Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
ketyow - 2 Czerwca 2010, 17:42
Das Boot. Streszczać chyba nie trzeba. I to jest naprawdę dobry film. 9/10
ilcattivo13 - 2 Czerwca 2010, 21:52
"Księga ocalenia" z Denzelem Washingtonem. Bardzo dobry film. Nie genialny, ale po prostu bardzo dobry. Po pierwszym oglądaniu może się wydawać nierealny, ale ja od razu obejrzałem po raz drugi i aż się zdziwiłem, że nie załapałem od razu co i jak...
Jedne, do czego mogę się z czystym sumieniem przyczepić, to Gary Oldman jako Wielki Adwersarz. Już mam dość oglądania Oldmana w takich rolach. Facet gra wielkich złych genialnie, ale zawsze tak samo i teraz też miałem wrażenie, jakby tym złym nie był Carnegie tylko Zorg... I te ostatnie kilka lat przerwy i odpoczynku od ról "Big MoFo's" nic nie zmieniło.
Daję 8/10
Easy - 2 Czerwca 2010, 21:54
Dają mu bez przerwy rolę złych czubków, to nic dziwnego, że gra ciągle tak samo.
ilcattivo13 - 2 Czerwca 2010, 21:57
Zawsze może się nie zgodzić na kolejną "złą" rolę, albo na kolejnego Harry'ego...
*********************************
ketyow - nie mów, że przygodę z "Osobliwościami..." zacząłeś od "wędkowania". A jeśli tak, to sporo Ci umknęło.
Easy - 2 Czerwca 2010, 22:00
| ilcattivo13 napisał/a | | Zawsze może się nie zgodzić na kolejną złą rolę, albo na kolejnego Harry'ego... |
A na panienki to skąd pieniążki będzie brał?
ilcattivo13 - 2 Czerwca 2010, 23:10
sławny człowiek, powie im, że "pomoże w karierze" i niedługo będzie musiał viagrę brać
ketyow - 2 Czerwca 2010, 23:21
ilcattivo13, niestety dopiero po ich obejrzeniu dowiedziałem się o innych częściach, ale mam zamiar nadrobić. Choć z tego co zasłyszałem, ta jest najlepsza.
Flatliners, bardzo dobry film. A i chwilami potrafił lepiej przestraszyć niż dzisiejsze horrory. 9/10
Homer - 2 Czerwca 2010, 23:41
Terry Pratchett's Going Postal -- ekranizacja w miarę, ale mnie nie zachwyciła, na 'ho-ho'. Może gdybym książki nie znał byłoby lepiej (tak miałem przy Rincewindzie). Fani prozy winni obejrzeć. Wykonanie, aktorzy, gra, klimat - b. fajne. Tutaj jak najbardziej duży +. Lepiej tego nie widzę. Natomiast scenariusz nie zachwyca. Pierwsza część jeszcze rokuje pozytywnie... druga zbyt się wlecze i nie oddaje w pełni tego pazura Moista. Spłycono intensywność walki bohaterów, o to mam żal. Główne sceny cechowało zbyt mało akcji, a za dużo angielskiej flegmy.
Ozzborn - 3 Czerwca 2010, 00:23
| ilcattivo13 napisał/a | | Księga ocalenia z Denzelem Washingtonem. |
a jak się sprawiła moja słodka Mila?
hrabek - 3 Czerwca 2010, 07:29
Pozdrawiała cię z ekranu
ilcattivo13 - 3 Czerwca 2010, 14:36
ketyow - najlepsza jest część pierwsza - "Osobliwości narodowego polowania" ("Osobennosti natsionalnoy okhoty") - . W "wędkowaniu" ("Butelka na haczyku" ???) masz sporo nawiązań do "polowania". Potem jeszcze zostają Ci "Osobliwości narodowego polowania w zimie" ("Osobennosti natsionalnoy okhoty v zimniy period") i "Osobliwości narodowej polityki"("Osobennosti natsionalnoy politiki"). Dokręcili jeszcze dwie części "bani" i jedną o wędkarstwie podlodowym, ale te pierwsze to tandetne erotyki, a ta ostatnia to słaby film obyczajowy. "Polityka" jest taka sobie i oglądać ją można raczej z rozpędu niż chęci...
Swoją drogą, cała seria "Osobliwości" to kolejny przykład na niekompetencję (a może nawet bardziej na niedorozwój) polskich dystrybutorów/wydawców. Przynajmniej pierwsze trzy części to świetne komedie, na poziomie, którego w polskim kinie od dobrych 15 czy więcej lat nie uświadczysz (o amierikańskich komediach dla kretynów, zalewających nasze kina, nie wspominając). I nie dość, że na wydanie pierwszych dwóch części musieliśmy czekać średnio 10 lat, że wydali nie po kolei, to jeszcze nie wydali całości...
********************
Ozzborn - laska fajna, ale aktorsko...
dalambert - 3 Czerwca 2010, 16:31
ilcattivo13, a kto od Lilu aktorstwa wymaga ?
ilcattivo13 - 3 Czerwca 2010, 17:16
dalambert - I odtwórczyni roli Lilu z "Piątego elementu" i odtwórczyni roli Solary z "Księgi ocalenia" (Ozzbornowi chyba chodziło o tę właśnie dziewoję) mają na imię Mila, ale to dwie różne dziołchy. No tak mi się przynajmniej wydaje
Adon - 3 Czerwca 2010, 20:57
Obejrzałem "Going Postal" i, w przeciwieństwie do Homera, mi się bardzo podobało. "Kolor magii/blask fantastyczny" był raczej nijaki (za dużo chcieli na raz pokazać, a to se ne da), za to tu widzę powrót do formy. Na pewno kupię jak wyjdzie na blue-rayu.
Chal-Chenet - 3 Czerwca 2010, 22:38
Defendor - Dobry. Przede wszystkim świetny Woody Harrelson jako tytułowy bohater. Pasuje do tej roli i gra przekonująco. Historia też dosyć ciekawa, czasem nawet wzruszająca. 7/10
Seed - Miał poruszać przez szokowanie (chociażby sceną okładania kobiety młotkiem po głowie - swoją drogą, za długa), z tego nawet się wywiązał, niektóre momenty są naprawdę mocne, ale jakby dołożono trochę ciekawszej fabuły, byłoby lepiej. A tak niestety słabiutko. Strasznie nudny. Brakuje też logiki. Drugi film Uwe Bolla, który widziałem, niestety ten jest dużo gorszy. (Postal był tym pierwszym) 2,5/10
ketyow - 3 Czerwca 2010, 22:57
Chal-Chenet, pierwsza zasada w filmach Uwe Bolla - nie oglądaj ich
Chal-Chenet - 3 Czerwca 2010, 22:59
Niby wszędzie właśnie to słyszę, ale paradoksalnie pierwszy jego film, jaki miałem okazję oglądać (Postal) naprawdę mi się podobał. Także zaryzykowałem. Tym razem się nie opłaciło...
Ozzborn - 3 Czerwca 2010, 23:09
ilcattivo13, zaiste - Mila Kunis, (nie Mila Jovovich jak imputuje dalambertus) nie ważne jak gra ważne, że śliczna i poręczna Zawsze mnie śmieszy jak taka jedna moja koleżanka się bulwersuje jak się zachwycam jakąś aktorką, która poza urodą niewiele prezentuje sobą - a dlaczego mam się nie zachwycać, przecież one po to są ładne żeby się tym zachwycać
ketyow - 3 Czerwca 2010, 23:09
Nie oglądałem, nie sądziłem, że po tej grze może powstać coś sensownego. Może kiedyś obejrzę.
Chal-Chenet - 3 Czerwca 2010, 23:16
ketyow, ale i tak na arcydzieło się nie nastawiaj.
Film jest głupi, ale ma swój specyficzny urok i momentami znakomity chamski humor.
Dunadan - 3 Czerwca 2010, 23:16
Ozzborn, OMG ta Mila Kunis to przecież Jackie z "Różowych lat 70-ych"! haha, nie no... sorry ale ona jest dla mnie spalona jako Jackie ale muszę przyznać ze na fotach wygląda nieźle, choć Milla J. jednak jest niedościgniona
Ozzborn - 3 Czerwca 2010, 23:24
| Dunadan napisał/a | | Mila Kunis to przecież Jackie z Różowych lat 70-ych! |
yhy i między innymi stąd mam ślinotok na jej widok
| Dunadan napisał/a | | sorry ale ona jest dla mnie spalona jako Jackie |
rozwiń myśl, w sensie, że charakterek postaci zostawił Ci złe wrażenie?
ketyow - 3 Czerwca 2010, 23:25
Ona jest *beep*!
Ozzborn - 3 Czerwca 2010, 23:33
ketyow, bracie - dobrze się rozumiemy
Dunadan - 3 Czerwca 2010, 23:46
Ozzborn, nie nie, chodzi mi o to że wszędzie gdzie j widzę to widzę... Jackie a to dość... hm, specyficzna postać podobnie jak Kelso - no nie mogłem w "Efekcie motyla" na niego patrzeć bo mi się śmiać chciało...
Ozzborn - 3 Czerwca 2010, 23:48
coś w tym jest - w Maxu Paynu też mi się ją dziwnie oglądało... pomijam jakość samego filmu
ketyow - 4 Czerwca 2010, 05:41
Mi się nawet dziwnie ogląda Family Guya kiedy słyszę głos Meg Tak samo przy Bundych po głowie chodzi mi ciągle "Oh, Fryyy"
ketyow - 4 Czerwca 2010, 16:14
Comar, dzięki, będę miał na uwadze.
Znowu mnie wywaliło w jakimś dziwnym miejscu, ale dzięki temu trafiłem na ważnego dla mnie posta.
Chal-Chenet - 4 Czerwca 2010, 22:03
Hot Fuzz - Szkoda, że nie słyszałem o tym filmie wcześniej, ale z drugiej strony miałem nadspodziewanie dobry seans. Film bardzo pokręcony, przede wszystkim gatunkowo, jest komedia, film sensacyjny, a nawet sceny prawie jak z horroru. Co więcej, ten swoisty mix wyszedł wyśmienicie, podczas oglądania bawiłem się naprawdę świetnie. Aktorstwo na dobrym poziomie (zaskoczył mnie zwłaszcza Dalton), gdy trzeba film jest efektowny, poza tym dobrze nakręcony, sprawnie zmontowany i przede wszystkim trzymający w napięciu. Nie spodziewałem się takiego obrotu akcji jaki nastąpił w końcówce. Istny Postal, heh. No i dobry humor, taki do mnie trafia.
Jedyny malutki zarzucik jest taki, że film mógłby być odrobinę krótszy, wyszedłby jeszcze bardziej skondensowany. Ale to marny szczegół.
Od rozrywki oczekuję właśnie tego, co oferuje Hot Fuzz.
9/10
Adon - 5 Czerwca 2010, 00:02
The Book of Eli - bardzo słabo, naprawdę ogromne rozczarowanie. Pomysł nienajgorszy, ale scenariusz naprawdę kiepski, z kilkoma momentami, które przyprawiały o pękanie szkliwa na zębach - w życiu największy przygłup by czegoś nie zrobił, ale na filmie niegłupia postać tak, bo inaczej scenarzystom by się fabuła nie skleiła. Litości. Nie ratuje filmu nawet niezłe aktorstwo i świetna muzyka. Może odchudzenie o godzinę by pomogło. Szkoda.
|
|
|