Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Nocturn - 6 Kwietnia 2009, 09:11
nie cierpię sztucznie pojnowanych świąt. Jakichkolwiek. Nie mogę teraz nawet isc na spacer. Wszyscy naglę wzięli się za trzepanie dywanów, a jeden taki ludź wyniósł go do lasu i wyprał na łącę. Po lekkich zjebkach powiedział mi bardzo miło żebym wyp....
Bardzo bardzo mi się to nie spodobało, wobec czego użyłem "memory faif" i przyjechali znajomi w radiowozie. Ukarali gościa grzywną i kazali oddalić się do swojego doma. Ale mój humor od wczoraj gryzie mnie tak, ze nie wiem.
shenra - 6 Kwietnia 2009, 09:23
Miałam wstać do lekarza i *beep* zbita. Akuratnie dzisiaj musiałam zaspać
Godzilla - 6 Kwietnia 2009, 09:25
He, a ja miałam na dziś umówić się z lutnikiem w kwestii wyciągnięcia zakleszczonego ustnika, i się nie umówiłam
A na dodatek nie mam szans na wolne w Wielki Piątek, będę siedzieć do późna
Fidel-F2 - 6 Kwietnia 2009, 09:50
qbard, mnie tam jakos lubili
Nutzz - 6 Kwietnia 2009, 09:51
Matura tuż tuż, ja nieprzygotowany, czasu jak na lekarstwo i na dodatek marnuję swój czas... na forum
Fidel-F2 - 6 Kwietnia 2009, 09:52
Nutzz, a po co się przygotowywac do matury?
xan4 - 6 Kwietnia 2009, 09:53
no, forum ciekawsze
Nutzz - 6 Kwietnia 2009, 09:54
Fidel, no właśnie nie wiem
Zaraz stąd spadam, do czerwca raczej za bardzo mnie tu nie uświadczycie... Co również bardzo mnie wk#####a
Fidel-F2 - 6 Kwietnia 2009, 09:55
| xan4 napisał/a | | no, forum ciekawsze | to Cię irytuje?
xan4 - 6 Kwietnia 2009, 10:06
Fidel-F2,
shenra - 7 Kwietnia 2009, 08:59
Wku....mnie to, że córka znajomej wylądowała dzisiaj w nocy w szpitalu. Oczywiście obijając się najpierw o ostry dyżur itp. Nikt się jakoś dziwnie nagle nie zajmuje wysoką gorączką powodującą niemal oderwanie od rzeczywistości. Na dobrą sprawę zasrani specjaliści z ośrodka zostawiliby ją w domu, gdyby matka bezpośrednio nie zadzwoniła do szpitala, a tam to się już okazało, że trzeba było się zgłosić. Nawet pogotowie się nie zajmuje takimi rzeczami. Człowiek się nie przekręci to go mają w rzyci
Godzilla - 7 Kwietnia 2009, 09:05
Pamiętam jak parę lat temu wykłócałam się przez telefon z kobietą w pogotowiu, że ekipa ma przyjechać do człowieka z krwotokiem w przewodzie pokarmowym. Paniusia upierała się, że w takim przypadku wymiotowałby krwią, a tu akurat leciało przetrawione drugim końcem. Że osłabienie, gorączka, podbite tętno, że człowiek ledwie jest w stanie doczołgać się do łazienki i słabnie, to jej było mało. Dopiero za drugim telefonem przekonałam ją. Całe szczęście że krwotok sam ustał, bo nie wiem czym by się to skończyło.
Witchma - 7 Kwietnia 2009, 09:09
W ogóle nic mi nie mówcie o służbie zdrowia. Ani słowa!
Lynx - 7 Kwietnia 2009, 09:14
Swego czasu wezwałam pogotowie do mojej Mamy- bardzo wysokie ciśnienie (po podaniu leków jakoś nie chciało się obniżyć), zsiniałe usta i sine obwódki wokół oczu, ucisk w piersi i problemy z oddychaniem. Lekarz, który przyjechał z pogotowiem wyskoczył na mnie z "mordą", że do takiej błahostki ich wzywałam. Szkoda słów.
Wkurza mnie katar Juniora- chyba ma zaatakowane zatoki i do tego kaszle już dosyć nieładnie. Przesadziliśmy w sobotę. Jestem sama na siebie zła, że tego nie przewidziałam. I jestem dzisiaj potwornie niewyspana.
shenra - 7 Kwietnia 2009, 09:14
Znam te cuda, sama byłam niechcący główną gwiazdą jednego takiego przedstawienia. Jak to ładnie potem określił lekarz na OIOMie, że jeszcze z 30 minut i mogłabym osobiście sprawdzić czy Bóg istnieje. Nic więcej dowiem się dzisiaj na miejscu. Mam nadzieje, że poprawili wyniki krwi, bo wszystko co powinna mieć podwyższone ze względu na infekcję i gorączkę, spadło na łeb na szyję
Lynx heh ja z powikłaniami zatok teraz do laryngologa lece (&%#^*!@$), coby mi słuch wrócił
hrabek - 7 Kwietnia 2009, 10:02
Synek dostal zapalenia pluc. I jelitowki w tym samym czasie. Trzeci dzien jestesmy gotowi w kazdej chwili do wyjazdu do szpitala, na szczescie poki co udaje sie kuracja domowa (po konsultacjach z lekarzem, oczywiscie). Mam nadzieje, ze juz dzisiaj bedzie duzo lepiej.
hardgirl123 - 7 Kwietnia 2009, 16:46
brak weny twórczej
mawete - 7 Kwietnia 2009, 18:09
nie cierpię jak mam rację... znowu się preziowi naraziłem, debile liczyć nie potrafią, a potem się dziwią, że kryzys jest
ihan - 7 Kwietnia 2009, 18:34
Ściąganie ofert na sprzęt przed przetargiem. I że gdy pisaliśmy wniosek grantowy euro kosztowało niecałe 4 zł. I że jak zawsze wszystko jest na ostatnią minutę.
hardgirl123 - 7 Kwietnia 2009, 19:05
nie cierpię jak ktos deprecjonuje pewne rzeczy
wkurza mnie pinda z wsa ktora niewiadomogdzie wyslala wazne pismo ktore ppowinno trafic do mnie a nie tam gdzie poszlo:/
Fidel-F2 - 7 Kwietnia 2009, 19:07
hmmm... taaa... co to ja miałem... ten... tego... hmmm...
hardgirl123 - 7 Kwietnia 2009, 19:10
fidel o co kaman z tymi truskwiami:>?
banshee - 7 Kwietnia 2009, 21:04
zus, od czterech miesięcy czekam na wypłatę zasiłku macierzyńskiego
merula - 7 Kwietnia 2009, 21:27
ja czekałam ponad trzy na wypłatę zasiłku opiekuńczego za chorobę dziecka.
i dostałam takie pieniądze, ze byłam mocno zdziwiona
ale ja nie miałam poczucia, że są one niezbędnym składnikiem domowego budzetu.
ale prędko na zwolnienie nie pójdę
edyta ontopiczna: coś mi śmierdzi w łazience i nie mogę dojść co.
Godzilla - 7 Kwietnia 2009, 21:43
| mawete napisał/a | nie cierpię jak mam rację... znowu się preziowi naraziłem, debile liczyć nie potrafią, a potem się dziwią, że kryzys jest |
To chyba prezio powinien się martwić?
Lynx - 7 Kwietnia 2009, 21:56
merula, sprawdź kratkę odpływową pod wanną.
Godzilla - 8 Kwietnia 2009, 08:28
I zalej domestosem.
mawete - 8 Kwietnia 2009, 12:08
Godzilla: prezio mi płaci - jego zmartwienie moim zmartwieniem
Nocturn - 8 Kwietnia 2009, 12:19
nie chce mi się nawet pisac co mnie wku.... dzisiejszego dnia.
Iwan - 8 Kwietnia 2009, 13:43
noga skręcona w kolanie
|
|
|