Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Meurglys - 14 Lipca 2010, 15:56
Nie wiem, czy to się "liczy", ale śniło mi się. Śniło mi się, że film oglądałem. Był to jakiś film wojenny, bardzo okrzyczany, znanego reżysera. Jacyś faceci chodzili po dżungli, chodzili, chodzili, chodzili i strzelali. Na koniec chciałem zobaczyć tytuł albo nazwisko reżysera ale niestety napisy były zbyt mikre.
Witchma - 14 Lipca 2010, 16:32
gudrun, a właśnie w filmach gdzie wygląda normalniej wypada dużo lepiej, bo to dobry aktor jest. Może mu po prostu kazali tak grać
merula - 14 Lipca 2010, 16:34
ale propaganda daje się zauważyć.
Chal-Chenet - 14 Lipca 2010, 21:55
Batman Beyond - Return of the Joker
Dobra rzecz. Fabuła opiera się na serii animowanej Batman Beyond, w której Batmanem jest już ktoś inny, a mianowicie Terry McGinnis, młodzik, czasem narwany, ale z wolą walki z przestępczością. Nie znam za dobrze samego serialu, widziałem tylko parę odcinków, ale jeśli trzymają poziom tego filmu pełnometrażowego, to chyba warto będzie obadać poszczególne sezony.
"Powrót Jokera" o czym opowiada, łatwo się domyślić. Ale jak do tego doprowadzono, zasługuje na uznanie, Joker przecież nie żyje. Twórcy wykazali się w tym względzie dużą pomysłowością, ciekawie łącząc pewne fakty z życia Batmana, Robina i innych bohaterów.
No i Joker powraca, a tym razem powstrzymać próbuje go nowy Batman, stosujący nieco inne metody niż poprzednik. Film trwa nieco ponad godzinę, wypełniony jest akcją, animacja też sprawia dobre wrażenie, także sama intryga potrafi naprawdę zaciekawić.
Bardzo dobry film.
8/10
Matrim - 14 Lipca 2010, 22:44
The A-Team
Cudnie. Niekoniecznie fabularnie, niezupełnie logicznie, ale cudnie. Bo ma klimat, bo serialowa Drużyna A była, obok MacGyvera, moim ulubionym serialem. Choć i jako samodzielny film akcji pewnie by nowa odsłona dała radę, to właśnie przez te smaczki serialowe dużo zyskuje. Po prostu dobre kino rozrywkowe. I jeszcze:
Mam nadzieję, że zrobią jeszcze jeden, choć zapewne już nie będzie tak świeży, jak ten, po tyyylu latach...
Memento - 14 Lipca 2010, 23:09
Hidden AKA Skjult
Skandynawowie też potrafią robić przyzwoite horrory. Ten jest akurat norweski. Umiejętne połączenie horroru i dramatu psychologicznego, podlane odrobiną slasherowego sosu. Główny bohater wraca do rodzinnego miasteczka - małego, odległego miejsca z wielkim wodospadem, otoczonego gęstym, ciemnym lasem. 19 lat temu uciekł stąd od swojej demonicznej matki, która zmieniła jego dzieciństwo w piekło. Matka nie żyje, a jego własnością staje się ponury dom w środku lasu, w którym go wychowywała i z którym wiążą się tak złe wspomnienia. Niedoświetlenia, że tak to nazwę, budują napięcie, Kai - główny bohater - po krótkim czasie przestaje rozróżniać, co jest prawdziwe, a co jest produktem jego poddającego się okropnym wspomnieniom umysłu. Film o tym, jakim labiryntem może być zwichrowany w dzieciństwie umysł. Oklepany temat, ale podejście do tematu już nie tak bardzo oklepane. Dzieło podobnej klasy co The Abandoned, ale nie tak dobre. Z czystym sumieniem 7/10.
The Black Cat
Odcinek Masters Of Horror. Bardzo fajna wariacja na temat powstania jednej z nowel mistrza E. A. Poe. Świetna muzyka. 7/10. Czas chyba odkurzyć jego opowiadania, mam gdzieś kilka.
| Chal-Chenet napisał/a | Batman Beyond - Return of the Joker
Nie znam za dobrze samego serialu, widziałem tylko parę odcinków, ale jeśli trzymają poziom tego filmu pełnometrażowego, to chyba warto będzie obadać poszczególne sezony.
8/10 |
No ba. Batman Of The Future to najlepsza seria o Batmanie, zaraz po tej pierwszej. I ma rewelacyjną muzykę w czołówce.
| Matrim napisał/a | | Mam nadzieję, że zrobią jeszcze jeden |
Ja też.
Dunadan - 15 Lipca 2010, 08:23
Memento,
| Cytat | | Batman Of The Future to najlepsza seria o Batmanie |
Mnie też się bardzo pdoobała. Cyberpunk świetnie pasuje do mrocznego, Burtonowskiego Batmana... co więcej chyba własnie Batman of the Future najbardzie przypomina tego nowego batmana, przy czym jest chyba nawet bardziej brutalny i ma cięższy język... ciekaw jestem jak się rozwinie nowa, filmowa seria, czy później też będzie coś w tym stylu?
PS. dzięki za przypomnienie mi o tej serii
baranek - 15 Lipca 2010, 08:34
właśnie obejrzałem jakiegoś dziwnego 'szatana z siódmej klasy'. dziwne piosenki, młody Malajkat w roli starego profesora, straszne. do wersji z Paralera... Poralera... Porarela... z Polą Raksą się nie umywa. po co było to kręcić.
Kruk Siwy - 15 Lipca 2010, 09:01
To miał być taki "szczał w dziesiątkę" film dla "nowoczesnej" młodzieży. (Nie) polecam także Sposobu na Alcybiadesa (Spona), aczkolwiek jest nieco lepszy niż oglądany przez ciebie potworek.
baranek - 15 Lipca 2010, 09:09
tak się zastanawiam, kiedy Polacy przestali robić dobre seriale dla młodzieży. chyba 'siedem stron świata' był ostatni.
Dunadan - 15 Lipca 2010, 09:20
baranek, potem była moda na włoskie seriale a następnie na koprodukcje z Australią ale to już za mojego dzieciństwa więc nie moge ocenić, choć domyślam się że raczej nie umywają się do tego co było kiedyś...
Matrim - 15 Lipca 2010, 09:41
| baranek napisał/a | | kiedy Polacy przestali robić dobre seriale dla młodzieży |
Kiedy dobrą fabułę zaczęły przesłaniać kiepskie efekty specjalne. Ale Maleszka, chyba, ciągle nieźle się trzyma...
Ziuta - 15 Lipca 2010, 10:00
| baranek napisał/a | | tak się zastanawiam, kiedy Polacy przestali robić dobre seriale dla młodzieży. |
| Dunadan napisał/a | | baranek, potem była moda na włoskie seriale a następnie na koprodukcje z Australią |
Koprodukcje były całkiem udane, o ile pamiętam. Tzn, małemu Ziucie się spodobały. Potem jeszcze była Tajemnica Sagali. Rewelacyjna. I na tym chyba skończyły się polskie filmy i seriale dla młodzieży.
A, dwunastego wystartowali z filmem Kosika. Czyli może jednak...
ketyow - 15 Lipca 2010, 10:12
Fight Club. Bardzo dobry film, zagmatwany trochę, ale ciekawie przedstawiona historia. 8,5/10
Memento - 15 Lipca 2010, 10:33
ketyow, dopiero? | Dunadan napisał/a | Batman Of The Future mnie też się bardzo pdoobała. Cyberpunk świetnie pasuje do mrocznego, Burtonowskiego Batmana... co więcej chyba własnie Batman of the Future najbardzie przypomina tego nowego batmana, przy czym jest chyba nawet bardziej brutalny i ma cięższy język... ciekaw jestem jak się rozwinie nowa, filmowa seria, czy później też będzie coś w tym stylu?
PS. dzięki za przypomnienie mi o tej serii |
Ech, panie dzieju, kiedyś to wiedzieli jak robić kreskówki. X-Men, Batman, Spider-Man, Teknoman Iron Man - lubiłem te seriale między innymi dlatego, że ich bohaterowie nie stronili od przemocy fizycznej, a ludzie od rysowania postaci kobiecych rysowali je tak, żeby wyglądały jak kobiety. Twórcy muzyki wiedzieli co robić, żeby muzyka w czołówkach była jednocześnie epic i cool. Był też świetny Szalony Jack, Pirat, do tego nieco niepoprawny politycznie i pełen nieco ryzykownego humoru.
A co mamy dzisiaj? Z typowo jajcarskich kreskówek w telewizorni ostali się chyba tylko Johnny Test i Ed, Edd 'n' Eddy.
Ozzborn - 15 Lipca 2010, 10:35
Co mi przypomina, że mi jeszcze z 10 odcinków ostatniego sezonu X-man animated zostało
Chal-Chenet - 15 Lipca 2010, 11:07
| Cytat | | A co mamy dzisiaj? Z typowo jajcarskich kreskówek w telewizorni ostali się chyba tylko Johnny Test i Ed, Edd 'n' Eddy. |
I "Dom dla zmyślonych przyjaciół pani Foster". Dla mnie miodzio.
ketyow - 15 Lipca 2010, 11:50
Memento, od bardzo dawna się do niego zabierałem, ale szukałem towarzystwa do obejrzenia, samemu rzadko coś ogladam.
Memento - 15 Lipca 2010, 12:19
Chal-Chenet, dla mnie tam nie ma niczego jajcarskiego. ^^' ketyow, ja oglądam filmy tylko i wyłącznie sam, w towarzystwie nie umiem się skupić na tym, co oglądam. ^^'
Dunadan - 15 Lipca 2010, 17:51
| Ziuta napisał/a | | Potem jeszcze była Tajemnica Sagali. |
NO to chyba właśnie jest ten okres kolaboracji z Australią ( ). Był jeszcze taki serial o dzieciach co sie przeniosły do innego wymiaru, gdzie było połączenie świata średniowiecznego z sci-fi...
A tajemnicę Sagali to oglądąłem z zapartym tchem
Memento - 15 Lipca 2010, 19:18
Raz i dwa.
Dunadan - 15 Lipca 2010, 20:15
Memento, Spellbinder! no tak
Memento - 15 Lipca 2010, 22:23
Taa, też się oglądało.
28 Days Later
Niezłe jako post apo (a na pewno lepsze od The Book Of Eli ), ale jako horror - film cienki jak barszcz. 6/10 to max, i to tylko za ujęcia opustoszałych, zdewastowanych miast.
Ziuta - 15 Lipca 2010, 22:24
Dunadan, Tajemnica Sagali była albo czysto nasza, albo w koprodukcji z Niemcami. To było rok-dwa po erze współpracy z Australijczykami.
Było jeszcze takie cuś pod tytułem "3 szalone zera", ale nie zachwycało. I na dodatek chyba specjalnie robili pod rynek niemiecki, bo tytułowe trzy bachory miały imiona Ola, Olaf i Oskar.
Dunadan - 16 Lipca 2010, 08:24
Ziuta, serio? z tego co pamiętam w TV najpierw była sagala a dopiero potem Spellbinder i reszta. Ale ja byłem wtedy jeszcze bardzo bardzo młody
czamataja - 16 Lipca 2010, 09:47
| Chal-Chenet napisał/a |
I Dom dla zmyślonych przyjaciół pani Foster. Dla mnie miodzio. |
Dla mnie też Dawnooo tego nie widziałam. Dobrze pamiętam, że miałeś niebieski avatar?
| ketyow napisał/a | | Memento, od bardzo dawna się do niego zabierałem, ale szukałem towarzystwa do obejrzenia, samemu rzadko coś ogladam. |
ta kreskówka trwa 20 minut. Dasz radę sam
Chal-Chenet - 16 Lipca 2010, 11:03
Dobrze, dobrze. I jeszcze kiedyś do niego wrócę zapewne.
ketyow - 16 Lipca 2010, 16:09
czamataja, Zdawało mi się, że Fight Club trwał nieco dłużej
American Beauty - rewelacyjny film! Nie jestem w stanie dobrze określić co mnie tak właściwie w nim urzekło, ale zasłużył na filmwebie na serduszko przy ocenie. 9,5/10 (pół punkta odejmuję, bo to nie sf i rzecz nie dzieje się w kosmosie, no i nie ma kontaktu z obcymi cywilizacjami )
Virgo C. - 16 Lipca 2010, 17:07
Idioci
Początkowo ze dwa razy miałem ochotę wyłączyć film. Nie dlatego, że taki zły, ale zwyczajnie irytowało mnie cynizm głównych bohaterów oraz niektóre sceny. Później, gdy poznałem ich motywacje, było lepiej. Ale nadal trafiały się sceny, przy których ciężko było film oglądać. Nie jest to z pewnością lekki film do obejrzenia po całym dniu, ale na pewno film wart obejrzenia.
Jutro będzie futro
A tutaj z kolei zbyt lekkie. Rewelacyjny punkt wyjścia został, jak na amerykanów przystało, totalnie spieprzony. Jak to w amerykańskiej komedii nie mogło zabraknąć rzygania, świecenia gołą dupą i jeszcze paru podobno śmiesznych elementów większości komedii. Jedyny plus tego filmu to lata 80 (konkretnie druga połowa). I nic ponad to.
Aha, tytuł to absolutny faworyt w konkursie na najgłupsze tłumaczenie tytułu na polski (w oryg. Hot Tub Time Machine)
50 pierwszych randek
A to o dziwo bardzo dobra komedyjka, z jeszcze wtedy całkiem niezłym Sandlerem i Drew Barrymore. Przyjemna rozrywka, której bycie komedią romantyczną nie przeszkadza śmieszyć na każdym kroku.
dzejes - 16 Lipca 2010, 17:44
| Virgo C. napisał/a | | Jak to w amerykańskiej komedii nie mogło zabraknąć rzygania, świecenia gołą dupą i jeszcze paru podobno śmiesznych elementów większości komedii |
No chyba jednak trochę uogólniasz.
A co do tłumaczenia tytułu - to zaproponuj swoje pamiętając, że jaccuzi to marka.
|
|
|