Zadomowienie - powitania na forum - Biją :)
mawete - 25 Czerwca 2007, 15:36
Martva: no więcej niż 17 ma
Martva - 25 Czerwca 2007, 15:39
Powinnam bić wszystkich facetów po 17 roku życia? Czy przed?
EDIT: wychodzi mimo wszystko na to, że nie jest ze Złego Rocznika, totaż zostawiam bicie innym forumowiczom, niech mają rozrywkę.
Demonek - 25 Czerwca 2007, 15:57
| mawete napisał/a | Demonek: ja jak zwykle nie biję ale 04.08.07 robimy imprezkę w Gdyni... jak narazie jest niewielka ale moze się rozrośnie - pojawisz się? |
Nie wiem czy bedę wtedy w domu.
Urlop
Poza tym, chyba będzie jeszcze Playwak trwał (impreza GKF "Collaps").
Demonek - 25 Czerwca 2007, 15:58
| Martva napisał/a | Czeeeeść
Który jesteś rocznik, bo nie wiem czy bić czy nie bić? |
Rocznik 1972.
mawete - 25 Czerwca 2007, 16:04
Demonek: daj jakieś namiary na imprezę w odpowiednim temacie - może byśmy się pojawili.
Demonek - 25 Czerwca 2007, 16:16
| mawete napisał/a | Demonek: daj jakieś namiary na imprezę w odpowiednim temacie - może byśmy się pojawili. |
Teraz to raczej impreza wewnątrzklubowa. 2 tygodnie pod namiotami, nad jeziorkiem. Bez wygód, ale za to w otoczeniu ludzi lubiących SF i RPGi
U mnie na stronie są zdjęcia z poprzednich edycji.
http://collaps.demonek.com
Jeśli chodzi o towarzystwo ludzi z zewnątrz - przekażę zapytanie do prezesa.
mawete - 25 Czerwca 2007, 16:25
Demonek: zrób temat TUTAJ. Może ktoś sie skusi.
Adanedhel - 25 Czerwca 2007, 17:27
Demonek, witam serdeczne. Na początek trach cię Schopenhauerem przez łeb. Potem obrzucę dziełami Nietzschego, Kierkegaarda i Hegla. Dychasz jeszcze? To masz, spróbuj Platona, Arystotelesa, Kartezjusza, Pascala. A ponieważ jestem w złym humorze też Kanta, Husserla, Heideggera i Bergsona. Podnieś się po tym A jak się będziesz stawiał dowalę jeszcze paru
mawete - 25 Czerwca 2007, 18:37
Adanedhel: a Desanta znasz? Świra? Górę? To co nas swoją bandą straszysz?
Adanedhel - 25 Czerwca 2007, 18:38
Swoją? To ta banda mnie straszy!!! Jutro mam egzamin z filozofii i mam już dość. Panowie filozofowie po nocach zaczynają mi się śnić. To wcale nie jest fajne
mawete - 25 Czerwca 2007, 18:40
To po nerach ich... i kopa, i kopa, i kopa...
Adanedhel - 25 Czerwca 2007, 18:41
Niestety, o ile mnie pamięć nie myli Arystoteles w moich snach powstał z martwych
Martva - 25 Czerwca 2007, 18:44
To podłe insynuacje i wypraszam sobie
mawete - 25 Czerwca 2007, 18:44
Nie dasz rady? A na twardziela wyglądałeś...
Adanedhel - 25 Czerwca 2007, 18:47
| Martva napisał/a | To podłe insynuacje i wypraszam sobie |
Że co?
| mawete napisał/a | Nie dasz rady? A na twardziela wyglądałeś... |
Poczekaj, poczekaj. Po egzaminie załatwię sobie we śnie jakąś ciężką broń Potrafię kontrolować swoje sny
mawete - 25 Czerwca 2007, 18:49
AAAAA!! Rozumiem! w realu się boisz.... Jak to leciało? "Śnij Kochanie, śnij..."?
Adanedhel - 25 Czerwca 2007, 18:50
W realu już się nie boję, bo wiem, że i tak będę poprawiał we wrześniu
Agi - 25 Czerwca 2007, 18:51
To gdzie i kiedy?
Będzie wątek "Biją" na żywo
mawete - 25 Czerwca 2007, 18:52
Już raz pytałem
Martva - 25 Czerwca 2007, 18:53
Ja sugeruję, żeby Kraków był miastem neutralnym i żadnego lania się po mordach tudzież innych częściach ciała, proszę.
A, i na przyszłość moglibyście zastępować czymś zwrot 'powstawać z martwych', może i jestem przewrażliwiona.
Adanedhel - 25 Czerwca 2007, 18:54
Taaa? Ja pamiętam, że ostatnio jakoś zdeaktualizowała się nasza ustawka
mawete - 25 Czerwca 2007, 19:10
Wiesz. Albo się ma jaja, albo nie. To, że obaj przegraliśmy nie znaczy, że nie mozemy sie pobawić...
Adanedhel - 25 Czerwca 2007, 19:13
Błagam, mawete, po mojej przegranej... cóż, nie wiem, czy jestem na siłach na zabawę... A do tego przez sesję nie chce mi się nic robić. Daj mi przynajmniej więcej czasu na odpowiedź.
mawete - 25 Czerwca 2007, 19:20
Oki przyjąłem Twoją odpowiedź do wiadomości. Jak będziesz czuł sie na siłach to powiedz. Wiesz taki fragment "Diuny" Herberta mi sie przypomina. Cytat z pamieci: "walczysz bez wzgledu na nastroje, nastój mozesz mieć do dziewczyny, czy do przejażdżki na koniu. Ale nie do walki".
Adanedhel - 25 Czerwca 2007, 19:24
Widzisz, gdyby wszystko potoczyło się inaczej... Ale nie potoczyło, a moja przegrana dała mi w kość jak chyba nic w życiu.
A co do Diuny - to była mowa o prawdziwej walce, a nie o naszym pojedynku
mawete - 25 Czerwca 2007, 19:33
Wzruszyłem się. Jak chcesz realnej zabawy to powiedz.
Gwynhwar - 25 Czerwca 2007, 19:38
To ja się wzruszyłam... To przynajmniej koniec wojny, każdy przegrał.
Kruk Siwy - 25 Czerwca 2007, 19:42
To się nazwa na moim podwórku: 'potrząsanie nabiałem.". Życie prostsze jest. Z knajpy wychodzi dwóch panów, wraca jeden.
I po co tyle gadać? Publicznie znaczy się?
mawete - 25 Czerwca 2007, 19:54
| Kruk Siwy napisał/a | To się nazwa na moim podwórku: 'potrząsanie nabiałem.. Życie prostsze jest. Z knajpy wychodzi dwóch panów, wraca jeden.
I po co tyle gadać? Publicznie znaczy się? |
Cholera... Ja zacząłem. Kruku: parol szturmowy przyjety.
Kruk Siwy - 25 Czerwca 2007, 19:57
Nudzi się wojownikom...
|
|
|