Mechaniczna pomarańcza [film] - Ostatnio oglądane filmy
Dunadan - 22 Kwietnia 2010, 22:44
Kick-ass,
jestem w niejakim szoku... dawno nie oglądałem tak... hm, dziwnego filmu. Mogę go jedynie porównać do Watchmen'a. Obydwa filmy są w sumie karykaturami historii o superbohaterach, tak bardzo ostatnio popularnych. Obydwa filmy są miejscami śmieszne miejscami szokują ale Kick-Ass... no, tam posunęli się jeszcze dalej. Film jest niezwykle bezpośredni i dosłowny, BARDZO brutalny i są tam sceny które dla wielu mogły być silnym tabu. Dziwi mnie brak jakiegokolwiek szumu wokół tego filmu ( mówię o np. państwach arabskich, Australii itp. )... nie chcę za bardzo spoilować ale powiem, że nie wiedziałem kiedy mam się śmiać a kiedy nie, bo zabawne sceny w mgnieniu oka przeradzały się w mało przyjemne i mocno niesmaczne.
Ale takie ten film ma być... autorzy fajnie pokazują jak zabawa przeradza się w coś bardzo na serio, bardzo prawdziwego i mało kiedy miłego. Samo życie.
Ogólnie jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, a to wiele bo ostatnio jednak ciężko mnie zaskoczyć. Zaskoczył mnie Watchmen, a teraz Kick-Ass. Polecam wszystkim w sumie, poza osobami nie lubiącymi scen przemocy ( w tym wobec dzieci ) ale takie to juz jest kino ostatnio - takie naturalistyczne można powiedzieć. Bardzo mocne kino.
Stormbringer, nie bardzo rozumiem jak możesz nazwać ten film śmiesznym i zabawnym on dla mnie taki nie był... tak samo nie jarzę ludzi śmiejących mi się za plecami, kiedy główny bohater dostał "kosę" pod żebro
PS: w filmie jest rewelacyjna muzyka! naprawdę byłem pod wrażeniem, choć niektóre motywy wydaje mi się ze już gdzieś słyszałem...
hijo - 22 Kwietnia 2010, 23:11
Właśnie obejrzałem inwazję...i nie wiem co o tym filmie myśleć. Fabuła wyrwana z kontekstu. Coś jakby I am legend w wersji soft ale bez wyjaśnień, zawiązania fabuły i większego sensu.
ilcattivo13 - 23 Kwietnia 2010, 19:08
"Masters of the Universe" - ło matko... Gdyby to był nowy film, to dałbym -15423/10. Ale że to dla mnie i moich kumpli był HIT'88, to daję 3/10. Mam szczerą nadzieję, że "Grayskull: Masters of the Universe" będzie sensowniejszy...
A tak w ogóle, ciekawe co za bałwan, w serialu animowanym, przetłumaczył "I have the power!" jako "Mocy przybywaj!"? Teraz mi to się "gryzie" z tym, co było w filmie ("Moc jest moja!")
Zgaga - 24 Kwietnia 2010, 07:30
Ciesz się, że nie zgwiezdnowojnił i nie przetłumaczył: Niech moc będzie z wami!
Duke - 24 Kwietnia 2010, 11:45
D.O.A jest coś perwesyjnie przyjemnego dla mnie jako faceta patrzec na te skapo ubrane laseczki lejące się po slicznych pyszczkach Film jak film do oglądnięcia i głupkowato pousmiechania się, plus dyskusja z żoną która się komu bardzie podoba
feralny por. - 24 Kwietnia 2010, 17:53
American Beauty - rozbraja mnie ten film za każdym razem jak go oglądam. Sceny rzucania pracy są po prostu genialne. Kłótnie z żoną niewiele gorsze. Przemiana głównego bohatera z "trybika wielkiej absurdalnej machiny" w człowieka, który zwyczajnie żyje i cieszy się z tego życia, to jedna z najsympatyczniejszych rzeczy jakie w kinie widziałem. Bardzo lubię ten film.
dzejes - 24 Kwietnia 2010, 17:57
Uważam ten film za jeden z naj...
Pytanie mam tylko - nie byłeś rozczarowany końcówką?
feralny por. - 24 Kwietnia 2010, 18:02
Przyznam, że trochę mnie to zaskoczyło, ale rozczarowany, nie.
Memento - 25 Kwietnia 2010, 16:08
The Boondock Saints II: All Saints Day
Pierwsza część jest głośnym i hałaśliwym, jajcarskim i chwilami nieco smutnym filmem, i ogląda się to znakomicie. I dokładnie taka sama jest druga część - zgrywa goni zgrywę, co chwilę pif-paf tra-tata-ta przeplatane momentami refleksji, czy monologami agentki specjalnej Bloom (genialna w tej roli Julie Benz). Ktoś na forum - Dunadan albo Sosnechristo - smędził że druga część The Boondock Saints będzie jak kręcenie sequela Pulp Fiction. Absolutnie nic z tych rzeczy i w ogóle co to za retarded idea. Film super i bomba, a kto nie widział ten fujara. 666/10.
Dunadan - 25 Kwietnia 2010, 16:52
Memento, nie nie, ja nie smęciłem ale wspominałem chyba że nie tak fajna jak "jedynka" ale niezła.
mad - 25 Kwietnia 2010, 17:36
| ketyow napisał/a | | Faceci w czerni 2. Przeciętniactwo, kiedyś może mi się bardziej podobało, a może to jedynka... |
Dokładnie! Niedawno oglądałem po raz drugi (po wielu latach) i upewniłem sie tylko, że to średniactwo wręcz wzorcowe. A jedynka była powiewem świeżości, obrazem bardzo oryginalnym.
Memento - 25 Kwietnia 2010, 18:50
| Dunadan napisał/a | Memento, nie nie, ja nie smęciłem ale wspominałem chyba że nie tak fajna jak jedynka ale niezła. |
Jop, to chyba mje o to lotoło.
W koooooooooooooooońcu pojawił się w sieci dvdrip Lovecraft: Fear Of The Unknown. Obejrzałem i w sumie całkiem fajny dokument. Irytował mnie tylko bełkoczący nieco Ramsey Campbell. Angielski akcent sux.
Agi - 25 Kwietnia 2010, 19:27
Oglądałam dziś Solaris (jakoś się wcześniej nie udało), ale jak na ekranizację Lema mocno średnio to wyszło.
merula - 25 Kwietnia 2010, 19:28
kolejny raz z przyjemnością Jesus Christ Superstar. Wszystko przez Ozziego
ilcattivo13 - 25 Kwietnia 2010, 19:49
"Tokyo Gore Police" - nie sądziłem, ze kiedykolwiek to powiem - filmy z Tromy, to kino ambitne... W porównaniu z TGP na pewno. Trailer (wrzucany kiedyś w sąsiednim wątku) może i był fajny, ale film to kompletne zero... 0/10
Chal-Chenet - 25 Kwietnia 2010, 20:40
| Cytat | | Oglądałam dziś Solaris (jakoś się wcześniej nie udało), ale jak na ekranizację Lema mocno średnio to wyszło. |
A jak nie na ekranizację, tylko jak na film sam w sobie?
Virgo C. - 25 Kwietnia 2010, 20:44
| ilcattivo13 napisał/a | | Trailer (wrzucany kiedyś w sąsiednim wątku) może i był fajny, ale film to kompletne zero |
Z ciekawości obejrzałem, nie był fajny
Władcy wszechświata
Nie było aż tak tragiczne jak się spodziewałem. Owszem, walki na miecze pozostawiają wiele do życzenia (ale pierwszy Nieśmiertelny też cierpi na tą przypadłość), a patrzenie na Dolpha w samych gaciach to wyzwanie dla oczu. Jednak oglądało się przyjemnie
Dunadan - 25 Kwietnia 2010, 20:45
Filmowe Solaris ma jedną wadę - brak głównego bohatera
ilcattivo13 - 25 Kwietnia 2010, 20:47
Virgo - zdecydowanie musisz na jakiś czas odstawić Tromę Strasznie Ci perspektywę wykręca
Agi - 25 Kwietnia 2010, 21:09
| Chal-Chenet napisał/a | Cytat:
Oglądałam dziś Solaris (jakoś się wcześniej nie udało), ale jak na ekranizację Lema mocno średnio to wyszło.
A jak nie na ekranizację, tylko jak na film sam w sobie? |
Też takie sobie, nawet przysnęłam troszkę.
ketyow - 25 Kwietnia 2010, 23:39
Wywiad z wampirem. Podobał mi się, co tu dużo mówić, dobry film. 8,5/10
Oldboy, polecony mi przez kumpla, który co do kina ma wyższe wymagania niż ja na pewno. Niezły, aczkolwiek nic więcej. Popieprzony, to słowo dobrze oddaje ten film. Z jednej strony lubię filmy "schizujące", ale ten jednak nie był dziełem w temacie. 7/10
shenra - 26 Kwietnia 2010, 05:30
Oldboy był genialny.
Duke - 26 Kwietnia 2010, 07:22
Cała trylogia o zemście była genialna. Oldboy to druga część. Odkąd obejzałem ten film cztery pory roku Vivaldiego kojazą mi się tylko z jednym
Ziuta - 26 Kwietnia 2010, 08:14
| Agi napisał/a | | Oglądałam dziś Solaris |
| Dunadan napisał/a | | Filmowe Solaris |
Ale które? Bo były aż 3 Solarisy.
Dunadan - 26 Kwietnia 2010, 10:14
Ziuta, wiem tylko o dwóch... Tarkowskiego PRÓBOWAŁEM obejrzeć, obejrzałem Soderberga... w obydwu nie było Oceanu dla mnie podstawy Solaris... trochę tak bez sensu ale co zrobić.
Tak czy inaczej - jest jeszcze jakieś Solaris?
Witchma - 26 Kwietnia 2010, 11:11
No właśnie, też o trzecim nie słyszałam.
Agi - 26 Kwietnia 2010, 11:45
| Ziuta napisał/a | Agi napisał/a:
Oglądałam dziś Solaris
Dunadan napisał/a:
Filmowe Solaris
Ale które? Bo były aż 3 Solarisy. |
To , z Clooney'em w reżyserii Stevena Soderbergha
Kruk Siwy - 26 Kwietnia 2010, 11:48
Jeden Tarkowskiego,. Drugi Soderbergha a trzeci? Bo mnie też ta trójca w pomieszanie wprowadziła.
Adon - 26 Kwietnia 2010, 13:39
| Memento napisał/a |
W koooooooooooooooońcu pojawił się w sieci dvdrip Lovecraft: Fear Of The Unknown. Obejrzałem i w sumie całkiem fajny dokument. Irytował mnie tylko bełkoczący nieco Ramsey Campbell. Angielski akcent sux. |
Nieładnie piracić. Irytował Cię angielski akcent? Wolisz texański? A może chciałbyś szkocki?
Swoją drogą przymierzam się do tego filmu od długiego czasu. Muszę w końcu obejrzeć.
Stormbringer - 26 Kwietnia 2010, 14:17
| Dunadan napisał/a | Kick-ass,
Stormbringer, nie bardzo rozumiem jak możesz nazwać ten film śmiesznym i zabawnym on dla mnie taki nie był... tak samo nie jarzę ludzi śmiejących mi się za plecami, kiedy główny bohater dostał kosę pod żebro |
Kosa pod zebro akurat smieszna nie byla (i nie miala byc), ale jak dla mnie ten film JEST miejscami bardzo zabawny. Owszem, jest to mocny, smoliscie czarny lub wrecz ryzykowny humor, niemniej jednak smialem sie na Kick-Assie nie raz. Zreszta jak tu sie nie smiac, skoro przez wiekszosc filmu puszcza sie do widza oko, ze to tak naprawde zabawa konwencja? To troche jak np. z pierwszym "Kill Billem" Tarantino. Owszem, jest krwawa jatka, ale podana w taki sposob, ze na kilometr czuc brak powagi.
Natomiast co do muzyki, to nic dziwnego, ze brzmiala znajomo, skoro wykorzystano tam chocby fragmenty soundtrackow do "Za kilka dolarow wiecej" czy "W strone slonca".
(wybaczcie brak polskich znakow, to juz nie potrwa dlugo)
|
|
|