Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
ilcattivo13 - 14 Maj 2010, 20:50
| Adon napisał/a | Obejrzałem wczoraj I sell the dead [...] Z czystym sumieniem mogę polecić. |
to już jest nas dwóch
ilcattivo13 - 15 Maj 2010, 20:57
od wczoraj, oglądam sobie po kawałeczku "The Valley of Gwangi". W wielkim skrócie - Dziki Zachód i kowboje kontra prehistoryczne "dyniożarły".
Film jest na YT. Legalnie. Jeśli ktoś się czuje na siłach, to zapraszam. Na razie doszedłem do połowy i jest...
shenra - 16 Maj 2010, 14:04
| Chal-Chenet napisał/a | | Do około 40 minuty bardzo dobry | Ja po 15 minutach nie dałam rady
Hell ride trochę pokręcony, fajny styl, ale za duże przeskoki i luki zrobili. Nieco się koncepcja rozmywa.
feralny por. - 16 Maj 2010, 20:46
Reich - film tak niesamowicie absurdalny, że aż trudno to opisać. Wszystko jest tam od czapy, fabuła, bohaterowie, muzyka, a zwłaszcza kwestie wypowiadane (w zasadzie deklamowane) przez aktorów. Nic do niczego nie pasuje, a wszystko śmiertelnie poważne, cudo po prostu.
Agi - 16 Maj 2010, 20:52
Wczoraj "Co jest grane" wcale nieśmieszna komedia z de Niro i Willisem, która mnie dość mocno rozczarowała, a dziś dla równowago po raz kolejny cudowna para Aktorów Meryl Streep i Clint Eastwood w "Co się zdarzyło w Madison County".
baranek - 16 Maj 2010, 20:54
idealny facet dla mojej dziewczyny - podobno komedia.
złoty środek - taka trochę bardziej rozbudowana reklama 'pomysłu na...'
jak zobaczyłem, że Pazura wrzuca kawałki kurczaka do woreczka, myślę sobie - nie!
a jednak, fragmenty dialogu:
- to było ulubione danie mamy.
- pyszne, jakie soczyste.
Hubert - 17 Maj 2010, 21:40
Może jednak coś z niego będzie?
Memento - 18 Maj 2010, 13:15
Sosna, wkurza mnie takie gadanie.
Hubert - 18 Maj 2010, 14:14
Gdyż?
Ja się co do Indy'ego nie do końca zgadzam, ale imo aktor ma prawo do wyrażania opinii nt. czegoś, w czym brał udział. A po drugie plus za samokrytycyzm.
Dunadan - 18 Maj 2010, 15:13
Sosnechristo ale samokrytykował się Ford a nie ten młody... jak mu tam
Memento - 18 Maj 2010, 16:32
| Sosnechristo napisał/a | | Gdyż? |
Nie wkurza mnie gadanie młodego, że film kiepski i te pe, ale Twoje 'może coś z niego będzie'. Gdyż po prostu mnie wkurza i już. To, że zagrał w blockbusterach ze szczątkową fabułą nie znaczy, że jest/będzie złym aktorem.
Hubert - 18 Maj 2010, 17:35
Och. Wiesz, widziałem go w dwóch-trzech produkcjach, gdzie był ledwie nieprzeszkadzającym gadżetem, dodatkiem do głównej zabawki (archeologa, wielkich robotów, whatever). W blockbusterach, jak nazwałeś te filmy, dobry aktor potrafi zrobić ze swojej roli perełkę. To pozwala mi na takie wkurzające gadanie.
Dunadan, detal
Memento - 18 Maj 2010, 19:31
Blah blah, marudzisz. ;P
Hubert - 18 Maj 2010, 20:23
Memuś, Tyś zaczął.
Memento - 18 Maj 2010, 20:48
Nie Sosnuś, ja nie marudzę, ja się wkurzam na marudzenie. To dwie całkowicie różnie rzeczy. A tak w ogóle - patrz: podpis. ;P
Fidel-F2 - 18 Maj 2010, 21:11
idźcie gdzieś
Agi - 18 Maj 2010, 21:18
Memento, Sosnechristo, schowajcie łopatki, bo pozabieram.
Hubert - 18 Maj 2010, 21:34
Pani psor, ale to on... ała, moje ucho
Co powiem, to źle. I gdzie tu sprawiedliwość?
Jeszcze tylko jedno odpysknięcie i już się zamykam.
| Memento napisał/a | | A tak w ogóle - patrz: podpis. ;P |
Doprawdy, wygodne, gdy komuś brakuje argumentów.
I ja już nie poruszam tego tematu.
Matrim - 18 Maj 2010, 23:59
Obejrzałem w końcu Avatara i nie mogę zrozumieć, czym się pół świata zachwyca? Niech mu będzie - wizualnie niezły, technicznie nienaganny, ale reszta? Płytkie to to, schematyczne, zgrane i patetyczne. A na dokładkę (nowość w kinie ostatnich lat) wojująco-ekologiczne. To tylko taki duży pokaz możliwości technik komputerowych, sztuka dla sztuki.
No chyba, że ja jakiś nieobyty jestem
Dunadan - 19 Maj 2010, 06:34
Matrim, widzę ze kompletnie nie dostrzegłeś genialnej wręcz oprawy fantastycznej a jest to niby forum miłośników fantastyki
dzejes - 19 Maj 2010, 07:31
| Matrim napisał/a | Obejrzałem w końcu Star Wars i nie mogę zrozumieć, czym się pół świata zachwyca? Niech im będzie - wizualnie niezłe, technicznie nienaganne, ale reszta? Płytkie to to, schematyczne, zgrane i patetyczne. A na dokładkę (nowość w kinie ostatnich lat) wojująco-ekologiczne. To tylko taki duży pokaz możliwości technik komputerowych, sztuka dla sztuki.
|
Matrim - 19 Maj 2010, 09:27
Dunadanie, przecież napisałem, że: , ale do genialności to mu jeszcze daleko. Poza tym, gdy ktoś mi łopatą swoje idee ładuje do głowy, to mu i oprawa nie pomoże To, że jest to forum miłośników fantastyki oraz to, że za takiego się uważam, nie zmusza mnie, bym wychwalał Avatara pod niebiosa. Bo fabularnie to to mocno przeciętne.
dzejes, ty mi tu herezji nie wciskaj, co?
dzejes - 19 Maj 2010, 10:09
Noaleprzecież fszystko pasuje!
Matrim - 19 Maj 2010, 10:23
dzejes, ale trzydzieści lat nie pasowało I galeria postaci też trochę bogatsza
Ozzborn - 19 Maj 2010, 10:44
Obejrzałem wczoraj końcówkę Zemsty Shitów i powiem wam, że chyba za dużo przebywam z moim tatą, bo strasznie mnie uwierało to latanie w zwykłym ubraniu metr na morzem lawy i te młynki mieczami świetlnymi. Matko Bosko ja gdybym tyle razy miał się obrócić wokół własnej osi co Obi Wan to bym się chyba zerzygał... o kosie w plecy, którą bym sto razy dostał nie wspominam. A już wybuchnąłem śmiechem jak w pewnym momencie stanęli blisko naprzeciw siebie i obaj zakręcili po kilka młynków po bokach nawet się nie dotykając Ja wiem, że to ma ładnie wyglądać, ale odrobina realizmu by nie zaszkodziła.
dalambert - 19 Maj 2010, 10:47
Ozzborn, święte słowa- swietlne miecze walące z nienacka i rączka fruwa - to był pomysł i szok.
A te cyrkowe wiatraczki to nuda i kit jak cholera
Matrim - 19 Maj 2010, 10:55
Ozzborn, bo nowa trylogia to dziadostwo
Chal-Chenet - 19 Maj 2010, 12:23
Ale jedna scena rekompensuje, że to wszytko nakręcili. Walka na miecze Obi-Wana i Qui-Gona z Darthem Maulem. Jak dla mnie czysta poezja. I może też trochę się nakręcili, ale w jakim stylu!
Stormbringer - 19 Maj 2010, 14:02
Jak dla mnie "Mroczne widmo" może się składać tylko z tej sceny. Byłaby z tego świetna krótkometrażówka.
ketyow - 19 Maj 2010, 14:08
Jay i Cichy Bob kontratakują - debilny porąbany film. Ale mnie ubawił i się podobał
|
|
|