To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Memento - 21 Czerwca 2010, 11:25

Wedle gustu zgnoili obie serie? Nie wiem, nie czytałem komiksów, ale możliwe.
Chal-Chenet - 21 Czerwca 2010, 15:37

Sorkens, zdawało mi się, że jak odpisywałem, był tylko fragment:
Memento napisał/a

I to był najlepszy motyw w tym filmie. Cała reszta - włącznie z tą dziwaczną zapładniającą hybrydą - do pieca.

I wyszło jakbym się zgadzał, że zgnoili obie serie, a się nie zgadzam. ;)

Memento - 21 Czerwca 2010, 15:50

niach niach, pierwsze słowo do dziennika drugie do śmietnika :twisted: :twisted: :twisted:


Legion

Święty Jeżu, jakżeż się cieszę że nie poszedłem na to do kina. Ani to straszne, ani śmieszne (z wyjątkiem spider-grandma), ani nie ma jakiejś szczególnie porywającej akcji. Mogło być dobrze, bo akurat w tym przypadku dałoby się zrobić coś z niczego... ale wyszło jak zwykle.

Martva - 21 Czerwca 2010, 16:51

Ha, będę to dzis oglądać. Chyba :D
Dunadan - 21 Czerwca 2010, 17:07

Chal-Chenet, jak wspomniałem - Predator jakoś mógł być fajnym filmem akcji i tylko akcji...
Chal-Chenet - 21 Czerwca 2010, 18:12

Przy swoich zdaniach już zostaniemy. Mnie, widać łatwiej zadowolić. :)
Virgo C. - 22 Czerwca 2010, 11:16

Drużyna A
Jest dobrze. A nawet bardzo. Nowi aktorzy świetnie weszli w buty swoich serialowych poprzedników. Sporo akcji, sporo wybuchów, sporo niezłego humoru (którego dostawcą jest jak zwykle Murdock). Na sali kinowej prawie czułem jakbym miał te kilkanaście lat i oglądał nowy odcinek serialu. Jeśli ktoś był zachwycony serialem to niech wali do kina, na pewno się nie zawiedzie :)

Matrim - 22 Czerwca 2010, 11:40

Virgo C., a muzyka jest? Czy tak jak było z Miami Vice, że motywu głównego ni hu hu?
Memento - 22 Czerwca 2010, 12:21

Virgo C. napisał/a
Drużyna A
Jest dobrze. A nawet bardzo. Nowi aktorzy świetnie weszli w buty swoich serialowych poprzedników. Sporo akcji, sporo wybuchów, sporo niezłego humoru (którego dostawcą jest jak zwykle Murdock). Na sali kinowej prawie czułem jakbym miał te kilkanaście lat i oglądał nowy odcinek serialu. Jeśli ktoś był zachwycony serialem to niech wali do kina, na pewno się nie zawiedzie :)

Amen to that, bro. :D 'Przepraszam, którędy na Berlin?' Albo motyw z kaskiem i ketchupem. Bezbłędny i jak najbardziej w stylu Murdocka. :lol:

Matrim napisał/a
Virgo C., a muzyka jest? Czy tak jak było z Miami Vice, że motywu głównego ni hu hu?

Pojawia się, ale nie jako main theme.

Cytat
Oczywiście zgadzam się na płacenie więcej za popcorn i colę, ale 17 zł za 0,4 napoju i średni popcorn?

W kinie się nie je, w kinie się ogląda. ;P: Ja jeśli już, to biorę tylko dużego sprajta. Wolę się skupić na filmie niż na popcornie. No i niecałe trzy dychy za seans jestem w stanie przeboleć (zaznaczam że od czasu do czasu). Co do czy-dy, nie tracę nadziei że to chwilowa moda.

Agi - 22 Czerwca 2010, 13:23

Wydzieliłam nowy temat, żeby się nie mieszało.
Hubert - 23 Czerwca 2010, 18:28

Toy Story 3. Ten film... to jest... Najpierw chciałem zachować obiektywizm i wymienić chociaż jeden mankament - miałem napisać o scenie, która jako żywo przypomina analogiczną z poprzedniej części - ale po krótkim zastanowieniu uznałem to za zgrabne nawiązanie. Więc napiszę po prostu - Toy Story 3 jest genialne, a ci, którzy malkontencili, że to kupa będzie, bo już trzecia odsłona i MUSI się nie udać - powinni odszczekać psim głosem spod stołu. Film gra na nastrojach jak mało który, pod tym względem bije większość produkcji nie-animowanych. Absolutny numer jeden, jeśli chodzi o kino rozrywkowe w tym roku.
W przeciwieństwie do kolejnych Shreków namnożenie postaci i bajerów nie zaowocowało zgubnym przesytem i popadaniem w tanią parodię.
Toy Story 3 jest tak naprawdę filmem 18+. Nie, nie dlatego, że są jakieś zdrożne treści, ale... tylko ludzie powyżej tego pułapu (ewentualnie po definitywnym oderwaniu się od dzieciństwa) naprawdę poczują i zrozumieją ten film. Z jednej strony cudowny, cięty, a przy tym dosyć subtelny humor. Z drugiej strony... wszystko podszyte jest gorzkim akcentem nieuchronnego przemijania i wiele żartów właśnie z tego wynika.
Nie wiem, czy to nie kwestia nowinek technicznych, ale zauważyłem ciekawą rzecz. Z części na część, im bliżej dojrzewania Andy'ego, tym ciemniejsze, głębsze kolory zastosowano. Jedynka - odcienie bardziej pastelowe, wszystko w jasnych, dziecięcych barwach. Dwójka - trochę ciemniejsza. Trójka - mocne, zdecydowanie ciemniejsze, głębsze kolory, więcej szarości (ale to też wynik scenerii). Kolor prawdę Ci... podkreśli ;-)
Dzieciom poniżej 10 roku życia może nie podejść, ale...
Cudowny, cudowny film.

EDIT: wersja analogowa w zupełności zadowala IMO.

Dunadan - 23 Czerwca 2010, 21:12

Sosnechristo, ciekawe... nigdy nie oglądąłem żadnego Toy Story, czas chyba nadrobić zaległości ;)
Easy - 23 Czerwca 2010, 21:21

E tam, przy Królu lwie i tak wszystko wymięka.
Martva - 23 Czerwca 2010, 21:39

I Love You Phillip Morris - urocza komedia sensacyjno-romantyczna. Strasznie mi się podobała.
Legion - kicha nie z tej ziemi. Obawiam się ciągu dalszego.
Avatar - przepiękna bajka z przesłaniem, Pandora jest olśniewająca.

Agrerodes - 23 Czerwca 2010, 21:46

Więc ja sie pochwale że ostatnio byłam w kinie na filmie "Istota" (ostatnio? Było to w Sobote no ale nieważne). Nie wiem czy już ktoś o tym pisał (te 247 stron w temacie przyprawia mnie o palpitacje serca na myśl o ich przeszukaniu <stres>) tak więc sama napisze moją skromną opinie... Zaczynając od początku producentem tego filmu był człowiek który zajmował sie „Labiryntem fauna” (osobiście tamten film mnie uwiódł) poza tym grał tam bardzo przystojny aktor... <ślini się> dlatego postanowiłam pójść, wydać aż 17zł i zobaczyć go! Tak więc film był.. był... taki... no... faajny. Ogólnie pomysł bardzo mi się podobał, autor zwracał uwagę na kwestie ciężaru odpowiedzialności za naszą coraz agresywniejszą "zabawę w Boga". Tytułowa istota to dziewczyna stworzona z połączenia DNA człowieka i różnych zwierząt (nie będę się tutaj za bardzo rozpisywać bo po prostu nie pamiętam jak do tego dokładnie doszło). W każdym razie film był z tematu bardzo ciekawy, ale wykonanie lub dobór niektórych scen.. cóż, bez głębszego przemyślenia i dodania różnych możliwości film raczej wydaje się być komiczny, niż poważny. Sama przyznaje, że na koniec seansu miałam całkowicie wyschnięte zęby od ciągłego uśmiechu. Trudno mi opisać wady filmu bez spoilerowania, także ograniczę się do ogólnej krytyki. Film mimo że był oparty (w sensie fabuły) na naukach ścisłych (biologii itd) to często był tak niemożliwy i nierealny, że trudno było to przełknąć (chociażby w zastraszającym tempie przemieszczanie się oczu głównej bohaterki). Poza tym były tam sytuacje które można zaobserwować w normalnym życiu, ale w filmie to aż dziwnie wygląda (np. bieg przez las i nagłe walnięcie się głową w gałąź... najczęściej się potykają żeby to jakoś ładnie wyglądało a tutaj... poszli o krok w przód, co sprawiło że film wydał się przez chwile komedią.) Poza tymi dwoma wadami, które niestety głęboko odbiły swe piętno na filmie, film (powtarzam sie) był w porządku. Oglądało się go przyjemnie, a po wyjściu z sali człowiek miał świetny humor :) Nie polecam gorąco, ale tez nie odradzam. Wiem że niektórym się podobał także tragiczny nie jest.

PS: Film, film, film, film...
PS2: Znowu się rozpisałam... Musze iśc na kurs streszczania wypowiedzi.

Matrim - 23 Czerwca 2010, 21:52

Agrerodes, tu jest niezły kurs skutecznego skracania treści :)
Agrerodes - 23 Czerwca 2010, 21:54

Matrim napisał/a
Agrerodes, tu jest niezły kurs skutecznego skracania treści :)


Buu, co ktoś odpisze na moje posty to daje mi jakiegoś edukującego linka. Czuje sie taka ograniczona...!

Chal-Chenet - 23 Czerwca 2010, 22:31

Martva napisał/a
Legion - kicha nie z tej ziemi. Obawiam się ciągu dalszego.

I oglądałaś to mimo tego, że wszyscy dookoła mówili, że kicha?

(Sam mam podobny zamiar... ;) )

ilcattivo13 - 24 Czerwca 2010, 00:02

Avatar 3D - film-tipsiara: piękna (choć bardziej niebieska niż różowa), ale we łbie pusto i tylko wicher "gwizda" na tej lince, co to uszy trzyma przy głowie. Nie ocenię tego filmu, bo musiałbym dać kilka ocen, a wypadkowa by zbyt przekłamywała mój stosunek do tego "dzieła"... Na fabule się nie zawiodłem - wiedziałem już dawno, że film jest głupi i nadęty. Na muzyce też nie, bo tez nie spodziewałem się, że wyjdzie poza "wojenno-przygodową" średnią. Zawiodłem się na aktorach, a zwłaszcza na S. Langu - to jest ten facet, co zagrał dwie genialne role w trylogii secesyjnej? Zgroza...

No i te "czyde"... Albo nie siedziałem idealnie naprzeciwko i prostopadle do środka ekranu, albo moje okulary były ch... wątpliwej jakości, albo nie wiem co. Wzrok mi się przestawił dopiero po jakichś 15 minutach (wtedy też mnie zaczęły gały piec), a i tak cały czas miałem wrażenie, że ostrość jest mocno... hm... "wybiórcza". A że fabuła była raczej taka sobie, to więcej czasu zwracałem na technikalia samego filmu (a nie świata przedstawionego w filmie). I doszedłem do takiego oto wniosku (zresztą nie ja jeden, bo inni co wychodzili z kina też to zauważyli): w zwykłym filmie nieostre drugi i kolejne plany nie przeszkadzają (pewnie dlatego, że jesteśmy do nich od urodzenia przyzwyczajeni) - ale w filmie "czyde" taka nieostrość mooooocno psuje przyjemność z oglądania. Miałem wrażenie, że film się "rozłazi". Myślałem, że jak będę oglądał film w "czyde", to będę widział wszystko jak w realu, a tu żopa. Większość "czydeowych" scen w filmie biła tą "czydeowością" po gałach tak bardzo, że aż to przeszkadzało w oglądaniu. Choć nie powiem, był moment, kiedy miałem wrażenie, że dostanę karabinem w oko. Ale to tylko sekunda z prawie 3 godzin filmu.
Pewnie jeszcze trzeba trochę zaczekać, aż te filmowe "czyde" będzie wyglądało jak prawdziwe "3D". Dziesięć lat? Piętnaście?

Dam jeszcze jedną szansę "czydeowości" w postaci nowego Shreka. Ale sądząc po reklamie, chyba jakiegoś szczególnie wielkiego aj-waj nie będzie :|

Hubert - 24 Czerwca 2010, 07:57

Dunadan napisał/a
Sosnechristo, ciekawe... nigdy nie oglądąłem żadnego Toy Story, czas chyba nadrobić zaległości ;)


Polecam, naprawdę warto, zwłaszcza teraz, kiedy seria stała się 'kompletna'. :)

Easy napisał/a
E tam, przy Królu lwie i tak wszystko wymięka.


To już kwestia oczekiwań. Do mnie bardziej przemawia kameralne (do pewnego momentu) Toy Story. Ale Król Lew rzeczywiście ma moc - scena z Mufasą wciąż mnie chwyta za gardło. :wink:

Martva - 24 Czerwca 2010, 08:44

Cytat
I oglądałaś to mimo tego, że wszyscy dookoła mówili, że kicha?


No tak, ale całkiem ładne kolczyki wydłubałam w trakcie ;) O Ondine też mówili że kicha, a okazało się całkiem całkiem (jeszcze ładniejsze kolczyki mi wyszły ;P: )

Memento - 24 Czerwca 2010, 09:54

ilcattivo13, geez, aleś Ty maruuuudaaaaaaaaa............... ;P:
ilcattivo13 - 24 Czerwca 2010, 10:58

ale przynajmniej nie spoileruję ;P:

a poza tym: płacę - wymagam :D

Hubert - 24 Czerwca 2010, 11:40

ilcattivo13, Memento widzi marudę w każdym, kto psioczy na to, co on lubi.
ilcattivo13 - 24 Czerwca 2010, 12:21

zacytuję Jake'a Sully'ego - "Widze Cię" :D :wink:
Agrerodes - 24 Czerwca 2010, 15:24

Ouuu, ale mi Avatara zjechali. Mi tam się podobał. Wprawdzie zalatywał Pocahontas i Final fantasy, muzyka była raczej średnia, piosenka "główna" (I see you) mnie przerażała, fabuła raczej skomplikowana nie była, ale to nie zabiło piękna filmu. Świat przedstawiony był cudowny, roślinki, zwierzątka, wszystko chce Cie zjeść- dla mnie bomba. Poza tym pomysł z 4m niebieskimi ludźmi o uroczych noskach i oczkach... że tak powiem Mrraau. No i oczywiście grafika, cała animacja. Ja też nie lubię 3D, ale jak już gdzieś wcześniej pisałam w tym filmie kompletnie mi to nie przeszkadzało :)

Co do Sherak 4- zapowiada się coś nowego, to pewne. Ciekawe tylko czy humor się autorom nie wypalił. Stworzenie 4 równie dobrych części to sztuka, jedyny film jaki taki znam to chyba Alien...

Dunadan - 24 Czerwca 2010, 15:57

No tak, i oczywiście wszyscy zapominają jakoś o Avatarze jako wizji sci-fi innej planety, która IMHO jest genialna. :roll: NURS coś tam próbował odeprzeć mój argument tekstami o tym żebym niby zaczął czytać coś poza SFFiH i takie tam inne bzdety :twisted: ale mu nie wyszło :roll:
Memento - 24 Czerwca 2010, 15:59

Bzdury prawicie panowie, bzdury (z wyjątkiem Dunadana). ;P:
Hubert - 24 Czerwca 2010, 20:48

Agrerodes napisał/a

Co do Sherak 4- zapowiada się coś nowego, to pewne. Ciekawe tylko czy humor się autorom nie wypalił. Stworzenie 4 równie dobrych części to sztuka, jedyny film jaki taki znam to chyba Alien...


Ale każdy Alien to było coś innego zdaje się (tzn, ja widziałem tylko 2 i 4, bo na jedynkę nigdy nie mogłem trafić spokojnie i obejrzeć w całości).

Natomiast Shrek... O Shreku pisałem już kiedyś. Problemem kolejnych części nie jest sam humor, a jego ilość. Pierwsza część była zrobiona na luzie i dlatego wszystko zagrało, zabrzmiało, zaśpiewało i zatańczyło. Była też odrobina normalnych rozmów i klimaaaacik wędrówki. Kolejne części 'zapchano' skeczami, postaciami, gadżetami - i to filmom zaszkodziło.

Agrerodes - 24 Czerwca 2010, 21:27

Sosnechristo napisał/a
Kolejne części 'zapchano' skeczami, postaciami, gadżetami - i to filmom zaszkodziło.


Wiesz, mi np. to się podobało. Shrek ma to do siebie, że w każdej części było coś zaskakującego. W pierwszej było przedstawienie świata gdzie były pomieszane wszystkie bajki i baśnie, oraz pokazanie alternatywnego "rycerza na białym koniu" i "księżniczki". W drugiej części nabijali się z królestwa i teściów. Poza tym pokazał się po raz pierwszy właściwy "piękny rycerz" który po krótce był po prostu lalusiem, oraz jego mamusie-wróżkę z wielką fabryką eliksirów. W trzeciej części pokazali w inny sposób króla Artura, nabijali się z Merlina, rodzicielstwa i wszystkich królewien.

Każda cześć miała coś innego, coś ciekawego i śmiesznego. W 4 ma być całkowite przekręcenie dotychczas znanego charakteru postaci, co mnie osobiście bardzo intryguje.

Jeżeli wszystkie części Aliena były fajne, mimo (no nie oszukujmy się) raczej średniej różnorodności, to uważam, że jeżeli w Shrecku nie zawalą humoru to może nam się szykować ciekawy seansik :) Przynajmniej mnie, bo już deklaruje że na to pojadę :D No chyba że nie pojadę :D



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group