Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Chal-Chenet - 24 Czerwca 2010, 21:28
| Sosnechristo napisał/a | | Ale każdy Alien to było coś innego zdaje się (tzn, ja widziałem tylko 2 i 4, bo na jedynkę nigdy nie mogłem trafić spokojnie i obejrzeć w całości). |
Nie rozumiem, jak to co innego? Jedna seria, potwór też z tego samego gatunku, o co Ci chodzi?
Adon - 24 Czerwca 2010, 21:34
Frank Frazetta - Painting with Fire - cóż tu dużo gadać, Frazetta był mistrzem i tyle.
Agrerodes - 24 Czerwca 2010, 21:38
| Chal-Chenet napisał/a | | Nie rozumiem, jak to co innego? Jedna seria, potwór też z tego samego gatunku, o co Ci chodzi? |
No już nie uogólniaj tak! Różnice były w filmach. Wprawdzie wszędzie biegały gołe i wesołe alienki ale kazda cześć była inna. Znowu mam każdą opsiywac czy tym razem mi darujecie i po prostu przyznacie mi racje? :>
Chal-Chenet - 24 Czerwca 2010, 21:43
Nie opisuj, widziałem je. Generalnie zgadzam się, ze wszystkie są dobre. Chodzi mi o to, że mimo różnic, to cały czas ta sama seria i to idzie wyczuć, bo różnice nie są aż tak znaczące.
Memento - 24 Czerwca 2010, 21:43
| Chal-Chenet napisał/a | | Sosnechristo napisał/a | | Ale każdy Alien to było coś innego zdaje się (tzn, ja widziałem tylko 2 i 4, bo na jedynkę nigdy nie mogłem trafić spokojnie i obejrzeć w całości). |
Nie rozumiem, jak to co innego? Jedna seria, potwór też z tego samego gatunku, o co Ci chodzi? |
Alien - ultrarealne 'gotyckie' sci-fi
Aliens - high-tech millitary thriller
Alien 3 - turpizm, turpizm i jeszcze raz Fincher
Alien: Ressurection - nieco surrealistyczna bajka w duchu Jean-Pierre'a Jeuneta (czy jak go się tam odmienia)
Tak to mnij wincy wygląda, pewnie o to chodziło Sośnie. Rajt?
Chal-Chenet - 24 Czerwca 2010, 21:45
3 nawiązuje nastrojem do 1, z kolei 4 ma w sobie klimat akcji z 2.
Nie wynajdywałbym na siłę różnic, że ta seria jest niby tak bardzo stylistycznie rozstrzelona.
Agrerodes - 24 Czerwca 2010, 21:54
| Chal-Chenet napisał/a | | Chodzi mi o to, że mimo różnic, to cały czas ta sama seria i to idzie wyczuć, bo różnice nie są aż tak znaczące. |
No, chciałam udowodnić że są różnice, może nie gigantyczne, ale są Sztama?
Chal-Chenet - 24 Czerwca 2010, 21:59
Sztama.
Martva - 24 Czerwca 2010, 22:02
Eastern promises, przypadkiem - zupełnie nie moje klimaty.
Życie seksualne dostawców ziemniaków - na odtrutkę. Aua. Ale zadziałało.
Matrim - 25 Czerwca 2010, 00:26
Going postal. Miło się oglądało, książka mi się podobała, to i film nie miał wyjścia. Aktorskie światy dysku chyba mi podeszły Charles Dance i David Suchet bezbłędni. Andrew Sachs jako Groat również, choć za każdym razem jak się pojawiał myślałem "Manuel", tylko trochę lepiej mówiący po angielskiemu A i również
Efekty specjalne mogły być trochę lepsze, golemy - bardziej zróżnicowane, a nie odbite według jednej sztancy, ale i tak fajnie jest
Hubert - 25 Czerwca 2010, 10:53
| Memento napisał/a |
Tak to mnij wincy wygląda, pewnie o to chodziło Sośnie. Rajt? |
Tak.
| Agrerodes napisał/a |
No, chciałam udowodnić że są różnice, może nie gigantyczne, ale są Sztama? |
To i ja się przyłączam.
Agrerodes - 25 Czerwca 2010, 12:12
| Chal-Chenet napisał/a | | Sztama. |
| Sosnechristo napisał/a | Agrerodes napisał/a:
No, chciałam udowodnić że są różnice, może nie gigantyczne, ale są Sztama?
To i ja się przyłączam. |
O matko, ale sielanką zapachniało Coś w stylu "przyjaciele na zawsze! <biegnie w ich stronę z zamiarem tulenia się ala teletubisie po łące pełnej kwiatków> Na forum powinny być spory! Powinniśmy się tłuc maczugami, a nie zawierać pokoje!
| Matrim napisał/a | | Miło się oglądało, książka mi się podobała, to i film nie miał wyjścia |
Ja z zasady podchodzę krytycznie do każdego filmu który został nakręcony na podstawie jakiejś przeze mnie lubianej książki. Film więc jak najbardziej miał prawo Ci się nie podobać!
Chal-Chenet - 25 Czerwca 2010, 13:00
| Agrerodes napisał/a | | Na forum powinny być spory! |
Nie zawsze. Chcesz wejść w spór dotyczący tego tematu?
Witchma - 26 Czerwca 2010, 18:01
Drużyna A - sentyment do serialu zawiódł mnie do kina. Tak przegiętego filmu dawno nie widziałam, ale nie można mu odmówić uroku w całej tej naiwności. Aktorzy dorównali tym serialowym (Murdock rulez!), kilka tekstów do zapamiętania W sumie nie żałuję kasy wydanej na bilet.
Martva - 26 Czerwca 2010, 20:46
Co nas kręci, co nas podnieca - film o różnych drogach do szczęścia, życiowych zmianach, geniuszu i gąsienicach. Się mi podobał.
Memento - 26 Czerwca 2010, 21:45
| Witchma napisał/a | Drużyna A - sentyment do serialu zawiódł mnie do kina. Tak przegiętego filmu dawno nie widziałam, ale nie można mu odmówić uroku w całej tej naiwności. Aktorzy dorównali tym serialowym (Murdock rulez!), kilka tekstów do zapamiętania W sumie nie żałuję kasy wydanej na bilet. |
Latający czołg rlz.
Dunadan - 26 Czerwca 2010, 21:55
Paragraf 46
Choroba, dawno nie oglądałem tak dziwnego filmu sci-fi. Dystopijna wizja świata z Timem Robbinsem, gdzie świat podzielony jest na "zewnątrz" oraz "wewnątrz", wirusy są używane jako przekaźniki danych oraz umiejętności, a ludzie muszą przejść badania genetyczne na pokrewieństwo aby nie mieszać zbyt podobnych genów ( tytułowy paragraf 46 ). Fabułą raczej trudna, film ciekawy ( fajna muzyka i sceny ) ale polecam raczej tylko fanom sci-fi, również takiej bardziej obyczajowej sci-fi za wiele akcji tam nie ma ale co to jest niebywały klimat. Twórcom udało się pokazać spójny świat przyszłości bez jakiś mega efektów specjalnych, a miasta przyszłości pokazane są naprawdę świetnie.
Coś w stylu Gattaki albo Ludzkich dzieci ale bez akcji.
Chal-Chenet - 27 Czerwca 2010, 01:07
The Devil's Advocate - Widziałem ten film po raz pierwszy. Jest to show Ala Pacino, bardzo dobra rola, niekiedy co prawda manieryczna prawie do przesady, ale mimo wszystko bardzo dobra. Reszta jest niejako tłem, Reeves stara się dotrzymać mu kroku, ale to jednak nie ten kaliber aktora. A inni? Poza Charlize Theron nawet nie znam ich z nazwiska, to tylko tło.
Sama historia wciągająca, nie ma co gadać. Mimo faktu, że film trwał swoje, nie spoglądałem na zegarek.
Rozczarowała mnie jednak nieco końcówka, mimo, iż można się było spodziewać w jaki sposób wszystko się ułoży. Hollywoodzkie kino rządzi się swoimi prawidłami, ale czasem produkcje tego typu mogłyby się kończyć jednak inaczej niż
Generalnie jest dobrze. Ale do arcydzieła jeszcze dużo brakuje. 7/10
Fidel-F2 - 27 Czerwca 2010, 07:37
| Memento napisał/a | | Latający czołg rlz. |
http://www.konflikty.pl/a...jacy_czolg.html
http://odkrywca.pl/forum_...irbornetank.jpg
http://www.pancerium.pl/i...=162&Itemid=237
Matrim - 27 Czerwca 2010, 09:00
Ping Pong Playa
Komedyjka "od zera do bohatera" w środowisku amerykańskich Chińczyków i oczywiście z tenisem stołowym w tle. Bardzo sztampowe, postaci przerysowane, ale to pewnie z premedytacją. Bez rewelacji, ale może być.
ketyow - 27 Czerwca 2010, 10:31
Iluzjonista. Film obejrzałem zachęcony komentarzami na filmwebie, gdzie masa osób pod Prestiżem pisała, że Iluzjonista jest jeszcze lepszy. Nie jest, Prestiżowi nie dorównuje, nie ten kaliber, aczkolwiek nadal jest to dobry film o zakończeniu raczej dla przeciętnego widza nieprzewidywalnym, przynajmniej nie od razu. 7,5/10
Być może sięgnę też po książkę - aktualnie czytam powoli Prestiż i bardzo mi się podoba.
Witchma - 27 Czerwca 2010, 18:39
| Memento napisał/a | Latający czołg rlz. |
Co tam czołg. Tekst Murdocka wyjeżdżającego z jeziora
Memento - 27 Czerwca 2010, 23:35
Oj tak, Sharlto jako Murdock był bezbłędny. Fidel, ciekawe, ale nie taki latający czołg mam(y) na myśli.
Hellraiser II: Hellbound
Core team kapeli od razu rzucił mnie na głębszą wodę, mam napisać tekst pod jeden z nowych utworów. No i umyśliłem sobie, że będzie on nawiązywał do serii Hellraiser, więc sobie powtarzam serię. Odrazu skoczyłem do drugiej części, bo pierwszą znam niemal na pamięć. Czas i nienajlepszy budżet bezlitośnie obeszły się z tym filmem (gumowe ściany labiryntu rox). Ale ma swój urok. I Douga Bradley'a w obsadzie. I muzykę Christophera Younga.
joe_cool - 28 Czerwca 2010, 07:35
Zbojkotowałam debatę, mecz i powtórki CSI: Miami i obejrzałam (po raz drugi chyba) na TVNie Dirty Dancing II - urocza bajeczka o pierwszej miłości I jaki ładny młody chłopiec I jak ładnie tańczyli
EDIT: Sprawdziłam na imdb i śliczny młody chłopiec jest w moim wieku
Adon - 28 Czerwca 2010, 11:39
| ketyow napisał/a | | Iluzjonista. Film obejrzałem zachęcony komentarzami na filmwebie, gdzie masa osób pod Prestiżem pisała, że Iluzjonista jest jeszcze lepszy. Nie jest, |
A widzisz, a u mnie calkiem odwrotnie - "Prestiz" swoim wydumaniem mnie meczyl. Ale zauwazylem jedna prawidlowosc - filmy wyszly mniej wiecej w tym samym czasie i zaleznie kto co obejrzal pierwsze, zwykle to mu sie bardziej podobalo.
Ozzborn - 28 Czerwca 2010, 12:36
Adon, no i zadaję kłam Twojej teorii, bo ja najpierw widziałem Iluzjonistę a wolę Prestiż
merula - 28 Czerwca 2010, 15:38
mnie się podobały oba
Chal-Chenet - 28 Czerwca 2010, 23:38
Whatever Works (Co nas kręci, co nas podnieca) - Woody Allen wciąż w wysokiej formie. Bardzo przyjemny, optymistyczny i budujący film. 8/10
Memento - 30 Czerwca 2010, 00:11
Hellraiser V: Inferno
Woooooaaaaaahh. Film co najmniej dobry, a patrząc przez pryzmat serii - bardzo dobry. Powinien mieć premierę w kinie zamiast trafić straight-to-dvd. Dobrze było go sobie odświeżyć.
Chal-Chenet - 30 Czerwca 2010, 06:31
Najlepsza część serii.
|
|
|