Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
NURS - 23 Maj 2010, 10:21
W star treku będzie ich z 1000
U strugackich też, co Cameronowi wytknięto.
no i zapomniałaś o genetycznym spasowaniu.
Dunadan - 23 Maj 2010, 10:37
NURS,
| Cytat | | Zacznij czytać coś oprócz Grzedowicza i niekoniecznie SFFH, |
i to od ciebie takie słowa... no wiesz... choroba... NURS, SF i SFFiH czytam od PIERWSZEGO numeru, mam wszystkie egzemplarze... i to właśnie dzięki SF zacząłem na serio czytać fantastykę. Eh, ale pomijając twoje potraktowanie mnie niesłuszne dodam chciałem powiedzieć, że pisząc jaki to genialny jest Avatar, nie miałem na myśli fantastyki jako całości, tylko filmy. Mnie ten świat zauroczył i przekonał i tyle... zresztą, nie chce mi się już o tym gadać
A Grzędowicz i Solaris to przykład jaki mi przyszedł do głowy, tak by wszyscy zajarzyli... a zresztą nieważne.
Anonymous - 23 Maj 2010, 10:49
I love you Phillip Morris - rewelacja. Świetnie zagrane (Jim Carrey po raz kolejny udowodnił, jak dobrym jest aktorem, ale Ewan McGregor... nie można tego przegapić). I cała historia na faktach. Naprawdę warto obejrzeć, aczkolwiek nie polecam osobom nie mogącym zdzierżyć całujących się (i nie tylko) mężczyzn.
shenra - 23 Maj 2010, 12:50
| Miria napisał/a | | Naprawdę warto obejrzeć | Popieram. Szczególnie klasę z jaką się zewsząd wymyka
Homer - 23 Maj 2010, 14:05
Powrót Króla --
Z orkiestrą symfoniczną i chórkami miast ścieżki muzycznej. Fantastyczne!
Przeniesienie koncertu z Błoń do ocynkowni wyszło na superkorzyść.
http://www.fmf.fm/www/images/pics/413_0091db9e.jpg
http://www.fmf.fm/www/images/pics/409_fee6e6bf.jpg
Mniej więcej tam byłem.
Wypas .
ketyow - 23 Maj 2010, 14:31
| czamataja napisał/a |
Gladiator- świetny film! Momenty takie jak wbicie noża w plecy, albo gdy gladiator się przedstawia...bezcenne...
|
Ciekawe czemu mnie nie dziwi, że wbijanie noża w plecy podobało Ci się najbardziej
Adon - 23 Maj 2010, 15:33
Prince of Persia - co tu dużo mówić, bardzo fajne rozrywkowe kino.
Dunadan - 23 Maj 2010, 20:26
M.A.R.K.13 - Hardware
rewelacyjny film... niepowtarzalny, ciężki klimat, kawał świetnego kina postapo i horroru sci-fi razem wziętych. Świetne sceny, muzyka, ciekawa obsada ( Iggy Pop, Lemmy, bracia Weinstein jako producenci ). Szkoda trochę ze większość filmu dzieje się w sumie w jednym pomieszczeniu, ale jest kilka skromnych scen z zewnątrz. Blade Runner czy Mad Max toto nie jest ale w jakiś sposób film posiada niesamowity klimat - aż czuć jak ciężkie jest życie po zagładzie cywilizacji...
Długo się przymierzałem do tego filmu ale wreszcie się udało
Kruk Siwy - 23 Maj 2010, 20:30
Dziś oglądaliśmy "Trzy Królestwa" niejakiego Woo. Superprodukcja, momentami trochę za bardzo "chińska" ale że oglądana na 55" calowym telewizorze z blue -raya to pozostawiła nas w podziwie dla zdjęć widoków, scen masowych. A scenografia!
Ło matko a może by tak zaprosić Chińczyków żeby u nas oprócz autostrad i filmy robili?
Matrim - 23 Maj 2010, 20:49
| Kruk Siwy napisał/a | | ale że oglądana na 55 calowym telewizorze z blue -raya |
Chwalipięta
Kruk Siwy - 23 Maj 2010, 21:13
Oczywiście, ale nie chwaliłbym się tak bezczelnie gdybym nie widział różnicy w jakości odtworzenia. A jest ogromna. Dla kogoś kto ma raczej bardzo kiepski wzrok - niesamowita sprawa.
A czy wspominałem że to telewizor 3D? Hihih
Adon - 23 Maj 2010, 21:25
Mój telewizor też jest 3D, ale wyświetla w 2D, choćbym na głowie stanął.
Matrim - 23 Maj 2010, 21:26
Kruk Siwy, mój też jest 3D - ma wysokość, szerokość i grubość
Edit: Adon, o to to
Kruk Siwy - 23 Maj 2010, 21:32
Adon, ponoć mój ma wyświetlać nie tylko filmy w 3D ale i zmieniać zwykłe filmy w 3D. Są tylko dwa takie modele na świecie.
Ale żeby było ontopicznie to wczoraj obejrzałem "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona". Dziwaczny ale obejrzałem z przyjemnością, tylko niemożebnie długi. Qurczę ludziska nie potrafią już zmieścić historii w 90 minutach.
Adon - 23 Maj 2010, 21:45
Kruku, ja sobie żartowałem. Wężykiem, proszę.
A do "Benjamina..." też się od dłuższego czasu przymierzam. Chyba się wreszcie skuszę.
Chal-Chenet - 23 Maj 2010, 21:49
Solomon Kane. Miałem nadzieję, że będzie ciekawszy, otrzymałem niestety kolejną opowieść o nawróconym pogromcy zła, która to opowieść na dodatek nie była specjalnie porywająca. Może nie takie tandetne jak "Van Helsing", ale z podobnej półki. Nienajgorzej wypadł Purefoy jako Kane, ale to co wciskali mu do ust scenarzyści zahaczało czasem o żenadę. Napuszone monologi wewnętrzne skutecznie obrzydzały oglądanie. Sama historia też zbyt skomplikowana nie jest.
Takie średniactwo... Max 5/10
ketyow - 24 Maj 2010, 07:52
Dunadan, klimat rzeczywiście niesamowity, te stroje itd. Jednak nie można nazwać tego horrorem (czy tam thrillerem), któremu czas nie szkodzi. Od połowy film okrutnie mnie nudził, w ogóle nie czułem żadnego napięcia... Jakoś tak mocno zmarnowany potencjał.
dzejes - 24 Maj 2010, 08:36
| Miria napisał/a | I love you Phillip Morris - rewelacja. Świetnie zagrane (Jim Carrey po raz kolejny udowodnił, jak dobrym jest aktorem, ale Ewan McGregor... nie można tego przegapić). I cała historia na faktach. Naprawdę warto obejrzeć, aczkolwiek nie polecam osobom nie mogącym zdzierżyć całujących się (i nie tylko) mężczyzn. |
Myślisz o tym macho obok, który każdy pocałunek kwitował odpowiednio głośnym "Fuuu" "bleee" i tak dalej? Jak już mówiłem - myślę, że te sceny budziły w nim jakieś ukryte pragnienia, stąd odpowiednio głośne manifestowanie obrzydzenia, by przekonać samego siebie przede wszystkim
A film świetny, znacznie lepszy, niż myślałem. McGregor fenomenalny. Carrey też niezły. Sama historia zaś to nieprawdopodobnie odświeżający przykład tego, jak ze smutnej, dramatycznej wręcz historii zrobić błyskotliwą komedię, na której widzowie mogą się dobrze bawić.
| Kruk Siwy napisał/a | | Ale żeby było ontopicznie to wczoraj obejrzałem Ciekawy przypadek Benjamina Buttona. Dziwaczny ale obejrzałem z przyjemnością, tylko niemożebnie długi. Qurczę ludziska nie potrafią już zmieścić historii w 90 minutach. |
Oj, a my się solidarnie pospaliśmy na tym filmie
Dunadan - 24 Maj 2010, 10:38
ketyow, powiem ci, że ten senny nastrój filmy strasznie mnie wciągnął - wielu nudzi, słyszałem już takie opinie ale nie mnie... mnie to zauroczyło. Ten film jest po prostu inny. I jeszcze smaczki jakie tam są... no po prostu rewelacja. Ale jak wspomniałem, faktycznie ciekawiej by było jak by pokazali nieco więcej świata. Niemniej to nie był budżet Mad maxa...
nureczka - 24 Maj 2010, 12:05
A ja się przyznam. A co mi tam. "Trzy królestwa" (Red Cliff) Johna Woo. Film spełnił wszystkie pokładane w nim nadzieje: było malowniczo, bajkowo, kolorowo. Dużo się bili. Myśleć nie trzeba było.
Matrim - 24 Maj 2010, 12:18
nureczka, i pewnie na wieeelgachnym telewizorze 3D?
dalambert - 24 Maj 2010, 12:22
nureczka, a te Wasze 3D to trzeba w dodatkowych okularkach oglądać , do produktu dołączanych
Kruk Siwy - 24 Maj 2010, 12:29
Tak, bo to ciągle jeszcze 21 wiek a nie 23... A co więcej okularki to samemu sobie trza dokupić a tanie nie są.
(To ja Kruk na zastępstwie).
ketyow - 24 Maj 2010, 20:05
Next. Nie był zły, nie był też jakiś nadzwyczajny. Jako dziecko czytałem zbiór opowiadań Dicka i pamiętam coś w ogóle jedynie z dwóch - w tym ze Złotoskórego właśnie - choć nie wiele. Za to doskonale pamiętam, że z całego tomiku właśnie to jedno podobało mi się najbardziej. Film z nim chyba za wiele wspólnego nie miał - ot wykorzystano pomysł. Cóż, wiem że trzeba je sobie przypomnieć teraz, a filmowi dam 6/10.
ilcattivo13 - 24 Maj 2010, 21:12
| Dunadan napisał/a | | ...Ale jak wspomniałem, faktycznie ciekawiej by było jak by pokazali nieco więcej świata. Niemniej to nie był budżet Mad maxa... |
mam podobne zdanie o "M.A.R.K.13 - Hardware" co ketyow. Tylko nadludzkim wysiłkiem woli powstrzymywałem się od przewijania (a może i nie dałem rady - nie pamiętam). Początek był super (110% klimatu post-apo), ale od momentu , film zrobił się, delikatnie mówiąc, "dziadowski"... A końcówka to już całkiem była kretyńsko-dobijająca. "Filmy" post-apo pana Santiago (nie sądziłem, że kiedykolwiek tak powiem) miały więcej sensu, lepsze efekty specjalne, aktorów i więcej klimatu post-apo. Nawet ten, w którym niedobitki ludzkości walczyły o wydobywany w kopalniach proch strzelniczy i ładowały nim M16 przez lufę, a potem strzelały seriami...
Co do budżetu - obejrzyj sobie "Le dernier combat" Luca Bessona. To jeden z jego pierwszych filmów, ma 500% klimatu post-apo, kapitalną fabułę i świetnych aktorów. I to wszystko, jak na film studencki przystało, przy budżecie, który śmiało można nazwać "głodowym".
edit: dwa błędy w jednej nazwie ten drugi, to był pewnie gratis...
Dunadan - 25 Maj 2010, 05:37
ilcattivo13, albo mamy inne zdanie albo po prostu oglądając ten film oczekiwałeś czegoś innego. Ja tak nei miałem więc film mnie porwał.
Dunadan - 25 Maj 2010, 13:49
PS: jeszcze apropos Hardware - dowiedziałem się ze to tak naprawdę ekranizacja komiksu z serii 2000 AD, w której napisany był m.in. Sędzia Dredd. To ten sam świat
ilcattivo13 - 25 Maj 2010, 20:06
mam nadzieję, że to tylko różnice w guście . BTW, skoro "Hardware" Ci się podobał, to pewnie już "Saturn 3" oglądałeś?
Dunadan - 25 Maj 2010, 21:21
ilcattivo13... porównujesz jedno do drugiego?... Saturn 3 nie widziałem ale trailer mówi chyba sam za siebie... choć jako kuriozum może być ciekawe
ilcattivo13 - 25 Maj 2010, 21:28
najpierw obejrzyj, potem oceniaj Będziesz wiedział, dlaczego "Hardware" mało komu się podoba... I nie oceniaj filmów po samym trailerze, zwłaszcza, że w tamtych czasach jeszcze ich robić nie umieli
|
|
|