosem zostaje uwięzione na wyspie. A panowie nie pałają do siebie sympatią. Temat samograj, a rozegrany tak że ręce opadają. Dodatkowo ktoś doszedł do wniosku że dodanie odczapowych scen z kapłanką voodoo doda filmowi smaku. Film od biedy można obejrzeć dla pięknej Kelly Brook, która głównie paraduje w bikini (a często bez). Aha, ponoć film jest przesycony erotyzmem. Niestety byłem najpewniej tak porażony grą aktorską, że cały ten erotyzm (poza jednym przypadkiem) przegapiłem :roll:

Duchy moich byłych
Miał być kolejny ciężki film (sądząc po 5 minutach), a okazał się całkiem niezłą produkcją. Owszem, motyw skrzywdzonego w młodości chłopaka który potem krzywdzi wszystkich już był wielokrotnie, ale jeszcze chyba ani razu w wersji Opowieść wigilijna. Dodatkowy plus to Michael Douglas jako wujek podrywacz.

Zero 2
Litewska wersja Pulp Fiction. Niestety ani tak samo śmieszna i sensu jakby w tym brakuje. Najzabawniejsze jest w sumie tłumaczenie - nie wiem co prawda czy tak czasem nie jest naprawdę, ale zabawnie się słyszy zwrot "ochu.jałeś", a tłumacz oznajmia "ocipi.ałeś?".

Chal-Chenet - 7 Sierpnia 2010, 22:09

Valhalla Rising
Dziwny film. Jeśli miał do czegoś nawiązywać i być symboliczny, to jak dla mnie było to wszystko zbyt ukryte i niezrozumiałe.
Poza powyższym faktem, należy wspomnieć o znakomitej muzyce (kojarzyła mi się z Lustmord) i nastrojowych zdjęciach.
Aktor odtwarzający jednookiego wiele się napracować nie musiał, rola banalna, wystarczyło milczeć i znacząco patrzeć. Mimo wszystko jednak, paradoksalnie przypadła mi ta postać do gustu.
Za niepokojący nastrój, piękne zdjęcia i głównego bohatera, film dociągnął u mnie do tego 5/10

Taselchof - 7 Sierpnia 2010, 22:24

Mikołajek tego mi było trzeba w końcu pozytywne kino :) i przypomnienie sobie czasów kiedy zaczytywało się tymi książkami, niestety miałem "przyjemność" oglądania wersji dubbingowanej... ale mimo wszystko 8/10 :D

Słodka zemsta kolejna komedia markowana nazwiskiem Meg Rayan (jak widac botox jej cały czas służy :twisted: ) ot kobieta sukcesu przytwierdza swojego męża który ją zdradza do deski klozetowej miało być śmiesznie wyszło żałośnie... 2/10

Moon nie wiem dlaczego klimat tego filmu skojarzył mi się z "człowiekiem z Ziemi", pokazanie ułudy życia, problem klonowania ,mroczny nastrój kosmicznej bazy, dobra historia, głos kevina specyego jako robota :) 8/10

Czas w końcu zaatakować Star treka :wink:

joe_cool - 10 Sierpnia 2010, 21:36

Incepcja - pomysł znany i lubiany, intryga całkiem niezła, fajni (i ciachowi ;) ) aktorzy, podobało mi się :)
Hubert - 11 Sierpnia 2010, 09:22

Klejnot Nilu sympatyczna przygodówka, taka staroszkolna, optymistyczna i z dobrą muzyką. Miło spędzone dwie godzinki.
Matrim - 11 Sierpnia 2010, 09:26

Sosnechristo napisał/a
Klejnot Nilu sympatyczna przygodówka, taka staroszkolna, optymistyczna i z dobrą muzyką. Miło spędzone dwie godzinki.


Kuna, a kiedyś to był hicior ;) Jak i pierwsza jego część - Miłość, szmaragd i krokodyl.

Memento - 11 Sierpnia 2010, 10:43

To wciąż są chiciory. ;)
Virgo C. - 11 Sierpnia 2010, 10:50

Lulu na moście
Bardzo dziwny film, ale z pewnością wart poznania. Tym bardziej że zarówno lista osób, która wzieła za udział jak i jej gra aktorska jest imponująca. No i tam muzyka, naprawdę wpada w ucho i nie chce odejść :)

Nina Wum - 11 Sierpnia 2010, 11:18

Obejrzałam ostatnio dwa filmy na C: ConAir i Chinatown.
W jednym rzucie. Ależ się było ciężko wygramolić nazajutrz do pracy.

ConAir - to dlatego, że dysfunkcyjny bohater z How to lose friends and alienate people zachwalał owo dzieło. Do oglądania zasiadłam nurtowana perwersyjną ciekawością:
Jak bardzo zły może być ten film?
Atoli dobry on jest.
Napisany z wdziękiem, wyreżyserowany sprawnie, zaś obsada to bomboniera dla kinomanki:
Nicholas Cage powiewa włosami i eksploatuje kołyszący południowy akcent,
John Malkovich jest tak pokręcony, że odkształca rzeczywistość wokół siebie, zaś
Steve Buscemi robi za kieszonkowego Hannibala... :D
Ponadto świetne role dalszoplanowe i akcja tak wartka, że nie ma ani chwili, by jej nieprawdopodobne zwroty i podskoki poddać w wątpliwość.
Spędziłam seans uśmiechnięta, z gębą pełną metaforycznego popcornu.

Tak się robi kino akcji.

Chinatown. Pewnie to znacie. Włączam na chwilę, "at, zerknę sobie..."
Nie należy "zerkać" na filmy, które zawierają Jacka Nicholsona, bo pójdzie się spać o 3 nad ranem. Because your mind is his sandbox. ;)
Co mogę powiedzieć, oprócz tego, że Jack (jak zawsze) łamie z chrzęstem, powala i wdeptuje w żwir? (Widza.)
Przepadam za filmami noir, ileś tam ich wciągnęłam i pochlebiam sobie, ze na pewnym etapie mogę z 90% skuteczności przewidzieć, jak to się skończy.
Lecz nie z Romanem takie numery. Specyficzne poczucie humoru tego reżysera wprasowało mnie w fotel.

Chwilowo jestem nafilmiona.

Hubert - 11 Sierpnia 2010, 11:34

ConAir dobry był, jeden z niewielu sensacyjniaków, jakie ostatnio przetrawiłem. Cage wraz ze swą miną wprawdzie dosyć często wyglądał jak pies Pluto po potrójnej lewatywie, ale cała reszta fajna.
feralny por. - 12 Sierpnia 2010, 20:23

Wirus - przełomowe dzieło polskiej kinematografii czasu transformacji. Widać jeszcze "polską szkołę filmową" (flaszka i cycki), a jednocześnie czuć, że idzie nowe (aktorzy "młodego pokolenia" i waląca po oczach tandeta). Film nietuzinkowy, zapadający w pamięć (a może raczej odciskający się piętnem na umyśle) i przezabawny (co prawda nie w tych momentach co trzeba, ale jednak). Gorąco polecam miłośnikom złego kina.

SOS dla Tokio - Godzilla jaką kocham i podziwiam - kolejny pokręcony film o facecie w gumowym kostiumie rozdeptującym zabawki, tego nie trzeba zachwalać.

Virgo C. - 12 Sierpnia 2010, 20:47

feralny por. napisał/a
Godzilla jaką kocham i podziwiam - kolejny pokręcony film o facecie w gumowym kostiumie rozdeptującym zabawki, tego nie trzeba zachwalać

O to to, dobrze gada :D

Memento - 14 Sierpnia 2010, 10:47

Blade

Znowu. Świetny film, jakoś nie może mi się znudzić. Na co komu Tłajlajt, jak ma Wesley'a Snipesa wymachującego kataną. :D

Pssst! Widział już ktoś The Expendables?

Rodion - 14 Sierpnia 2010, 10:53

Pcyfik

Jarhead

8 Rota

Z jakiegoś powodu wszystkie te filmy są do siebie podobne, a najbardziej do "Na zachodzie bez zmian" :|

W odwodzie, na dziś "Kukułka". Biorąc pod uwag e o czym jest ten film mam nadzieje na coś miłego :wink:

nureczka - 14 Sierpnia 2010, 10:58

Rodion napisał/a
a najbardziej do Na zachodzie bez zmian

Zawsze mam nadzieję, że choć tym razem Niemcy wygrają wojnę. A tu nic. Zawsze to samo. ;P:

Rodion - 14 Sierpnia 2010, 10:58

"Faterland" z Hauerem? :wink:
Ziuta - 14 Sierpnia 2010, 13:57

Vaterland, 9 Rota, Pacyfik

nureczka napisał/a
Zawsze mam nadzieję, że choć tym razem Niemcy wygrają wojnę. A tu nic. Zawsze to samo.

Podobno dobrą odskocznią od Remarque'a jest Junger. Ta sama wojna, ten sam front, tylko opisywane przez hardkorowego militarystę, który w wieku 21 lat dowodził kompanią szturmową.

Chal-Chenet - 14 Sierpnia 2010, 14:14

Memento napisał/a
Blade

Znowu. Świetny film,

Mnie z kolei swego czasu na tyle skutecznie zniechęcił, że nie myślę nawet o oglądaniu dwóch pozostałych części.

Rodion - 14 Sierpnia 2010, 14:46

Ziuta te... niepokalaniec... czego się czepiasz?
A jak już podajesz jakąś alternatywę to może sypnij tytułami dla ułatwienia? Chyba ze pozujesz na następce mistrza Sapkowckiego... co?

Gustaw G.Garuga - 14 Sierpnia 2010, 21:19

Obejrzałem Animowaną historię Polski Bagińskiego. Rozczarowanie. Nie techniczne, tylko koncepcyjne. To ma przybliżać polską historię cudzoziemcom?
Dunadan - 15 Sierpnia 2010, 08:52

Gustaw G.Garuga, mam podobne spostrzeżenia. O ile naprawdę uwielbiam twórczość Bagińskiego ( kurde, to prawdziwy geniusz! ) o tyle żnie jestem w stanie zupełnie zrozumieć zachwytów nad Animowaną historią Polski. Czasem mam wrażenie że to działa jak w fotografii - jest znany fotograf, robi fotę, zupełnie przeciętną i wszyscy się zachwycają nad jej treścią, przekazem itp. Tylko dlatego że zrobił ją ten fotograf.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group