To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy

Ozzborn - 5 Czerwca 2010, 00:07

ale jest Mila :mrgreen:
Adon - 5 Czerwca 2010, 00:09

No Mila to jeden z większych atutów tego filmu, choć aktorką jest średnią. :wink:
Ozzborn - 5 Czerwca 2010, 00:20

ee kto by tam na to zwracał uwagę ;) Muszę w końcu obejrzeć ten film :P
ketyow - 5 Czerwca 2010, 12:23

Prestiż - bardzo dobry fim, dawno czegoś tak zawiłego a jednocześnie dobrze skonstruowanego nie oglądałem. Już zamawiam książkę o tym tytule, film będzie jednym z moich ulubionych. 9/10

Droga. Niezły film, żadnych rewelacji nie uświadczymy, ale ogląda się dobrze. Nie wiem jak ma się w porównaniu do książki, więc nie oceniam w stosunku do niej. 7/10

Memento - 5 Czerwca 2010, 22:10

Kick-Ass

Film pełen smoliście czarnego i politycznie niepoprawnego humoru, a ja taki humor uwielbiam. R E W E LA C J A ! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:


The Book Of Eli

<z zakłopotaniem drapie się po tyłku> eee, no tego, fajnie to wszystko wyglądało w bardzo jasnym kolorze khaki, i podobała mi się muzyka. Poza tym film boleśnie przewidywalny, i to mnie się już nie podobało. A teraz pytanie za 100 mln$: skąd mieli antyczną broń maszynową i amunicję do niej? Z muzeum, tajnych magazynów armii, czy może sami zrobili? Drugie pytanie za 100mln$: skąd mieli 30 lat po apokalipsie tyle amunicji, że siali nią jak zbożem na polu? Trzecie pytanie za 100mln$: na czym jedździły te samochody? Na kocim oleju? Czwarte pytanie za 100mln$: gdzie można kupić niezniszczalnego iPoda?
Mila Kunis wcale nie jest taka super extra, przez większość filmu jej wyraz twarzy kojarzył mi się z miną wystraszonej pandy.

! Zapomniałbym o postrzale w brzuch, po którym Denzel wielki czarny niewidomy ninja, dalej dziarsko maszeruje i wiosłuje. 30-letnia taśma izolacyjna czyni cuda. :bravo

A ilcattivo, który chwali tego gniota, czepia się nieświeżych konserw w Bastionie... :roll: ŻAL.EU

Matrim - 5 Czerwca 2010, 22:57

ketyow napisał/a
Prestiż - bardzo dobry fim


Bo Nolan to dobry reżyser jest :)

Zgaga - 6 Czerwca 2010, 09:45

Ktoś mnie wyciągnął na Seks w wielkim mieście 2. Mda... Po 15 min. chciałam wyjść, ale twarda jestem i wytrwałam do końca. Ciężkie przeżycie.
A tu lato idzie i takie głupoty mnożą się.

Kruk Siwy - 6 Czerwca 2010, 09:56

Ale wtedy można sobie buziaczki dawać i za rączki się trzymać, film nie przeszkadza.
shenra - 6 Czerwca 2010, 12:40

Shoot' Em up z cyklu zabili go i uciekł z przymrużeniem oka.

Prince of Persia: The sands of time jeżeli nic się nie oczekuje od tego filmu, to sympatycznie ogląda się kino przygodowe. Kilka ewolucji rodem z gry też było nieźle zrobionych. Jake Gyllenhaal ma taki specyficzny wyraz pyska(może gibnął się w młodości z wózeczka i stąd ta spłaszczona twarz ;P: ) Efekciarski, chwilami zabawny. Molina ma fajną rolę. :wink:

Hubert - 6 Czerwca 2010, 17:14

Ciało potrzebne na gwałt - bardzo dobry obraz z pogranicza obyczajówki, filmu drogi i czarnej komedii. Do tego dobra muzyka - warto obejrzeć i posłuchać :)
Chal-Chenet - 6 Czerwca 2010, 20:28

The Hitcher - Naprawdę dobry thriller. Podstawowa zaleta to Rutger Hauer. Jak nikt inny nadaje się do roli psychopatów i wariatów. Znakomita rola, prawie tak dobra jak w "Blade Runnerze". Poza tym, zaskakująco dużo emocji, praktycznie cały czas trzyma w napięciu, a zastanawiałem się jak twórcy mogą utrzymać atmosferę przez prawie 100 minut. Mogą.
Znalazłoby się parę błędów, czy też niedociągnięć, nie powiem (chociażby scena z tirem i związaną dziewczyną), ale raczej nie psuje to odbioru całości.
Podczas seansu się nie nudziłem, pozostaje tylko życzyć sobie by również w dzisiejszych czasach kręcono thrillery tak emocjonujące.
7,5/10

feralny por. - 6 Czerwca 2010, 20:36

A ja sobie przypomniałem Zaginioną autostradę - nadal mocne.
Memento - 6 Czerwca 2010, 23:27

Global Metal

Bardzo fajny dokument, dowiedziałem się dzięki niemu o paru niezłych kapelach m.in. z Indonezji i Izraela.

ketyow - 6 Czerwca 2010, 23:28

Memento, ale rozumiem, że Metal: The Headbangers Journey masz już za sobą?
Memento - 6 Czerwca 2010, 23:30

Pytanie nie na miejscu, delikatnie rzecz ujmując. ;> A prawidłowy tytuł to Metal: A Headbanger's Journey. ;>
ketyow - 6 Czerwca 2010, 23:48

Racja. Twoje zdanie na temat Global Metal zabrzmiało tak, jakbyś jedynki nie oglądał, wolałem się upewnić niż pozostawić człowieka w niewiedzy :wink:
Memento - 7 Czerwca 2010, 16:58

The Dead Zone

Niezłe. I jako film, i jako ekranizacja Kinga. Choć z początku trudno mi było przyzwyczaić się do Christophera Walkena w roli Johnny'ego Smitha (wydawał mi się za stary i trochę za 'sztywny', w książce Smith jest młodym początkującym nauczycielem, z fajnym poczuciem humoru), to w trakcie i po seansie przekonałem się do niego. Najważniejsze 'punkty orientacyjne' z powieści zostały przeniesione na film, ale następują zbyt szybko po sobie. Odniosłem też wrażenie, że scenarzysta nie mógł się zdecydować, czy woli bardziej rozwinąć wątki obyczajowo-dramatyczne, czy te typowe dla thrillera, przez co film traci na sile i konsystencji, które ma literacki pierwowzór. Brakowało mi w filmie jeszcze jednej istotnej rzeczy, która miała wpływ na odbiór książki - mianowicie dwoistości, dwubiegunowości (nie wiem jak mógłbym to inaczej nazwać), przez którą wątki i puenty z części książki po wypadku Johna i po jego spotkaniu z Gregiem Stillsonem były jeszcze mocniej wyeksponowane, co miało znaczenie.

Niezły film i niezła ekranizacja, ale podobnie jak Misery szału nie robi.

ilcattivo13 - 7 Czerwca 2010, 17:41

Memento napisał/a
A teraz pytanie za 100 mln$: skąd mieli antyczną broń maszynową i amunicję do niej? Z muzeum, tajnych magazynów armii, czy może sami zrobili?


ale czemu antyczną? 30 lat to nie jest jakoś strasznie dużo. Teraz w Rosji można kupić za grosze nieużywane "pepesze", które są wyciągane z zimnowojennych magazynów, gdzie przeleżały zakonserwowane od początku lat 50-tych. Każdy kraj ma magazyny z bronią i amunicją przechowywaną na wypadek konfliktów zbrojnych, zresztą spytaj się feralnego. A poza tym - Sierra Army Depot to niby co było? ;P:

Memento napisał/a
Drugie pytanie za 100mln$: skąd mieli 30 lat po apokalipsie tyle amunicji, że siali nią jak zbożem na polu?


j/w

Memento napisał/a
Trzecie pytanie za 100mln$: na czym jedździły te samochody? Na kocim oleju?


Japońce mogli w czasie II WŚ latać na benzynie sosnowej, to może i z kota można by było coś zrobić. W końcu koci smalec, z którego jest zrobiona maść kocia, to jeden z najgęstszych tłuszczy spotykanych w przyrodzie.

Memento napisał/a
Czwarte pytanie za 100mln$: gdzie można kupić niezniszczalnego iPoda?


jak ktoś dba i nie popsuje, to nawet sto lat może wytrzymać ;P: Nigdzie nie jest powiedziane, że ipod Denzela leżał sobie pod pustynnym słoneczkiem ;P: I nigdzie nie jest powiedziane, że on go "kupił". Może go zdobył na Łupieżcach?

Memento napisał/a
Zapomniałbym o postrzale w brzuch, po którym Denzel wielki czarny niewidomy ninja, dalej dziarsko maszeruje i wiosłuje. 30-letnia taśma izolacyjna czyni cuda. :bravo


"Grand Torino" nie oglądałeś? Taśma izolacyjna czyni cuda.
Spoiler:
:roll:

Za to to, że nikt z modów się nie wpatrzył, że tak zaspoilerowałeś (swoją droga gratulacje - jeszcze chyba nikomu tu coś aż takiego kalibru się nie przydarzyło :bravo ) w swoim poście, że teraz oglądanie nie ma sensu, to normalnie cud... jak nieszkodzące zdrowiu konserwy w "Bastionie" :twisted:

elam - 7 Czerwca 2010, 17:45

a ja ostatnio byłam w kinie na Prince of Persia i ... podobało mi się . przepraszam za mój popcornowy gust, ale
jak na "ekranizację" gry, nawet całkiem całkiem ...

Memento - 7 Czerwca 2010, 18:48

ilcattivo13, coś mi się bardzo mocno wydaje, że bzdury pleciesz. Giwera, którą mieli w tej pancernej ciężarówce, wyglądała jak nówka nierdzewka. 30 lat po armageddonie, powtarzam po raz kolejny. Zresztą nie tylko giwera, sam Eli po 30 latach PIESZEJ wędrówki ma nieskazitelnie czyste i zadbane ciuszki. A myje się 30-letnimi nawilżanymi chusteczkami z KFC. Spoczko.
iPod, według powszechnej opinii, jest obliczony i skonstruowany na 24 miesiące bezawaryjnego działania. Jak większość dzisiejszej elektroniki, masz ją wyeksploatować, wyrzucić, kupić nową i znowu napchać kieszenie koncernów, alleluja. Ale nie, iPod Denzela był ze specjalnej niezniszczalnej serii, z baterią o nieograniczonej żywotności. Spoczko.

Cytat
Japońce mogli w czasie II WŚ latać na benzynie sosnowej, to może i z kota można by było coś zrobić. W końcu koci smalec, z którego jest zrobiona maść kocia, to jeden z najgęstszych tłuszczy spotykanych w przyrodzie.

Nawet jeśli, to scenarzysta i reżyser są mi winni scenę tankowania pojazdów, albo chociaż ujęcia magazynu paliwa, tłuszczu, czy tam kociej fermy. Inaczej będę się czepiał... chyba że po tym rozbłysku który to usmażył większą część powierzchni naszej planety, niektórzy ludzie ulegli napromieniowaniu jak ci z Fantastycznej Czwórki, i napędzają samochody siłą woli. Spoczko.

Cytat
Za to to, że nikt z modów się nie wpatrzył, że tak zaspoilerowałeś (swoją droga gratulacje - jeszcze chyba nikomu tu coś aż takiego kalibru się nie przydarzyło) w swoim poście, że teraz oglądanie nie ma sensu, to normalnie cud...

I dobrze, niech ludzie wiedzą że to kiepski film. Był pomysł, był potencjał, ale wyszło jak wyszło - dno i metr mułu IMHO.

Matrim - 7 Czerwca 2010, 19:18

Memento, zwrócił ci już uwagę ilcattivo13 na spoilerowanie, to dołożyłeś kilka kolejnych faktów :roll: Po co ja mam teraz ten film oglądać?
Memento - 7 Czerwca 2010, 19:31

Sam się zastanawiam po co oglądałem. Ech, ciekawe czy Denzel zagra jeszcze kiedyś w czymś na miarę Rykoszetu...
ilcattivo13 - 7 Czerwca 2010, 19:36

Memento - przed-przed-przed-ostatni (chyba, że się pierdykłem o jedno "przed") komendant policji w S-kach miał VISa, którego regularnie raz w miesiącu przestrzeliwywał na strzelnicy. Pistolet miał jakieś 70 - 80 lat i nic a nic nie był zardzewiały. A jedyna naprawa, jaką przeszedł przez te wszystkie lata, to była wymiana iglicy.
Co do rdzewienia broni - nie będę Cię przekonywał. Jak nie wierzysz, że to możliwe, to się feralnego spytaj. Jeśli ktoś tu jest autorytetem, to tylko on. Ale wg. mnie nowoczesne stopy stali, jeśli broń będzie zadbana, nie skorodują w ciągu 30 czy nawet 50 lat.

Jakby twórcy dodali scenę tankowania samochodów, to wtedy byś kwękał, że bezsensownie przedłużają film... A poza tym, to w tym filmie aż tak strasznie wielu działających pojazdów nie było - raptem cztery samochody i trzy motory. No i z samej fabuły wynikało, że tylko motory są w regularnym użyciu (na krótkich dystansach, bo wracali codziennie na noc).

A ciuchy Denzela wcale nie były tak czyste i zadbane. Widocznie dysponujesz jakąś dziadowską wersją rmvb, że tego nie widzisz. I chyba nawet początek jest ucięty, bo nie widziałeś, jak Denzel
Spoiler:
:twisted:

Co do reszty - nie będę dyskutował. Takie rzeczy jak chusteczki z KFC są w każdej produkcji post-apo jaką w życiu oglądnąłem (bez znaczenia na klasę filmu)... Na szczęście, poza "Bastionem" bohaterowie nie próbują tego jeść :twisted:

A ipod... Ja mam starszy ode mnie o ładnych parę lat i sprawny w 100% ukraiński noktowizor "Promień" (generacja 1, chyba pierwszy taki cywilny sprzęt po tej stronie żelaznej kurtyny). Wcześniej używał go myśliwy i do dziś dnia sprzęt ma oryginalną diodę IR i nienaprawiane inne bebechy, w tym elektronikę, a co się na polowaniach przeżył... Nie możesz założyć, że jak coś jest elektroniczne i że to robili na zgniłym kapitalistycznym zachodzie, to że to nie ma prawa pracować dłużej niż dwa lata. No i co w takim ipodzie może się zepsuć? Jeśli o niego dbał, nie rzucał, nie wystawiał na działanie słońca czy mrozów i dobrze dobierał prąd ładowania? Jedyne do czego ja bym się przyczepił, to to, że ten ipod wyglądał na nówkę i nawet obudowy nie miał porysowanej...

***************************************************

"Salomon Kane" - gdyby to nie była profanacja utworów Howarda, to bym dał 5,5/10. Ale tak... Dam tylko 2/10. Ogólnie jest trochę lepiej niż w filmach imć Bolla... Ale to nie jest ten Kane, którego ja znam z opowiadań.

feralny por. - 7 Czerwca 2010, 19:56

Się wtrącę tylko na chwilę. W zeszłym roku miałem w rękach P.08 Langepistole z 1916, broń nie wyglądała gorzej niż mój etatowy P-83 (to znaczy wygląda znacznie lepiej, ale nie nosi śladów zużycia wyraźniejszych niż mój wanad). W zeszłym miesiącu strzelałem z Enfield'a z 1918, broń była zachowana w doskonałym stanie. Niedawno z naszych magazynów mob. wyszły maximy, mosiny, pepesze pepeesy i tetetki, wszystko w stanie magazynowym. Zapominasz, drogi memento, że "antyczna" broń to w zasadzie solidny kawał żelastwa, który tak sam z siebie się nie psuje, a jak ktoś o niego choć trochę dba, to będzie służył dziesiątki lat.
Co do amunicji, to wystarczy chwilę pomyśleć, by zauważyć, że najpopularniejsze naboje pistoletowe (9x19mm i .45 ACP) mają już ponad 100 lat i nic nie wskazuje na to, by miały w najbliższych latach odejść na śmietnik historii. Rosyjskiemu 7,62x54R, też już setka stuknęła. Młodsze są jedynie (siłą rzeczy) naboje pośrednie, a i one jak sądzę do 100 lat w służbie dobiją.
Jak więc widać "antyczna" amunicja jest (i będzie jeszcze przez wiele lat) w powszechnym użyciu, a i sprawna i strzelająca "antyczna" broń to zjawisko całkiem zwyczajne.

P.S.
Tak mi się jeszcze przypomniało - w 1943 (chyba) startujący z Afryki, amerykański B-24 o nazwie własnej "Lady be good", nie powrócił z nalotu na Włochy. Sprawa znana, więc jak Ci się zachce to sobie wygóglasz szczegóły. Przez kilkadziesiąt lat los samolotu pozostawał nieznany, jednak w latach '60 odnaleziono zwłoki załogi (zabłądzili i wyskoczyli z uszkodzonej maszyny nad pustynią, a następnie zmarli z pragnienia robiąc na bieżąco notatki - wstrząsająca lektura), oraz samolot który bez pomocy plota "wylądował" na brzuchu i nawet nie był bardzo rozbity. Pierwsza rzecz jaką zrobili odkrywcy wraku to było przeładowanie półcalówki i strzelanie do kamieni. Z samolotu wymontowano również w pełni sprawne radio, którego później używano na jakimś DC-3.

Niedawno widziałem relację z ekspedycji, której celem było wydobycie wraku P-38 z alaskańskiego lodowca. Zgadnij co zrobili poszukiwacze jak wygrzebali z wraku 20mm armatę i amunicję do niej? Oczywiście zaczęli strzelać. Bez problemów z resztą. Tu masz film:
http://www.youtube.com/watch?v=-p8h43TRXwk

ketyow - 7 Czerwca 2010, 20:40

15 lat to nie takie znowu kilkadziesiąt :wink:
Adon - 7 Czerwca 2010, 20:43

Miałem parę lat temu w rękach Mausera 98 z tzw. "wykopku". Ktoś go zagrzebał owinąwszy tylko w szmaty ze smarem. Z grubsza szacując przeleżał w ziemi przynajmniej pół wieku. Przynajmniej. Do sprawności trzeba go było tylko wyczyścić. Wiadomo, że akurat gleba musiała być odpowiednia, żeby w połączeniu z takim kiepskim zabezpieczeniem broni nic się nie stało (nie sądzę, żeby w piaszczystej tak przetrwał), ale dowód na to, że jest to możliwe. Ucierpiały nieco tylko elementy drewniane.
ketyow - 7 Czerwca 2010, 20:54

A mi mięsna konserwa pół roku po terminie, tak zapleśniała w lodówce, że pleśń przeszła na zewnątrz przez ZAMKNIĘTE METALOWE wieko :mrgreen: Ale nadal nie czepiałbym się takich pier.dół (u licha, można wyłączyć beepowanie tego niezbyt wulgarnego wyrazu?), na takie detaliki przymykam oczy, inaczej musiałbym wyklinać masę (także bardzo dobrych) książek które czytałem.

Aczkolwiek w Bastionie samym trafiałem na kruczki logiczne i niekonsekwencje w działaniach. Chyba, że ktoś zawalił sprawę przy tłumaczeniu. W każdym razie, pamiętam że czytając miałem też zastrzeżenia typowo warsztatowe.

Matrim - 7 Czerwca 2010, 21:48

Memento napisał/a
Sam się zastanawiam po co oglądałem.


To nie była odpowiedź na moje pytanie. Ja jestem jeszcze "przed", a już mniej więcej wiem czego się spodziewać. Niefajnie.

Memento napisał/a
Ech, ciekawe czy Denzel zagra jeszcze kiedyś w czymś na miarę Rykoszetu...


No nieźle. Ja bym się raczej zastanawiał nad filmami w stylu Training Day, Philadelphia, lub chociać Fallen. To SĄ dobre filmy.

Zresztą Denzel sobie i tak nieźle radzi. Taki na przykład Nicholas Cage w ostatnich latach (za wyjątkiem półpoważnego aktorsko Skarbu Narodów) ma raczej pecha do dobrych ról :)

A na koniec...

ilcattivo13 napisał/a
Widocznie dysponujesz jakąś dziadowską wersją rmvb, że tego nie widzisz.


Busted! :mrgreen: ;)

Chal-Chenet - 7 Czerwca 2010, 21:55

Cage jeszcze był dobry w Kick Ass. ;)
Matrim napisał/a
Fallen
Świetny film!
Memento - 7 Czerwca 2010, 22:08

Cytat
Ale wg. mnie nowoczesne stopy stali, jeśli broń będzie zadbana, nie skorodują w ciągu 30 czy nawet 50 lat.

feralny poruczniku, ok, czuję się zganiony i pouczony. W porządku, niech będzie że mój błąd - ALE pisząc o antycznej broni maszynowej, miałem na myśli , lub jakąś podobną, z magazynkiem 'wciskanym' z góry. Jeżeli i w tym przypadku zganisz mnie, pouczysz i napiszesz że ten karabin nie popsuje się od stania w bezruchu przez kilkadziesiąt lat, nie będę się już wypowiadał na temat The Book... w kontekście, jakiej broni i amunicji używali w filmie. Wracając do samego filmu i głównej osi fabularnej - IMHO kretynizmem jest trwonienie paliwa, wody i amunicji na poszukiwania
Spoiler:
(nie czarujmy się, wszyscy wiedzieliśmy że to jest tytułowa księga, no bo co innego? ostatni bestseller Dana Browna?). Ekonomia świata przedstawionego w filmie opiera się na założeniach zwyczajnie głupich.
Cytat
bo nie widziałeś, jak Denzel zamienia się z trupem na buty

Ok, ale co z resztą garderoby?
A teraz coś, co wyszperałem na FW, w dyskusji o wyżej wspomnianym Gatlingu: jeden egzemplarz można zobaczyć w West Point, które jest zlokalizowane 80 km od Nowego Jorku. Widomo, że mieliśmy wojnę nuklearną. LOGICZNE więc, że NY zostałby celem ataku nuklearnego. Z powodów oczywistych. I teraz, jak dostać się do West Point po Gatlinga, skoro poziom napromieniowania byłby w tej okolicy zabójczy (pomijając ekonomiczne aspekty takiej "wyprawy")?

Cytat
(zabłądzili i wyskoczyli z uszkodzonej maszyny nad pustynią, a następnie zmarli z pragnienia robiąc na bieżąco notatki - wstrząsająca lektura)

Można to gdzieś przeczytać po polsku? Nie żebym był noga z angielskiego, aaleeeeeee... ;P:

PS. To o zganieniu i pouczeniu nie było sarkazmem ani ironią. Czy innym fochem. <mrug>

Cytat
Ja mam starszy ode mnie o ładnych parę lat i sprawny w 100% ukraiński noktowizor Promień (generacja 1, chyba pierwszy taki cywilny sprzęt po tej stronie żelaznej kurtyny). Wcześniej używał go myśliwy i do dziś dnia sprzęt ma oryginalną diodę IR i nienaprawiane inne bebechy, w tym elektronikę, a co się na polowaniach przeżył... Nie możesz założyć, że jak coś jest elektroniczne i że to robili na zgniłym kapitalistycznym zachodzie, to że to nie ma prawa pracować dłużej niż dwa lata. No i co w takim ipodzie może się zepsuć? Jeśli o niego dbał, nie rzucał, nie wystawiał na działanie słońca czy mrozów i dobrze dobierał prąd ładowania? Jedyne do czego ja bym się przyczepił, to to, że ten ipod wyglądał na nówkę i nawet obudowy nie miał porysowanej...

Starsze sprzęty są solidniejsze i staranniej wykonane, aj fink. Mam w domu działające stareńkie radio Unitra. I pewnie podziała jeszcze drugie dwadzieścia lat. Bo w czasach gdy było produkowane, nie liczyła się tak bardzo ilość, a jakość. Mam rację?

I to by chyba było na tyle, przynajmniej na razie. The Book... mimo chęci twórców i potencjału jest słabym, niedopracowanym filmem.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group