To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Blogowanie na ekranie - Rooshoffy blogasek Martvuni

Martva - 4 Października 2008, 15:38

Szukałam dziś maseczek/odżywek firmy Kallos, ale mało intensywnie więc nie znalazłam. A do efektu:
Kasiek napisał/a
włosy są obłędne, gładkie, lśniące, proste...

wystarczy mi Fructis i staranne rozczesanie ;) Fakt że Timotei dawno nie próbowałam, może mu dać szansę? Nie toleruję szamponów po których widać że są do częstego stosowania, sorry, ale nie dam razy myć włosów codziennie, uziemienie na 2,5 godziny jakoś mnie mało bawi.

Masochistycznie poszłyśmy dziś z siostrą na zakupy. Kupiłam spódnicę, dziwną bluzkę i równie dziwną sukienkę (na spółkę).
A wczoraj wygrzebałam z szafy kłąb ciepłych rajstop, czarnych i kolorowych. żółte, turkusowe, oliwkowe, fioletowe, liliowe, kremowe... chyba jeszcze szare dokupię, bo będą mi pasować do jednej spódnicy.

Martva - 5 Października 2008, 13:51

Próbowałam sfocić poncho. Zdjęcia wychodzą albo za ciemne i nieostre, albo prześwietlone i nieostre





Albo jakieś łaciate stworzenia właziły mi w kadr



Albo jakieś różowe zwierzęta kwiczały że im zimno w łapki i chcą na rączki i zgrywać łasiczkę



Normalnie masakra.
Problem mam z ta czerwienią, można do niej niby nosić czerwień i wyglądać jak przedstawiciel straży pożarnej, albo czerń która jest OK, a poza tym? Nie mam pomysłów :( Czerwona szminka jest przegięciem, nie będę tak chodzić. Kot wygląda nieźle, ale przypuszczam że odmówi współpracy. Uh.

Adanedhel - 5 Października 2008, 14:20

To ma być masakra? Nienienie, zdecydowanie nie.
Z czerwienią i czernią sam kombinuję. Taki zestaw zwykle dobrze wygląda. Zresztą czerń dobrze wygląda właściwie ze wszystkim, trzeba napocić się solidnie, żeby sknocić czerń.

MilleniumFalcon - 5 Października 2008, 15:15

Martva napisał/a
Problem mam z ta czerwienią, można do niej niby nosić czerwień i wyglądać jak przedstawiciel straży pożarnej, albo czerń która jest OK, a poza tym?

Brązowy. Beżowy. Szary. Granatowy (patrz przykład takiej jednej czerwonowłosej, w zestawie czerwony+granatowy+czerwony na głowie jeszcze wygląda zabójczo). Zgniła zieleń. Biały ewentualnie, ale łatwo o efekt polskiej flagi.

Martva - 5 Października 2008, 15:33

Adanedhel napisał/a
To ma być masakra? Nienienie, zdecydowanie nie.


No jak nie jak tak?

Adanedhel napisał/a
Zresztą czerń dobrze wygląda właściwie ze wszystkim


Czerń z czernią na przykład jest niezła, a jak sie doda jeszcze jakis czarny akcent to w ogóle full wypas :D

Adanedhel napisał/a
trzeba napocić się solidnie, żeby sknocić czerń.

A to fakt, nie idzie IMHO tylko z brązem i granatem.

MilleniumFalcon napisał/a
Brązowy. Beżowy.


Nie noszę.

MilleniumFalcon napisał/a
Szary.


A widzisz, w sumie nie lubię mieć szarości przy twarzy, ale mam spódnice dwie, dokupię sobie rajstopki i będzie dobrze :)

MilleniumFalcon napisał/a
Granatowy


Chyba nie mam nic granatowego, a kiedys był jednym z moich kolorów...

MilleniumFalcon napisał/a
(patrz przykład takiej jednej czerwonowłosej, w zestawie czerwony+granatowy+czerwony na głowie jeszcze wygląda zabójczo)


Ona w ogóle wygląda zabójczo :)

Cytat
Zgniła zieleń.


O :)

Adanedhel - 5 Października 2008, 16:34

Martva napisał/a
Czerń z czernią na przykład jest niezła, a jak sie doda jeszcze jakis czarny akcent to w ogóle full wypas :D

Widzę, że czujesz bluesa. A jak ma się jeszcze czarną skórę... :twisted:
Martva napisał/a
...nie idzie IMHO tylko z brązem i granatem.

Z brązem nie. Ale granatem? Może wyglądać jak trzeba, czemu nie?

MilleniumFalcon - 5 Października 2008, 16:48

Adanedhel napisał/a
Martva napisał/a
[czarny]...nie idzie IMHO tylko z brązem i granatem.

Z brązem nie. Ale granatem? Może wyglądać jak trzeba, czemu nie?

Z brązem też.

Martva, a może ewentualnie do tej czerwieni inne odcienie czerwieni? Nawet te bardziej w pomarańcz wchodzące. To + Twoje włosy = chodząca złota polska jesień. :)

Martva - 5 Października 2008, 17:08

Adanedhel napisał/a
A jak ma się jeszcze czarną skórę...


No niestety, miałam pewne szansę być pół Sudanką, ale nie wyszło :D

Adanedhel napisał/a
Z brązem nie. Ale granatem? Może wyglądać jak trzeba, czemu nie?


W sumie zależy od odcienia, ale IMHO nie bardzo :) Oczywiście nie tyczy się to dżinsu, dżins jest osobną kategorią.

MilleniumFalcon napisał/a
do tej czerwieni inne odcienie czerwieni? Nawet te bardziej w pomarańcz wchodzące.


Kurczę, myślałam o tym, ale... pasuje mi to w biżuterii, plotę listek czerwono-pomarańczowy z delikatnymi żółtymi akcentami, w ubraniach na kimś też może wyglądać nieźle, ale mam wrażenie że mnie ta czerwień przygasza i przytłacza całkowicie. To nie jest do końca mój odcień. Podstawowa wada lumpeksów: nie można liczyć na inny kolor (lub rozmiar). Kurczę, gdyby było fioletowe albo zielone, nie miałabym problemów z zestawieniem :/ Albo chociaż ciemniejsze, jak czerwone wino.
Widziałam taką czerwień ostatnio zestawioną z fioletem (sukienka i rajstopy), bardzo modne teraz, ale mi zgrzyta.

ilcattivo13 - 5 Października 2008, 17:50

Martva napisał/a
Próbowałam sfocić poncho. Zdjęcia wychodzą albo za ciemne i nieostre, albo prześwietlone i nieostre


tak, ściana znowu jest nieostra ;P:

Martva napisał/a
Problem mam z ta czerwienią, można do niej niby nosić czerwień i wyglądać jak przedstawiciel straży pożarnej, albo czerń która jest OK, a poza tym? Nie mam pomysłów :( ...


Jedyne co mi przychodzi na myśl, to takie olbrzymie, czarne sombrero ze srebrną lamówką :D

Martva napisał/a
... Kot wygląda nieźle, ale przypuszczam że odmówi współpracy. Uh.


spróbuj go przykleić albo lepiej przyszyć :mrgreen:

a w ogóle to zdjęcia nie są złe. Zwierzątka też fajnie wyszły. I tylko ta czerwono-czarna plama co zasłania ścianę :mrgreen:

A tak już prawie zupełnie serio, to się cieszę, że połknąłem swoje zatoki :D

Martva - 5 Października 2008, 18:20

ilcattivo13 napisał/a
A tak już prawie zupełnie serio, to się cieszę, że połknąłem swoje zatoki :D


A właściwie czemu? Wiem że świadomość że poza poncho, spódnicą, bluzką, butami, stanikiem, rajstopami i majtkami jestem zupełnie naga musi strasznie działać na facetów, ale żeby aż tak? ;P:
A prawie zupełnie serio zero dekoltów, żadnych obcisłych spódnic ani nóg na wierzchu - męska, znaczy zatokowa logika jest dla mnie niepojęta.

ilcattivo13 - 5 Października 2008, 18:22

Martva napisał/a
A prawie zupełnie serio zero dekoltów, żadnych obcisłych spódnic ani nóg na wierzchu - męska, znaczy zatokowa logika jest dla mnie niepojęta.


bo my, faceci, nie kierujemy się emocjami, tylko myślimy racjonalnie :D

Kasiek - 5 Października 2008, 19:16

Martva napisał/a
MilleniumFalcon napisał/a:
(patrz przykład takiej jednej czerwonowłosej, w zestawie czerwony+granatowy+czerwony na głowie jeszcze wygląda zabójczo)


Ona w ogóle wygląda zabójczo :)


:shock:

Dziękuję.

A w ogóle, dlaczego ja się potrafię czuć fajnie tylko poza domem? Wchodzę do domu i od razu doła łapię...

Martva - 7 Października 2008, 12:35

Cytat
A w ogóle, dlaczego ja się potrafię czuć fajnie tylko poza domem? Wchodzę do domu i od razu doła łapię...


Wiesz, ja się ostatnio dowiedziałam że mam ładne nogi. A w domu matka i siostry tradycyjnie zrzędzą: 'schudłabyś trochę' 'powinnaś nosić dłuższe spódnice' 'no, te uda masz niestety po mnie' 'O rany, jesteś pewna że chcesz tak wyjść z domu?' :?

Zauważyłam dwa świństwa na twarzy i zastanawiam się czy to kwestia szóstego dnia bez tabletek czy jestem przewrażliwiona.

May - 7 Października 2008, 18:21

Nie siostry tylko siostra, ja sie nie czepiam. Tez jestem za gruba, ale do sredniej brytyjskiej mi jeszcze daleko wiec sie nie przejmuje :wink:
Martva - 7 Października 2008, 18:37

Już nie, ale jak mieszkałaś w pl to się czepiałaś.
Martva - 11 Października 2008, 11:03

Zajrzałam do portfela i odłożyłam do innej przegródki połowę kwoty jaka byłaby mi potrzebna na Falkon. To jeszcze masa czasu, ale może się uda...
Najgorsze jest to, że chyba w ten weekend odbywa się giełda minerałów. Wmawiam sobie że w zeszłym roku była beznadziejna, poza tym daleko i w ogóle, ale i tak nie wiem czy wytrzymam.

May - 11 Października 2008, 13:12

Martva, bardzo dobrze. A teraz jeszcze znajdz stado klientek na blyskotki i sprzedaj ze dwa staniki na allegro i bedziesz miala na Falkon
Martva - 11 Października 2008, 17:23

Jakby to powiedzieć... Jakbym nie znalazła stada klientek, to nie bardzo bym miała co odkładać :roll:
Stanikom zrobiłam natomiast sesję zdjęciową na ryżowych miseczkach i nie wyszły.
I boli mnie gardło.

May - 11 Października 2008, 19:40

Zrob sesje Any aparatem, on ma lepsza jakosc...
A u nas spoznione lato, 20 stopni dzis bylo!!!

Martva - 11 Października 2008, 19:55

U nas też coś koło tego.




Iwan - 11 Października 2008, 19:59

Martva, zrób sesje stanikom na sobie, napewno wyjdzie :D
Martva - 11 Października 2008, 20:06

Eeee, fotografowanie 65E na osobie noszącej 65FF jest nieco... ryzykowne.
Iwan - 11 Października 2008, 20:08

ryzyko daje smak zyciu :wink:
Martva - 11 Października 2008, 20:14

Ale ja chcę sprzedać te staniki, a nie trafić na LB do wątku z niefajnymi aukcjami...
Iwan - 11 Października 2008, 20:18

Martva, ale za to wyświetleń bedziesz miała mnóstwo :D
jewgienij - 12 Października 2008, 23:23

Można już...? :roll:
Ociupinkę chociaż :oops:

Edyta:
Fotka z psiną przepiękna.

Martva - 13 Października 2008, 11:15

jewgienij, co czy już można?
I w imieniu psiny: dziękuję ;)

jewgienij - 13 Października 2008, 16:13

No jak to co?
Sabotowanie Stanikologii Teoretycznej i Stosowanej ;P:
Nieodpowiedzialne i nieprzemyślane komentarze, dyletanckie i szowinistyczne, mające na celu dyskredytację skądinąd słusznej misji :D

Martva - 13 Października 2008, 22:49

Łatwo Ci mówić, masz sporą szansę na zmieszczenie się w Jedyny Słuszny Rozmiar ;P:
Martva - 16 Października 2008, 13:11

Mam tydzień odnajdywania i odświeżania znajomości.
W sobotę odezwał się kumpel mojego wielbiciela z liceum.
Potem sąsiad, którego nie widziałam od lat, bo się wyprowadził - znalazł mnie na forum dzielnicy, potem na naszej-klasie, zostałam zasypana komplementami, dobrze że jestem uodporniona ;)
Wczoraj kolejny sąsiad, obiekt mojego uwielbienia przed laty, mieszkający dwa domy od nas (ale chyba inny tryb życia prowadzimy, bo widujemy się w przelocie raz na kilka miesięcy) podrzucił mnie pod dom jak wracałam z kina.
W domu czekała na mnie wiadomość ggadowa od niegdysiejszego sąsiada z naprzeciwka. Który to pytał co słychać, zaproponował jakieś spotkanie, potem piwo, potem że w sumie to może u niego, i może jakiś film obejrzymy, i zastanówmy się jaki - snucie planów na za dwa tygodnie ze mną (nie wiem co będę robić za dwa dni) jest mało rozsądne. Jeśli się okaże że rzucił go dziewczyna, to nigdzie nie idę. A tak BTW potwornie mnie denerwują ludzie którzy pytają 'jesteś tam jeszcze?' jak nie odpiszę im w ciągu 10 sekund.

Poza tym obejrzałam wczoraj 'Mamma mia' i jestem zachwycona absolutnie. Mogłabym obejrzeć (i posłuchać) jeszcze raz. A to mi się rzadko zdarza jeśli chodzi o filmy.

A we wtorek Tajne Spotkanie biżuteryjek - o efektach zapewne jeszcze napiszę. W każdym razie pokazałam dziewczętom moje comanche z prośbą o konstruktywną krytykę. Krytyka polegała na 'Martva, podaj mi numer konta, bo przymierzyłam te niebieskie i zamierzam w nich wyjść' 'a ja chce takie same' 'a ja chcę takie jak te, ale dłuższe'. Podbudowałam się, zwłaszcza że co innego nosicielki biżuterii, a co innego twórczynie, które jak widzą coś fajnego to dłubią sobie same ;)

Falkon chyba będzie bardziej zależał od mojego zdrowia, a nie sytuacji finansowej. Tfu, tfu, odpukać.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group